Gość: req IP: *.chilan.net 02.10.07, 17:51 Niech pani ogrodnik uważa, bo Kosno jej poblokuje to wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: zuzia Ogrodnik miejski chce więcej zieleni IP: *.koba.pl 03.10.07, 02:38 Ogrodnik miejski chce więcej zieleni - jeszcze jej mało? Niech się przeleci samolotem nad Białymstokiem - prawie nie widać miasta pod drzewami. Trzeba raczej zająć się pielęgnacją tego co już nasadzono i przetrzebić to, co samo się zasiało, lub zasadzono bez sensu. Zieleń w mieście powinna być uzupełnieniem urbanistyki, a nie odwrotnie. Przy przewadze obszarów zielonych zwiększa się ilość kabli, drutów, rur i ciągów komunikacyjnych. To podraża budowę i eksploatację miasta, a przy komunikacji opartej głównie na samochodach zwiększa (mało-ekologiczną) ilość "produkowanych" spalin. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Re: Ogrodnik miejski chce więcej zieleni IP: *.uwb.edu.pl 03.10.07, 08:57 jasne,jasne, a najlepiej wyciac wszystko, bo miasto to miasto i najlepiej zeby bylo jak w sredniowieczu : same mury i drewno, zero zieleni, otwarte rynsztoki, szczury, dzuma i inne atrakcje. puknij sie w glowe dziewczynko zanim napiszesz, ze za duzo zieleni jest w tym miescie. jest za malo i w dodatku jej kondycja robi sie tragiczna. Odpowiedz Link Zgłoś
spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Ogrodnik miejski chce więcej zieleni 03.10.07, 15:31 Dokładnie kondycja jest przerażająca. Kolejne lipy usychają, kasztanowce wiadomo załatwia szrotówek. Nawet klony, które według mnie do tej pory się trzymały, zaczynają usychac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuzia Re: Ogrodnik miejski chce więcej zieleni IP: *.koba.pl 04.10.07, 11:18 mk między tym co oisujesz, a lasem jest jeszcze dużo możliwości stanów pośrednich. I otym wyżej. O koniczności dobrej kondycji zieleni także. Zastanów się najpierw chwilę, nim uderzysz w klawisze. Odpowiedz Link Zgłoś
spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Ogrodnik miejski chce więcej zieleni 03.10.07, 15:30 Że co?? Przetrzebic?? Co Ty wygadujesz?? Połowa drzew w centrum wygląda tak, jakby nie była w stanie pociagnąc do następnej dekady, a Ty chcesz przetrzebiać. Tylko w jakim celu??? Raczej należy dosadzać tam gdzie uschły, lub lada moment uschną. również tam gdzie są puste przestrzenie, małe place, na których nikt nie ma zamiaru nic budowa. Odpowiedz Link Zgłoś
koczisss Re: Ogrodnik miejski chce więcej zieleni 04.10.07, 12:37 Gość portalu: zuzia napisał(a): > Ogrodnik miejski chce więcej zieleni - jeszcze jej mało? Niech się > przeleci samolotem nad Białymstokiem - prawie nie widać miasta pod > drzewami. Trzeba raczej zająć się pielęgnacją tego co już nasadzono > i przetrzebić to, co samo się zasiało, lub zasadzono bez sensu. > Zieleń w mieście powinna być uzupełnieniem urbanistyki, a nie > odwrotnie. Przy przewadze obszarów zielonych zwiększa się ilość > kabli, drutów, rur i ciągów komunikacyjnych. To podraża budowę i > eksploatację miasta, a przy komunikacji opartej głównie na > samochodach zwiększa (mało-ekologiczną) ilość "produkowanych" spalin. Jaki jest przelicznik, gdy zasadzimy drzewo, to ile więcej będzie kabla trzeba kłaść? To będę wiedział ile muszę jeszcze kabla na swym podwórzu położyć, rur oczywiście też, bo mam zamiar dwa drzewa posadzić, a kilka siewek sosenki czeka na wsadzenie do doniczki:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miłośnik zwierząt Ogrodnik miejski chce więcej zieleni IP: *.kp.pl 03.10.07, 08:19 Mnie już osobiście problem nie dotyczy, bo się wyprowadziłem na wieś. Ale myślę, że w Białymstoku brakuje miejsc, gdzie można wyprowadzać zwierzaki, to na pewno ucieszyłoby właściecieli czworonogów jak i pozostałych mieszkańców, no i trawniki mogłyby być czystsze. Odpowiedz Link Zgłoś
spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Ogrodnik miejski chce więcej zieleni 03.10.07, 15:33 Mogłyby byc czystsze, szczególnie z psich odchodów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rysiek Ogrodnik miejski chce więcej zieleni IP: *.cnb.com.pl 03.10.07, 14:46 Niech pani Romaniuk przejdzie się sobie po osiedlu Piasta, albo przy blokach należących do Elemencika i pooglada rosnącą tam zieleń!!!! Najłatwiej jest krytykować wszystko " w czambuł", jak nie ma się dokładnego rozeznania. Odpowiedz Link Zgłoś
nick.t Więcej sosen poproszę:) 03.10.07, 22:32 "Na pewno drzewa chore trzeba będzie usunąć, a w ich miejsce sadzić nowe. Jakie? Klony, dęby, lipy, wierzby i graby." A sosny? Rozumiem, że sosna to pospolite drzewo, ale czy poza tym są jeszcze jakieś przeciwwskazania? Zieleń w mieście wygląda w miarę przyzwoicie w sezonie. Niestety w zimie, wręcz tragicznie. Późną jesienią i zimą Białystok jest szary, brudny i ponury. Przydałoby się więcej drzew i krzewów iglastych. Nawet najpiękniejsze lipy czy dęby w zimie wygląją gorzej od przeciętnej sosny. A zieleń w mieście powinna być atrakcyjna również w zimie. Nie mówiąc o tym, że powietrze też powinno być czyste przez cały rok. Odpowiedz Link Zgłoś
koczisss Re: Więcej sosen poproszę:) 03.10.07, 22:42 Sosna może se nie poradzić w zasyfionym powietrzu na Lipowej:) Szpilkowe są bardziej podatne na zanieczyszczenia niż liściaste. Choć z drugiej strony iglaste mają swoje zalety, zielone przez cały rok, mniej syfu na jesień, bo igły gubią po 2 latach, czyli spadają dwu letnie. Tylko jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić, żeby w mieście sadzić iglaste:) Nawet w Szwecji w miastach sadzą na północy liściaste, choć klimat ostry, ale pospolita brzoza radzi sobie wyśmienicie:) Odpowiedz Link Zgłoś
nick.t Re: Więcej sosen poproszę:) 03.10.07, 23:09 Tak mi się właśnie wydawało, że to kwestia wyobraźni;) Pani ogrodnik pewnie też nie może sobie wyobrazić:) Może w Szwecji też nie mogą sobie tego wyobrazić... Ale tak poważnie, to w czym problem? Skoro sosny radzą sobie w parkach i lasach miejskich, to i przy ulicach chyba dałyby sobie radę. Białystok to nie tylko Lipowa... Nie mam pewności - przyznaję, że się na tym nie znam. Ale czy to, że sosna występuje tak powszechnie nie wynika właśnie z jej odporności na niesprzyjające warunki? O ile się nie mylę modrzewie czy świerki są delikatne, ale sosny chyba nie. Oczywiście nie chodzi mi o to, żeby sadzić same sosny:) To rzeczywiście byłaby przesada. Ale trochę powinno ich być. Właśnie ze względu na zimę, kiedy tylko iglaste, a zwłaszcza sosny, wnoszą trochę optymizmu (i tlenu) do miasta. Żadne liściaste nie wygląda w zimie tak dobrze, jak zwyczajna sosna. Odpowiedz Link Zgłoś
nick.t Re: Więcej sosen poproszę:) 03.10.07, 23:25 "Drzewa ozdobne Niektóre gatunki sosen nadają się do uprawy w warunkach miejskich, ze względu na tolerancję na zanieczyszczenia (sosna limba, sosna górska, sosna czarna), zasolenie gleby (sosna górska), silne wiatry (sosna czarna) czy niskie temperatury (sosna koreańska)." - pl.wikipedia.org/wiki/Sosna Odpowiedz Link Zgłoś
koczisss Re: Więcej sosen poproszę:) 04.10.07, 00:07 No to posadź limbę i czekaj dziesiątki lat, aby wyglądało to na drzewo:) To może posadź konikę, po 25 latach będziesz miał drzewko 1,5 wysokości:) Odpowiedz Link Zgłoś
koczisss Re: Więcej sosen poproszę:) 04.10.07, 00:12 Jak nie doczytałeś, sosna górska to nic innego jak kosówka, kosodrzewina, a ten krzak raczej do szybko rosnących nie należy:) Odpowiedz Link Zgłoś
koczisss Re: Więcej sosen poproszę:) 04.10.07, 00:04 Wiesz czemu sosen jest tak dużo? Otóż zostały zwyczajnie posadzone, bo szybko rosną i tyle! Większość lasów, to nasadzenia ludzkie, gdzie kiedyś była prowadzona zła gospodarka leśna i sosnę sadzono wszędzie, niezależnie od siedliska, gdzie w naturalnych warunkach rosły by np. lipy, graby, brzozy, dęby i inne:) Nie widziałem nigdzie posadzonych sosen wzdłuż ulic, na zdjęciach również:) Myślę, ze sosna nie bardzo nadaje się do nasadzeń wzdłuż ulic, na trawnikach jak to ma miejsce z drzewami liściastymi. Drzewo w parku, to nie drzewo przy ruchliwej ulicy. Szpilkowe nie cierpią kwaśnych deszczy, a taki opad będzie przy samej ulicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nick.t Re: Więcej sosen poproszę:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.07, 11:04 (Piszę jeden komentarz, żeby nie robić bałaganu) koczisss napisał: > Szpilkowe nie cierpią kwaśnych deszczy, a taki opad będzie przy > samej ulicy. Chcesz powiedzieć, że przy samej ulicy padają kwaśne deszcze, a sto metrów dalej padają "niekwaśne"? Problemem drzew rosnących przy ulicach jest zwyczajnie brak wody, a nie kwaśne deszcze. Drzewa otoczone ze wszystkich stron asfaltem (kostką) ulicy i chodnika po prostu nie mają tyle wody, ile potrzebują. Sosny w tej sytuacji powinny się lepiej spisywać, niż lipy czy dęby, bo są bardziej odporne na deficyt wody... Lipy, jak sam dobrze wiesz, jakoś nie bardzo chcą rosnąć przy Lipowej. koczisss napisał: > No to posadź limbę i czekaj dziesiątki lat, aby wyglądało to na drzewo:) > To może posadź konikę, po 25 latach będziesz miał drzewko 1,5 wysokości:) > Jak nie doczytałeś, sosna górska to nic innego jak kosówka, kosodrzewina, a ten > krzak raczej do szybko rosnących nie należy:) Zacytowałem całe zdanie z Wikipedii, co wcale nie oznacza, że chcę sadzić limbę czy kosodrzewinę w mieście. To tylko przykład, że są gatunki sosen, które z powodzeniem mogą rosnąć w takich warunkach. Sosna czarna, która też jest tam wymieniona, to nie jest jakaś abstrakcja: "Wzrost średnio-szybki, około 30–70 cm/rok. " "Pień przebiega prosto, dorosłe drzewo osiąga wysokość od 20 do 50 m." "Jako drzewo przydrożne ceniona ze względu na odporność na zasolenie (wynikające z rozsypywania zimą soli na oblodzonych i zaśnieżonych drogach) i odporność na wiele przemysłowych zanieczyszczeń oraz dosyć dobrą tolerancję suszy. Z tych powodów często zalesia się nią obszary silnie zanieczyszczone przez przemysł. - pl.wikipedia.org/wiki/Sosna_czarna "Jest przede wszystkim jedynym drzewem iglastym, które wytrzymuje nawet bardzo wysokie zanieczyszczenie powietrza pyłami i substancjami gazowymi i pod tym względem nie ma sobie równych. Dlatego ma ogromne znaczenie, dotychczas niedoceniane, w dużych miastach i w okręgach przemysłowych." - www.krzewy.pl/Sosna_czarna/clikwin1.htm Odpowiedz Link Zgłoś
koczisss Re: Więcej sosen poproszę:) 04.10.07, 12:33 Okej, sosna czarna nadaje się, tylko nadal jej nie widzę wzdłuż ciągów komunikacyjnych zamiast drzew liściastych:) Można by było spróbować i zaryzykować obsadzenie nią jakiejś nowej ulicy, jakby zdało egzamin, to sukcesywnie sadzić w innych miejscach. To teraz leć do ogrodniczki miejskiej i podsuń jej ten pomysł:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nick.t Re: Więcej sosen poproszę:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.07, 13:34 Już pisałem, że nie chodzi o to, żeby sadzić same sosny. Nawet na jednej ulicy. Chodzi tylko o to, żeby to nie były same liściaste. Przecież drzewa rosnące przy ulicy nie muszą być wszystkie jednakowe, ani pod względem gatunku, ani pod względem wieku. Pewnie, że takie aleje lipowe czy kasztanowe wyglądają bardzo atrakcyjnie. Ale tylko wtedy, kiedy wszystko jest w porządku. Właśnie na przykładzie białostockich lip i kasztanowców można się przekonać, że sadzenie jednego gatunku na całej ulicy jest dość ryzykowne. Jak drzewa chorują to wszystkie. Jak trzeba będzie je wycinać to ulice zrobią się łyse. Ulica to przecież nie las gospodarczy, że wszystkie drzewa muszą być jednakowe. Trzeba je tylko umiejętnie skomponować. Myślę, że Pani ogrodnik sobie z tym poradzi. Na Lipowej powinny rosnąć lipy, bo to jeden z symboli miasta. Ale przy innych ulicach, a tym bardziej na skwerach i w parkach, drzewostan powinien być urozmaicony. Również iglasty. Mam nadzieję, że Pani ogrodnik czyta ten wątek. W końcu artykuł jest o Niej. Jeśli tak, to pozdrawiam i życzę sukcesów w pracy. I żeby miała Pani odpowiednią kasę z miasta na realizację pomysłów. Bo samo stanowisko i dobre chęci mogą nie wystarczyć;) Ciebie 'koczisss' też pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś