Ostatnie prace przy ścieżkach rowerowych

IP: *.16-87-r.retail.telecomitalia.it 10.10.07, 21:10
wspaniale , nareszcie dobra wiadomosc .
    • Gość: TRMS Re: Ostatnie prace przy ścieżkach rowerowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.07, 07:11
      Tak, doskonała wiadomość. Szczególnie o tym, że to ścieżki tylko dla rowerów. A my na Wygodzie będziemy, oczywiście, nadal taplać się po szyję w błocie.

      Nie mówię, że ścieżki rowerowe nie są potrzebne, ale może by tak najpierw zrobić chodniki dla pieszych?
      • Gość: wanda Re: Ostatnie prace przy ścieżkach rowerowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.07, 07:22
        możesz jeździć rowerem :-)
      • Gość: Adam Re: Ostatnie prace przy ścieżkach rowerowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.07, 09:08
        A gdzie miejsce dla lotni. Co ma w błocie latać.
        Co za ludzie???
    • Gość: cobra Po co ścieżki, jak i tak jeżdżą po jezdniach? IP: 212.160.204.* 11.10.07, 07:28
      Ta, tylko po cholerę tyle tych ścieżek jak i tak większość jeździ po jezdniach.
      Tak, już słyszę - "złe" ścieżki... Czyli jak mam dziurawą ulicę to samochodem
      będę zjeżdżał na ścieżkę, ok?
      • Gość: wkoronkiewicz Re: Po co ścieżki, jak i tak jeżdżą po jezdniach? IP: 85.232.247.* 11.10.07, 10:50
        większość jeździ po jezdniach, bo ścieżek do tej pory nie było.
      • koczisss Re: Po co ścieżki, jak i tak jeżdżą po jezdniach? 11.10.07, 11:16
        Gdzie widzisz ogrom tych ścieżek?
        Gdzie prawidłowe oznakowanie?
        Jadąc z Dąbrowskiego w Piłsudskiego rowerzysta jadący ulicą nie jest
        informowany, że na Piłsudskiego jest (pseudo)ścieżka i jedzie po ulicy!
        Nie wszyscy muszą wiedzieć, pamiętać, że tam takowa ścieżka istnieje!
        Gdyby stał znak zakazujący jazdy rowerem po ulicy, to by było wszystko jasne,
        rowerzysta szukałby ścieżki, a tak woli jechać jezdnią (ja tak zazwyczaj robię)
        niż omijać kałuże i przepychać się pomiędzy stadem baranów, którzy tą niby
        ścieżkę traktują jak chodnik, którym nie można zwrócić uwagi, bo zazwyczaj z
        mordą się rzucają!
        Zazwyczaj tamtędy jadę rowerem w jakimś celu, a nie dla przyjemności, bo gdyby
        tak było, to znam ciekawsze, cichsze, mniej śmierdzące spalinami miejsca!
        Jadę ulicą, bo zależy mi na czasie i prędkości, a nie na psuciu sobie nerwów
        spacerowiczami!
        W innych miastach są znaki zakazujące jazdy po jezdni, każdy wtedy wie, ze jest
        w okolicy droga dla rowerów!
        Taki znak stoi u nas tylko na Raginisa, jak się wjeżdża do miasta od strony
        Supraśla!

        Gdyby były ścieżki rozsądnie, dobrze zbudowane, połączone ze sobą w spójny ciąg
        komunikacyjny, to nie martw się, większość rowerzystów jeździła by po tych
        ścieżkach, bo po co narażać zdrowie i życie?

        Niestety, ale w Białymstoku nie da sie jeździć po większości ścieżek, bo nie są
        ze sobą połączone, kończą się ot tak w jakimś miejscu i później nie wiadomo jak
        jechać, bo w świetle przepisów chodnikami nie wolno jeździć, a zjazdów na ulicę
        nie ma.
        Ta na Piłsudskiego przed każdym skrzyżowaniem kończy się i gdyby być
        przepisowym, to rower trzeba przeprowadzać na drugą stronę (a tak na ścieżce nie
        powinno być).
        Jadąc Popiełuszki pod tunelem i dalej w Kopernika, trzeba odstać przynajmniej 5
        minut na światłach, bo tak ścieżka jest urządzona, że przynajmniej 3 razy trzeba
        czekać na zmianę świateł zanim się przedostanie na drugą stronę. Nie ma co już
        nawet mówić o tym czymś na Hetmańskiej, tam to już chyba nikt tą ścieżką nie
        jeździ, jest zbyt wąska, urywa się w jednym miejscu, trzeba przeprowadzić rower
        na drugą stronę i jechać dalej, jest podjazd przy podjeździe i rowerzysta jadąc,
        to ma wrażenie, że jedzie po torze z muldami, a nie drodze rowerowej.

        Po prostu tu się nie da jeździć po ścieżkach, bo nie są ze sobą połączone, a te
        w centrum to już ścieżkami nazwać się nie da (Piłsudskiego z latarniami na środku)!

        Tak więc nie dziw sie temu, że rowerzyści wybierają ulicę, choć jest tam
        niebezpiecznie, ale za to w miarę równo i szybko!
        • czajnik.bezprzewodowy Re: Po co ścieżki, jak i tak jeżdżą po jezdniach? 11.10.07, 13:38
          Trudno zmusić pieszych do tego, by szli na około albo po wertepach, bo ktoś nie
          wpadł na pomysł, że jak nie ma chodnika, a jest ścieżka rowerowa, to ludzie będą
          chodzili tą ścieżką.
          Po drugie pseudoscieżka na Piłsudskiego była kiedyś chodnikiem wyłącznie. Część
          ludzi jest do tego przyzwyczajona. Później ktoś wymyślił sobie ścieżkę z połowy
          tegoż chodnika, ale tak, że w okolicach domusu w paru miejscach jest pół metra
          tego chodnika i nawet wyminąć się nie ma jak, stąd trzeba "przepychać się
          pomiędzy stadem baranów, którzy tą niby ścieżkę traktują jak chodnik".
          Po prostu jak to u nas bywa, przegina się pałę raz w jedną raz w drugą stronę.
          PS. Ścieżka na 27 Lipca jest żwirowa, ale to i tak lepiej niż zero chodnika.
          Chodziłem już tą ścieżką i zamierzam nadal.
          • koczisss Re: Po co ścieżki, jak i tak jeżdżą po jezdniach? 11.10.07, 14:54
            Wybacz, ale na Sikorskiego jest ścieżka i chodnik, ale część oczywiście idzie
            ścieżką, to samo na Popiełuszki czy Zwierzynieckiej i co Ty na to?
            Tu nie chodzi o przyzwyczajenie, a zwyczajną tępotę, albo brak wyobraźni, czy
            ślepotę, a może brak kultury tzw. wschodnia kultura?!

            W Gdańsku miałem możliwość jeżdżenia po czymś podobnym co jest na Piłsudskiego,
            czyli podzielonym chodniku na ścieżkę i chodnik, z tym, że to było o połowę
            węższe, a mimo to ludzie szli swoją stroną, choć tam naprawdę było mało miejsca
            dla piechurów i rowerzystów!
    • Gość: waldi Ostatnie prace przy ścieżkach rowerowych IP: *.koba.pl 11.10.07, 11:40
      najgłupsze jest to, że scieżka przy Piastowskiej powstała w miejscu,
      gdzie od co najmniej 20 lat powinien powstać chodnik dla pieszych.
      Dlatego nie dziwię się, że obecnie jest na niej więcej pieszych niż
      rowerzystów. Od początku było to oczywiste. Jest to przykład jak są
      w Polsce marnotrawione są unijne pieniądze. Jakość tej ścieżki jest
      na tak niskim poziomie, że nie spełnia żadnych norm. Pracowałem w
      Irlandii przy pracach kamieniarskich. Po prostu nie da się nawet
      tego porównać.
      • Gość: Gupik Re: Ostatnie prace przy ścieżkach rowerowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.07, 12:48
        ciekawie dokad ja poprowadza, bo jak na razie to doprowadzili tylko do przejazdu kolejowego koło garazy na Towarowej, a po 2-giej stronie jest znak ze tam jest siezka rowerowa.
        • koczisss Re: Ostatnie prace przy ścieżkach rowerowych 11.10.07, 14:56
          Nie czytałeś o połączeniu w przyszłości 27 lipca z Piastowską?
          Jak nie, to przejrzyj archiwum gazety i dowiesz się:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja