Nieznana historia Białegostoku

29.12.07, 09:49
Widać odkomuszanie Dobrońskiego przebiega sprawnie. Żeby tak -z
Nowym Rokiem- inne komuchy poszły Jego śladem. Czas po temu jest
najwyższy.
    • Gość: Pawel Nieznana historia Białegostoku IP: *.osiedle.net.pl 29.12.07, 11:41
      "ważny ośrodek przemysłowy" hehee a to dobrze, patrząc dzisiaj ... przemysł
      białostocki hehe ale sie uśmiałem
      • Gość: idzikczortu Re: Nieznana historia Białegostoku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.07, 12:02
        Z owych "nieznanych historii Bialegostoku" zalozyciel watku pisze o
        pierwszym kroku na drodze "odkomuszania " prof. Dobronskiego.
        Nie wiedzialem, ze to on wlasnie mialby miec jakies szczegolne
        zaslugi w "u-komuszaniu" historii tego regionu.
        Myle sie?
    • Gość: Piotr Nieznana historia Białegostoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 14:47
      Bardzo interesujące. Dzięki za to ;]
    • Gość: Ja z Bojar Nieznana historia Białegostoku IP: *.csk.pl 30.12.07, 20:32
      Cóz to za rewelacje!? Archiwa grodzieńskie od dawna stały otworem przd nami.
      Tylko naukowcom nie chciało się jeździć do Grodna także za tzw. komuny.Tzn. nie
      opłacało się. Ciekawe kto,kogo robi w jojo tymi "rewelacjam"? Skoro nie pisze o
      tym sam Profesor, znany z opisywania różnych, bardzo wielu, bardzo mizernej
      najczęściej wartości historycznej duperel kronikarskich, lub wypisów ze
      szpargałów znalezionych na śmietnikach, a jakiś dziennikarz , to mówi wiele o
      wartości takiej kwerendy. W Bibliotece Wojewódzkiej im.W. Górnickiego w
      Białymstoku jest jedna cenna , przedwojenna ksiązka prof. Mościckiego pt.
      Białystok. To się po prostu czyta : klimaty, pióro, język nie mający nic
      wspólnego z tą niby naukową drętwotą choćby samego Dobrońskiego "dzieła" o tym
      samym tytule. O ile jest jeszcze to dzieło prof. Mościckiego w zbiorach
      bibliotecznych, bo dzisiaj choćby sam Dobroński próbuje pokazywać Białystok
      bardziej papieskim aniżeli to miasto kiedykolqwiek było. A profesor Mościcki nie
      pieścił się i nie podlizywał Historii. A przede wszystkim nie tworzył jej.
      • Gość: idzikczortu Re: Nieznana historia Białegostoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.07, 01:23
        A to ci parada!
        Odwiedzajac miasto napatoczylem sie na dawno nie widzianego znajomka
        ktory zna wiele z bialostockich kulisow. Tak sie zlozylo, iz wsrod
        wielu wiadomosci z ktorymi podzielil sie on ze mna byly takze te
        dot. prof. Dobronskiego. Dowiedzialem sie tedy, ze prof. Dobronski
        zajmowal sie takze naukowo (bo piszac artykuly), bardzo trudnym
        historycznie okresem wchodzenia na nasze tereny Armii Czerwonej, i
        umacniania sie tu sowieckiej okupacji. Ponoc artykuly te sa dziwna
        mieszanina roznych watkow wybielajacych dzialania i Armii Czerwonej
        i NKWD na naszych ziemiach. W tym kontekscie, znana dosc krytyczna
        opinia o tych opracowaniach, u dwoch polskich historykow szeroko
        znanych z niezaleznosci umyslu i myslenia krytycznego a mian. prof.
        Andrzeja Krzysztofa Kunerta i prof. Andrzeja Paczkowskiego wydala mi
        sie wyjatkowo emblematyczna. Dobila mnie jednako inna wiadomosc
        mianowicie ta, ze prof. Dobronski zaskarzyl do sadu bialostocki
        oddzial WIR (Wiezionych, Internowanych i Represjonowanych).
        Po pierwsze, nie jest eleganckie gdy jakis profesor skarzy w sadzie
        weteranow. Po drugie, jest cos tragi-komicznego w widowisku gdzie
        historyk z zawodu bierze sie za bary z ludzmi ktorzy jakis czas temu
        sami te historie tworzyli. To tak jakby starozytny grecki historyk
        Tukidydes zamiast opisywania tego co zaszlo, mial pretensje do
        uczestnikow Wojny Peloponeskiej o przebieg tej bitwy.
        Smieszne.
        • kajmir Re: Nieznana historia Białegostoku 31.12.07, 21:37
          Śmieszne jest to, co napisałeś.
          O co Dobroński skarży WIR?? O pretensje dotyczące przebiegu wojny?
          Tukidydes brał udział w wojnie Peloponeskiej, którą opisał. Zupełnie nietrafione
          porównanie.
          www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20071221/AKTUALNOSCI/931860192/0/REKLAMA
          No chyba, że ateńscy weterani nazwali go zdrajcą (Tukidydesa) i chcieli skazać
          go na ostracyzm.

          Po drugie każdy tworzy historię, więc nikogo nie można skarżyć?
          • Gość: idzikczortu Re: Nieznana historia Białegostoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.08, 11:48
            Nie zebym tam chcial siegac zaraz po bron za spostponowanie mojego
            porownania szamotaniny historyka prof. Dobronskiego z bialostockim
            WIR-em do opisu perypetii zwiazanych z ocena starozytnej Wojny
            Peloponeskiej wskazujac na smieszna zbieznosc sytuacji.
            Ale tym razem bardziej lopatologicznie...
            Oto dawno temu, grecki dziejopis Tukidydes, a jakze, sam uczestnik
            Wojny Peloponeskiej choc nie utytlany jak inni weterani - po szyje w
            walkach, opisal ja w sposob taki by potomnosc mogla go za to
            pochwalic. Nic wiec dziwnego, ze reszta okaleczonych weteranow jak i
            rodziny poleglych w boju, nie zachwyconych jego zachowaniem podczas
            walk, wszyscy nazwali go zdrajca.
            Z kolei, wspolczesnie, za siedmioma gorami i za siedmioma rzekami w
            grodzie nad Bialka jeszcze inni weterani a mian.: walk z okupacja
            sowiecka maja pretensje wlasnie do prof. Dobronskiego, ze skoro on
            byl niegdys po drugiej strony barykady to dzis nie ma prawa
            moralnego wogole o nich pisac. Pisanie bowiem o kims jest nolens -
            volens takze jego ocena. Profesor utrzymuje natomiast, ze nawet
            majac kontakty z tajna policja (UB), to tak naprawde intelektualnie
            byl nawet przeciw.
            Bylbym ostatnim do oceniania kogokolwiek, natomiast nie moge oprzec
            sie uczuciom smiesznosci slyszac, ze profesor skarzy WIR o brak
            wiary w jego dobre intencje nawet wtedy gdy sie z tajna policja
            zadawal.
            • kazimierzw2 Re: Nieznana historia Białegostoku 03.08.08, 09:20
              Szanowny idzi w czortu. Z tego co zrozumiałem Profesor został
              pomówiony przez konkretnego członka tego związku na podstawie
              "maglowych" informacji. Rzuć obojętną informacje, a ciemny lud to
              kupi -znana metoda oczerniania ludzi! A żadna obrona, nawet sądowa
              jest nieskuteczna -o ile delikwent ma do niej jakies prawo...
              Wspaniały efekt działalności macierowiczowsko-wilsztajnowskiej
              metody
              Należało utylizować tych urodzonych przed 80-tym rokiem, bo przeciez
              jeśli nie byli to mogli być w czymś umoczeni ( oczywiście poza
              tymi "dobrzepoinformowanymi"). Smutne to, a nawet dla niektórych
              tragiczne.
              • pan_gerwazy Re: Nieznana historia Białegostoku 03.08.08, 13:52
                kazimierzw2 napisał:

                > Szanowny idzi w czortu. Z tego co zrozumiałem Profesor został
                > pomówiony przez konkretnego członka tego związku na podstawie
                > "maglowych" informacji. Rzuć obojętną informacje, a ciemny lud to
                > kupi -znana metoda oczerniania ludzi! A żadna obrona, nawet sądowa
                > jest nieskuteczna -o ile delikwent ma do niej jakies prawo...
                > Wspaniały efekt działalności macierowiczowsko-wilsztajnowskiej
                > metody
                > Należało utylizować tych urodzonych przed 80-tym rokiem, bo przeciez
                > jeśli nie byli to mogli być w czymś umoczeni ( oczywiście poza
                > tymi "dobrzepoinformowanymi"). Smutne to, a nawet dla niektórych
                > tragiczne.

                Co za żałosne wywody. Ja też urodziłem się przed 1980, żyłem uczciwie i w nic
                nie jestem umoczony, żadnej lustracji czy dekomunizacji się nie boję. Co więcej,
                takich jak ja jest ponad 80% ówczesnego społeczeństwa.

                To nie Wildstein czy Macierewicz są winni, że niektórzy donosili ubekom na swych
                kolegów i przyjaciół. To nie oni pisali sfałszowaną komunistycznie
                zidelogizowaną, "jedynie słuszną" wersję historii, gdzie tych co walczyli o
                suwerenną Polskę nazywano mącicielami, chuliganami, zaplutymi karłami reakcji,
                itd. Trudno więc oczekiwać od ludzi z klubu WiR sympatii do tych, którzy stali
                po drugiej stronie barykady.

                Czy Dobroński donosił? Nie wiem. Myślę, że to raczej jego żona miała niezbyt
                przyzwoitych "przyjacioł". Wiem jednak, że w maju 2007, przed przedterminowymi
                wyborami do sejmiku województwa, Dobroński złożył oświadczenie lustracyjne,
                gdzie przyznał się do współpracy z SB.
                • kazimierzw2 Re: Nieznana historia Białegostoku 04.08.08, 22:38
                  p.gerwazy, mam wrazenie ze mnie nie zrozumiałeś! Przeczytaj to
                  jeszcze raz i pomyśl-to nie boli!
                  • pan_gerwazy Re: Nieznana historia Białegostoku 05.08.08, 01:02
                    kazimierzw2 napisał:

                    > p.gerwazy, mam wrazenie ze mnie nie zrozumiałeś! Przeczytaj to
                    > jeszcze raz i pomyśl-to nie boli!

                    Przeczytałem i z przykrością muszę stwierdzić - zero faktów, informacji, tylko
                    jakieś mętne insynuacje. Zupełnie nie pojmuję, co zawinił Macierewicz czy
                    Wildstein temu, że profesor podpisał esbecką lojalkę w zamian za paszport, do
                    czego zresztą w oświadczeniu lustracyjnym sam się przyznał.
    • kajmir Re: Nieznana historia Białegostoku 31.12.07, 21:39
      Dziwne, jeden z doktorów z UwB utrzymywał już kilka lat temu, że w Grodnie są
      świetne materiały do dziejów regionu. Jak to się wyrażał "wystarczy sięgnąć byle
      gdzie i temat gotowy. Marzenie leniwego historyka". Gdzie tu sensacja.
      • w.koronkiewicz Re: Nieznana historia Białegostoku 03.08.08, 21:21
        sensacją jest to, że ktoś w końcu sięgnął po te dokumenty leżące w
        zasięgu ręki. nikt bowiem jakoś wczesniej tego nie zrobił.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja