W Białymstoku burzą historię. No i co z tego?

07.03.08, 21:59
Naprawdę, żadna decyzja i żadne słowa naszego drogiego konserwatora
mnie nie zdziwią... Ale tak to juz jest, jak się jest niewłaściwym
człowiekiem na niewłaściwej posadzie (ciekawe, czy chociaz dobrze
płatnej?).Podstawą przy zajmowaniu stanowiska konserwatora zabytków
województwa powinna być chociaż pobieżna znajomość Ustawy o ochronie
i opiece nad zabytkami z 2003, na podstawie której się działa... Ale
cóż, czy można aż tak wiele wymagać? Ktoś może powiedzieć - nie
jesteśmy Krakowem ani Warszawą, fakt, nie jesteśmy. Nie mamy aż
takiej ilości zabytkowych budynków, którymi moglibysmy się chlubić.
WIĘC DLACZEGO POZWALAMY NISZCZYĆ TĄ NIEWIELKĄ ILOŚĆ HISTORYCZNYCH
POZOSTAŁOŚCI, KTÓRE MAMY???? Oto jest pytanie...
    • Gość: jot Re: W Białymstoku burzą historię. No i co z tego? IP: *.adsl.szeptel.net.pl 07.03.08, 22:29
      Stare się zburzy, a żeby liczba sie zgadzała dopisze sie nowe, mogą być nawet tylko elewacje, albo płytki chodnikowe.
      e
    • Gość: konser-wator Re: W Białymstoku burzą historię. No i co z tego? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 07.03.08, 23:22
      Przeraża mnie lekkomyślność tego człowieka, który mianuje się
      konserwatorem zabytków. Wiadomo, skacze, jak mu władze z PO zagrają,
      bo boi się utraty stołka, dewastując nasze miasto. I co z tego? Mam
      nadzieję, że ktoś rozliczy Truskolaskiego i jego ekipę za tę
      postępowość. Przepowiednia Kononowicza sprawdza się w stu
      procentach, nie będzie niczego, choć ekonomista kształcony nami
      rządzi
    • Gość: pODLASIE xxI wIEKU BRawo Truskolaski IP: *.koba.pl 08.03.08, 06:48
      Brawo panie prezydęcie tak trzymac. Zagłosujemy na pana
    • Gość: as W Białymstoku burzą historię. No i co z tego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.08, 09:20
      - ''Po ekspertyzach technicznych stwierdziliśmy, że trudno jest
      wyremontować i przystosować ten budynek do naszych potrzeb. Ze
      względu na niefunkcjonalny układ ścian nośnych i stan budynku,
      taniej i lepiej będzie budynek rozebrać i postawić nowy - nie widzi
      problemu Poliński.''- potrzeby pana Polińskiego ponad wszystko , a
      może ruszyłby pan głową i w innym miejscu realizował te potrzeby ,
      a nie taranował jak czołg wszysko co stoi na pana drodze.
      • Gość: wkoronkiewicz Re: W Białymstoku burzą historię. No i co z tego? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 08.03.08, 10:42
        pamietacie kamienicę na rogu akademickiej i waszyngtona? została
        zburzona, a na jej miejsce powstał nowy budynek. nawet nie brzydki.
        ale do dawnej kamienicy nawet się nie umywa. ot budynek jakich
        wiele. bez jakiejkolwiek wartości historycznej.
        dwa dni temu widziałem, że wyburzane są budynki na warszawkiej.
        skrzyżowanie ze świętojańską. za moment mają być wyburzane okolice
        młynowej. fabryka przy orzeszkowej też już została skazana na
        zniszczenie.
        i ktoś mówi, że mamy w Białymstoku wiele zabytkowych budynków?
        no to nie czekajmy!
        burzmy! niszczmy! przerabiajmy!
        niech wszystkie ściany i stropy będą funkcjonalne!
        niech żyje magistrat i jego potrzeby!
        • followthesun Re: W Białymstoku burzą historię. No i co z tego? 08.03.08, 10:46
          Tak, pamiętam ją doskonale:(
    • Gość: ja W Białymstoku burzą historię. No i co z tego? IP: *.euro-net.pl 08.03.08, 10:49
      ja bym wremontował i oddał za darmo właścicielowi
      • jagiellonczyk1920 Truskolaski - Tur spod laski 08.03.08, 10:58
        Ekipa prezydenta Truskolaskiego zamierza wyburzyć wszystkie
        pozostałości historycznego Białegostoku i oddać miasto
        deweloperom.Ja rozumiem, że sponsorom kampanii wyborczej trzeba
        zapłacić za kasę na plakaty, spoty i billboardy.Ale można to robić z
        głową.A tymczasem po 18-piętrowym architektonicznym paskudztwie
        Rogowskiego na Legionowej przyszedł czas na kamienice przy
        Branickiego.Niech zgadnę, kto będzie budował? Pewnie Rogowski
        development.... Truskolaski, Tyszkiewicz i cała banda
        Platformersów.Ręce precz od Białegostoku!
    • Gość: torunianka W Białymstoku burzą historię. No i co z tego? IP: *.gprs.plus.pl 08.03.08, 11:00
      Gratuluję pomysłowości. Niedługo o Białymstoku będzie wiadomo, że
      żubry i białe niedźwiedzie chodzą po ulicach, a śledzik się temu
      przyglada.
      • Gość: ironiczny Re: W Białymstoku burzą historię. No i co z tego? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 13.03.08, 21:00
        a no jasne! zburzy się kilka starych domów i zbuduje coś nowego to od razu sie
        cofniemy o 50 lat. bez tych reliktów staniemy się prawdziwą wsią.
    • Gość: Stanisław W Białymstoku burzą historię. No i co z tego? IP: *.pools.arcor-ip.net 08.03.08, 11:13
      Trzeba szanować zabytki ale na Lenina nie ma żadnych.
      Jak komuś się podoba klatka schodowa czy balustrady balkonów to może je do
      siebie przenieść.
      Wyburzać, wyburzać, wyburzać!
      • wesolawiesniaczka Re: W Białymstoku burzą historię. No i co z tego? 08.03.08, 12:17
        Między innymi chodzi właśnie oto, że te zabytkowe klatka schodowa i
        balkony zostały zaprojektowane do wybranego budynku. Z nim tworzą w
        pełni wartościową całość, a przeniesione gdzie indziej utracą wiele
        ze swej historycznej i naukowej (tak właśnie, naukowej!) wartości.

        Jestem bardzo rozczarowana decyzjami PO podejmowanymi w zakresie
        kultury w naszym mieście, rozczarowana tym bardziej, że sama na nich
        głosowałam:( A trzymanie pana Nowakowskiego na stanowisku
        konserwatora, jako reliktu rządów poprzedniej ekipy, to juz zupełna
        porażka... Tylko widać, że taki niezainteresowany sprawami zabytków
        pan konserwator(!!!!) jest bardzo na rękę wszystkim deweloperom.
        • Gość: YETI Re: W Białymstoku burzą historię. No i co z tego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.08, 18:50
          Ten Pan A.N. to powinien nazywać się pan Deweloper. Były wieżiwce na
          Krakowskiej, Branickiego, Nowym Świecie i nie wiadomo gdzie jeszcze.
          Pozdro.
      • Gość: bstok Re: W Białymstoku burzą historię. No i co z tego? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 08.03.08, 16:13
        zgadzam się. co wynika z tego, że jest tam jakaś klatka schodowa. Nowakowski
        dobrze mówi. nikt nie zgłaszał pomysłu zagospodarowania tych budynków, dopisania
        ich do rejestru zabytków a jak ktoś chce coś zmienić to fala krytyki. większość
        ludzi którzy bronią takich zabudowań nigdy ich nie widziała. jest zabytkowy
        budynek, piękna klatka? i co z tego? czy ktoś to będzie zwiedzał. ile osób wie o
        takich "muzeach"? i kto tam będzie chodzić?! o jakiej historii naszego miasta
        świadczą takie budynki? że kiedyś było coś takiego budowane? Białystok ma prawa
        miejskie od 1692 roku. od tego czasu różnie budowano, w różnych stylach, ale czy
        to znaczy, że z każdego wieku trzeba utrzymywać budynki? żeby chronić historie
        którą nikt sie nie będzie interesował?
    • Gość: as macie jakieś kompleksy? IP: 200.65.127.* 08.03.08, 11:55
      wiem ,że dla większości ludzi ze wsi którzy teraz mienią się
      białostoczanami ( w pierwszym pokoleniu:) cokolwiek co jest murowane
      to pałac!ale nie przesadzajmy z tymi zabytkami.Akurat budynki na
      Branickiego są ohydne a o ich wartości historycznej ma świadczyc że
      mają 70 lat , balustradę ?Akurat klatki schodowe są dobre- powinne
      być takie w każdym urzędzie!Jest gdzie postać w kolejce po np. dowód!
      Wkrótce nic nie będzie można zburzyć w tym mieście bo coś ma ładną
      klamkę w drzwiach!Nie szukajmy zabytków na siłę , bo takich tu nie
      ma, a dzięki takim malkontentom Białystok to jeden wielki zabytek w
      porównaniu do reszty kraju.To miasto ma służyć mieszkańcom , nie
      mieszkańcy miastu.Zabytkowe to wy macie myślenie.
      • Gość: bstok Re: macie jakieś kompleksy? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 08.03.08, 16:16
        zgadza się. nie można każdego domu który ma kilkadziesiąt lat okrzykiwać
        zabytkiem i podpierać się niszczeniem historii.
      • kajmir Re: macie jakieś kompleksy? 08.03.08, 22:50
        Są ohydne, bo nieremontowane, a dla mnie zawsze miały swój urok i potencjał.
        Przechodząc obok zawsze uważałem je za niewykorzystane w odpowiedni sposób.

        Jak pisał Tyrmand na urok miasta składają sie i brzydkie budynki, którym to czas
        nadaje uroki i piękna.
    • Gość: Pawel Re: W Białymstoku burzą historię. No i co z tego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.08, 11:58
      W Londynie w samym centrum miasta zachowane są historyczne fasady budynków.
      Technika remontowa przy zachowaniu tych zabytkowych fasad polega ba tym, że z
      budynku zostaje tylko widoczna od ulicy fasada, a cała reszta idzie do wymiany.
      W ten sposób charakter historyczej zabudowy ulicy jest zachowany, a wnętrze jest
      dostosowane do nowoczesnych wymogów budowlanych itd.
      • bogo2 Re: W Białymstoku burzą historię. No i co z tego? 08.03.08, 12:13
        u mnie w melbourne jest podobnie....:)
        byc moze na tym polega sluzebnosc architektury, wobec historii...


        Gość portalu: Pawel napisał(a):

        > W Londynie w samym centrum miasta zachowane są historyczne fasady
        > budynków. Technika remontowa przy zachowaniu tych zabytkowych
        > fasad polega ba tym, że z budynku zostaje tylko widoczna od ulicy
        > fasada, a cała reszta idzie do wymiany.
        > W ten sposób charakter historyczej zabudowy ulicy jest zachowany,
        > a wnętrze jest dostosowane do nowoczesnych wymogów budowlanych itd.
      • ogabignac Re: W Białymstoku burzą historię. No i co z tego? 08.03.08, 12:16
        To tak jak na dzikim zachodzie USA podczas osadnictwa.
        Od ulicy strony budowali fasadę imitującą wypasioną kamienicę a z tyłu małą
        drewnianą przybudówkę.
        • bogo2 Re: W Białymstoku burzą historię. No i co z tego? 08.03.08, 12:33
          melbourne, to nie jest dziki zachod...!
          w melbourne jest tak... z przodu buduje sie to, co kaze zabytkowa
          fasada ulicy, i na co zgadza sie architekt..
          z tylu buduje sie wypasiona kamiennice z fadada przypominajaca
          mala, drewniana przybudowke...

          ogabignac napisał:

          > To tak jak na dzikim zachodzie USA podczas osadnictwa.
          > Od ulicy strony budowali fasadę imitującą wypasioną kamienicę a z
          > tyłu małą drewnianą przybudówkę.
          • ogabignac Re: W Białymstoku burzą historię. No i co z tego? 10.03.08, 15:16
            Ale ja odpowiadałem Pawłowi; zwróć uwagę na przesunięcie mojego wpisu.
            Poza tym wcale nie pisałem o Melbourne ani o Londynie ale o "dzikim zachodzie USA".
            Będąc złośliwym napisałbym że Melbourne nie jest pępkiem świata ale nie napiszę.
      • paero123 Re: W Białymstoku burzą historię. No i co z tego? 15.05.08, 16:04
        A bliższy przykład to choćby siedziba BRE Bank w Wwie na ul.Senatorskiej,
        naprzeciw Teatru Wielkiego.
        Można sobie wejść i zobaczyć, z zewnątrz fasada zabytkowa, wewnątrz stal, chrom,
        windy, openspace i szkło. Można? Można!
    • Gość: vlad W Białymstoku burzą historię. No i co z tego? IP: *.euro-net.pl 08.03.08, 14:55
      Przeginacie pałę "platwósy", tak naprawdę niczym nie różnicie się od swoich
      przykruchtowych poprzedników. Niejaki poliński twierdzi że obecny przedwojenny
      ładny 4 kondygnacyjny budynek "trudno" zaadaptować na nowe cele, ale trudno nie
      znaczy ,że niemożliwe. Wsioki potraficie iść jedynie na łatwiznę. Ale najgorsza
      w tym wszystkim jest ignorancja
      kukiełki będącej na stanowisku "konserwatora zabytków"... meheh po prostu śmiech
      na sali, który wpisuje do rejestru zabytków prl-owskie budynki a za nic ma
      międzywojenny (moim zdaniem pochodzi z przed I WŚ o czym świadczą
      charakterystyczne dla tamtego okresu balkonowe balustrady)wysoki reprezentacyjny
      gmach - który po remoncie elewacji wyglądałby rewelacyjnie. Kamienice na
      Branickiego miedzy rondem a Elektryczną to jedna z ostatnich zwartych pierzei
      które zachowały się
      w tym zniszczonym przez wojnę mieście. Po prostu żal za dupę ściska wsioki
      • Gość: bstok Re: W Białymstoku burzą historię. No i co z tego? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 08.03.08, 16:25
        na Starosielcach i Zawadach prawie każdy dom ma ponad 70 lat. może się tym
        zainteresuj. dlaczego burzenie tzw. zabytków przeszkadza tylko kiedy to jest w
        centrum?
    • Gość: vlad W Białymstoku burzą historię. No i co z tego? IP: *.euro-net.pl 08.03.08, 16:28
      przeczytaj jeszcze raz to co napisałem a potem zadawaj idiotyczne pytania
    • kajmir Re: W Białymstoku burzą historię. No i co z tego? 08.03.08, 22:46
      Oby tylko zbudowali coś ładnego. Skromnego, żeby to nie był szklany klocek,
      tylko coś wpasowującego się w stary klimat.

      Z zabytkami jest jak z drzewami ,czasem niestety trzeba coś wyciąć/wyburzyć.
      Szczególnie gdy jest to kiepski zabytek, mało znaczący.
    • Gość: kamil W Białymstoku burzą historię. No i co z tego? IP: 82.160.212.* 09.03.08, 00:07
      przez takie wlasnie myslenie, ktore w kawalku rudery widza wielki
      zabytek, miasto w centrum przypomina pustynie i peryferia rodem z
      tykocina
    • Gość: Rdzenny Re: W Białymstoku burzą historię. No i co z tego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.08, 02:09
      Dwoma rękoma podpisuję się pod tą opinią. Białystok nie jest Krakowem, jest
      bardzo młodym miastem co gorsza, w którym dzieła zagłady dokonała wojna.
      Wczasach PRL-u starą zabudowę niszczono w sposób planowy, bo była obca
      ideologicznie, po roku 89 mafijna koalicja urzędników i inwestorów żądnych zysku
      dobiła stary Białystok. Tak niewiele pozostało! Szokiem jest dla mnie wandalizm
      nowych władz. Miałem nadzieję się, że oto wreszcie mądrych mamy włodarzy, którzy
      uczynią Białystok miastem na miarę XXI wieku i jednocześnie chronić będą jego
      historyczne dziedzictwo.
      Bezczelna ignorancja i obojętność obecnego konserwatora dyskwalifikuje go do
      pełnienia tej misji. Pan Nowakowski powinien odejść. I warto w tym poprosić o
      pomoc ministerstwo kultury. Skuteczna obrona tych resztek historycznej zabudowy
      przed dewastacją ze strony magistrackich wandali, byś może wymaga od tych,
      którym jej los nie jest obojętny powołania odpowiedniego np. stowarzyszenia.
      Grupa dwóch tysięcy osób przecież ma prawo do przygotowanie projektów uchwał
      Rady Miejskiej i odpowiednią uchwałą możemy tej dewastacji położyć kres.
      Pozdrawiam
      • Gość: wicherek Re: W Białymstoku burzą historię. No i co z tego? IP: *.csk.pl 10.03.08, 23:31
        Ciekawa inicjatywa, jednakże do tego są już powołane takie instytucje, jak chociażby Towarzystwo Opieki nad Zabytkami, które swój oddział w B-stoku posiada. Powstaje pytanie dlaczego nie interweniują, czyżby koledzy z SARP-u mieli ich zastąpić? A gdzie jest w tym wszystkim instytucja zwana pięknie Regionalnym Ośrodkiem Badań i Dokumentacji Zabytków? Czyżby główne założenie, dla którego została powołana wspomniana instytucja - tj. merytoryczne wsparcie WKZ-ów - polegało na bezkrytycznym i obojętnym przyglądaniu się wandalizmom niektórych z nich?!
        • Gość: grzegorz ryzewski Re: W Białymstoku burzą historię. No i co z tego? IP: *.elpos.net 16.03.08, 19:33
          Oj wicherku Wicherku! Przecież kto jak kto ale Ty powinienneś wiedzieć że Ośrodek nie może w tej sprawie z punktu widzenia prawnego zrobic nic. Obiekt nie jest w rejestrze, a o wpisaniu moze postanowić konserwator z urzędu albo zwrócić się o to właściciel. Ale Ty przecież jako pracujący u Właściela i zajmujący się zabytkami powinienneś zadbać o ten obiekt... bo jesli nie ty to kto?
          • Gość: wicherek Re: W Białymstoku burzą historię. No i co z tego? IP: *.man.bialystok.pl 21.03.08, 12:31
            Zwracałem uwagę na ten problem włodarzom miasta publicznie - podczas
            debaty dotyczącej strategii promocji miasta, co można przeczytać na
            łamach GW, choć w znaczniej okrojonej i złagodzonej przez redację
            formie. Tu chodzi o to, że większą siłę oddziaływania na opinię
            publiczną mają takie instytucje, jak TOnZ, ROBiDZ, czy SARP. Znasz
            mnie Grześku, wiesz, że jak trzeba to bez względu na konsekwencję
            potrafię sie postawić, tylko ja jestem zwykłym szarym urzędasem,
            którego pomysły gó..o znaczą dla tak "światłych" włodarzy miasta,
            jakich obecnie mamy. Pozdrawiam
    • Gość: rdzenny Re: W Białymstoku burzą historię. No i co z tego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.08, 02:12
      Dwoma rękoma podpisuję się pod tą opinią. Białystok nie jest Krakowem, jest
      bardzo młodym miastem co gorsza, w którym dzieła zagłady dokonała wojna.
      Wczasach PRL-u starą zabudowę niszczono w sposób planowy, bo była obca
      ideologicznie, po roku 89 mafijna koalicja urzędników i inwestorów żądnych zysku
      dobiła stary Białystok. Tak niewiele pozostało! Szokiem jest dla mnie wandalizm
      nowych władz. Miałem nadzieję się, że oto wreszcie mądrych mamy włodarzy, którzy
      uczynią Białystok miastem na miarę XXI wieku i jednocześnie chronić będą jego
      historyczne dziedzictwo.
      Bezczelna ignorancja i obojętność obecnego konserwatora dyskwalifikuje go do
      pełnienia tej misji. Pan Nowakowski powinien odejść. I warto w tym poprosić o
      pomoc ministerstwo kultury. Skuteczna obrona tych resztek historycznej zabudowy
      przed dewastacją ze strony magistrackich wandali, byś może wymaga od tych,
      którym jej los nie jest obojętny powołania odpowiedniego np. stowarzyszenia.
      Grupa 2 tysięcy osób przecież ma prawo do przygotowanie projektów uchwał Rady
      Miejskiej i odpowiednią uchwałą możemy tej dewastacji położyć kres.

    • Gość: krzysztof W Białymstoku burzą historię. No i co z tego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.08, 03:28
      Jestem mile zaskoczony tym, że większość Białostoczan, uważa, historyczną
      zabudowę za swoje dziedzictwo i protestuje, gdy próbuje się ją niszczyć
      bezpowrotnie. Zabudowa z początku XX wieku w Białymstoku to prawie połowa jego
      historii. Białystok to nie Kraków, jest bardzo młodym miastem, co gorsza, w
      którym dzieła zagłady dokonała wojna. Wczasach PRL-u starą zabudowę niszczono w
      sposób planowy, bo była obca ideologicznie, po roku 89 mafijna koalicja
      urzędników i inwestorów żądnych zysku dobiła stary Białystok. Tak niewiele
      pozostało! Szokiem jest dla mnie wandalizm nowych władz. Miałem nadzieję się, że
      oto wreszcie mądrych mamy włodarzy, którzy uczynią Białystok miastem na miarę
      XXI wieku i jednocześnie chronić będą jego historyczne dziedzictwo. Urzędu
      miejski stara się oto by ochrona konserwatorską objąć kamieniczki przy Rynku
      Kościuszki odbudowane po wojnie, które mają nieco ponad sześćdziesiąt lat i
      jednocześnie podjął decyzję o wyburzeniu o wiele starszej autentycznej,
      historycznej zabudowy, urzędnicy drwią sobie z nas wszystkich. Dlaczego nie
      chroni tej zabudowy ten, który do tego jest zobowiązany, czyli konserwator
      zabytków? Ochroną objął socrealistyczne gmaszyska przypominające ponurą epokę,
      bronił powojennej nawierzchni z kostki na ul. Częstochowskiej przed jej
      modernizacją, a tak łatwo poddał się, gdy magistrat wyburzał stuletnią kamienicę
      przy ul. Waryńskiego a teraz równie wiekową fabrykę na ul. Orzeszkowej,
      kamienice przy ul. Branickiego. Bezczelna ignorancja i obojętność obecnego
      konserwatora dyskwalifikuje go do pełnienia tej misji. PAN NOWAKOWSKI POWINIEN
      ODEJŚĆ. I warto domagać się tego w ministerstwie kultury. Skuteczna obrona tych
      resztek historycznej zabudowy przed dewastacją ze strony magistrackich wandali,
      byś może wymaga od tych, którym jej los nie jest obojętny powołania
      odpowiedniego np. STOWARZYSZENIA. Przecież grupa dwóch tysięcy osób ma prawo do
      występowanie z inicjatywą uchwałodawczą oraz przygotowanie projektów uchwał Rady
      Miejskiej i odpowiednią uchwałą możemy tej dewastacji położyć kres.
      • wesolawiesniaczka Re: W Białymstoku burzą historię. No i co z tego? 09.03.08, 13:56
        I mnie bardzo cieszy, że odzywa się tu coraz więcej osób
        zainteresowanych losami naszego miasta, nie tylko w kontekście
        wzniesienia w nim jak największej ilości szklano-betonowych drapaczy
        chmur:)Białystok nie był nigdy miastem wysokościowców i nikt mi nie
        powie, że budynek urzędu miasta na środku XVIII wiecznej osi
        barokowej jest czymś pięknym.No ale, żeby nie było... Dlaczego nie
        zbudować nowoczesnej szklanej dzielnicy gdzieś na obrzeżach miasta?
        Tam wszyscy architekci mogliby się wyżyć artystycznie bez ubytku dla
        historii. Niech tam przeniosłoby się nowowczesne centrum miasta.A
        nieliczne zachowane kamienice z końca XIX i pocz. XX w. proponuję
        wyremontować. Przykład piękny ostatnio na ulicy Jurowieckiej:) W
        środku biura, na zewnątrz piękna architektura.
        Pozdrawiam
    • bogo2 Re: W Białymstoku burzą historię. No i co z tego? 09.03.08, 15:04
      dlatego,ze anonimowsc protestu niczego nie zmienia....to abstrakt...
      sila protestu, to sila realnosci imion i nazwisk, ktore sa przeciw...

      wesolawiesniaczka napisała:


      > WIĘC DLACZEGO POZWALAMY NISZCZYĆ TĄ NIEWIELKĄ ILOŚĆ HISTORYCZNYCH
      > POZOSTAŁOŚCI, KTÓRE MAMY???? Oto jest pytanie...
      • wesolawiesniaczka Re: W Białymstoku burzą historię. No i co z tego? 09.03.08, 19:51
        Rozumiem, że mogę liczyć na Twój podpis, jeśli odpowiednia petycja w
        tej sprawie powstanie:)?
    • Gość: mieszczuch,ipzz W Białymstoku burzą historię. No i co z tego? IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 09.03.08, 16:02
      jest dla mnie śmieszne te jęczenie ludzi, typu zostawcie ulicę
      młynową bo tam fajny bruk jest i rozlatujace się chatynki, tylko
      posłuchajcie samych mieszkańców tych okolic czy oni chcą tak
      mieszkać, bo kto tak jęczy ano Ci co to na co dzień mieszkają w
      wypasionych mieszkankach lub domkach na przedmieściech, ale myśle iż
      jak by mieli wychodek na podwórku i dreniane ściany to by zmnienili
      zdanko, jak by mieli sypiące się schody i melinę po sąsiedzku,
      brudne dzieci i zaniedebane podwórka, alkocholizm itd. tak empatia
      ludzi nie zna granic można powiedzieć ironicznie!!!
      • Gość: ufo Re: W Białymstoku burzą historię. No i co z tego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.08, 20:24
        Mieszkam na Mohylowskiej. Wychodek mam w domu i na dodatek wanne, a
        nawet z podgrzeaną podłogą. Za chiny ludowe nie przeniósłbym się do
        wieżowaca z sypem koło wejściowych drzwi. Idź i pogadaj z tymi
        babinami, nawet z tych ruderek, których też tam pełno. Będą bronić
        swego płota i marchewek jak niepodleglości i ja też. Chyba, że mają
        dzieci podrosłe, lansujące się, którym mamony na apartament
        brakuje...
    • Gość: xxcx W Białymstoku burzą historię. No i co z tego? IP: *.chello.pl 09.03.08, 20:18
      wywalcie tego Nowakowskiego, bo nadaje się lepiej do przerzucania
      gnoju niż do bycia konserwatorem zabytków.
    • Gość: Zuchwa84 W Białymstoku burzą historię. No i co z tego? IP: *.krak.tke.pl 09.03.08, 20:22
      Nic tylko pogratulowac wladz Białemustoku!!!Broncie starej zabudowy,
      poki jest co bronic.pozdro z Rzeszowa
    • Gość: WojtekM Jestem za IP: *.centertel.pl 09.03.08, 20:52
      Większość decyzji obecnych władz mnie cieszy. Chociażby ze względu na fakt, że w
      ogóle są. Poprzedni prezydent miał problem z najprostszymi sprawami. Czasem
      wychodziło to na dobre (miał pomysł, żeby na lotnisku zbudować kościół i
      blokowisko - na szczęście i to nie wyszło), a czasem na złe (deptak, węglówka,
      lotnisko i dziesiątki innych spraw). Co do wieżowca w okolicy Galerii Białej,
      zastanowiłbym się. Raczej dążyłbym do tego, żeby wysoką zabudowę lokować w
      ścisłym centrum i starałbym się blokować takie inwestycje. Kolejna porażka
      poprzedniej ekipy - sądy pośród pól malowanych zbożem rozmaitem... Ale jeśli
      chodzi o Młynową i okolice - lepsze szybkie decyzje i uporządkowanie tych okolic
      w jakikolwiek sposób niż ten żałosny stan w jakim trwają od wojny. Szansa na
      skansen została zaprzepaszczona już przez Jurgiela, a zaczęło się to jeszcze w
      czasach Rutkowskiego. Tur sprawę zakończył. Mam na myśli Bojary.Gdyby udało się
      ocalić resztki - tych kilka ulic wokół Słonimskiej i Staszica, byłbym
      zadowolony. Ale jeśli chodzi o Młynową i okolice - to miejsce gdzie mogłoby
      powstać prawdziwe centrum Białegostoku, bo na razie coś takiego nie istnieje.
      Powstaje deptak i to jest w porządku - jest jakiś pomysł i krok po kroku jest
      realizowany. Ale to miejsce do spędzania wolnego czasu dla mieszkańców, czy dla
      turystów (jeśli zechcą przyjechać). Opera, budynek Telekomunikacji czy Wersalu,
      Uniwersytet, Teatr Lalek - to jakiś zaczątek centrum. Gdyby sądy tu powstały -
      byłoby to coś, ale przepadło. Jest jakiś plan, żeby całość tych terenów
      przeznaczyć pod inwestycje. Boję się tylko, że będą to kolejne blokowiska -
      sypialnie, a to zaprzepaściłoby szanse na stworzenie centrum.
      Co by nie mówić - cieszę się, że ktoś się interesuje i stara się cokolwiek
      zrobić. Jeśli decyzja odnośnie budynków przy Branickiego jest zgodna z prawem to
      ok - całą ta pierzeja to jakiś koszmar. Może powstanie tam coś przyzwoitego.
      • Gość: vlad Re: Jestem za IP: *.euro-net.pl 10.03.08, 14:36
        "Jeśli decyzja odnośnie budynków przy Branickiego jest zgodna z prawem to
        ok - całą ta pierzeja to jakiś koszmar."

        Dla mnie to jedna z najlepszych pierzei w Białymstoku. Teraz wygląda tak
        fatalnie, ponieważ oprócz jednej kamienicy (tej obok "gołębia" z przełomu
        1938/39 roku) wszystkie pozostałe mają elewacje w tragicznym stanie. W drugim
        budynku od ronda w którym obecnie znajduje się siedziba klubu "Hetman" przed
        wojną znajdowała się synagoga zbudowana w 1901 r. przez Józefa Mohilewera -
        urzędowego rabina Białegostoku. Oryginalne elewacja wyróżniała się bogatymi
        zdobieniami utrzymanymi w stylu mauretańskim. Podczas wojny wypalona ,odbudowana
        po wojnie bez oryginalnego wystroju
        www.szukamypolski.com/data/media/268/a-aaa_011.jpg
        jej widok w latach międzywojennych (charakterystyczny Biały budynek za
        nieistniejącym pawilonem "Raj" w Parku Starym.
        images31.fotosik.pl/36/e3ffdde97fbecac9.jpg
        Jeszcze jedno zdjęcie z 1911 r. Przedstawiające fragment ul Bulwarowej ob.
        Branickiego. 3-kondygnacyjna kamienica na zdjęciu to ta o której mowa w
        artykule. Obecnie wygląda to tak -
        www.heretik.w.tkb.pl/branickiego3by5.jpg (zdjęcie Atomka).
        • kajmir Re: Jestem za 10.03.08, 15:04
          Gość portalu: vlad napisał(a):


          > Dla mnie to jedna z najlepszych pierzei w Białymstoku. Teraz wygląda tak
          > fatalnie, ponieważ oprócz jednej kamienicy (tej obok "gołębia" z przełomu
          > 1938/39 roku) wszystkie pozostałe mają elewacje w tragicznym stanie.

          Popieram Ciebie w 100%. Ten fragment ma potencjał.
      • ogabignac Re: Jestem za 10.03.08, 15:31
        Prawie z wszystkim się zgadzam z moim szanownym poprzednikiem ale ze sprawą
        lokalizacji sądu już nie.
        Na miasto trzeba patrzeć perspektywicznie przynajmniej 20 lat na przód.
        To co dziś jest polem malowanym za 10 lat będzie środkiem nowej dzielnicy.
        Białystok będzie się dynamicznie rozwijał i już dziś trzeba planować ważne
        obiekty w promieniu 10 km od centrum.
        Ciągle u wielu pokutuje myślenie że Białystok to 4 km kwadratowe gdzie na jednym
        boku jest Al. Piłsudskiego, na drugim Kijowska oraz Monte Cassino i Piastowska.
        • Gość: vlad Re: Jestem za IP: *.euro-net.pl 10.03.08, 20:33
          Budowa sądów w "polu zboża" to jedna z najgłupszych decyzji ekipy "turowej" (bo
          to miasto miało obowiązek przekazać/zaproponować "odpowiednią" działkę pod ten
          cel). W sytuacji gdy Białystok ma centrum jak gdyby było 60-70 tys. miastem i
          posiada w najbliższym jego sąsiedztwie zdegradowane tereny pokroju Młynowej
          które wyśmienicie nadają się na powiększenie centrum, budowa gmachów sądu na
          jakimś wygwizdowie to kompletna aberacja umysłowa. Już wtedy podczas
          podejmowania decyzji bardzo silnie protestowały ogólnopolskie środowiska
          polskich architektów I jestem pewien , że gdyby jednak gmachy sądowe powstały w
          centrum ich architektura była by o wiele bardziej wyrafinowana od tych na Dojlidach
        • Gość: jerzy Re: Jestem za IP: 212.33.64.* 14.03.08, 08:11
          10 km od centrum Białegostoku to są wioski okolicznych gmin. Wbrew
          powszechnym opiniom nasze miasto jest b. małe (powierzchniowo).
    • Gość: wicherek Do p. Nowakowskiego zwanego "konserwatorem"... IP: *.csk.pl 09.03.08, 23:19
      Panie Nowakowski! Pan jesteś architekt (czyt. "tfurca"), a więc projektujesz, tworzysz i zapewne chciałbyś Pan, by zaprojektowane przez Pana budynki trwały, jak najdłużej jako dorobek Pańskiego "tfurczego" życia. Czy potrafisz Pan sobie wyobrazić, jakbyś Pan się czuł, gdyby wyburzano Pańskie "dzieła"? Na szczęście historia bywa sprawiedliwa, ale też często złośliwa i myślę, że za kilkadziesiąt lat (oby jak najszybciej) pańskie "dzieła" podzielą ten sam los, co skazane przez Pana na zagładę zabytki.
      P.S. Profesorowie Tajchman i Arszyński powinni dać Panu po łapach!
      • stan.borys Re: Do p. Nowakowskiego zwanego "konserwatorem".. 10.03.08, 15:18
        "...wszyscy znajomi wiedzą, że sypiam nago" - ksiądz Andrzej ze
        Szczcina

      • Gość: jot Re: Do p. Nowakowskiego zwanego "konserwatorem".. IP: *.adsl.szeptel.net.pl 10.03.08, 16:01
        Dalej uważam, ze tego pożal sie Boże "konserwytora" trzeba wywieźć na taczkach. I jak mówiłeś, architekt, który zajmuję sie projektowaniem nie powinien być konserwatorem
        • Gość: wicherek Re: Do p. Nowakowskiego zwanego "konserwatorem".. IP: *.csk.pl 10.03.08, 23:15
          A witam kolegę jot ce ;)
    • Gość: ET W Białymstoku burzą historię. No i co z tego? IP: *.bsk.vectranet.pl 10.03.08, 21:01
      zawsze myślałem że konserwacja polega na konserwacji a nie na
      wyburzaniu. gratuluję miastu kompetentnych osób na odpowiedzialnych
      stanowiskach
    • Gość: gość W Białymstoku burzą historię. No i co z tego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.08, 08:35
      To smutne co sie dzieje w naszym mieście, wydawaać by sie mogło, że
      zabytki są atrakcją miasta???//// No cóż pewnie za kilka lat palac
      branickich przerobią na super nowoczesny kompleks konferencyjny...
      lub kolejna galerię. A wydawaćby sie mogło, że po zniszczeniu
      osiedla Bojary nasze władze czegoś się nauczyły. "Gratuluje pomysów"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja