Sztuka przykryta styropianem

01.02.08, 22:50
Po co nam miejski plastyk? Wszystkie budynki najlepiej obłozyc stropianem i różowym tynkiem, zburzmy reszte pozostałych po wojnie kamienic na warszawskiej i sienkiewicza. W ich miejsce mozna wybudowac przecież nastepne 'centrum astoria'.
    • Gość: P21 czyżby zmieniła płeć? IP: 82.139.146.* 02.02.08, 09:39
      "Wiceprezydent Aleksandra Sosna, nadzorująca departament architektury,
      powiedziała, że odpowie na nasze pytania w poniedziałek".
    • hrothulf Wspaniały pomysł naszych miejskich włodarzy! 02.02.08, 10:11
      Brawo, miasto, brawo! Proponuję teraz docieplić pałac Branickich okładając go
      płytkami klinkierowymi koloru średni orzech ewentualnie łatwym w utrzymaniu
      sidingiem. I rysy się zasłoni, i elewacji w kółko robić nie trzeba będzie...
      • kajmir Re: Wspaniały pomysł naszych miejskich włodarzy! 10.02.08, 13:25
        Pomysł warty rozpatrzenia. Oszczędność na cieple ogromna i wkład w ekologię też
        nie mały
    • Gość: waldi Sztuka przykryta styropianem IP: 82.139.146.* 02.02.08, 12:47
      okazuje się, że za komuny mieliśmy mniejsze barbarzyństwo niż
      teraz...
      • bogo2 Re: Sztuka przykryta styropianem 02.02.08, 13:17
        za komuny, barbarzynstwo, zypelnie inaczej sie wycenialo...

        Gość portalu: waldi napisał(a):

        > okazuje się, że za komuny mieliśmy mniejsze barbarzyństwo niż
        > teraz...
    • Gość: tescjankesa Sztuka przykryta styropianem IP: *.cnb.com.pl 02.02.08, 16:48
      Jasna cholera! Co się dzieje w tym mieście? Bezguścia rządzą i
      efekty widać gołym okiem. To mój ogólniak! Jakim prawem go
      niszczycie wy pseudoprezydenci, pseudodyrektorzy, pseudoplastycy,
      pseudourzędnicy, NIEUDACZNICY?
      • bogo2 Re: Sztuka przykryta styropianem 02.02.08, 16:53
        prawem kaduka...!!!
        z nieudacznictwem nie ma nic wspolnego.... wrecz przeciwnie..!!!

        Gość portalu: tescjankesa napisał(a):

        > Jakim prawem go niszczycie wy pseudoprezydenci, pseudodyrektorzy,
        > pseudoplastycy, pseudourzędnicy, NIEUDACZNICY?
    • Gość: wicherek Sztuka przykryta styropianem IP: *.csk.pl 02.02.08, 18:18
      Podejrzewam, że twórca, który wykonywał owe sgraffita jeszcze żyje (zapewne jeden z białostockich artystów), skoro tak to nadal obowiązuje ochrona praw autorskich, więc za ich naruszenie artysta spokojnie może wytoczyć sprawę magistratowi...
    • Gość: haha Sztuka przykryta styropianem IP: *.elpos.net 02.02.08, 23:02
      Ludzie ale jaja...to redaktor piszacy nie wie jak nazywa sie i
      jakiej plci jest wiceprezydent miasta???kogo tam juz zatrudniaja w
      wyborczej...no nie moge..padam ze smiechu..Aleksandra Sosna...haha
    • Gość: ja Sztuka przykryta styropianem IP: *.osiedle.net.pl 02.02.08, 23:25
      zgadzam się, to wandalizm niszczyć owe sgraffita. Jednakże, jako aktualna
      uczennica szkoły, cieszę się, ponieważ będzie w końcu ciepło i nie trzeba będzie
      w kurtkach siedzieć na lekcji.
    • pwierzbowski Sztuka przykryta styropianem 03.02.08, 00:26
      Wiceprezydent Aleksandra Sosna :D Dooobre :D
    • Gość: miastowy-pl Sztuka przykryta styropianem IP: *.dsl.emhril.sbcglobal.net 03.02.08, 00:37
      ... a ja proponuje docieplic styropiankiem kosciol farny, bo zima tez w kurtkach
      sie stoi.
    • Gość: haha Sztuka przykryta styropianem IP: *.elpos.net 03.02.08, 13:34
      no niesamowite sluchajcie..jednak ktos z wyborczej czyta nasze
      wpisy..bo w artykule poprawili juz plec wiceprezydenta..juz nie jest
      to Aleksandra Sosna :)),jednak nie w calym zdaniu poprawka jest..bo
      dalej jest napisane:Aleksander Sosna powiedziala..:)).Dla tych co
      nie wiedza o co chodzi:redaktor Klopotowski nie wie,ze wiceprezydent
      to facet i napisal:"Aleksandra Sosna nadzorujaca Wydzial
      Architektury powiedziala".Podejrzewam,ze redaktor nawet z "nia" nie
      rozmawial..bo gdyby to zrobil to by wiedzial ,ze to facet.Wiecie co??
      Nie wiem ale rozczarowuje mnie naprawde juz poziom
      dziennikarstwa.Kogo oni juz zatrudniaja???Nie ma kogo naprawde???
      Wstyd.To nie pierwsza wpadka dziennikarska w "Gazecie".To co ktos
      napisze to jest w ogole jakos sprawdzane??
    • Gość: haha Sztuka przykryta styropianem IP: *.elpos.net 03.02.08, 13:39
      Gratuluje autorefleksji i wprowadzenia poprawki do artykulu..juz
      jest ok.Panie redaktorze Pan sobie zapamieta-Aleksander Sosna to
      facet.Nie kobieta.Zycze profesjonalizmu w tym co Pan robi,nie
      odwalania "lipy",bo ludzie czytaja a czytelnikom szacunek sie nalezy
      prawda??
    • Gość: res Sztuka przykryta styropianem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.08, 15:03
      Co chroni konserwator zabytków, co wpisano do rejestru zabytków ?
      czym zajmuje się plastyk miejski, projektami dociepleń?
    • Gość: Krzysztof Sztuka przykryta styropianem IP: *.euro-net.pl 04.02.08, 06:50
      Panie Redaktorze!
      ,„Po co nam plastyk miejski?”
      Po co nam taki plastyk miejski? Moim zdaniem tak powinno być sformułowane to
      pytanie!
      Proszę się rozejrzeć wokół jak szpetnym miastem stał się Białystok. Na łamach
      prasy już
      od paru lat Pan plastyk na pytanie „kiedy poprawi się estetyka miasta?”,
      bezwstydnie odpowiada że on nie może nic zrobić bo niema odpowiednich przepisów,
      itd. bleble…
      Ciepła posadka, lekka praca. Plastykowi miejskiemu jest to obojętne.
      Dlaczego dziennikarze tak delikatnie obchodzą się z Panem, pomimo tego że od
      wielu lat nie widać żadnej poprawy?!
      Nie wyobrażam sobie by władze miejskie Krakowa, Wrocławia, Poznania tolerowałyby
      taką bezczynność osoby odpowiedzialnej za wygląd miasta.
      Podam przykład.
      GW opisała bezkarność właściciela firmy szkolącej kierowców, który umieścił
      obskurny szyld na ścianie kamienicy ozdobionej socrealistycznym freskiem, przy
      Al. Piłsudskiego. Plastyk miejski zarzekał się, że coś z tym zrobi. Rok później
      powtórka opisał ten sam przypadek Kurier Poranny.
      Minęły dwa lata a szyld nadal „ozdabia” tą ścianę! Bez komentarza!
      Czas na zmianę osoby na tym stanowisku. Pokazuję temu Panu „czerwona kartkę”.
      Kończ Waść, wstydu oszczędź!!!

      Białystok zasługuje na Plastyka miejskiego, który z pasją i z zapałem będzie
      tworzył piękno tego miasta.
      Pozdrawiam.
      Krzysztof


      Poniżęj umieszczam ocenę wyglądu miasta Białystok zaczerpnięty ze strony:
      www.sztuka-architektury.pl
      www.sztuka-architektury.pl/index.php?ID_PAGE=1535
      …„Białystok

      Bród, smród…


      Tak w skrócie można opisać wygląd Białegostoku i jego dzielnic. Jest w nich
      wszystko: drewniane chatynki i rozpasane, duże domy niczym pałace, szare
      blokowiska i domy-klocki. W jednych dzielnicach można poczuć się jak na wsi,
      pełnej owocowych drzew, krzewów i wąskich piaszczystych dróżek, w innych straszą
      mrówkowce i szare bloki wśród rachitycznych, wydeptanych trawników.


      W zupełności zgadzam się z opinią przyjezdnych, którzy, patrząc na Białystok,
      twierdzą, że głównie widać tu kościoły i dziwną, chaotyczną zabudowę. Dopiero
      oprowadzeni niespiesznie po parkach, ulicy Warszawskiej, zakamarkach Młynowej
      czy Bojar, czy wywiezieni nad stawy dojlidzkie, ze zdziwieniem spostrzegają, że
      to dość urocze miasto. Pełne niespodzianek, cichych zakątków, malowniczych
      miejsc. Trzeba się jednak postarać, by je odnaleźć. Dlatego wyższe

      oceny przypadły dzielnicom, które zachowały jeszcze swój klimat z lat minionych,
      można poczuć w nich historię miasta, zobaczyć ślady po dawnych mieszkańcach
      Białegostoku.

      Oceniając dzielnice wzięliśmy też pod uwagę ekologię, czyli w tym przypadku nie
      tylko ilość zieleni ale także problem śmieci. A raczej prowadzenia przez zarządy
      poszczególnych dzielnic selektywnej zbiórki odpadów. W całym mieście to bardzo
      kuleje. Najbardziej brakuje pojemników na papier.

      Przemysłówka i Skorupy - ocena 2

      Smutna dzielnica wśród rozlicznych zakładów produkcyjnych i na dodatek przecięta
      trasą do przejścia granicznego w Bobrownikach. Sznur tirów nie sprzyja
      atmosferze przyjaznej dzielnicy, którą mogłaby być, bo składa się głównie z
      jednorodzinnych domków. Nie są one jednak najpiękniejsze, bo większość to
      klasyczne klocki z płaskim dachem. Obok nich stoją drewniaczki, często widocznie
      przygniecione czasem i wyraźnymi brakami finansowymi ich właścicieli. Pewnym
      kuriozum jest też miniosiedle czteropiętrowych bloków przy ul. Sowlańskiej
      (usytuowane naprzeciwko zakładów mięsnych kiedyś dla ich pracowników) i bloki
      komunalne przy Dojnowskiej. Wyrastają spośród skromnych, obrośniętych komórkami
      domków jak z innej bajki. I to nie najpiękniejszej, a przygnębiającej i jakby
      przykrytej kurzem i pyłem z pobliskich zakładów i drogi krajowej nr 12. Sytuację
      ratują jedynie Skorupy, które wydają się nieco ładniejsze. Najwyraźniej wybija
      się wśród nich osiedle bloków przy ul. Sybiraków. Ładne uliczki, estetyczne
      elewacje. Miły widok psuje obowiązująca w Białymstoku zasada deweloperów, by
      między budynkami było jak najmniej przestrzeni, trawników, a na nich placów
      zabaw. Skromne to, choć tu pewnie mieszkańcom brak trawnika rekompensuje łąka
      przed oknami.

      Selektywna zbiórka śmieci raczej tu raczkuje.

      Dojlidy - ocena 5

      Sielsko-wiejska dzielnica Białegostoku, złożona domków jednorodzinnych o
      gabarytach niedużych, często wręcz maleńkich. Dość proste w formie, zróżnicowane
      w wykonaniu, są i drewniaki kryte sidingiem, a nawet papą, i domy murowane,
      mniej lub bardziej okazałe, ale nie aż tak rozpasane jak np. te na Wygodzie.
      Wąskie uliczki, zadbane ogrody i małe sady, a nawet ławeczki gdzieniegdzie
      ustawione przy płotach potęgują wiejski charakter tej dzielnicy. I jest ona
      chyba jedyna o tak spójnym wyglądzie. Nie ma pojemników do segregacji śmieci
      stojących na ulicy lub przy śmietnikach. Ale może dlatego, że tam mieszkańcy
      domków za wywóz kubłów z posesji płacą sami.

      Nowe Miasto - ocena 1

      Część domkowa i blokowa. Domkowa to klasyka nowych dzielnic białostockich z
      zabudową tego typu. Duże, masywne domy ze skośnymi, łamanymi dachami. Czy w
      stylu dworkowym, czy nie - to zależy od gustu właścicieli. Większość nie wyższa
      niż jednopiętrowa, z reguły z niewielkim ogródkiem i reprezentacyjnym trawnikiem
      przed domem. Nic charakterystycznego. Natomiast swoisty charakter ma część
      blokowa: betonowa pustynia z pojedynczymi drzewami pozostawionymi chyba jedynie
      przez przypadek. Ciasno usadowione bloki tłoczą się na niewielkich
      przestrzeniach, dodatkowo jeszcze w niektórych miejscach otoczonych płotami
      (zamknięte enklawy). Oprócz boisk do gry w piłkę niewiele tu miejsca dla
      młodszych dzieci (wyjątkiem jest część osiedla przy ul. Pogodnej i Zachodniej;
      tam wspólnoty postawiły atrakcyjne place zabaw). Niewiele też zieleni, wyliniałe
      trawniki skutecznie wydeptywane przez tysiące ludzi zamieszkujących to
      blokowisko; rachitycznych drzewek wcale nie widać. W oczy rzucają się natomiast
      kolory elewacji jak ze snu szalonego artysty. Turkusy, fiolety z żółcią,
      seledyny i pomarańcze. Miały pewnie ożywiać przestrzeń, ale na tle pozostałych
      szaro-białych bloków tylko potęgują wrażenie ogromnego, betonowego blokowiska.

      Jest to jednak jedna z najlepiej "uzbrojonych " dzielnic w pojemniki do
      segregacji. Niemal przy każdym bloku stoi pojemnik na plastik. Przydałoby się
      jednak więcej koszy na makulaturę i szkło. Mimo iż segregacja jest prowadzona
      nie brakuje miejsc brudnych i zaśmieconych np. lasek przy Rzymowskiego.

      Słoneczny Stok, Leśna Dolina, Zielone Wzgórza - ocena 2

      Białostockie sypialnie, podobne do siebie, różniące się jedynie wiekiem i
      wysokością pięter w poszczególnych częściach blokowiska. Zielone Wzgórza
      wyróżnia też ukształtowanie terenu, bloki są zbudowane na różnych wysokościach,
      dzięki temu nie jest tak monotonnie i nudno. Leśna Dolina jest ogólnie wyższa
      niż dwie pozostałe sypialnie. Wspólnym jednak koszmarem jest coraz częstsze
      odgradzanie się płotami i bramami od pozostałych przestrzeni blokowych. Tym
      samym zmniejsza się - i tak bardzo skromną - ilość wolnej przestrzeni.

      Plusem jest to, że segregacja śmieci działa tam coraz prężniej. To osiedla gdzie
      bez problemu można znaleźć pojemniki na plastik.

      Wysoki Stoczek - ocena 2

      Nic ponad swoje siostry sypialnie, ale na uwagę zasługuje (bo ileż o blokach
      można pisać?) bardzo miła w formie i wykonaniu enklawa szeregówek przy ulicy
      Rzemieślniczej. Ukryta w bocznej uliczce, z dala od zgiełku, dodatkowo jednak
      odgrodziła się płotem ze strzeżoną brama (podobnych jest tu bardzo dużo). Trudno
      więc uważniej się jej przyjrzeć.

      Piaski i Bema - ocena 3

      Klasyczne osiedla lat 70. i 80. ubiegłego wieku. Czteropiętrowe bloki wśród
      wyższych wielopiętrowców (jak np. akademiki politechniki przy ul.
      Zwierzynieckiej, jedne z najwyższych budynków w mieście). I choć n
    • Gość: autor Sztuka przykryta styropianem IP: *.bialystok.agora.pl 04.02.08, 11:11
      Przyznaję się do pomyłki z wiceprezydentem. Nałożyła się na to moja
      literówka i działalność gazetowej korekty w pięknym mieście jakim
      bez wątpienia jest Łódź :)
    • Gość: malgorzata12.13 Sztuka przykryta styropianem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.08, 09:45
      Od jakiegoś czasu modne jest niszczenie wszystkiego co kojarzy się z
      niechlubnymi czasami PRL-u , niedawno zniszczono ozdobne elewacje na
      blokach przy Al.Piłsudskiego. Można było ominąć te fragmenty ,
      ponieważ znajdowały się one ne klatkach schodowych(wystających) i
      ocieplić je od środka. Nikt tak naprawdę nie zwraca uwagi na to co
      jest dookoła , a historia i sztuka to przeżytek.
    • Gość: Absolwentka Sztuka przykryta styropianem IP: 82.139.146.* 11.02.08, 23:20
      To jest skandal. Przecież nasza szkoła właśnie tymi zdobieniami się
      wyróżniała! Jako absolwentka I LO jestem oburzona, ale nie tyle
      postawą beznadziejnych urzędników, których postawa wynikała z faktu,
      że najwidocznej do tej szkoły nie uczęszczali i nie zależało im po
      prostu, ale nieudolnością Dyrekcji, która chyba dostała dokumentację
      do wglądu i widziała, co szykuje się po remoncie i na to pozwoliła.
      Czy Pani Dyrektor wypowie się w tej sprawie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja