wolność po śmierci.

IP: *.elpos.net 28.08.07, 23:18
www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?
AID=/20070828/AKTUALNOSCI/70828036
    • Gość: azp11 Re: wolność po śmierci. IP: *.elpos.net 28.08.07, 23:40
      Rozdziela mi się link na część aktywną i nieaktywną.

      "... spryskują je płynem owadobójczym, po czym wrzucają szerszenie
      do worka i wywożą w ustronne miejsce, gdzie wypuszczają na wolność"
      • stefan.bialystok Re: wolność po śmierci. 29.08.07, 10:42
        Gość portalu: azp11 napisał(a):

        > Rozdziela mi się link na część aktywną i nieaktywną.
        >
        > "... spryskują je płynem owadobójczym, po czym wrzucają szerszenie
        > do worka i wywożą w ustronne miejsce, gdzie wypuszczają na wolność"
        Już o poziomie białostockiego dziennikarstwa rozmawiamy w innym temacie.
        • Gość: dd Uczył marcin marcina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.07, 11:01
          ten środek owadobójczy działa jak narkoza w przypadku operacji.
          Szerszeni nie uśmierca się, ponieważ są gatunkiem prawnie chronionym
          tylko działa tak, jak opisał dziennikarz, który najwyraźniej
          przeliczył się z możliwościami niektórych czytelników
          • Gość: azp11 Re: Uczył marcin marcina IP: *.elpos.net 29.08.07, 12:25
            Ładnie tak kłamać?
            • bromden1 Re: Uczył marcin marcina 29.08.07, 12:36
              gatunki szerszeni zostały zdjęte z listy gatunków chronionych
              jeszcze bodaj w 1997. natomiast prawdą jest, że się je zwykle
              podtruwa i wywozi a nie zabija.
              osiągnęliście więc remis
          • Gość: azp11 Re: Uczył marcin marcina IP: *.elpos.net 29.08.07, 19:32
            Dd napisał:
            ten środek owadobójczy działa jak narkoza w przypadku operacji
            ______________
            Czy sugerujesz, że do narkozy podczas operacji używa się środków
            ludobójczych?
            • Gość: dd Re: Uczył marcin marcina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.07, 20:42
              to kwestia dawki
              • Gość: idzikczortu Re: Uczył marcin marcina IP: *.sub-75-195-230.myvzw.com 29.08.07, 21:15
                Dawka?
                A jaka dawka na czkawke?
                ........................
                P.S.
                Ja tam osobiscie nie naleze do najwiekszych pasjonatow sprawy ogluszania
                szerszeni ale skoro "Azp" przytoczyl uzyta nazwe: "Plyn owadobojczy" no to z
                samej definicji nazwy wynika czemu ma ten plyn sluzyc. Wybic, wytruc do cna. I
                tak dla porzadku; slusznym jest wiec tu leciutki pstryczek w strone redaktora:
                Uwazaj co piszesz! Redaktorzy pism codziennych sa niestety najwiekszymi
                zamulaczami umyslow.
                • Gość: dd Re: Uczył marcin marcina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.07, 21:53
                  przedawkuj narkozę to się przekonasz. a tak w ogóle (żeby być
                  dokładnym) to dziennikarz pisał nieprawdę o środkach owadobójczych,
                  ponieważ strażacy używają do unieszkodliwania szerszeni czegoś
                  innego (poczytaj w dzisiejszej gazecie.pl)
                  • Gość: azp11 Re: Uczył marcin marcina IP: *.elpos.net 29.08.07, 21:56
                    Pisał nieprawdę?
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=68170438&a=68186086
                    • Gość: dd Re: Uczył marcin marcina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.07, 22:01
                      sprawdziłem dokładnie jak się postępuje i wyjaśniam. zachowuję się
                      po prostu uczciwie. myliłem się w tamtym poście. jarzysz? po to
                      napisałem kolejny post. ale ty cały wątek oparłeś na wątpliwej
                      przesłance i teraz wychodzisz z siebie, bo nie umiesz się przyznać
                      do błędu i to jest przyjmowana standardowo przez ciebie forma
                      obrony. próba ośmieszenia i poniżenia adwersarza. a jak tam etos
                      conrada? doczytałeś się w końcu co to takiego?
                      • Gość: azp11 Re: Uczył marcin marcina IP: *.elpos.net 29.08.07, 22:06
                        No tak, ja myliłem się w tamtym poście, a ty przyznajesz się do
                        błędu. I jeszcze ten etos Conrada...
                        • Gość: dd Re: Uczył marcin marcina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.07, 23:35
                          czyli się nie doczytałeś
                        • Gość: dd Masz poczytaj sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.07, 23:38
                          fundacja.hg.pl/teksty/czytelnia/11-Polski%20etos3.pdf
                          jeśli się ktoś uważa za patriotę ma OBOWIĄZEK wiedzieć pewne rzeczy.
                          a ty z tego etosu sobie kpiłeś swego czasu. zobacz z czego
                          • Gość: dd Re: Masz poczytaj sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.07, 23:42
                            zwróć uwagę jakiego autora wybrałem i jaką uczelnię. specjalnie to
                            zrobiłem, żebyś nie sądził, że ten etos to jakieś masońskie i
                            żydowskie wymysły i prowokacje
                          • Gość: azp11 Re: Masz poczytaj sobie IP: *.elpos.net 30.08.07, 20:24
                            Ten tekst dowodzi tylko tego, o czym wcześniej pisałem: Conrad, w
                            przeciwieństwie do swego wujka, nie poświęcał sprawie Polski wiele
                            uwagi. Nie zmienia to jednak faktu, że po polaniu szerszeni środkiem
                            owadobójczym mogą one nie być zainteresowane wypuszczaniem ich na
                            wolność.
                            • Gość: dd Re: Masz poczytaj sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.07, 20:54
                              mylisz kategorie, azp. nie rozmawiamy tu o biografii conrada, lecz o
                              pewnym ziorze imperatywów etycznych, które noszą nazwę etosu
                              conrada, gdyż to conrad nazwał je po imieniu i ten zespół
                              imperatywów był podstawą postawy żołnierzy ak i powstańców
                              warszawskich (tych świadomych etycznie), a po II wojnie śwatowej
                              był szeroko dyskutowany. odpowiedziałeś mi na zasadzie, że "żeromski
                              nie może nic pisać o karłach, bo sam był wysoki". celowo zmieniasz
                              perspektywę i wyczytujesz z tekstów tylko to, co ci jest wygodnie
                              wyczytać. to dobry sposób na zachowanie dobrego samopoczucia, lecz
                              tylko to
                              • Gość: azp11 Re: Masz poczytaj sobie IP: *.elpos.net 30.08.07, 21:18
                                Nie rozumiesz Dd. Ja odniosłem się do tekstu, który mi
                                podlinkowałeś. Tam nie było nic napisane o zasadniczym wpływie etosu
                                Conrada na postawy powstańców. A tego dotyczył nasz dawny spór.
                                Nadal jednak nie rozumiem, dlaczego o tym mamy dyskutować w wątku
                                szerszeniowym.
                                • Gość: dd Re: Masz poczytaj sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.07, 21:23
                                  jak zwykle próbujesz odwrócić kota ogonem i wymigać się od
                                  odpowiedzi. masz rację. dyskusja z tobą na temat etosu conrada nie
                                  ma sensu. jednak ani w tym wątku, ani w żadnym innym. tym bardziej,
                                  że najwyraźniej nie masz pojęcia, jak powiązać ten tekst z etosem ak
                                  i postanowiłeś po swojemu odbić piłeczkę. bez odbioru
                                  • Gość: dd Re: Masz poczytaj sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.07, 21:25
                                    jesteś idealny w nihilistycznych gierkach słownych, ale mimo, że
                                    używasz wielu patriotycznych frazesów to poza te frazesy widocznie
                                    wyjść w stanie nie jesteś. dlatego pozostaje ci tylko ironizowanie.
                                    baw się dalej sam. dobranoc
                                    • Gość: azp11 Re: Masz poczytaj sobie IP: *.elpos.net 30.08.07, 21:30
                                      Staram się trzymać meritum sprawy, w przeciwieństwie do ciebie. Już
                                      w sprawę szerszeni wplątałeś nawet patriotyczne frazesy. Dzięki, że
                                      kończysz tę dyskusję.
                  • Gość: dd Re: Uczył marcin marcina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.07, 21:57
                    jako ciekawostkę dodam jeszcze, że zgodnie z polskim prawem NIE
                    WOLNO niszczyć gniazd szerszeni, ale należy przenieść szerszenie w
                    inne miejsce, gdzie już sobie poradzą, co robić dalej
                    • Gość: azp11 Re: Uczył marcin marcina IP: *.elpos.net 29.08.07, 22:37
                      Jeżeli możesz, to podlinkuj tę ciekawostkę.
                      • Gość: dd Re: Uczył marcin marcina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.07, 23:34
                        zadzwoń pod 998 to może ci wytłumaczą skoro nie wierzysz mi na
                        słowo. po prostu kiedyś szerszeń był gatunkiem chronionym. spadł z
                        tej listy (o czym zresztą nie wiedziałem, w książce, którą mam w
                        sojej bibliotece nadal jest opisywany jako gatunek chroniony), ale
                        procedury się nie zmieniły. szerszeń jest zresztą gatunkiem dziwnie
                        opisywanym. raz jest traktowany jak szkodnik (niszczy roje pszczół)
                        innym razem jako owad pożyteczny, ponieważ poluje na niektóre
                        szkodliwe owady. będziesz musiał uwierzyć mi na słowo. nie mam ani
                        ochoty ani zamiaru grzebać po internecie, żeby cię przekonywać
                • bromden1 W kwestii dawki idzikczortu 30.08.07, 09:20
                  1. na czkawkę dobra jest szklanka wody pita na bezdechu (choć nie
                  ma 100% skuteczności)
                  2. w kwestii śmiertlenej dawki narkozy najlepiej zapytaj w tych
                  stanach usa, gdzie jeszcze wykonuje się karę śmierci
                  • Gość: azp11 Re: W kwestii dawki idzikczortu IP: *.elpos.net 30.08.07, 20:04
                    Podane dożylnie powietrze też może spowodować śmierć. Wiele
                    leków "odpowiednio" przedawkowanych również może zabić. Nie jest to
                    jednak powód, by uznawać je za środki ludobójcze.
                    • bromden1 Re: W kwestii dawki idzikczortu 30.08.07, 20:26
                      ale mowa nie była o powietrzu tylko o środkach używanych w narkozie,
                      więc nie odwracaj kota ogonem, bo na takiej zasadzie wszystko ze
                      wszystkim można połączyć i wszystko od wszystkiego odłączyć.
                      uśmiercają także niektóre grzyby. to może więc teraz o grzybach
                      porozmawiamy? lubisz grzybobranie? bo ja bardzo
                      • Gość: azp11 Re: W kwestii dawki idzikczortu IP: *.elpos.net 30.08.07, 21:11
                        Domyślam się, że nie wiesz jaki był to preparat, a tłumaczysz nam
                        jego działanie. Jeżeli jednak masz jakieś informacje na ten temat,
                        to podziel się nimi z nami.
                        W moim przekonaniu polanie owada płynem owadobójczym "wyzwala" go
                        bez potrzeby wywożenia do lasu.
                        Swoją drogą, szerszenie które zagnieździły się u mnie na działce (w
                        domku, na stryszku), wypłoszyłem preparatem przeciw komarom i
                        kleszczom. Po prostu odleciały. Owady te (jako takie) mi nie
                        przeszkadzały, ale strasznie zanieczyszczają miejsce pod gniazdem,
                        co wiąże się z wymiernymi stratami materialnymi.
                        • bromden1 Re: W kwestii dawki idzikczortu 30.08.07, 21:43
                          niepotrzebnie marnowałeś ten preparat. w twoim przypadku
                          wystarczyło, że się odezwałeś
                          • Gość: azp11 Re: W kwestii dawki idzikczortu IP: *.elpos.net 30.08.07, 21:48
                            Kończył się okres ważności. Nic nie traciłem. Sądzę jednak, że
                            jeżeli ciebie nie odstraszam na forum, to i szerszeni dobrym słowem
                            bym nie wyprosił. Chyba że użyłbym twojej złośliwej retoryki, ale
                            jako ekolog nie moge sobie na to pozwolić.
                            • bromden1 Re: W kwestii dawki idzikczortu 30.08.07, 22:01
                              wystarczyłoby, żebyś użył swojej:)
                              a propos ekologii: jesteś ekologiem z zawodu, że niedyskretnie
                              zapytam, czy z zamiłowania?
                              • bromden1 Re: W kwestii dawki idzikczortu 30.08.07, 22:08
                                a co do szerszeni. ja miałem szerszenie w domu, ale nie odważyłem
                                się z nimi samodzielnie walczyć. przyjechali strażacy, użyli płynu
                                owadobójczego, nazwy nie pamiętam, po czym załadowali je do worka i
                                wywieźli je do lasu. na moje pytanie, po co je chcą wywieźć
                                odpowiedzieli mi lekko zdziwieni, że gdyby je zostawili gdziekolwiek
                                po dwóch godzinach rój zacząłby atakować co popadnie. myślę więc, że
                                te "miłe" stworzenia fruwają teraz na wolności po puszczy
                                knyszyńskiej. życzę im pomyślnycyh lotów i tego, by u mnie nie
                                lądowały już nigdy więcej
                                • Gość: azp11 Re: W kwestii dawki idzikczortu IP: *.elpos.net 31.08.07, 23:49
                                  Jeżeli był to płyn owadobójczy, to już nie wylądują.
                                  • bromden1 Re: W kwestii dawki idzikczortu 01.09.07, 10:22
                                    w tym miejscu dyskusja się zapętliła, ponieważ musiałym powtórzyć
                                    za "dd", że to kwestia dawki. ależ wy obaj z "dd" uparci jesteście.
                                    ja bywam upierdliwy, ale wam dwóm nikt nie dorówna. choćby te
                                    szerszenie przyleciały na tą twoją działkę i jakimś cudem umiały
                                    przemówić i któryś by powiedział, że to na pewno one, i jeszcze cię
                                    użądlił, żebyś się przekonał, że żyje, ty powiedziałbyś "nie możesz
                                    latać, bo zostałeś potraktowany płynem owadobójczym". czekam teraz
                                    na wątek o śmiertelnych ofiarach zabójczego (uwaga, zabójczego) żartu
                                    • Gość: azp11 Re: W kwestii dawki idzikczortu IP: *.elpos.net 01.09.07, 20:00
                                      Tylko nie mylić z ludobójczym żartem!
                                      • bromden1 Re: W kwestii dawki idzikczortu 01.09.07, 22:55
                                        Ani z owadobójczym rzecz jasna
              • stefan.bialystok Re: Uczył marcin marcina 29.08.07, 21:31
                www.google.pl/search?hl=pl&q=Szerszenie+%C5%9Brodek+owadob%C3%B3jczy&btnG=Szukaj+w+Google&lr=lang_pl
              • Gość: azp11 Re: Uczył marcin marcina IP: *.elpos.net 29.08.07, 21:47
                Doceniam twój dowcip.
                • Gość: dd Re: Uczył marcin marcina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.07, 21:51
                  w przeciwnieństwie do twojego nie miał na celu poniżenia adwersarza
                  • Gość: azp11 Re: Uczył marcin marcina IP: *.elpos.net 29.08.07, 22:07
                    Z tym poniżaniem to chyba żartujesz, hm?
                    • Gość: dd Re: Uczył marcin marcina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.07, 23:30
                      nie
                • bromden1 Dowcip? 30.08.07, 09:18
                  obejrzyj "Dead man walking" Tima Robinsa a zobaczysz na własne oczy
                  ludobójcze zastosowanie środków używanych do narkozy
                  • drzazgarz Re: Dowcip? 01.09.07, 23:01
                    Nawet zwykła sól kuchenna przedawkowana może zabić. Wiedzą o tym wszyscy i
                    dlatego rozbitkowe nie piją wody morskiej.

                    Bromden wielce mnie ubawił. Niby dorosły człowiek a uwierzył w tak prymitywny
                    bajer strażaków. Jak to wygląda w praktyce? Poczytajmy ich wypowiedzi:

                    "Wtedy robimy małą dziurkę w kokonie, do środka wpuszczamy CZARNY RAJD
                    (specjalny na szerszenie, nie jakiś tam muchozol). Ma zwarty strumień bardzo
                    dobry gdy gniazdo jest w ciasnej przestrzeni i nie ma do niego dostępu. Siebie
                    głównie rękawice i głowę spryskujemy innym środkiem i strumieniu rozproszonym.
                    No i zaczyna sie wydłubywanie gniazda jakimś prętem, odcinanie po kawałku i
                    chowanie do worka. Do wora również wpuszcza sie środek owadobójczy. Często taka
                    operacja trwa od półgodziny do godziny i zużywamy przynajmniej dwa szpraje. Bywa
                    że gniazdo nie mieści sie do jednego 80 litr. worka na śmieci. Pewność że
                    gniazdo nie zostanie odbudowane mamy tylko gdy usuniemy królową. Worek z
                    resztkami gniazda trafia do kontenera na śmieci w jednostce. Ze środków na owady
                    polecam też BROS.'

                    forum.ratownictwo.org.pl/topic.php?id=91
    • Gość: tt Re: wolność po śmierci. IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 01.09.07, 21:41
      hehe choc nie wiem czy to smieszne czy zalosne jak z prostego tematu
      z ktorego wynika ze albo dziennikarz uzyl zlego slowa opisujacego
      preparat albo jednak wygadal jak to jest naprawde zalatwiane
      zrobione wielkie ale piszac o etosach i czepiajac sie innych.
      Problem w tym ze srodek owadobojczy jest owadobojczy! Jesli jest
      rozpryskiwany to jak ktos kontroluje jaka dawka zostala zaaplikowana
      na szerszenie i czy to juz nie smiertelna? czy ktos napisal ze
      pryskanie przez 2 min. nie usmierca ich? Cos co jest cosbojcze...
      jest zabojcze z natury a cos co ma usypiac czy otumaniac usypia.
      Kwestia stosowania odpowiednich preparatow... badz slow przez
      dziennikarza. Inaczej wszystko moze byc zabojcze od wspomnianego
      powietrza do innych rzeczy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja