Gość: Hegemon
IP: *.gprs.plus.pl
14.11.07, 21:46
31.05.2007, Pułtusk prokurator Jolanta Swidnicka wydaje
postanowienie o umorzeniu sledztwa:
- znecania sie nad zwierzetami przez pracownika schroniska Zbigniewa
Antoniak tj. o czyn z art. 35 ust.2 ustawy z dn.21.8.1997 r. o
ochronie zwierzat wobec braku ustawowych znamin czynu zabronionego
(wyj. z uzasadnienia:
"Pracownik Zb. Antoniak ( dop. mój) w sposób bezskuteczny staral sie
wyprowadzic zwierze z boksu. Po czym celem wymuszenia wykonyweania
polecen uzyl wobec psa sily fizycznej poprzez "przyduszenie" a
nastepnie kilkakrotnie kopnal psa. ( suka byla tak chora i
oslabiona, ze nie miala sily wstac - dop. mój) (...) Do znamion
znecania nalezy swiadome wyrzadzenie cierpienbia fizycznego, przy
czym pojecie to obejmuje wylacznie przypadki wielokrotnego dzialania
trwajacego w czasie. Jednorazowe zdarzenie nie polaczone ze
szczególnym okrucienstwem drastycznoscia dzialania nie moze rodzic
odpowiedzialnosci".
fundacja-emir.org/aktualnosci/paragrafsprawiedliwosc.htm
Czy to nasze prawo jest takie żałosne, czy prawownicy wymiaru
sprawiedliwości?
Czy jakbym panią prokurator kopnął w d..., to tez mógłbym liczyć na
umorzenie sprawy? Oczywiście byłoby to kopnięcie pojedyńcze bez
szczególnego okrucieństwa...