szanowni policjanci...

IP: w3cache:* / *.gazeta.pl 28.07.03, 16:10
godzina 2:45. Z kolega rowerami wracalismy od kolezanek. Szczescim moim bylo
ze odloczylem sie od niego chwile wczesniej, bo ponizej opisane wydarzenia
byly by i moim udzialem. Miasto pusciutkie, jechal chodnikiem. Zatrzymal go
patrol policji. w sumie to nic dziwnego. Ale dalej. Sprawdzanie danych
osobowych i numerow roweru. Tez narazie wszystko ok. Osoba nieposzukiwana,
ale rower, no coz tylko jedna cyferka sie nie taka a odnalezli by kradziony
rower. Wiec panowie policjanci w socjotochnikach szkoleni zaczynaja
straszenie: przyznaj sie przerobiles 2 na 8! Przyznaj sie, bo pojdziesz
siedziec! (jak by sie przyznal to bankowo by poszedl, ale o tym juz panowie w
niebieskich mundurkach nie mowia) Gdy delikwent niezlomnie twierdzi ze rama
jest legalna zniemiaja taktyke. Jazda po chodniku! Bedzie mandat! I zabawa na
calego z pocacego sie, ze strach bogu ducha winnego rowerzysty.
Szczesliwie skonczylo sie na pouczeniu, ale dopiero jak zatrzymany przed
panami wladza pokajal sie i uznal ze dla nich jest totalnym zerem.
Moje pytanie brzmi:
Czy HWDPolicjant nie moze okazywac swojej wyzszosci na przeciwnikah rownych
sobie? Czy kozakiem jest dopiero jak widzi, ze ktos sie go boi? Dlaczego
zadnego nia ma na Plantach gdzie imprezuja pijane osilki?

pozdrowienia dla wszystkich. takze Policjantow
    • Gość: |andy| Re: szanowni policjanci... IP: *.com / 192.168.4.* 28.07.03, 17:06
      Gość portalu: rowerzyk napisał(a):

      Też miałem spotkanie z policją. MIeszkam na Białostoczku
      i chciałem dostać się na Antoniukowską. Zamiast jechać
      autobusem na około przeszedłem przez tory (jeden tor
      szlakowy, kilka bocznic, widoczność doskonała, chodzą
      tamtędy całe pielgrzymki). Juz po przjściu mijam radiowóz
      (policjanci sobie siedzą w środku, osoby legitymowane
      stoją), przechodzę obok i taka rozmowa:
      Policjant (P): Dzień dobry
      Ja (J): Dzień dobry (ide dalej, bo nie kazał się
      zatrzymać ani nic).
      P: (troche zaskoczony) ale prosze zaczekać
      J: (wracam): slucham
      P: Tu nie wolno przechodzić, to że jest wydeptana ścieżka
      to nic nie znaczy. Będzie mandat 50 zł.
      J: No trudno (podobno nie należy się sprzeciwiać policji)
      P: Jakieś dokumenty są?
      J: Tak (daje prawko)
      P: A ile masz lat?
      J: Niecałe 18 (to było kilka miesięcy temu)
      P: Ale 17 skończone?
      J: Tak (tu zacząlem się obwaiać: po co się upewnia)
      P: (patrzy w dokumenty) a gdzie mieszkasz?
      J: (pokazuje, bo było widać) Tu
      P siedzi i myśli. Oddaje dokumenty (nic nie zapisał ani
      nic), mówi: tym razem pouczenie, ale nastepnym razem
      będzie mandat.
      J: Dziękuję i dowidzenia. (zaczynam odchodzić, ale
      wystarczająco głośno to zostało powiedziane żebym usłyszał)
      P. zadowolonym głosem do kolegi: widziałeś? już się bał.

      Nie zareagowałem bo po co? Kłopotów sobie narobić? I tyn
      sposobem policjant się dowartościował. Miałem prawo się
      bać, bo policji niezbyt ufam (na szczęście nie mam z nimi
      zbyt częstego kontaktu).


      > Moje pytanie brzmi:
      > Czy HWDPolicjant nie moze okazywac swojej wyzszosci na
      przeciwnikah rownych
      > sobie? Czy kozakiem jest dopiero jak widzi, ze ktos sie
      go boi?

      Tak, to sposób na dowartościowanie się. "Patrzcie jaki to
      ja nie jestem, mam władzę..."

      Dlaczego zadnego nia ma na Plantach gdzie imprezuja
      pijane osilki?

      Dlaczego? Bo się boją.


      > pozdrowienia dla wszystkich. takze Policjantow

      Pozdrawiam
      Andrzej
    • Gość: Greenpeace Re: szanowni policjanci... IP: *.tkb.net.pl 28.07.03, 18:57
      To, że jak się domyślam pracuje Pan w Agorze nie upoważnia jeszcze do łamania prawa. Z tego co wiem to jazda po CHODNIKU jest zabroniona (nie ważne czy w dzień, czy w nocy). Po za tym, jazda o godzine 3 w nocy nie jest zbyt popularna - więc słuszne jest podejrzenie o kradzież. O tej porze bardzo często dochodzi do włamań. Z tego co wiem czyta Pan grupę dyskusyjną pl.rec.rowery - bardzo dużo jest tam postów o kradzieży bicykli.
      Poruszył Pan sprawę "osiłków imprezujących na Plantach" - Co może zrobić patrol 2 osobowy grupie kilkunastu "młodzieńców" pod wpływem alkoholu? NIC!! To jest Poska właśnie, zaczyna się od jazdy po chodnikach, a kończy na piciu wódy (piwa) na ławkach w parku. Niech pan się postawi w sytuacji policjantów - czy "nadstawiał" by Pan głowę za marną pensję, mając na utrzymaniu rodzinę? Życie sierot nie jest wesołe, a "pijane osiłki" są zdolne do wszystkiego.

      "HWDPolicjant" - ooo widzę, że pan też często iprezuje na Plantach (poziom intelektualny identyczny z "dresami").

      Mam nadzieję, że następnym razem Pana znajomy otrzyma jednak mandat za jazdę po chodniku.
      • Gość: Pasibrzuch Re: szanowni policjanci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.03, 19:04
        No nie no.... ręce opadają po takich postach....
      • Gość: |andy| Re: szanowni policjanci... IP: *.com / 192.168.4.* 28.07.03, 21:46
        Gość portalu: Greenpeace napisał(a):

        > To, że jak się domyślam pracuje Pan w Agorze nie
        upoważnia jeszcze do łamania p
        > rawa. Z tego co wiem to jazda po CHODNIKU jest
        zabroniona (nie ważne czy w dzie
        > ń, czy w nocy).

        Wtrące się: jazda jest zabronieona (chyba, że predkość
        dozwolona jest ᡴ i brak pobocza), ale co poniektórzy
        mają jeszcze instynkt samozachowawczy. Czy Pan (jak to
        brzmi) wie jak co poniektórzy kierowcy traktują rowerzystów?

        Po za tym, jazda o godzine 3 w nocy nie jest zbyt
        popularna - w
        > ięc słuszne jest podejrzenie o kradzież. O tej porze
        bardzo często dochodzi do
        > włamań.

        2:45 może być równie dobrze 14:45


        > Poruszył Pan sprawę "osiłków imprezujących na Plantach"
        - Co może zrobić patrol
        > 2 osobowy grupie kilkunastu "młodzieńców" pod wpływem
        alkoholu? NIC!!

        Może: wezwać posiłki. Trzeba tylko chcieć. Ehh, jaki ja
        głupi jestem, zapomniałem, że łatwiej chować się z
        suszarką po krzakach.

        To jest
        > Poska właśnie, zaczyna się od jazdy po chodnikach, a
        kończy na piciu wódy (piwa
        > ) na ławkach w parku. Niech pan się postawi w sytuacji
        policjantów - czy "nadst
        > awiał" by Pan głowę za marną pensję, mając na
        utrzymaniu rodzinę? Życie sierot
        > nie jest wesołe, a "pijane osiłki" są zdolne do
        wszystkiego.

        Jako obywatel mam prawo wymagać od policji aby zapewniła
        mi bezpieczeństwo. A to, że policjant "nie będzie
        nadstawiał głowy za marną pensje" to bardzo naciągana i
        naiwna próba tłumaczenia bierności policji. Policjant ma
        obowiązek dbać o nasze bezpieczeństwo niezależnie od tego
        czy dostaje 700 czy 7000 zł na rękę. Idąc do tej pracy
        wiedział na co się decyduje.
        >
        > "HWDPolicjant" - ooo widzę, że pan też często iprezuje
        na Plantach (poziom inte
        > lektualny identyczny z "dresami").

        ChWDP to znaczy Chcę Wstąpić Do Policji, a że Pan ma inne
        skojarzenia to już Pana problem.
        >
        > Mam nadzieję, że następnym razem Pana znajomy otrzyma
        jednak mandat za jazdę po
        > chodniku.

        A Pan jest nieskazitelny? Jeszcze raz przypominam o chęci
        przeżycia na drogach.



        Poza tym: jakim prawem policjant zbliżając się do
        skrzyżowania, na którym za chwilę zapali się czerwone
        światło włącza koguta i po przejechaniu przez
        skrzyżowanie go wyłącza? On nie musi czekać na zmianę
        świateł? Niektórym policjanotom (nie mówię, że wszystkim,
        bo skrzywdziłbym policjantów z powołania) wydaje się, że
        są równiejsci od reszty obywateli.


        Pozdrawiam
        Andrzej

        PS. Przepraszam, że odpowiadam na post, który nie był
        skierowany do mnie, ale nie mogłem sie powstrzymać.
        • Gość: |andy| Re: szanowni policjanci... (uzupelnienie) IP: *.com / 192.168.4.* 28.07.03, 22:12
          Gość portalu: |andy| napisał(a):

          > Gość portalu: Greenpeace napisał(a):
          >
          > > To, że jak się domyślam pracuje Pan w Agorze nie
          > upoważnia jeszcze do łamania p
          > > rawa. Z tego co wiem to jazda po CHODNIKU jest
          > zabroniona (nie ważne czy w dzie
          > > ń, czy w nocy).
          >
          > Wtrące się: jazda jest zabronieona (chyba, że predkość
          > dozwolona jest ᡴ km/h i brak pobocza) (...)

          Tak powinno byc

          > Pozdrawiam
          > Andrzej
          >
          >
          • Gość: |andy| Re: szanowni policjanci... (uzupelnienie) IP: *.com / 192.168.4.* 28.07.03, 22:14

            > Gość portalu: |andy| napisał(a):

            > > Wtrące się: jazda jest zabronieona (chyba, że predkość
            > > dozwolona jest ᡴ km/h i brak pobocza) (...)
            >
            >Hmmmmm, no nic, nie wychodzi napisze słownie: jeśli
            predkość dozwolona jesc większa niż sześćdzieśiąt km/h.

            Sorry za zamieszanie.
            >
            > > Pozdrawiam
            > > Andrzej
            > >
            > >
      • Gość: rowerzyk Re: szanowni policjanci... IP: w3cache:* / *.gazeta.pl 29.07.03, 13:12
        Gość portalu: Greenpeace napisał(a):

        Witaj
        Wlasciwie to andy juz za mnie odpowiedzial (i dzieki mu za to :) ) ja tylko
        dopowiem kilka drobiazgow.
        > To, że jak się domyślam pracuje Pan w Agorze nie upoważnia jeszcze do łamania
        > prawa.

        Zaden ze mnie pan. Zwracajmy sie do siebie per ty, tak jest praktyczniej. Heh,
        nie mam nic wspolnego z gazeta i nie wiem jak to sie dzieje, ze moj adres jest
        taki. Moze jaks informatyk wyjasni oco chodzi z tym serwerem cashe czy oco, to
        tam chodzi.

        > Z tego co wiem to jazda po CHODNIKU jest zabroniona (nie ważne czy w dzień,
        czy w nocy).

        Tu jak wiadomo masz racje. Tylko ktoredy mam jechac jak sciezki rowerowe nie
        istnieja, a po ulicy sie boje (tak boje! mam 25 lat i prawie 50tys km
        przejechane na rowerze wiec jako takie to doswiadczenie w poruszaniu sie po
        ulicach juz chyba mam)

        > Po za tym, jazda o godzine 3 w nocy nie jest zbyt popularna - więc słuszne
        jest podejrzenie o kradzież.
        (ciach bo dalej, to juz nie na temat)

        Jezeli sie nieprecyzyjnie wyrazilem to powtorze, ze nie mialem pretesji o samo
        zatrzymanie. Co wiecej nawet jestem zadowolony z tego faktu, bo panowie
        policjanci robili to co do nich nalezy, chodzilo mi tylko o to jak to to
        zrobili.

        > Poruszył Pan sprawę "osiłków imprezujących na Plantach" - Co może zrobić
        > patrol 2 osobowy grupie kilkunastu "młodzieńców" pod wpływem alkoholu? NIC!!

        No dobra bede prymitywny i zapytam: co mnie to obchodzi? Czy pilnowanie
        porzadku publicznego nie jest ich glownym zadaniem?

        > To jest Polska właśnie, zaczyna się od jazdy po chodnikach, a kończy na piciu
        wódy (piwa) na ławkach w parku.

        No to to juz chyba przesada... Nie pale papierosow, nie pije alkoholu, nie
        pije nawet kawy, no chyba ze w trakcie wyscigu, lub maratonu, bo rower to dla
        mnie niemalze religia. Ciezko oszczedzam, podobnie jak wielu znajomych po to,
        by zaoszczedzic pare zl i moc za nie ulepszyc swoj rower. Ludzie maja prace i
        rodziny i mnustwo wysilku kosztuje ich wygospodarowanie odrobiny czasu by moc
        pojezdzic. A ty wrzucasz ich (nas) do jednego worka z zapitymi dresiarzami?
        Mysle ze stosownym tu bylo slowo przepraszam z twojej strony.

        > Niech pan się postawi w sytuacji policjantów - czy "nadstawiał" by Pan głowę
        za marną pensję, mając na utrzymaniu rodzinę? Życie sierot nie jest wesołe,
        a "pijane osiłki" są zdolne do wszystkiego.

        Tak, naprzyklad do skatowania zlapanego rowerzysty dla zabrania jego roweru.

        > "HWDPolicjant" - ooo widzę, że pan też często iprezuje na Plantach (poziom
        > intelektualny identyczny z "dresami").

        Szanuje policje, bo to tez ludzie i do tego w pracy, ale czasami mam ich
        serdecznie dosc.

        > Mam nadzieję, że następnym razem Pana znajomy otrzyma jednak mandat za jazdę
        > po chodniku.

        To co mamy twoim zdaniem zrobic?
        Po chodniku nie wolno, sciezki nie istnieja albo sa nieprzejezdne z powodu
        spacerujacych pieszych, jezdzac na ulicy jestem traktowany jak intruz, bez
        zadnych praw. Chyba ze cos przeskrobie, to wtedy dostane mandat wg
        taryfikatora... W kolizji z blaszanka rowerzysta nie ma zadnych szans.
        Widziales kiedys zdjece rowerzysty przejechanego przez TIR-a? On tez mial
        rodzine...
    • Gość: zorro Re: szanowni policjanci... IP: *.tkb.net.pl 28.07.03, 19:58
      widziałem niedawno taką scenkę: przy dworcu pks są budki z hotdogami .cząsto
      przyjeżdzają tam policjanci radiowozami żeby się odżywić,całe stada tam ich
      wieczowem. jednemu podczas jedzenia sos zaplamił mocno mundurek. rozdarł morde
      i użyawjąc słów b. brzydkich wyraził sie na temat swoich "zdolności, a obok
      stała przypadkiem matka z dwójką dzieci. dzieci usłyszały mimochodem
      pare "fajnych" wyrazów.
      gratulacje dla policjantów. i ten co "pyszczy" i inni niereagujący pochalili
      sie swoją kulturą osobistą.
      kolejna scenka: siedzi typ w radiowozie i korzystając z lusterka zewnętrznego
      radiowozu wyciska syfy na policzku, a obok chodzą ludzie. piękny widok.
      • Gość: Obserwator Re: szanowni policjanci... IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 28.07.03, 21:30
        Oto są efekty prezentowania przez policję tzw, ludzkiej twarzy, szukania
        popaparcia u "obywateli". Pozostało tylko policjantowi zachowywać się jak Żyd
        za okupacji to może by dogodził takim jak autorzy powyższych postów.
        Najgorsze jest to że wymagania do policjantów stawiają gówniarze którzy
        nasłuchali się w mediach jakimi to są europejczykami i jak policja bierze ogon
        pod siebie. Tego im trzeba.
        Niejeden z nich do pięt nie dorasta tym policjantom a stara się oceniać. Źle
        to wróży dla państwa polskiego jak jego organy są takie słabe że szumowina
        najgorszego sortu wystawia mu cenzurki twirdząc że to oni są autentycznymi
        obywatelami.
        • Gość: Pasibrzuch Re: szanowni policjanci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.03, 21:59
          Szumowina, palancie, to siedzi pod klatkami, rzyga po kątach, maże po ścianach
          szprejami i rzuca kurwami do czwartej nad ranem nie dając ludziom spać. Oni są
          zadowoleni z działania policji, bo policja ich nie zaczepia.

          Jakiś czas temu, w mieście S., jechałem rowerem po chodniku. Prędkośc ok. 2-3km
          na godzinę, obok wolno spacerująca znajoma, powoli zbliżamy się do przejścia
          dla pieszych. Obok przejścia dwóch policjantów. Patrzę im w oczy. Oni mi także.
          Wiem na co czekają. Zwalniam przed przejściem, krótka stójka, jeden policjant w
          moich rzuca w moim kierunku: "no dalej, wjedź!". Wjeżdżam przednim kołem.
          Obydwaj stróże prawa wkraczają do akcji.

          Schodzę z roweru, legitymują mnie, na początku rozmowa przebiega trochę
          opornie, później trochę się rozkręcają. Wiek: ok. 20-22 lat. W tym akurat
          momencie po ulicy przejeżdza dawca nerek na jakimś Suzuki Bandit, prędkość
          jakieś 150km/h. Pytam się dlaczego nie łapią takich jak ten, tylko
          przypieprzają się do mnie?
          - A zgadnij Pan, jaki mamy dzienny limit kilometrów w naszym polonezie?
          - 50km?
          - Nie, 25km...
          - No to postawcie kolczatkę na jezdni.
          - Nie możemy. Taki koleś przy tej prędkości się zabije, a za to będziemy
          odpowiadać my.
          - No to może aparat robiący zdjęcia przekraczającym prędkość?
          - A to już jest sprawa urzędu miasta a nie policji...

          Na koniec miłej rozmowy, panowie powiedzieli mi, ża tak naprawdę przypieprzyli
          się do mnie dlatego, bo gdyby tego nie zrobili, to by dostali ochrzan od swego
          szefa (sic!!)

          Wieczorem, już po drugiej stronie granicy, w FFO, miała miejsce impreza, takie
          Parkplatzparty. Piwko, grillek, laski etc. Jest fajnie, impreza się przeciąga
          do 2 w nocy, muza przez cały czas dosyć głośna. W końcu ktoś z akademików nie
          wytrzymał i wezwał Polizei. Pierwszy raz w życi widziałem taką interwencję. Z
          Polizeiwagen, który do nas przyjechał, wyskoczyło dziewięciu policjantów w
          białych kaskach, żeby nas rozgonić. Oczywiście aż takie siły były zbyteczne,
          ale różnica w działaniu policji pozostanie mi na długo w pamięci.

          Refleksje pozostawiam Wam.

          ps.
          Sorry za dłużyznę.
        • Gość: zorro Re: szanowni policjanci... IP: 195.136.69.* 29.07.03, 19:28
          Gość portalu: Obserwator napisał(a):

          > Oto są efekty prezentowania przez policję tzw, ludzkiej twarzy, szukania
          > popaparcia u "obywateli". Pozostało tylko policjantowi zachowywać się jak Żyd
          > za okupacji to może by dogodził takim jak autorzy powyższych postów.
          > Najgorsze jest to że wymagania do policjantów stawiają gówniarze którzy
          > nasłuchali się w mediach jakimi to są europejczykami i jak policja bierze
          ogon
          > pod siebie. Tego im trzeba.
          > Niejeden z nich do pięt nie dorasta tym policjantom a stara się oceniać. Źle
          > to wróży dla państwa polskiego jak jego organy są takie słabe że szumowina
          > najgorszego sortu wystawia mu cenzurki twirdząc że to oni są autentycznymi
          > obywatelami.
          odezwał się chyba palant z policji, dawmiej mo
      • Gość: competer Re: szanowni policjanci... IP: *.piasta.pl 28.07.03, 21:42
        Piastowska, lasek za kosciołem św.Ducha. Kumpel po zakrapianym grillu wrócił
        do domu, a że ma psa, to spokojnie poszedł z nim na spacer.Stopień upojenia
        alkoholowego lekkopółśredni, szedł równo, spacerkiem.Pod lasem natknał się na
        zmotoryzowany patrol MO.No i sie zaczęło.Co pan tu robi?Dokumenty?Gdzie pan
        mieszka?Kumpel z opanowaniem,m że o tam( wskazując palcem na widoczny
        blok).Niestety chuch nie ten, brak dokumentów.Nie pomogły apele o tym, że pies
        nie wróci przez Piastowską bezpiecznie do domu( owczarek Colli, na szczęście
        mądrzejszy od zwykłych "psów"). Efekt końcowy:wytrzeźwiała, opłaty i jakaś
        sprawa w sądzie grodzkim, gdzie oczywiście pies psu nie pozwolił zrobić
        krzywdy, zeznając, że kolega stawiał zacięty opór itd.A my tym sukinsynom
        pomagamy ganiać złodzieji samochodowych i zboczków.
    • Gość: Pasibrzuch Bye bye, do napisania! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.03, 09:13
      Zresztą o czym my tutaj dyskutujemy? Policja w tym kraju? Policja wyjeżdża na
      akcję w Magdalence a tam czekają na nich kolesie z granatami i ciężką bronią.
      Bo ktoś ich ostrzegł! Jak to ma działać? Jaki jeszcze może być następny etap
      rozkładu państwa? Wojskiem rozgonić w cholerę tych wszystkich złodziei...

      ====
      pasi.brzuch.w.interia.pl/pasibrzuch.gif
      Pasibrzuch żegna się ze wszystkimi na forum na raczej dłuższy czas. Tworzę
      wiekopomne dzieło i delikatnie mówiąc forum kradnie mi jednak trochę czasu.
      A dzięki tej deklaracji może będzie łatwiej tu nie zaglądać :) Pozdrawiam!
    • Gość: Pasibrzuch Bye bye, do napisania! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.03, 09:13
      Zresztą o czym my tutaj dyskutujemy? Policja w tym kraju? Policja wyjeżdża na
      akcję w Magdalence a tam czekają na nich kolesie z granatami i ciężką bronią.
      Bo ktoś ich ostrzegł! Jak to ma działać? Jaki jeszcze może być następny etap
      rozkładu państwa? Wojskiem rozgonić w cholerę tych wszystkich złodziei...

      ====
      pasi.brzuch.w.interia.pl/pasibrzuch.gif
      Pasibrzuch żegna się ze wszystkimi na forum na raczej dłuższy czas. Tworzę
      wiekopomne dzieło i delikatnie mówiąc forum kradnie mi jednak trochę czasu.
      A dzięki tej deklaracji może będzie łatwiej tu nie zaglądać :) Pozdrawiam!
      • Gość: anka1 Re: Bye bye, do napisania! IP: 212.33.74.* 29.07.03, 09:28
        > Pasibrzuch żegna się ze wszystkimi na forum na raczej dłuższy czas. Tworzę
        > wiekopomne dzieło i delikatnie mówiąc forum kradnie mi jednak trochę czasu.
        > A dzięki tej deklaracji może będzie łatwiej tu nie zaglądać :) Pozdrawiam!

        powodzenia w tworzeniu dziela i wroc jak juz skonczysz !
    • Gość: Ja z Bojar Re: szanowni policjanci... IP: *.cs.bialystok.pl 29.07.03, 10:17
      Cześć "rowerzyku". Ucz się życia, ucz ale tym krawężnikom schodź z
      drogi,przepraszaj,wygrywaj inteligencją. Dniem paradują po osiedlu,pokazują się
      w pobliżu przedszkoli,zatrzymują 10-latków jadących chodnikiem w
      śródmieściu,spuszczają powietrze z kół litościwie ( " a drugim razem jak cie
      złapie,to manadat matka zapłaci"). Kiedyś tacy stanowili awangardę
      pegeerowską:butni,zadziorni, byle brygadzista nie podskoczył. Dzisiaj idą do
      policji- czereśniaki - bo lubią szpanować insygniami
      władzy:pałą,kajdankami,jakimś komunikatorem wreszcie mundurem. Ale za
      chińskiego boga nie wyjdzie taki jeden z drugim z samochodu na osiedlu późnym
      wieczorem, żeby uspokoić meneli na ławeczce grzejących jakieś wynalazki. To
      policja? To zwykli pozoranci w mundurach silni przy słabych, bezbronnych i
      przestraszonych - jak dobrze ktoś tu zauważył. Pozdr.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja