No właśnie? Dlaczego?

12.12.07, 10:20
miasta.gazeta.pl/bialystok/1,78942,3969372.html
    • hrothulf Re: No właśnie? Dlaczego? 12.12.07, 11:53
      Co do "Kartek". Trudno ratować kogoś, kto nie bardzo chce być uratowany.
      Widziałem niedawno (jedynego już, co chyba wszyscy wiedzą) redaktora tego pisma
      na spotkaniu literackim zorganizowanym na polonistyce. Wyglądał na człowieka
      zamkniętego szczelnie w butelce wódki
      • nekroskop88 Re: No właśnie? Dlaczego? 12.12.07, 12:00
        wyglądać można różnie, nie sądź po pozorach ;-)
        • nutopia Re: No właśnie? Dlaczego? 12.12.07, 12:45
          nekroskop88 napisał:

          > wyglądać można różnie, nie sądź po pozorach ;-)
          >
          >
          własnie
          pewnie gościu miał ciężką noc:)
          • hrothulf Re: No właśnie? Dlaczego? 12.12.07, 14:28
            Nie sądzę po pozorach, wierzcie mi
      • nutopia Re: No właśnie? Dlaczego? 12.12.07, 12:44
        hrothulf napisał:

        > Co do "Kartek". Trudno ratować kogoś, kto nie bardzo chce być
        uratowany.
        > Widziałem niedawno (jedynego już, co chyba wszyscy wiedzą)
        redaktora tego pisma
        > na spotkaniu literackim zorganizowanym na polonistyce. Wyglądał na
        człowieka
        > zamkniętego szczelnie w butelce wódki


        w szczelnym zamknięciu butelki z wódką wiele może się zdarzyć
    • Gość: Ądward Ęcki Re: No właśnie? Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.07, 18:23
      No i co na to Wielka Warszawianka meg?! A z listem się zgadzam. "Elyty" i "wykształciuchy" (w moim rozumieniu tego słowa) chcą, aby Białystok był zaściankiem, który żyje folklorem białoruskim i disco polo. Do "Arsenału" lubię czasami przychodzić.
      • Gość: idzikczortu Re: No właśnie? Dlaczego? IP: *.sub-75-194-159.myvzw.com 12.12.07, 19:48
        Swietny podtytul: Milczace elity.
        Toz taka jest ich natura. Milcza bo sa w absolutnej mniejszosci i
        nikt im nie da "podskoczyc".
        Bycie w "Elicie" to tak jak w grubym jelicie; wszystko co zyje i sie
        rusza wysysa z z elity soki a potem przetrawiona wydala...
        Ktos zapyta, to po co byc w "Elicie"? Taka jest wlasnie kondycja
        ludzka, ze jezeli jestem cos warty, jezeli mam umysl
        wygimnastykowany (po Bialostockich Zakladach Gimnastyki Umyslu Sp. z
        O.O.), jezeli moge brylowac (nawet przez lzy), to wlasnie to robie
        bo potrafie. Robic zas to co sie potrafi jest oznaka intelektualnej
        dojrzalosci. Jest tez zaznaczaniem swoich sladow w przelotnym
        spektaklu swojego zycia i miejsca.
        Czy mozna elity hodowac? Jesli tak to na jakiej pozywce?
        Mozna, chocby nie napadaniem na nich gdy sie widzi jednego czy
        drugiego elityste w dolku (czy jak ktos tu pisal w butelce).
        Prawdziwi elitysci to ludzie niestety czesto - slabi fizycznie.
        Wielkie tuzy polskiej elity przedwojnia wylecialy w powietrze niczym
        jaki puch marny tuz po pierwszym podmuchu bomb: Witkacy popelnil
        samobojstwo, Gombrowicz uciekl do owczesnej Ameryki tj., Argentyny,
        Lechon do Nowego Jorku i tak moznaby wyliczac...
        Jezeli wiec ow "hrothulf" znalazl jednego elityste to niechby go nie
        grzebal za zycia, bo nigdy nie wiadomo czy w innym, lepszym dla
        elitysty dniu, nie zainspiruje swoim gestem czy pomyslem dziesieciu
        innych.
        Luzu...
        • hrothulf Dobry post. Odpowiadam panie idzikczortu 12.12.07, 21:33
          1. w B. jest wielu znakomitych twórców kultury: "Arsenał" galeria znana w
          Europie. Hołownia: szef katolickiego kanału tvn. Miłka Malzahn (patrz
          wikipedia). Ignacy Karpowicz (patrz internet). Wierszalin i jeszcze parę rzeczy
          (pani Zdanowicz i pani madeyska), z których można być dumnych (życzę pomyślnych
          łowów w odkrywaniu pięknych naprawdę spraw). Ale redaktor "Kartek" to człowiek,
          który najpierw utworzył to świetne pismo, a potem je zniszczył ze względu na
          alkoholizm (co jest tajemnicą poliszynela) Panie idzikczortu to, że się znajdzie
          na tym forum jakiś idiota nie znaczy, że wszyscy są idiotami. Gdy zobaczy pan
          sygnaturkę (pomijam jej treść która nie musi sie podobać i odkryje jej autorkę,
          zrozumie pan, że gdy piszę o kulturze (i ploteczkach z nią związanych) to po
          prostu wiem, co piszę i nie jest to idiotyczna prowokacja.
          Pozdrawiam i przepraszam za ton bardzo serio ( o ile jest o co przepraszać).
          To się zmienia powoli i kultura w Białymstoku podnosi głowę tudzież zaczyna być
          hołubiona, oby tak dalej
          ---------------------------
Inne wątki na temat:
Pełna wersja