zanik zieleni w mieście

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 10:11
obserwuję stopniową asfalto-kostko-betonizację miasta,zniknęły traw-
niki,krzewy i drzewa,jest ładna kostka,spaliny,kurz i wiatr.
A w niektorych krajach to wzdluż chodnika rosną sobie oleandry,a na-
wet rosną na pasach rozdzielających jezdnie za miastem.
Co wy na to mieszczuchy ?
    • zewsi Re: zanik zieleni w mieście 06.11.07, 10:14
      Dobry pomysł; wzdłuż ulic posadźmy oleandry, platany i sekwoje!
      • Gość: olo Re: zanik zieleni w mieście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 10:22
        cokolwiek,krzewy nie zajmują tak wiele miejsca,a miasto wygląda ina
        czej i zatrzymają trochę kurzu. Platany i sekwoje wymagają miejsca.
        • Gość: liberal Re: zanik zieleni w mieście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 10:32
          Szybko znikają? dziś wieczorem jak wyskocze na miasto to jeszcze
          będą jakieś rośliny?
          a bardziej poważnie - zamiast się egzaltować kilkunastoma drzewami
          na skwerku(z których większość przesadzono) i kilkoma trawnikami co
          zniknęły bo się ulice poszerzają, posadź człowieku parę nowych i
          przestań narzekać - mądrzejszy od tego nie jesteś...

          ps.
          Od II Wojny Światowej lesistość w Polsce wzrosła od 20,8% do 28,1%
          powierzchni kraju. Według prognoz w roku 2020 lesistość w Polsce ma
          wynosić ok. 30%
          • Gość: olo Re: zanik zieleni w mieście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 10:35
            ulice poszerzają,dobrze,a krzaki gdzie ?
            • Gość: liberal Re: zanik zieleni w mieście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 11:00
              a krzaki sadzą gdzie mogą. myślisz ze jest jakiś spisek podłych
              urzędników miejskich i masońskich antyekologów, żeby zabetonować
              Białystok?

              pod Twoim blokiem wycięli dwie jabłonki, pod moim dziesięć
              posadzili...
              • Gość: olo Re: zanik zieleni w mieście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 11:06
                nie spisek,tylko brak rozumu,po co wycinać,żeby potem sadzić małe sa-
                dzonki i czekać 20 lat aż urosną albo i nie,bo ktoś je zadepce ?
                Można od razu zaplanować troche miejsca na krzewy,a zimą sypać wię-
                cej piasku niż soli na jezdnie i udrożnić studzienki ściekowe,żeby
                spływało tam gdzie trzeba,to dłuzej będą rosły.
    • Gość: olo Re: zanik zieleni w mieście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 10:27
      poza tym na krzakach nikt nie zaparkuje i trudno tlumaczyć się wtedy
      że nie zauważyło się znaku
    • Gość: Stanisław Re: zanik zieleni w mieście IP: *.pools.arcor-ip.net 06.11.07, 10:43
      Im trudniej utrzymać zieleń w mieście tym większa determinacja by nasadzać nowe.
      Coś w tym jest, że w Skandynawii gdzie na pół roku zapadają egipskie ciemności i
      zima każdy wolny skrawek wykorzystuje się na zasadzanie ozdobnych krzewów.
      Będąc w ubiegłym roku w Bergen/zachodnia Norwegia/ przed każdym urzędem
      widziałem niewyobrażalne ilości kwitnących rododendronów.
      Z kolei w Hawanie nie uświadczysz nawek kwiaciarni ani sklepów ogrodniczych.
      My leżymy po środku.
      • Gość: olo Re: zanik zieleni w mieście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 10:53
        usuwanie zieleni postępuje stopniowo,nawet począkowo niezauważalnie
        dopiero po jakimś czasie widać,że czegoś brak,że coś jest nie tak.
        Przed moim blokiem ostaly się dwie drobne jabłonki, i staly aż
        budowano w pobliżu pawilon handlowy,i mogły stać dalej,bo zrobio-
        no tam klepisko-parking,niewielki,ktorego nie da się zapełnić,ze
        względu na "nieustawialny" kształt,więc mogly sobie stać te drzewka
        dalej i niczemu by nie przeszkadzały.
    • Gość: anka Re: zanik zieleni w mieście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 11:28
      rok temu przed sąsiednim domem przy ulicy wycięto ogromne drzewo,
      i ktoś postwił sobie w tym miejscu garaż-blaszak,miał facet tupet.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja