Znany radny Krzysztof B.-J. (LiD)nie lubi pociągów

IP: *.multimo.gtsenergis.pl 10.11.07, 15:58
Policja zatrzymała pięciu pseudokibiców białostockiej Jagiellonii,
którzy wracając po meczu z warszawską Legią zatrzymali pociąg w
podwarszawskiej Zielonce i zaatakowali zabezpieczających ich
przejazd funkcjonariuszy. W czasie starć rannych zostało dwóch
policjantów i jeden pseudokibic.

Jak dowiedziała się nieoficjalnie PAP ze źródeł zbliżonych do
sprawy, wśród zatrzymanych jest znany białostocki radny Krzysztof B.-
J., który w minionych wyborach parlamentarnych startował z listy
Lewicy i Demokratów.

wiadomosci.onet.pl/1638845,11,item.html

Całe szczęście, że Polacy podziękowali LiD-owi za współpracę
(przynajmniej na szczeblu ogólnopolskim).
    • Gość: makaron Re: Znany radny Krzysztof B.-J. (LiD)nie lubi poc IP: *.adsl.inetia.pl 10.11.07, 16:22
      ale wstyd!!!
      • Gość: antykreator Re: Znany radny Krzysztof B.-J. (LiD)nie lubi poc IP: 217.153.99.* 10.11.07, 16:28
        Wstyd to mało powiedziane!!

        1,2 promila - widać komuniści stoją w jednym szeregu i lubia sobie
        wypić a jednocześnie "zabawić się".

        A do tego ten czlowiek będzie u nas Kinoplex otwierał, może też na
        otwarciu jakieś drzi wyłamiemy?

        Ciekawe czy bedzie zakrapiany poczestunek!

        Zobaczymy jak zachowaja sie wladze partii do ktorej nalezy ten
        wandal oraz pozostali radni bialostoccy.

        HAŃBA!
        • grzet Re: Znany radny Krzysztof B.-J. (LiD)nie lubi poc 10.11.07, 17:11
          1,2 promila, to max 5-6 piwek. Ciekawy jestem co by się działo,
          gdyby walnął 12-15, bo tyle się pije jak się pije. Cieniutki jest
          ten radny Billlllll.
          Poczęstunek będzie, a jakże. I bądź pewny, że nie zabraknie
          białostockiej śmietanki i notabli, popów, proboszczy i innych,
          którzy pomagają biednym i litują się nad ich losem.

          A władze partii jak mają się zachować, skoro ich mistrz, nie tylko
          intelektualny łoi jak się patrzy.
    • Gość: x Re: Znany radny Krzysztof B.-J. (LiD)nie lubi poc IP: *.elpos.net 10.11.07, 17:17
      Bil pseudokibic! Wlasnie w telewizji ogolnopolskiej powiedzieli ze zatrzymano
      kilka osob w tym Bialostockiego radnego.
    • Gość: ras znany radny pojechał na mecz - jak mógł?! IP: *.elpos.net 10.11.07, 17:29
      zdecydujmy się, albo przyjmujemy, że wszelkie "kibolowanie" jest nielegalne bo
      huligańskie, albo jest legalne, a ścigane jest huligaństwo. Tutaj wyraźnie widać
      schizofrenię policji - oficjalnie podstawiono specjalny pociąg do którego
      wsiedli WSZYSCY kibice, następnie wybuchły zamieszki, które znamy jedynie z
      przecieków prasowych i spacyfikowano WSZYSTKICH kibiców. Na koniec zapchano
      WSZYSTKICH kibiców oprócz pięciu i zawieziono do Białegostoku, gdzie wypuszczono
      ich na ulice, aby się wmieszali w tłumek sobotnich niczego nieświadomych
      białostockich przechodniów.
      Ja tu widzę kilka bezprawnych i niekompetentnych działań policji:
      - odpowiedzialność zbiorowa
      - narażenie na niebezpieczeństwo "uczciwych" kibiców (w założeniu policji muszą
      tacy być, bo wyjazd był legalny)
      - narażenie na niebezpieczeństwo mieszkańców Białegostoku przywożąc i
      wypuszczając na ulice miasta tłum kibiców, którzy przed paroma godzinami
      uczestniczyli w regularnych starciach z policją
      więc albo zabraniamy (jako społeczeństwo - sic! narażam się na śmieszność!) tego
      typu zgromadzeń, albo kierowania policją zatrudniamy ludzi używających mózgu i
      twardo egzekwujemy prawo, oddzielając kiboli od kibiców, no i przestajemy
      pieprzyć na forum, wieszając na kimś psy, na podstawie wątpliwych przecieków
      prasowych.
    • Gość: kk Re: Znany radny Krzysztof B.-J. (LiD)nie lubi poc IP: *.bsk.vectranet.pl 10.11.07, 18:43
      > Całe szczęście, że Polacy podziękowali LiD-owi za współpracę
      > (przynajmniej na szczeblu ogólnopolskim).

      SLD to nie moja bajka ale to co piszesz jest smieszne. Bylem w tym pociagu - w
      kazdym z wagonow kilka osob trzymalo drzwi. Tam gdzie tego nie zrobiono
      wchodzila policja i walila gazem pieprzowym ktory bylo czuc w pociagu jeszcze 10
      godzin od calego zdarzenia. Na wyjezdzie bylo 1200 osob w tym rodziny z dziecmi
      a rozrabialo kilkanascie osob. Efekt - wszyscy zostali potraktowani jak bydło,
      gaz+zamykanie okien w pociagu - nikomu tego nie zycze. I pewnie na tym polegalo
      "demolowanie" drzwi przez Bila. Dodam jeszcze, ze policja przez 7 godzin nie
      pozwalala korzystac z toalety, nikt z nich nie potrafil powiedziec na jakiej
      podstawie stoja pomiedzy kazdym przedzialem i wstrzymuja pociag (pociag byl
      wynajety i oplacony), zaden z nich nie potrafil tez przedstawic sie z imienia i
      nazwiska i podac numeru odznaki, co jest ich psim obowiazkiem.
    • Gość: Ądward Ęcki Re: Znany radny Krzysztof B.-J. (LiD)nie lubi poc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.07, 18:45
      Krzysztof (De)Bil - Jaruzelski.
    • Gość: jacek Re: Znany radny Krzysztof B.-J. (LiD)nie lubi poc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.07, 18:50
      bil-jaruzelski w porównanju z Nelli to mały pikuś
      www.widelec.pl/widelec/1,82861,4656859.html
      ps,.co z tą flagą Jagiellonii (biała pięść)
    • bwojda W obronie Krzyśka Bila-Jaruzelskiego. 10.11.07, 22:55
      Należę do tej grupy ludzi, którzy nie emocjonują się piłką nożną w
      polskim wydaniu. Po prostu nie lubię widowisk na niskim poziomie -
      także w sporcie. Są jednak ludzie, dla których piłka nożna, klub
      sportowy, poczucie przynależności do fan clubu danego klubu
      sportowego znaczy wiele. Takimi ludźmi są choćby Janusz Kochan,
      który o sporcie wie niemal wszystko, czy Radek Strzałkowski, który
      od lat nie opuścił żadnego z meczów "Jagiellonii".

      Takim oddanym fanem jest także Krzysiek Bil-Jaruzelski. Nie wierzę w
      to, żeby Krzysztof bezmyślnie niszczył drzwi wagonu kolejowego. Znam
      go od kilku lat, więc wiem, co mówię. Nie było mnie w pociągu z
      kibicami (jak napisałem - należę do ludzi, którzy weekend wolą
      wypełnić przyjemniejszymi zajęciami). Nie wiem więc, co spowodowało,
      że Krzysztof postanowił zbić szybę w drzwiach wagonu.

      Mogę jednak przypuszczać, czy - jak kto woli - domniemywać. Gdybym
      był w tym pociągu i usłyszał strzał (a padły trzy), to pewnie
      próbowałbym jak najszybciej oddalić się od miejsca, z którego
      dobiegał odgłos wystrzału. Choćbym miał przy okazji rozpieprzyć pół
      pociągu, starałbym się jak najdalej od niego odbiec. To dość typowy
      i – jak sądzę uzasadniony - odruch obronny.

      Wiem, co ja bym zrobił. Raz jeszcze podkreślam, że nie wiem, czy
      zwykły ludzki strach sprawił, że Krzysiek postanowił zbić szybę, by
      w ten sposób wydostać się z wagonu. Jednak biorąc pod uwagę treść
      wypowiedzi kibiców "Jagiellonii", którzy wracali z Warszawy tym
      pociągiem przypuszczam, że mogło tak być. Każdy, kto
      oglądał "Obiektyw" lub "Wiadomości" TVP mógł usłyszeć relację - na
      oko - czterdziestoletniej kobiety, która skarżyła się na skrajnie
      nieprofesjonalne działanie policji. To nie była jakaś gó..ara,
      lecz - na ile pozwala ocenić człowieka dwudziestosekundowa
      wypowiedź - osoba zrównoważona i na poziomie.

      Podobnie działania policji opisali moi znajomi będący w tym pociągu.
      Usłyszałem, że interweniujący policjanci byli uprzejmi wstrzelić
      pojemnik z gazem do jednego z wagonów przez otwarte okno i ze
      stoickim spokojem obserwowali, jak przebywający w nim pasażerowie
      mają problemy z oddychaniem.

      Czy taka puszka trafiła w przedział, w którym przebywał Krzysztof?
      Nie wiem. Być może. Z telewizyjnych migawek wiem, że skład którym
      kibice "Jagiellonii" to typowa podmiejska "elektryczna pomarańcza" z
      automatyczną regulacją otwierania i zamykania drzwi w wagonach. Być
      może Krzysiek rozbił szybę, bo poczuł jakiś dziwny zapach.

      W tej sprawie na tę godzinę wiele jest jeszcze niejasności. Pewne
      jest jedno: Krzysiek, nawet pijany, nie jest idiotą, któremu
      przyjemność sprawia demolowanie pociągów. Przyczyna musiała być
      inna. Pewnie w ciągu kilku dni ją poznamy.
      • pawlozsiul Re: W obronie Krzyśka Bila-Jaruzelskiego. 10.11.07, 23:51
        Znam Krzyśka dwadzieścia lat. Wytypowanie go przez policję jako
        jednego z "najbardziej agresywnych" kibiców musiało być z natury
        nieporozumieniem. Albo stał najbliżej, albo policja nie chciała się
        ciągać z małolatami i wolała zatrzymać "dziadka".
      • Gość: SLD broni SLD Re: W obronie Krzyśka Bila-Jaruzelskiego. IP: *.bsk.vectranet.pl 11.11.07, 21:10
        Jakby ktoś nie wiedział kim jest niejaki "bwojda" wybielający na tym
        forum wyborczej pijanego chuligana radnego SLD - Krzysztofa Bila-
        Jaruzelskiego i opisujący go jako wręcz anioła, to wyjaśniam, że
        ów "bwojda", to po prostu... Bartosz Wojda - sekretarz
        białostockiego SLD.

        • pawlozsiul ja nie jestem sekretarzem SLD, 11.11.07, 21:29
          członkiem SLD czy SdPL, a nawet nie należę do ich elektoratu. Znam
          człowieka - może to mało, ale dla mnie wystarczy.
    • fan.lukaszenki.i.bialorusi radny a zarazem kibol z LiDu demoluje pociąg 10.11.07, 23:57
      - U nas na Białorusi takie coś jest w ogóle nie do pomyślenia!
      żeby jakiś radny demolował pociąg ..w ogóel żeby dochodiło do takcih
      ekscesów... macie teraz te swoją demokracje durne PO-laczki...

      • Gość: antykibic Re: radny a zarazem kibol z LiDu demoluje pociąg IP: 80.48.39.* 11.11.07, 00:02
        Ukarać policjantów. Dlaczego nie dają rozrabiać partyjniakom.
      • Gość: Polak na Białorusi niema pociągów,tam nie ma nic IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 11.11.07, 00:08
        wiec nie ma co demolować,deBilu z białorusi
        • Gość: fan Re: na Białorusi niema pociągów,tam nie ma nic IP: *.piasta.pl 11.11.07, 00:55
          Na tyle na ile można pozwolić sobie w wyciąganiu wniosków, widać, że nie do konca było tak jak to rzecznicy prasowi policji przedstawiają w swoich długich wypowiedziach telewizyjnych. Druga strona ma zazwyczaj tylko kilkanaście sekund na przedstawienie swojej wersji wydarzeń. Podejrzewam, że ucierpieli wszyscy jadący tym pociągiem, a nie tylko ci bespośrednio winni zatrzymania pociągu. Wniosek więc jest prosty. Policja nie do końca była taka super jak się przedstawia w mediach. Nie usprawiedliwia to debili łapiących za hamulec bezpieczeństwa, pokazujących ludziom pod Warszawą "fucki" przez okna ( przejazd pociągu do Wawy, opisany przez świadków), w końcu walka z samą policją, która musiała się skończyć tak jak się skończyła. Kibol-debil będzie pewnie z siebie dumny dzisiaj i gdyby mu się chciało to nawet założyłby se bloga lub pamiętnik ze wspomnieniami, ale trzeba już myslec o następnym wyjeździe i nie ma czasu na pierdoły. Przykre to, że pomimo wielkiej dyskusji, której tłem jest wojna Waltera z debilami z Legii, nie ma szans na kompromis i chocby mała szansę na takie KOBICOWANIE jakie ma miejsce na zachodzie. To się jeszcze długo nie zmieni. I nie piszcie o próbach zrobieniu porządku na naszym podwórku przez Pretorian czy inne grupy. Ktoś musiał jednak za ten hamulec bezpieczeństwa pociągnąć i rzucić pierwszym kamieniem w policję!
          • Gość: kibic(nie kibol) Re: na Białorusi niema pociągów,tam nie ma nic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.07, 01:14
            Bylem w tym pociagu.Siedzialem kilka 'lawek dalej niz pan Krzysztof.
            nikt z naszego wagonu nie wychodzil!!!!(naprawde nikt!),gdzies tak
            po godzinie od zatrzymania nagle wpada pluton Zomo i zaczyna walic
            palami.p.Krzysztof wstaje i usiluje cos powiedziec (nie slyszalem
            slow) w tym momencie dostaje pala w glowe i wyciagaj go z wagonu.On
            czepia sie drzwi ,ktos mu pomaga-ciagnie w swoja strone, w tym
            momencie trzask szyby i pan Krzysztof znika z pociagu.
            Przepraszm ze chaotyczna ta relacja ,ale prawdziwa!!
            Niech kazdy sam wyciagnie wnioski jak to z tym niszczeniem mienia
            bylo....
            • gerwazjusz Re: na Białorusi niema pociągów,tam nie ma nic 11.11.07, 02:59
              Żałosne przydupasy komuszka pijaczka-wandala. Na nic zdadzą się wasze prymitywne
              bolszewickie kłamstwa typu "ja tam byłem i wszystko widziałem". Macie pecha
              czerwone moczy-mordy i nie rozumiecie tego co czytacie.

              Zdarzenie zostało zarejestrowane na kamerze.
              • Gość: tomasz Re: na Białorusi niema pociągów,tam nie ma nic IP: *.elpos.net 11.11.07, 10:00
                ale widziałeś ten film? a może pracujesz w policji i na słowo
                wierzysz swoim kolegom?
                może warto zaczekać aż sąd obiektywnie oceni całe zdarzenie. mnie na
                studiach uczyli, że podstawą wymiaru sprawiedliwości jest uczciwy
                proces. a na razie wyroki wydaje policja, która jest stroną w tej
                sprawie, i mam wrażenie, że panowie mundurowi nie są w tym przypadku
                takimi niewiniątkami jakimi by chcieli się pokazać.
    • eurypides77 Pytanie do PKP: Dlaczego pociag nie odjechal do 7? 11.11.07, 11:54
      Czy to znaczy, ze to byl specjalny pociag dla kiboli? Przeciez, jak sadze,
      poruszali sie nim tez normalni pasazerowie, a pewnie w Bialymstoku mieli wsiasc
      nastepni. Dlaczego tego bydla po prostu nie wywalono z pociagu na zbity pysk,
      tylko wstrzymano jazde normalnego rozkladowego pociagu?
      • jagiellonczyk1920 Re: Pytanie do PKP: Dlaczego pociag nie odjechal 11.11.07, 17:33
        1) Szanowny Panie "eurypides77" - to był pociąg specjalny wynajęty z PKP. NIE
        BYł TO POCIąG REJSOWY. IGNORANCJA SZKODZI.
        PKP wydała oświadczenie w sprawie rzekomych zniszczeń w pociągu.Koleje nie mają
        żadnych pretensji do organizatorów wyjazdu. Pociąg był wynajęty przez SSJB,
        wyjazd był ubezpieczony i wszelkie straty reguluje firma ubezpieczeniowa. Wyjazd
        kibiców jest imprezą prywatną i każdy ma prawo jechać.Nawet w policyjnym
        państwie Ziobry, picie alkoholu na imprezie nie jest jeszcze przestępstwem. Tak
        się składa, że prokuratura otrzyma w poniedziałek nagrania z przedziału, w
        którym doszło do zatrzymania radnego. Na filmie bardzo wyraźnie widać że drzwi
        wejściowe SĄ WYŁAMYWANE PRZEZ FUNKCJONARIUSZY POLICJI. Również to jest
        przyczyną, że PKP nie zgłasza w tej sprawie żadnych roszczeń względem
        organizatorów wyjazdu. Radny został zatrzymany dlatego, że stał najbliżej drzwi
        wejściowych do przedziału. Równie dobrze mogłem to być ja, radny sejmiku
        wojewódzkiego (również znajdował się w naszym przedziale) lub każdy inny
        przebywający w tym pomieszczeniu. Policjanci wyciągnęli go jako pierwszego,
        który nawinął sie pod rękę.
        • jacekcylwik Re: Pytanie do PKP: Dlaczego pociag nie odjechal 11.11.07, 18:46
          To, co zrobiła milicja to jedna strona medalu. Druga to zachowanie
          mediów- ŻENADA.
          Zrobienie pijaka, awanturnika i chuligana z Bila- Jaruzelskiego w
          kontekście tego, co się wydarzyło w pociągu to najwyższy stopień
          sku..syństwa.
          Jutro o 18 konferencja na ten temat. Myślę, że niektórym w obliczu
          faktów dotyczących zarówno Bila, użycia ostrej broni oraz zachowania
          milicjantów będzie co najmniej lekko dziwnie po tych głupotach,
          które wypisywali.
          Kolejna sprawa, to zatrzymani "pseudokibice". Ilośc powala na
          kolana. Jeden w charakterze świadka, drugi postrzelony z broni
          ostrej- podobno przypadkowo, również będzie zwolniony, bo NIC na
          niego nie ma, kolejny także z tzw. łapanki, zostaje dwóch, których
          udział w tzw. BIEGU SETEK KIBOLI NA 4 POLICJANTÓW również może
          okazać się wątpliwy.
          Zdemolowany pociąg... Drzwi wyłamane przez milicję (i na to jest
          akurat filmik, w przeciwieństwie do rzekomego filmiku, na którym
          radny Jaruzelski nieszczy owe drzwi a którym podobno milicja
          dysponowała) oraz jedna szyba wybita albo przez milicję, albo
          osobników, którzy obrzucili w Zielonce kamieniami nasz pociąg. Tak
          zgrabnie zabezpieczano stację. Acha! Jeszcze pobita jedna świetlówka
          w pociągu. Rzeczywiście demolka.
          Jakiś tam Antykibic na łamach GW bardzo gorliwie udzielał się w
          tematach. Otóż do takich osobników idealnie pasuje powiedzenie:
          w kiszce stolcowej byłeś i jej zawartość widziałeś (w oryginale jest
          nieco inaczej). To typowe dla wszelakiej maści moralistów, którzy
          teraz emanują swoim oburzeniem. Nawet mi się nie chce do tych
          wypocin odnosić po kolei, bo szkoda czasu.
          Na koniec napisze tak:
          Jest taki skrót CHWDP. Jego przesłanie dedykuję wszystkim tym
          prymitywnym gnojom w przebraniach żółwi ninja, którzy biegali po
          pociągu z pianą na swych pustych licach. Jedyna umiejętność, jaką w
          życiu posiedli to machanie pałką, gazowanie przedziałów m.in. z
          kobietami i dziećmi, wyzywanie osób, które mogłyby być ich rodzicami
          od Żydów, Białorusinów, blokowanie WC, zakazywanie otwierania okien
          w zagazowanych przedziałach itd. Jesteście wielcy.

          Co ciekawe próbowano nam wmówić, że nikt nie został postrzelony.
          Pozdrawiam pana milicjanta, który mówił to z takim przekonaniem, że
          Gebels by się nie powstydził. Gdybym nie widział efektów użycia
          ostrej broni nawet bym i uwierzył, podobnie jak tysiące ludzi w tym
          kraju uwierzyła w wersję przedstawianą w mediach- oczywiście w
          wersję milicjantów.
          Chłopak miał szczęście, jednak skoro jest - jak widzę- tak wielkie,
          publiczne przyzwolenie na zomowskie zachowania, to życzę wszystkim,
          żeby potem nie było płaczu, że komuś śmiertelnie postrzelono syna,
          córkę, którzy wracali z meczu, koncertu, sklepu, szkoły itd. Bo
          trzech milimetrów, które uratowały chłopakowi życie może kiedyś
          zabraknąć.
          _________________

          • Gość: fan Re: Pytanie do PKP: Dlaczego pociag nie odjechal IP: *.piasta.pl 11.11.07, 19:33
            Panie Jacku, super tekst, tym bardziej, że jest on zapowiedzią pokazania prawdziwych faktów. Macie na filmie uchwycony moment awaryjnego zatrzymania pociągu? Bo jeśli tak to chyba wszystko się wyjaśni i od jutra znowu będzie na stadionach, przed nimi i w pociągach wiozących kibiców, a policja-milicja zostanie ustawiona tam gdzie trzeba, a więc na dworcu w Zielonce. To apropo próby polemiki z "antykibicem", którego popieram. Natomiast z pewnością się ucieszę, jeśli udowodnicie łajzom-policjantom kłamstwa i próbę oszustwa publiki.
            • Gość: Antykibic Re: Pytanie do PKP: Dlaczego pociag nie odjechal IP: 80.48.39.* 11.11.07, 20:03
              Ja w sumie też mam pretensje do POLICJI - DLACZEGO tak nie celnie strzelają
              zastrzelić kilku pseudokibiców dla przykładu bez względu na wiek i stołek
              • Gość: ... Re: Pytanie do PKP: Dlaczego pociag nie odjechal IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 11.11.07, 20:28
                Ty Antykibic zdrowo jesteś j.e.b.n.i.e.t.y.Lecz się.
              • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Pytanie do PKP: Dlaczego pociag nie odjechal 11.11.07, 20:45
                Mam nadzieję, że dla przykładu kto zastrzeli Ciebie.
            • jacekcylwik Re: Pytanie do PKP: Dlaczego pociag nie odjechal 11.11.07, 20:39
              O okolicznościach zatrzymania pociągu też będzie. Uprzedzając fakty
              napisze tylko, że nie doszło do niego dlatego, ze ktoś zobaczył
              funkcjonariuszy w nieoznakowanym samochodzie o 1 w nocy i chciał ich
              poturbować.
              Natomiast jakkolwiek by nie określać i nie piętnować zachowań
              kilkudziesięciu osób na dworcu w Zielonce (juz po feralnym strzale),
              nie sposób jest nimi tłumaczyć późniejszą arogancję, chamstwo i
              prostactwo niczym już nie zagrożonych tzw. stróżów prawa. Ich
              poziomu zezwierzęcenia, jakie zademonstrowali w pociągu kibole
              raczej nigdy nie osiągną.
              • Gość: fan Re: Pytanie do PKP: Dlaczego pociag nie odjechal IP: *.koba.pl 11.11.07, 20:47
                Ale przyzna Pan, że gdyby nie chęć spuszczenia wpie...dol zasadzce kibiców Legii to nie byłoby tematu? Bo ja sądzę, że po meczu chcieliście jednak wrócić do domów. Jeśli jest inaczej to powiedzcie to wprost. Ciekawy jestem, czy nastepny "zorganizowany" wyjazd pociągiem również zakończy się w taki sposób? Jeśli znów ktoś zaciągnie ręczny, znowu Was zagazują. To proste. Wniosek jest jeden, wracać grzecznie do domu po meczu.
                • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Pytanie do PKP: Dlaczego pociag nie odjechal 11.11.07, 21:06
                  Byłoby jeszcze fajnie, gdyby porządni kibice pomagali policji eliminować kiboli
                  i element kryminogenny. Niestety budzi się w ich pewien typ mentalności, który
                  nakazuje im bronić czarne owce-niestety.

                  Dla mnie żenujące było, gdy na pamiętnym meczu z ŁKS Łomżą policja zatrzymała
                  kibiców, którzy wtargnęli na boisko, to cały stadion skandował "puść kibica"
                  potem obrażał policję. Wzbudziło to we mnie niesmak, bo policja wykonywała swój
                  obowiązek i łapała kiboli, nie kibiców. Obawiam sie, że w sytuacji z piątku
                  gdybym jechał tym pociągiem to również mógłbym ucierpieć.
                • Gość: jaga Re: Pytanie do PKP: Dlaczego pociag nie odjechal IP: *.csk.pl 11.11.07, 21:07
                  Fan masz absolutną rację. Ta garstka osób, która zaciągnęła ręczny poniesie
                  swoje konsekwencje. Inną kwestią jest natomiast to, czy zatrzymane osoby brały
                  udział w zajściach, a także to na jakiej podstawie Policja oddała z białej Skody
                  Octavia strzały w kierunku kibiców. Jutro o godz 18 w Jaga Pubie odbędzie się
                  konferencja na ten temat. Zostaną też pokazane filmiki nagrane telefonami
                  komórkowymi.
                • jacekcylwik Re: Pytanie do PKP: Dlaczego pociag nie odjechal 11.11.07, 21:27
                  Przyznaję, że wówczas nie byłoby tematu. Przyznaję także, że nie
                  byłoby tematu, gdyby dwóch panów z nieoznakowanego radiowozu nie
                  zaczęło strzelać. Nie wiem, czy oni byli kibicami Legii, czy też
                  postanowili ich bronić, dziwnym natomiast jest, że stojąc tam i
                  zabezpieczając przejazd pociągu przeoczyli grupę wyrostków
                  rzucającą w pociąg kamieniami.
                  Wydarzenia po strzałach były ich pochodną.

                  Reasummując, gdyby nie strzały skończyłoby się zapewne to tak:
                  ganianka z Legią około kilku minut do przybycia oznakowanych
                  radiowozów, odwrót do pociągu i start do domu.

                  Podobnie jak wiele osób mam natomiast wrażenie, że właśnie użycie
                  broni i postrzelenie chłopaka było później przyczynę tego całego
                  zamieszania i przedstawienia z milicjantami w roli głównej. Co
                  ciekawe chłopaka, który nie brał udziału w ganiankach.
                  Pokazać agresywnych kiboli, pijanego radnego demolujacego pociąg,
                  może jeszcze coś więcej wydusić, aby owe wydarzenie zostało zupełnie
                  na marginesie. Jak widac na załączonych licznych obrazkach dość
                  dobrze to się udało.
                  Zgadzam się, że po meczu należy zawsze grzecznie wracać do domu. I
                  to było intencją 95% podróżujących pociągiem- w tym moją, Bila-
                  Jaruzelskiego, Prezesa Puchalskiego itd. Najwyraźniej jednak
                  panowie milicjanci złożyli, że właśnie ten 95% rzucał w nich
                  kamieniami i dlatego zorganizowali te pożałowania godne pokazówki
                  oraz oszukiwali media, jakoby na 4 ich kolegów wybiegły setki
                  kibiców.
          • Gość: tomasz Re: Pytanie do PKP: Dlaczego pociag nie odjechal IP: *.elpos.net 11.11.07, 21:00
            moim zdeniem to policja nakręciła cały medialny spektakl. ten
            wypudrowany rzeczniczyna z warszawy chwalący się "sukcesem" w
            pacyfikacji kibiców. i podrzuycający mediom radnego, bo to dobrze
            się sprzeda, i trochę zepchnie w dół informację, że policja strzela
            do ludzi. czyste k...stwo.
            dobrze, że są ludzie którzy widzieli co się stało w pociągu, mówią o
            tym i mam nadzieję że jeśli będzie trzeba powiedzą to w sądzie. tak
            trzymać panie Jacku
          • pawlozsiul Re: Pytanie do PKP: Dlaczego pociag nie odjechal 11.11.07, 21:04
            jacekcylwik napisał:

            > wyzywanie osób, które mogłyby być ich rodzicami
            > od Żydów, Białorusinów,

            Mógłbyś więcej szczegółów na ten temat? Pozostałe wątki sa nie do
            ruszenia - psiarnia ma spójną wersję. Ale w tym przypadku sądy
            mogłyby być szczególnie wrażliwe.
            • jacekcylwik Re: Pytanie do PKP: Dlaczego pociag nie odjechal 11.11.07, 21:33
              Tu też milicjanci będa mieli spójną wersję. Oni zawsze mają spójną
              wersję. Słowo milicjanta w sądzie waży więcej niż 200 kibiców,
              kimkolwiek by oni nie byli.
              Poza tym niechęć do okazywania numerów służbowych (też bym sie
              wstydził) uniemożliwia konkretnemu chamowi postawienie konkretnych
              zarzutów. Ta niechęć też jest dośc dobrze udokumentowana na jednym z
              filmików.
              Fakty są, jakie są. Żydzi, Białorusy, pedały itd oraz rzewne kawałki
              typu "przez was gnoje 24 godziny na nogach musimy być".
              Szkoda gadać.
Pełna wersja