Dodaj do ulubionych

Mandaty za chodzenie po sciezkach rowerowych

11.07.03, 08:08
Kilka cytato z artykulu z GW z Plocka.

"Kodeks ruchu drogowego zabrania pieszym wstępu na ścieżkę rowerową. Wyjątek
robi tylko dla niepełnosprawnych."
...
"Za spacerki po ścieżkach rowerowych kodeks przewiduje mandat - od 20 do 500
zł."

"... wyjściem mogłyby być mandaty dla pieszych na ścieżkach rowerowych. Tak
zrobili np. policjanci ze Słupska. Od razu się poprawiło. - Ludzie w ogóle
nie zdawali sobie sprawy, że chodzenie po drodze rowerowej to jak chodzenie
po ulicy między samochodami. Wlepiliśmy kilka mandatów i teraz rowerzyści nam
dziękują - mówi naczelnik sekcji ruchu drogowego słupskiej komendy Krzysztof
Duszkiewicz

Mamy juz policjantow na rowerach, to moze by tak nasz nowy Komendant Policji
takze i tym sie zajal?

Zapraszam do dyskusji.
Obserwuj wątek
    • jennifer1 Re: Mandaty za chodzenie po sciezkach rowerowych 11.07.03, 09:09
      A co z rowerzystami jeżdżącymi po chodnikach. Jak już karać pieszych chodzących
      po ścieżkach rowerowych to od razu i rowerzystów jeżdżących po chodnikach dla
      pieszych. Naprawdę bardzo często mi się zdarza i myślę, że nie tylko mi, że
      taki rozpędzony rowerzysta nie zwraca uwagi wogóle na to, że ktoś idzie po
      chodniku i mało go nie rozjedzie. Ja nie mam oczu w "d..." a przecież jak rower
      jedzie to nawet nie słychać...
          • Gość: rowerzyk Re: Mandaty za chodzenie po sciezkach rowerowych IP: *.euro-net.pl 11.07.03, 13:46
            Drogie jennifer1 i magero przyznajcie, ze kieruje wami zwykla zawisc: jak oni
            nam tak my im!
            Chyba jedyne na czym sie opieracie to przepis i ktorego zmiane walcza
            organizacje rowerowe.
            1. Czy wiecie, ze rowerzysci jezdza po chodnikach nie przez zlosciwosc, ale
            dlatego ze inaczej sie nie da?
            2. Czy wiecie, ze samochodem wolno (z zachowaniem nalezytej ostroznosci)
            jezdzic po chodniku, a rowerzysta ktory ukonczyl 10 lat ma _bezwzgledny_ zakaz?
            Nie uwazacie, ze cos tu jest nie w porzadku?
            3. Czy wiecie o ile przyjemniej jezdzi sie po miescie rowerem zamiast
            samochodem albo autobusem?
            4. Czy wiecie ze gdyby przynajmniej mala czesc ludzi przesiadla sie na rowery
            zginely by problemy z korkami w centrum, z brakiem miejsc do parkowania i z
            straza, karetka, policja itp nie mogacymi przebic sie przez miasto na czas?
            5. Czy nadal uwazcie ze rower to pojazd dla biedoty?

            > myślę, że nie tylko mi, że taki rozpędzony rowerzysta nie zwraca uwagi
            > wogóle na to, że ktoś idzie po chodniku i mało go nie rozjedzie

            Moze troche ciebie pociesze, ale mylisz sie. Na przykladie swoim i
            _kilkudziesieciu_ jedzacych kolegow moge powiedziec, ze cala uwaga jadacego
            jest skupiona na sledzeniu ruchu pieszych i samochodow z ktorymi moze dojsc do
            kolizji. Tego jak sie poruszaja, jaki maja charakter (Tak!), czy ktos idzie z
            naprzeciwka i czy mnie widzi...
            Moze przy okazji mala zagadka:
            Wiesz dlaczego rowerzysta jadacy po chodniku nie rozpoznaje znajomych i
            rodziny? I nawet za ladnymi laskami sie nie oglada? (ps z wysokosci siodelka
            dekolty widac znacznie lepiej :-))) )

            Sprawa kolejna:
            > jak już karać to karać też rowerzystów za przejazd rowerkiem po przejściu dla
            > pieszych - powinni prowadzić

            Znowu to samo. Karac bo jest taki przepis. A jak przepis jest hmmm niepotrzebny?
            A popatrz na to z tej strony: Jest przepis ktory zabrania naglego wchodzenie
            pod nadjezdzajcy pojazd. Czy niewystarczyl by on dla zapewnienia bezpieczenstwa
            rowerzysta-samochod na przejsciu?
            Co zlego sie stanie jezeli wjade na przejscie razem z pieszymi w chwili gdy
            zapalilo sie zielone swiatlo? Jakiego kierowce zaskocze zwlaszcza, ze JA mam
            zielone, a na tym strzyzowaniu nie ma zielonej strzalki uprawniajacej do
            warunkowego skretu w prawo? Ale dla policjanta przepis jest przepis i tylko
            fartem mi sie udalo, ze 100 zl mandatu nie wypisal. Alo za to ze jechalem po
            przejsciu obok idacego kolegi z ktorym rozmawialem?

            > Nie musze tłumaczyć jakie stwarzają niebezpieczeństwo wjeżdżająz nagle na
            > ulicę.

            To ja troche przekornie ja poprosze o wytlumaczenie, bo nie wiem.
            Boisz sie ze staranuje taki samochod? Czy o to, ze moja krew bedzie nieladnie
            wygladala na na jezdni albo na czyims pieknym samochodzie?

            Dobra. slowem podsumowanie tej mojej dluzyzny.
            Nie che wywolywac zadnej wojny [bo i tak juz jest :)))], prosze tylko abysmy
            wzajemnie siebie zrozumieli, zeby kierowca zrozymial jak widzi (i slyszy go
            rowerzysta), zeby rowerzysta zrozumial jak widzi go kierowca, zeby pieszy
            wiedzial, ze rowerzysta jadacy po chodniku widzi go i ominie, zeby rowerzysta
            wiedzial, ze pieszego przestraszy jego nagle przemkniecie, itp itd.
            Wiec w skrocie prosze o odrobine zrozumienia dla tej drugiej strony.
            I tak przy okazji moze powyjasniamy sobie nieporozumienia, bo nie kazdy ma
            okazje spojec na sprawe zarowno z punktu widzenia rowerzysty, kierowcy jak i
            pieszego i jeszcze wyciagnac z tego wlasciwe wnioski.
            Zachecam do dalszej dyskusji.
            PS sory za dluzyzne.
    • gwiezdny.zalogowany Re: Mandaty za chodzenie po sciezkach rowerowych 11.07.03, 10:01
      Obawiam się Rowerzyku, że dyskusja już na początku staje się jałowa. Od razu
      głosy o karanie rowerzystów. Nikt nie wyczuwa senda sprawy: budowy dużej i
      sprawnie funkcjonującej sieci ścieżek rowerowych. Białystok jest idealnym
      miastem do jej zbudowania. Zauważcie, że dojechanie na rowerze do Centrum w
      Białymstoku nie zajmie więcej niż 20 min. (!!!)

      Wierzę, że białostocznie wtedy przesiądą się na rowery napewno. Wystarczy
      zrobić akcję marketingową, zaprosić kogoś z samorządów w Holandii, ludzie
      zaczną "małpować z zagranicy", tym razem z pozytywnym skutkiem.

      Nie zapominajcie także, że gdyby się udało stworzyć taką sieć dróg rowerowych,
      to głowę daję (moją gwiezdną wirtualną...), że jeden z przewoźników miejskiech
      (KZK, KPK, KPKM) musiałby upaść. A to może mieć negatywne skutki, ktoś może już
      w tej chwili blokować takie pomysły rowerzystów.

      Główny problem widzę jednak w mentalności polskich kierowców i pieszych. Rower
      jest uważany za pojazd drugiej kategorii. Większość kierowców udaje, że nie
      widzi roweru, wymusza pierszeństwo, klnie na rowerzystów. Przykład skretynienia
      zupełnego:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=286&w=6752389&a=6759663
      Zresztą cały wątek jest ciekawy.

      Policjantów na rowerach już mamy w Białymstoku. Jaki problem, żeby kontrolowali
      teraz także ścieżki? Komendant już nie powie, że mają tylko paliwa na 50km na
      dzień :):):):)

      Ale mało kto wśród rządzących to rozumie. Pozytywnym przykładem jest z-ca
      burmistrza gminy Warszawa Praga Południe. Ale w naszym mieście, gdzie "góra"
      chce nowy kościół przy Żelaznej, gdzie, jak pisze Rowerzyk, na ul. Wiadukt po
      świeżym remoncie, ani ścieżek, ani na nie miejsca "ze świecą nie uświadczysz".

      Tak więc problem jest złożony. Potrzebna jest też kasa (przede wszystkim). Ale
      i ona by się znalazła, jeśli gminę stać na sprzedawanie działek po 50% jej
      wartości (casus Żelaznej).


      A wracając do kar to wtedy sytuacja byłaby prosta: kara dla pieszych na
      ścieżkach, kara dla rowerzystów na chodnikach (wtedy byłyby wszędzie ścieżki) i
      kara dla samochodów na ścieżkach. Wtedy i rowerzyści byli by syci, i kierowcy i
      piesi cali :)

      WALCZMY ZATEM O WSZYSCY O ŚCIEŻKI ROWEROWE W BIAŁYMSTOKU!!! PRECZ Z SAMOCHODAMI
      I INNYMI PIERDZĄCYMI MASZYNAMI!!!!

      ps.
      Przepraszam za chaos w poście. Pisany był w rowerowym "afekcie" :)
        • Gość: Janusz_2 Re: Mandaty za chodzenie po sciezkach rowerowych IP: *.osiedle.net.pl 11.07.03, 10:58
          Zgadzam sie z Toba Gwiezdny. Choc o jednej rzeczy mam inne zdanie - mianowicie
          o tym ze zdarza sie tak ze na sciezke rowerowa nie ma miejsca na danej ulicy.
          Podaliscie przyklad ul. Wiadukt, moze na dojezdzie do wiaduktu byloby i na nia
          miejsce ale na samym wiadukcie na pewno nie jest po prostu za waski. A taka np.
          HEtmanska niedawno w Porannym bylo ze przyszlym roku ma byc tam sciezka
          rowerowa. NIe wiem gdzie oni chca ja tam "wepchnac" Na dodatek ze przeciez maja
          modernizowac sama ulice, aby miala ona dwie oddzielne nitki ( co przynajmniej
          dodatkowe 1-2 metry pochlonie, a nie beda chyba wyburzac domow! ). JEdyna
          mozliwosc to zrobic po jednej stronie ulicy sciezke a po drugiej chodnik :),
          ale nie wiem czy to mialoby sens. Co do reszty to zgadzam sie w calej
          rozciaglosci z Rowerzykiem i Gwiezdnym :), wiec nie bede sie powtarzal.
          Pozdr.
          • gwiezdny.zalogowany Re: Mandaty za chodzenie po sciezkach rowerowych 11.07.03, 11:19
            Przy wiadukcie da się przejechać dołem :) Przynajmniej jakiś rok czy dwa lata
            temu się dało, dawno tam nie byłem.

            Ja bym tam umieścił sieżkę i mały "labirynt" przed samym przejazdem kolejowym.
            I na wszelki wypadek siedem znaków ostrzegawczych o przejeździe. :)

            Najważniejsze, żeby zachować ciągłość scieżek!
          • Gość: rowerzyk Re: Mandaty za chodzenie po sciezkach rowerowych IP: w3cache:* / *.gazeta.pl 11.07.03, 11:38
            Gość portalu: Janusz_2 napisał(a):

            > A taka np. Hetmanska niedawno w Porannym bylo ze przyszlym roku ma byc tam
            > sciezka rowerowa. Nie wiem gdzie oni chca ja tam "wepchnac"

            Prawdopodobnie zrobia taka chodniko-sciezke rowerowa. Czyli piesi beda lazic
            cala jej szerokoscia, ignorowac rowerzystow i drzec na nich mordy dlaczego nie
            maja dzwonka i dlaczego jezdza po _chodniku_.
            IMO powoduje to ze taka sciezka rowerowa staje sie bezsensem, bo nie mozna po
            nie sprawnie poruszac sie :(
    • Gość: abc Re: Mandaty za chodzenie po sciezkach rowerowych IP: *.cs.bialystok.pl 11.07.03, 11:50
      Nie rowerzyku,nie jestem za karaniem pieszych spacerujących ścvieżką rowerową,
      jak długo większość tzw. rowerzystów będzie korzystać z chodników. Ponadto
      zwróć uwagę,że większość z nich przejeżdża przez przejścia dla pieszych. To są
      zgrzyty. Będą jeszcze większe. Na razie , z grubsza biorąc, nie ma konfliktów
      wększych pomiędzy tymi dwoma użytkowanikami chodników i ścieżek rowerowych.
      Jesteśmy narodem mało ( z niewielką poprawką)życzliwym dla bliźnich. Polska
      bezinteresowna nieżyczliwość jest wręcz modelowa. Tu, wlepiając pieszym
      mandaty, łatwo jest odwracać uwagę ludzi od rzeczywistych problemów trapiących
      obywateli. Zero tolerancji na wszelkie łamanie zakazów - za 100 lat (jak dobrze
      pójdzie). Teraz nie wywołuj wilka z lasu. Pozdr.
      • gwiezdny.zalogowany Re: Mandaty za chodzenie po sciezkach rowerowych 11.07.03, 12:10
        Gość portalu: abc napisał(a):
        > Ponadto
        > zwróć uwagę,że większość z nich przejeżdża przez przejścia dla pieszych. To

        > zgrzyty.

        Przepis zabraniający przejeżdzać rowerzystom przez przejścia dla pieszych jest
        zupełnie nieprzemyślany. Stworzony został zapewne, żeby ograniczyć wjeżdżanie
        rowerem wprost pod nadjeżdzający samochód (kierujący autem jest w stanie
        szybciej przewidzieć co zrobi pieszy). Samo przejeżdżanie na rowerze, z
        prędkością pieszych, zachowując ostrożność i zasady dobrego wychowania (ja
        rowerzysta tutaj jestem gościem) nie stwarza żadnego, ale to żadnego
        zagrożenia. Dlatego uważam, że przepis nakazujący zsiadanie z roweru przed
        przejściem jest źle sformułowany i powienien zostać zmieniony.


        > Tu, wlepiając pieszym
        > mandaty, łatwo jest odwracać uwagę ludzi
        > od rzeczywistych problemów trapiących
        > obywateli. Zero tolerancji na wszelkie łamanie zakazów - za 100 lat (jak
        > dobrze > pójdzie). Teraz nie wywołuj wilka z lasu. Pozdr.

        Tu też bym polemizował. Moim zdaniem potrzebujemy właśnie 100 lat (jakieś trzy
        pokolenia) żeby zmienić mentalność Polaka. Nie kradnij, jak jest czerwone to
        stój, jak dają Ci w łapę to nie bierz. Już teraz trzeba walić po łapach! Z
        całej siły i bezwględnie!!

        Przykład:

        Miejsce akcji: Rembertów w Warszawie. Idą dwie panie, w starszo-średnim wieku,
        jedna drugą częstuje cukierkiem. Szast prast i dwa papierki od cukierków lądują
        na ziemi, metodą prawą ręką przez lewe ramię. Podchodzę i zwracam uwagę.
        Odpowiedź:

        "Panie! Jak pan posprzątasz ten cały syf dookoła to my wtedy nie będziemy
        rzucać na ziemię!"

        Może odbiegam trochę od tematu, ale czego "Jaś się nie nauczy, tego Jan nie
        będzie umiał". I nie nauczy tego swoich dzieci.

        Więc uważam, że "nie wywoływać wilka z lasu" jest całkowicie błędnym podejściem
        do sprawy.
    • gibbonitus Re: Mandaty za chodzenie po sciezkach rowerowych 11.07.03, 17:51
      Nie wiem czy dyskusja ma wogole jakikolwiek sens. Kazdy (rowerzysta, pieszy,
      kierowca) ma swoje racje. Piesi placza sie pod nogami rowerzystow na sciezkach
      rowerowych moze dlatego ze wogole nie wiedza o ich istnieniu bo przecierz znaki
      na chodniku... ??? kto je wymyslil??? pewnie sie komus pomylilo i powinien
      postawic przy drodze... wiec po co zawracac sobie nimi glowe. Rowerzysci
      niestety (mowie to z pokora bo sam jestem zagorzalym rowerzysta, ale rowniez
      pieszym i kierowca) bardzo czesto jezdza po chodnikach w sposob zgola odmienny
      od tego co pisales rowerzyku. Faktem jest, ze "prawdziwy" rowerzysta wg. mnie
      wykazuje sie szacunkiem dla pieszych, z ktorych niejako uprzejmosci korzysta
      poruszajac sie po drodze dla nich (pieszych) wlasnie przeznaczonej. Ci wszyscy,
      ktorzy jezdza jak wariaci to banda gowniarzy i gnojow, ktorzy lekko mowiac maja
      wszystkich i wszystko w glebokim powazaniu. Sam nie raz omal nie zostalem
      staranowany przez takiego pedzacego srodkiem chodnika jegomoscia. Pieszy ma
      prawo idac chodnikiem zamyslic sie na moment, czuc sie bezpiecznie odwracajac
      glowe na ksiazke na wystawie czy chocby za pieknymi, dlugimi nogami. Po to jest
      na chodniku. Rowerzysci zachowujacy szczegolna ostroznosc i wykazujacy sie
      wyobraznia o tym wiedza i dlatego pieszych szanuja. Nie mowie jednak o
      rowerzystach kiedy wspominam o tym przyglupach pedzacych na zlamanie karku. Owi
      jegomoscie prawdopodobnie wykazuja sie podobna bezmyslnoscia i debilizmem
      poruszajac sie samochodem jako kierowcy. Takim idiotom sam bym pierwszy nakopal
      dupe (przepraszam za slownictwo) i goraco zachecam do tego forumowiczow, nie
      tylko pieszych ale rowniez rowerzystow, ktorzy przez wybryki takich imbecyli
      cierpia z powodu zepsutej opinii. Piesi mogliby tez wykazac sie wyrozumialoscia
      bo ostrozny rowerzysta nie zagrozi ich bezpieczenstwu, za to jego poruszanie
      sie po ulicy naraza go na kalectwo i trwala utrate zdrowia. Niestety to
      kierowcy wykazuja sie najwiekszym brakiem zrozumienia bo nie dosc, ze "nas" nie
      widza!!! (kto jezdzi rowerem wie o czym mowie - kierowcy czesto na nas patrza
      ale nie widza i wjezdzaja prosto pod kola wymuszajac pierwszenstwo po czym na
      ich facjatach rysuje sie grymas zaskoczenia i zdumienia: skad ten czlowiek
      wzial sie na mojej masce???), to nic sobie nie robia z obecnosci rowerzysty na
      drodze (taka tam przeszkoda ktora trzeba ominac, a jak sie nie da to w
      ostatecznosci rozjechac). Zapominaja przy tym, ze rowerzysta nie ma szans w
      spotkaniu z blacha. Nikt nie jest bez winy. Apeluje i goraco prosze o
      wyrozumialosc i zrozumienie, a wladze naszego i innych miast o wygospodarowanie
      kasy na budowe sciezek dla rowerow i nauke pieszych, ze drogi te nie sa
      przeznaczone dla nich.
      P O Z D R A W I A M
      • gibbonitus Re: Mandaty za chodzenie po sciezkach rowerowych 12.07.03, 07:12
        Gość portalu: maciek napisał(a):

        > zaznaczam ze nie czytalem postow w tym topiku.odpowiadam na list centralny.
        > a co z jazda rowerzystow po przejsciach dla pieszych?!!!!!!
        > tam powinny byc mandaty w wysokosci 500zl!!!!!!!!!!!!!!!!
        > czy taki rowerzysta zdaje sobie sprawe z tego ze jest zagrozeniem dla siebie
        i
        > innych kierowcow?!!!!!!!!!!

        Dobrze ze zaznaczyles, mimo wszystko zanim zabierzesz glos warto czasem co
        nieco przeczytac bo w tym przypadku powieliles przewijajaca sie w watku
        kwestie. Czytaj troche czasami, to nie boli...
    • Gość: |andy| Troche OT IP: *.com / 192.168.4.* 12.07.03, 20:16
      Na forum Auto-moto jest wątek w którym opisane są
      przeżycia kierowców związane właśnie z rowerzystami, jest
      poruszony problem przejść dla pieszych. Link:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=6926524&a=6926524&v=2&strona=0
      Pozdrawiam
      Andrzej

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka