Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini

01.05.08, 22:12
Tylko, że spis najdroższych "elementów" nie oznacza, że tak drogo kosztuje to
wszystkich. W większości parafii sukienki nie przejdą. Albo i koniec (moim
zdaniem dobrze). Sam mam córkę kończącą drugą klasę: alba (za dziękuję od
znajomych), buciki (45 zł), obiad w domu dla kilkunastu osób, drogie prezenty
(zabroniliśmy kupowania kosztownych rzeczy).
Jeżeli rodzice chcą (a na dodatek nie rozumieją istoty Pierwszej Komunii), to
z każdej imprezy zrobią "wesele" według zasady "zastaw się a postaw się", ale
nie znaczy, że to reguła.
    • Gość: ja Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.08, 23:39
      solarium??
      • saszenka2 Re: Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini 02.05.08, 22:15
        Gość portalu: ja napisał(a):

        > solarium??
        Za moich czasów solarium nie było, ale zawsze znalazły się osoby,
        które wysyłały dzieci do innych miejsc, które dawniej także budziły
        zdziwienie. Kiedyś takim zdziwieniem cieszyła się wizyta u fryzjera,
        dzisiaj to już coś powszedniego, obowiązkowego.
        • Gość: ja Re: Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.08, 08:11
          Zgadzam sie. Tylko tu nie chodzi tylko o przesade - fryzjer przed Pierwsza Komunia to raczej nieszkodliwa fanaberia, a korzystanie z solarium przez dzieci jest szalenie ryzykowne, o ile nie niebezpieczne...
        • Gość: Piotrek Re: Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini IP: *.acx.pl 03.05.08, 10:40
          Obowiązkowego?? Niby dla kogo?
          • yola13 dla Tych którzy..... 03.05.08, 15:30
            lubia byc czysci, zadbani, eleganccy, no cóz sa tez ludzie którzy
            lubia miec włosy tłuste, z łupiezem...itp, nie rozumiem zdziwienia:P
            • irekf.net Re: dla Tych którzy..... 03.05.08, 18:03
              Naprawdę taka głupia jesteś?
              O ile się nie mylę, to fryzjer nie zajmuje się zwalczaniem łupieżu.
              A jak ktoś o siebie nie dba to i fryzjer niewiele pomoże. A
              ośmioletniemu dziecku to raczej niepotrzebne jest. Mama też może
              uczesać to nie rewia tylko przeżycie duchowe. Jeżeli ktoś tego nie
              rozumie to po ki ciul wysyła dziecko do komunii.
              • nessuno Re: dla Tych którzy..... 04.05.08, 23:08
                irekf.net napisał:

                > Naprawdę taka głupia jesteś?
                > O ile się nie mylę, to fryzjer nie zajmuje się zwalczaniem łupieżu.
                > A jak ktoś o siebie nie dba to i fryzjer niewiele pomoże. A
                > ośmioletniemu dziecku to raczej niepotrzebne jest. Mama też może
                > uczesać to nie rewia tylko przeżycie duchowe. Jeżeli ktoś tego nie
                > rozumie to po ki ciul wysyła dziecko do komunii.

                Dobrze powiedziane. mamuśki i tatuśkowie nie patrzą na I komunię, jak na
                wydarzenie duchowe, w którym nie strój, fryzura,opalenizna latorośli jest
                najważniejsze. To pokaz mody, to licytacja, kto lepiej zaszpanuje strojem i
                wyglądem córci lub synusia. hodują takie małe "kaleki" które od małego mają
                spaczony pogląd na Kościół i wiarę. Blichtr, szpanerstwo i zaściankowość. A
                potem pieprzą tacy ludzie o pokoleniu JPII. Bzdura i żenada z tymi
                przygotowaniami do komunii. Zastaw się, a postaw się chamie.
    • Gość: Alien [...] IP: *.ghnet.pl 01.05.08, 23:56
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Alien [...] IP: *.ghnet.pl 01.05.08, 23:57
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: idzikczortu Re: Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini IP: *.sub-75-220-152.myvzw.com 02.05.08, 00:05
        Towarzyszu "Alien":
        Zapominacie sie.
        Tu jest forum dyskusyjne gdzie ludzie szukaja informacji albo
        staraja sie cos tam zrozumiec uzywajac argumentow. Dla tych co
        rozumieja jedynie wyzwiska jest specjalne miejsce: Osla Laczka.
      • Gość: gościówa Re: Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini IP: *.adsl.inetia.pl 02.05.08, 09:26
        KaŻe! (każe - od "kazać", karze - od "karać")
    • Gość: Piotr Bez kabotyństwa i lansu żyją ateiści. IP: *.icpnet.pl 02.05.08, 03:08
      Większość społeczeństwa polskiego nie jest tak naprawdę wierząca. Są
      katolikami kulturowymi a nie duchowymi, bez cienia refleksji
      intelektualnej. Ci, którzy naprawdę zastanawiają się nad sensem
      życia, jego pochodzeniem, celem i etyką a nie celebrują tradycyjne
      formy i szpanerstwo żyją przykładnie, skromnie w miłości bliźniego,
      tolerancji i życzliwości i stają się bądź deistami bądź ateistami.
      Katolicyzm z prostymi jeśli nie prostackimi odpowiedziami i formułą
      życia jest dla hołoty.
      • Gość: Kazik Re: Bez kabotyństwa i lansu żyją ateiści. IP: *.chilan.net 02.05.08, 08:23
        > Ci, którzy naprawdę zastanawiają się nad sensem
        > życia, jego pochodzeniem, celem i etyką a nie celebrują tradycyjne
        > formy i szpanerstwo żyją przykładnie, skromnie w miłości bliźniego,
        > tolerancji i życzliwości i stają się bądź deistami bądź ateistami.
        > Katolicyzm z prostymi jeśli nie prostackimi odpowiedziami i formułą
        > życia jest dla hołoty.
        Drugie zdanie zaprzecza pierwszemu. Chyba, że to drugie to wyraz miłości
        bliźniego rozumianej nieco odmiennie.
        Używając tego samego sposobu rozumowania można powiedzieć, że ateizm sprowadza
        się wyłącznie do egoistycznego, konsumpcyjnego podejścia do życia, połączonego
        ze szpanerskim obnoszeniem się ze swoim tumiwisizmem w sprawach duchowych. Ale
        wiem, że to nie zawsze ma wiele wspólnego z prawdą i może obrażać wiele osób.
        • yasemin Re: Bez kabotyństwa i lansu żyją ateiści. 02.05.08, 09:01
          ja jestem w szoku po przeczytaniu o tej kosmetyczce i solarium...
          dla 8-9-letniego dziecka? może jeszcze tipsy i farba na włosy, co?
          naprawdę nie rozumiem rodziców, którzy tak wyszykowują swoje dzieci
          na komunię! dziewczynka będzie wyglądała jak własna ciotka!
      • saszenka2 Re: Bez kabotyństwa i lansu żyją ateiści. 02.05.08, 22:19
        Coś w tym jest, że dla wielu "katolików" komunia to tak naprawdę
        okazja do zaprezentowania zasobności konta w banku i pokazania, że
        znalazło się lepszą sukienkę/garnitur/restaurację. Aczkolwiek sama
        restauracja to niegłupi pomysł, bo samemu nie trzeba gotować.
        Szkoda, że za moich czasów nie dawało się biletów na mecze
        hiszpańskich drużyn, bo bym chętnie skorzystała;)
      • lava71 forma 03.05.08, 17:54
        forma i jeszcze raz forma ponad treścią. Poza tym po co to wszystko? Najgorsze,
        że spora część ludzi pozaciąga na kredyty.
      • gerwazjusz Re: Bez kabotyństwa i lansu żyją ateiści. 03.05.08, 17:54
        Gość portalu: Piotr napisał(a):

        > Większość społeczeństwa polskiego nie jest tak naprawdę wierząca. Są
        > katolikami kulturowymi a nie duchowymi, bez cienia refleksji
        > intelektualnej. Ci, którzy naprawdę zastanawiają się nad sensem
        > życia, jego pochodzeniem, celem i etyką a nie celebrują tradycyjne
        > formy i szpanerstwo żyją przykładnie, skromnie w miłości bliźniego,
        > tolerancji i życzliwości i stają się bądź deistami bądź ateistami.
        > Katolicyzm z prostymi jeśli nie prostackimi odpowiedziami i formułą
        > życia jest dla hołoty.

        Nic nowego palant nie wymyślił. Jego żałosny tekst jakby żywcem wzięty z
        poradnika agitatora z czasów stalinowskich. Typowa sowiecko-marksiustowska
        propaganda.

        Okazało się, że to komuchy ateiści, to najgorszego sortu sprzedajna, złodziejska
        hołota, która doprowadziła Polskę do nędzy i na skraj przepaści finansowej.
        • irekf.net Re: Bez kabotyństwa i lansu żyją ateiści. 03.05.08, 18:09
          Po co ta agresja? Niestety dajesz najgorszy przykład prawdziwego
          Polaka - katolika. To że ktoś ma inne zdanie niż ty i do tego wyraża
          je w kulturalny sposób, bez wyzwisk, nie uprawnia Cię do opluwania
          go nienawiścią rodem z radyja. A jeżeli przeczytasz jeszcze raz, i
          jeszcze raz, aż do zrozumienia, to przyznasz mu rację. Pamiętasz
          biblijną przypowieść o wielbłądzie i uchu igielnym? Smutna prawda
          jest taka, że bardzo często ateiści są lepszymi katolikami niż
          Katolicy (bliżej im do ideałów Jezusa). To czy ktoś jest przyzwoitym
          człowiekiem nie zależy od jego wiary. Myślenie ma kolosalną
          przyszłość
          • gerwazjusz Re: Bez kabotyństwa i lansu żyją ateiści. 05.05.08, 00:36
            irekf.net napisał:

            > Po co ta agresja? Niestety dajesz najgorszy przykład prawdziwego
            > Polaka - katolika. To że ktoś ma inne zdanie niż ty i do tego wyraża
            > je w kulturalny sposób, bez wyzwisk, nie uprawnia Cię do opluwania
            > go nienawiścią rodem z radyja. A jeżeli przeczytasz jeszcze raz, i
            > jeszcze raz, aż do zrozumienia, to przyznasz mu rację. Pamiętasz
            > biblijną przypowieść o wielbłądzie i uchu igielnym? Smutna prawda
            > jest taka, że bardzo często ateiści są lepszymi katolikami niż
            > Katolicy (bliżej im do ideałów Jezusa). To czy ktoś jest przyzwoitym
            > człowiekiem nie zależy od jego wiary. Myślenie ma kolosalną
            > przyszłość

            Następny chory psychicznie osobnik przeświadczony o swojej misji dziejowej
            nawracania na ateizm. Psychopata nie zna mnie ale śmie mi kazania wygłaszać i
            mnie szufladkować. Trafiłeś kulą w płot, nieszczęśniku - jeżeli nawet jestem
            katolikiem, to na pewno nie jestem typowym.

            Jak śmiesz chamie zakłamany obrażać i gardzić milionami starszych ludzi tylko
            dlatego, że słuchają tej a nie innej stacji radiowej? To taka jest wasza słynna
            ateistyczna tolerancja?

            Poza tym, psycholu nawiedzony, kto cię prosił o debilne kazania i pouczenia?
            Widzę, że nie zrozumiałeś o co chodziło w przypowieści o wielbłądzie i uchu
            igielnym. Tam chodziło o ludzi bogatych, którzy przedkładają mamonę nad sprawy
            życia wiecznego. Myślenie rzeczywiście ma przyszłość, ale żeby logicznie i
            twórczo myśleć, należy najpierw nauczyć się czytać ze zrozumieniem, czego ci
            życzę w tej pięciolatce.

            Poza tym, twoje bezmyślne zakłamanie jest odrażające. To ty jesteś kabotynem i
            jestem w stanie to udowodnić. Po pierwsze powołujesz się na przypowieść w którą
            nie wierzysz. Czyż to nie jest szczyt zakłamania. Poza tym jakoś jesteś dziwnie
            wyczulony na moje rzekome opluwanie degenerata, który mnie i moich rodziców
            wyzwał od hołoty. Czy znasz IV przykazanie? Czy mam więc spokojnie pozwalać by
            jekiś ciul nienawistny poniżał mnie i moich rodziców, wyzywając od hołoty tylko
            dlatego, że są takiego wyznania a nie innego? A może wy ateiści uważacie, że to
            normalne? Dziwnie wybiórczo, - kabotyńsko ślepy jesteś.
      • Gość: abc Re: Bez kabotyństwa i lansu żyją ateiści. IP: *.csk.pl 05.05.08, 12:33
        Większość społeczeństwa polskiego to zwyczajny "ciemny lud (który) wszystko kupi -jak się wyraziła podpora PiS niejaki Kurski). Natomiast armia watykańskich urzędników firmy pt. Kościół katolicki robi skutecznie luzy w mózgach tego ludka bożego. Ja wolę kapłanów z "Faraona" Bolesława Prusa. Tamci przynajmniej wierzyli w to, co robią. Nasi natomiast, czyli watykańscy emisariusze w swojej pazerności nie tylko już zastąpili sekretarzy organizacji partyjnych na wszystkich szczeblach ale wkroczyli do przedszkoli, w niemowlęctwo (chrzest), szkólek podstawowych ( komunia tzw.), potem bierzmowanie i tak aż do śmierci pilnują kasy ("wdowi grosz więcej znaczy niż dukat bogacza")biedaków, bo z tej "ciemnej masy" składa się głównie klientela kropiona,spowiadana,rozgrzeszana,na tamten świat wyprawiana. Uff.. Kto ma księdza w rodzinie, ten z głodu nie zginie!
    • kalinowski11 Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini 02.05.08, 09:28
      A u nas jest alba za 115 + 100 składki na prezent dla parafii
      i wystrój kościoła. To koszty "obowiązkowe", wydaje się, że
      całkiem znośne :)
      • usianka Re: Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini 02.05.08, 09:54
        Wystrój kościoła - rozumiem, nie dyskutuje z tym
        ale prezent dla parafii? możesz napisac co sie kryje pod tym
        okresleniem? Zakrawa mi to na przesadę... I jeszcze obowiązkowe? Bez
        tego dziecko nie przystąpi do sakramentu czy są jakies inne sankcje
        wobec rodziców?
        Żenujące.
        • kalinowski11 Re: Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini 02.05.08, 10:22
          Kielich :) Parafia jest na dorobku więc można to zrozumieć...

          gdansk-ujescisko.mojeosiedle.pl/viewtopic.php?t=12990
          parafiapio.pl/

          Pozdrawiam.
          • Gość: Anna Re: Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini IP: *.bsk.vectranet.pl 02.05.08, 10:57
            U nas w parafii obowiązują alby i nikt nie założy sukienki(nową albę
            można kupić za 75 zł, a używana o połowę taniej)Jakaś specjalna
            halka nie jest do tego potrzebna.Torebek polecono w ogóle nie
            kupowac , bo nie jest też wcale potrzebna , tylko by
            przeszkadzała.To co tutaj opisują to wersja komunii dla tych co
            lubią we wszytski przesadę , na szczęscie jeszcze nie wszyscy
            zwariowali.
          • leszlong Re: Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini 03.05.08, 09:24
            Mogę to zrozumieć jak nowo wybudowany kościół, ale w parafii 20-, 30-letniej
            trudno, aby ciągle była ona na dorobku, skoro co roku tabuny "komunistów" ;-)
            dają takie prezenty. Czyżby proboszcz sprzedawał na boku kielichy i inne prezenty??
        • ania_l Re: Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini 02.05.08, 13:00
          A u nas w parafii jest "czyn spoleczny na rzecz ksiedza", jednego roku bylo rabanie drewna dle ksiedzula, innego wyrzucanie gnoju z kurnika. W tym roku tez sa jekies atrakcje, ale nie znam blizszych szczegolow. Tylko pozazdroscic tym , co maja jeno skladke na Kielich lozyc...


          usianka napisała:

          > Wystrój kościoła - rozumiem, nie dyskutuje z tym
          > ale prezent dla parafii? możesz napisac co sie kryje pod tym
          > okresleniem? Zakrawa mi to na przesadę... I jeszcze obowiązkowe? Bez
          > tego dziecko nie przystąpi do sakramentu czy są jakies inne sankcje
          > wobec rodziców?
          > Żenujące.
          • saszenka2 Re: Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini 02.05.08, 22:24
            ania_l napisała:

            > A u nas w parafii jest "czyn spoleczny na rzecz ksiedza", jednego
            roku bylo rab
            > anie drewna dle ksiedzula, innego wyrzucanie gnoju z kurnika. W
            tym roku tez sa
            > jekies atrakcje, ale nie znam blizszych szczegolow. Tylko
            pozazdroscic tym , c
            > o maja jeno skladke na Kielich lozyc...
            >
            >
            > usianka napisała:
            >
            > > Wystrój kościoła - rozumiem, nie dyskutuje z tym
            > > ale prezent dla parafii? możesz napisac co sie kryje pod tym
            > > okresleniem? Zakrawa mi to na przesadę... I jeszcze obowiązkowe?
            Bez
            > > tego dziecko nie przystąpi do sakramentu czy są jakies inne
            sankcje
            > > wobec rodziców?
            > > Żenujące.

            To może trzeba by było przestać chodzić rąbać drewno księdzu? Jeżeli
            ludzie nie zaczną reagować na takie przegięcia, to księża w dalszym
            ciągu będą nadużywać swojej pozycji.
          • Gość: kochanka ksiedza Re: Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini IP: 78.149.12.* 03.05.08, 11:23
            Po maju moj facet ma taka kase, ze zawsze wyjezdzamy wtedy na jakies
            egzotyczne wyspy. Nikt tam nas nie zna, relaks, slonce, koktajle na
            plazy. W nocy kapiele w morzu na golasa. Wiwat komunie!!!!!
            • gerwazjusz Re: Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini 03.05.08, 17:48
              Gość portalu: kochanka ksiedza napisał(a):

              > Po maju moj facet ma taka kase, ze zawsze wyjezdzamy wtedy na jakies
              > egzotyczne wyspy. Nikt tam nas nie zna, relaks, slonce, koktajle na
              > plazy. W nocy kapiele w morzu na golasa. Wiwat komunie!!!!!

              Co za p i e r d o l n i ę t y typ. Chyba go kiedyś z seminarium wywalili i
              teraz z zazdrości wymyśla debilne historyjki.
        • saszenka2 Re: Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini 02.05.08, 22:22
          usianka napisała:

          > Wystrój kościoła - rozumiem, nie dyskutuje z tym
          > ale prezent dla parafii? możesz napisac co sie kryje pod tym
          > okresleniem? Zakrawa mi to na przesadę... I jeszcze obowiązkowe?
          Bez
          > tego dziecko nie przystąpi do sakramentu czy są jakies inne
          sankcje
          > wobec rodziców?
          > Żenujące.
          Za moich czasów tym prezentem była nowa monstrancja i ornat dla
          księdza. Nie wiem, co teraz się pod tym kryje.
          • nessuno Re: Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini 04.05.08, 23:18
            "Za moich czasów tym prezentem była nowa monstrancja i ornat dla
            księdza. Nie wiem, co teraz się pod tym kryje."

            Nie co, tylko kto. Nierzadko pod ornatem klechy buszuje młody chłopaczek.
          • usianka Re: Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini 05.05.08, 09:26
            A za moich nie było NIC !! I jakos kościół funkcjonował? I dobrze
            sie wiodło kościołowi? Co za czasy, co za ludzie...
      • Gość: wiesniara z anglii Re: Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini IP: 78.149.12.* 03.05.08, 09:42
        moja corka byla dwa lata temu u komunii w Swindon (takie miasto w
        Anglii). Sukienka - 10 funtow, biale szmaciane pantofelki, zadnych
        innych dodatkow. Szkola (katolicka, panstwowa) dawala dzieciom
        pamiatkowe obrazki i biblie dziecieca. Po Komunii byl poczestunek w
        sali parafialnej, zorganizowany przez rodzicow. Potem obiad w domu -
        najdrozszym prezentem byl lancuszek srebrny i bursztynowy krzyzyk.
        Podobnie bylo u prawie wszystkich pozostalych rodzin z tej klasy
        (Anglicy, Irlandczycy, Wlosi, 3 Polakow). dzieci byly usmiechniete,
        atmosfera byla bardzo radosna
        • herbapol Re: Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini 03.05.08, 12:04
          Jak widać,jest na świecie jeszcze wiara i związane z nią praktyki,które nie
          zatraciły zdrowego rozsądku.
      • nessuno Re: Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini 04.05.08, 23:14
        "+ 100 składki na prezent dla parafii "
        Co znaczy prezent dla parafii? Dla klechów mało wciąż, więc poza
        ślubami,chrzcinami, pogrzebami również komunie są źródłem dodatkowego,
        nieopodatkowanego dochodu.
    • Gość: galicjok Pierwsza komunia w 1956 tym IP: *.140.240.220.dynamic.dsl.comindico.com.au 02.05.08, 10:59
      Po komuni w kosciele dostalem jak inni w domu szklanke herbaty i
      kawalek placka z marmolada ktory mama upiekla w domu. I tyle bylo
      calej parady. Acha od chrzestnego dostalem czekolade, a chrzestna to
      nawet mnie po glowie poglaskala!!!!
    • Gość: pkp Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.08, 11:03
      a biznes sektowy zarabia i zarabia na frajerach nie znających umiaru i grzeszących pychą, nieskromnością, bałwochwalstwem i wiarą w złotego cielca...
    • naprawdetrzezwy Banda głupków. 02.05.08, 11:52
      Sukienka z białego materiału, odkupiona i wyprana - 80 zł.
      Świeczka (nowa) - 2 zł.
      Białe buty - pożyczone na jeden dzień - gratis.


      To ile kosztuje to duchowe święto?
    • Gość: anka Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.08, 13:25
      Szkoda że w tym wszystkim nie ma już miejsca dla Boga.
    • Gość: ksiondz Tak sięuczy dzieci czym jest święto duchowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.08, 13:25
    • Gość: bomian Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini IP: 195.47.201.* 02.05.08, 15:19
      Nikt nikogo nie zmusza do organizacji imprezy komunijnej na
      podobieństwo wesela. Ale jak ktoś lubi? Ale dużo zaproszonych gości
      też ma swoje dobre strony. Jeste okazja spotkać się z rodziną i
      przyjaciółmi. I jakoś sami zainteresowani nie skarżą się na
      nadmierne wydatki. Przeszkadza to natomiast tym, którym musi
      przeszkadzać. Tym, którym przeszkadzają kościoły i wierni dający na
      tacę. Ale cóż, ten typ tak ma.
      • Gość: jozek Re: Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.08, 15:33
        tak jakby to ze komus kosciol przeszkadza, bylo czyms niewlasciwym
      • Gość: walentyna Re: Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini IP: 78.149.12.* 03.05.08, 11:20
        a ten typ (ksiadz) tak juz ma, ze lub i brac w mysl zasady ze czym
        wiecej tym lepiej ;)))))
      • herbapol Re: Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini 03.05.08, 12:08
        Gość portalu: bomian napisał(a):

        > Nikt nikogo nie zmusza do organizacji imprezy komunijnej na
        > podobieństwo wesela. Ale jak ktoś lubi? Ale dużo zaproszonych gości
        > też ma swoje dobre strony. Jeste okazja spotkać się z rodziną i
        > przyjaciółmi. I jakoś sami zainteresowani nie skarżą się na
        > nadmierne wydatki. Przeszkadza to natomiast tym, którym musi
        > przeszkadzać. Tym, którym przeszkadzają kościoły i wierni dający na
        > tacę. Ale cóż, ten typ tak ma.
        Przeszkadza także bardzo wielu osobom duchownym,które od la nawołują do
        umiaru.Niestety z mizernym skutkiem.
    • damianbsc Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini 02.05.08, 16:19
      To nie problem, ze trzeba wydac duzo na 1szą K. problemem jest to, ze ludzi na
      to nie stac.
      Ostatnio co zobaczylem na Mtv: Program nazywal sie 'My sweet 16' - takie
      organizowanie 16tych urodzin dziecku. WIec chlopaczek dostal zlotego rolexa,
      samochod terenowy za 100tys $, apartament i czek 16000 $.
      Jak widac jak ktos ma to nie zaluje.
      • Gość: martitka18 Re: Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini IP: *.dip.t-dialin.net 02.05.08, 16:50
        solarium hahaha............nie moge
      • herbapol Re: Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini 03.05.08, 12:15
        damianbsc napisał:

        > To nie problem, ze trzeba wydac duzo na 1szą K. problemem jest to, ze ludzi na
        > to nie stac.
        > Ostatnio co zobaczylem na Mtv: Program nazywal sie 'My sweet 16' - takie
        > organizowanie 16tych urodzin dziecku. WIec chlopaczek dostal zlotego rolexa,
        > samochod terenowy za 100tys $, apartament i czek 16000 $.
        > Jak widac jak ktos ma to nie zaluje.
        A ja ostatnio przeczytałem,że Bill Gates, drugi najbogatszy człowiek
        świata,mający miliardowy majątek,zagwarantował swoim dzieciom jedynie po 10
        mil.Co proporcjonalnie do jego stanu posiadania,jest jedynie kieszonkowym.Reszta
        pójdzie na cele dobroczynne.Czujesz różnicę?
    • Gość: kokoszanel Re: Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini IP: *.crowley.pl 02.05.08, 18:42
      tym solarium to mnie zabiliście
      do tego momentu wszystko wydawało mi się niemal jak przed laty
      niemal, bo za moich czasów były krynoliny na kółkach a nie jakieś byle alby za
      150 ;) no ale na solarium to sie jednak w tym wieku nie chodziło
      do kosmetyczki zreszta tez nie
    • sylasia Re: Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini 02.05.08, 20:01
      To nonsens, porównywanie płci dzieci pod kątem wydatków. Jak
      dziewczynki się poczują, gdy przeczytają taki tytuł artykułu ?
      • Gość: szwet33 Re: Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini IP: *.cust.blixtvik.se 02.05.08, 22:54
        Jak w Chinach.
    • superkinio Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini 02.05.08, 22:55
      Moim zdaniem najpierw warto się zastanowić po co to wszystko.
      Po co jest Komunia? Ośmioletnie dziecko nie jest nawet świadome co w
      tym dniu się dzieje. Ludzie mu tylko powtarzają, że wstąpi w niego
      Chrystus, będzie już dorosły i w ogóle, ale żeby tego było mało
      wciąż również nakręcają go mówiąc jakie dostanie piękne, DROGIE
      prezenty.
      Dziecko po Komunii dostaje owe prezenty i jest w centrum uwagi,
      cieszy się z kasy lub cały wieczór bawi się nowym laptopem, a
      rodzice mu na to pozwolają, bo przecież jaki to piękny i wspaniały
      dzień - Komunie mamy już za sobą, koniec z wydatkami a i dla dziecka
      nie musimy juz kupować laptopa/roweru.
      Nie wspominam już o papierku, które OŚMIOLETNIE dziecko musi
      podpisywać - "nię będę pił, zażywał narkotyków i palił papierosów do
      ukończenia 18 roku życia". Dziecko się cieszy, że dają mu coś do
      podpisania i czuje się jak dorosły, a nawet nie rozumie treści
      tekstu do końca. Kto w wieku 16 lat by takie coś podpisał? 10% może,
      reszta nie bo po co uprawiać HIPOKRYZJĘ, którą Kościół w niektórych
      kwestiach opanował do perfekcji.
      • Gość: miki Re: Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini IP: *.limes.com.pl 03.05.08, 07:34
        Strasznie nieaktualne informacje tu macie. Albę panienki zdejmują
        natychmiast po wyjściu z kościoła i na "przyjęcie" ubierają się w
        mini- ślubną. Ponieważ do kościoła idzie się drugi raz, znów
        przebierają się w albę a po powrocie wkładają KOLEJNĄ kreację, tym
        razem coś na kształt wieczorowej, długą suknię kolorową. W ub. roku
        byłam w takiej knajpie, gdzie były trzy komunie, to się napatrzyłam.
        Mało tego, byłam też wprzeciwnym krańcu Polski, a obyczaje te
        same.Dorzućie jeszcze do tego obowiązkowy biały tort, w ub.
        roku "księga".Aha,solarium to małe piwko przed śniadaniem, perfumy
        ważniejsze.Aha 2, oczywiście, że tipsy się zakłada królewnom, bez
        tipsów nieważne.
        • Gość: potwierdzam Re: Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini IP: *.man.bydgoszcz.pl 03.05.08, 10:55
          Tak, to się nazywa "sukienka na przebranie" :)))) Z tym, że jak na
          razie u nas "obowiązuje" jedna. Nie jest to wcale takie głupie -
          podczas obiadu dziecko może się, mimo wszystko, upaćkać. A poza tym
          alba (95 złotych nowa, szyta przez krawca umawianego przez parafię)
          jest ze wstrętnego sztucznego, nieoddychającego materiału.
        • Gość: aha, i... Re: Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini IP: *.man.bydgoszcz.pl 03.05.08, 11:00
          ...to nieprawda, że pod albę nie potrzeba halki. Owszem, halka musi
          być, inaczej się wygląda jak św. księżna Diana na tym słynnym
          zdjęciu pod światło.
        • Gość: Piotrrr Re: Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini IP: *.chello.pl 03.05.08, 12:45
          Chyba Cię pogięło. Mam w tym roku komunię córki. NIe będzie tipsów,
          fryzjera, solarium ani tzw. kreacji. Nie będzie tego również u
          żadnego z rodziców, których znam (może dobrze, że znam akurat takich
          ludzi :-)))
      • Gość: . Re: Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini IP: *.238.78.1.ip.airbites.pl 03.05.08, 07:35
        "W przypadku dziewczynek dochodzą jeszcze koszty fryzjera, czasami kosmetyczki i
        solarium."
        Przesada.
        • oczarowana_ulegloscia Re: Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini 03.05.08, 07:43
          Fryzjer, solarium, kosmetyczka i na tle tego wszystkiego laptop.
          Może tylko mi brakuje słów na określenie tego wszystkiego, bo powiedzenie cyrk
          to uwłaczanie cyrkowi właśnie, zatem przemilczę...
      • Gość: mag Re: Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini IP: *.pronet.lublin.pl 03.05.08, 07:46
        Naprawdę się w teraz taki papier o niepiciu i niepaleniu podpisuje na Komunii?
        Bo ja podpisywałam na bierzmowanie. Najwyraźniej coś się zmieniło.
      • Gość: Piotrrr Re: Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini IP: *.chello.pl 03.05.08, 12:43
        Widać, że albo nie masz dzieci albo guzik Cię obchodzi co robią
    • ania692i.blog.pl Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini 03.05.08, 07:40

    • ania692i.blog.pl Troche przesadzają. 03.05.08, 07:53
      Świat zwariował. Komunia powinna być duchowym przeżyciem, a nie szow dla
      sąsiadów i rodziny
    • nowytor.nowytor8 Ciekawe ile kosztuje bar micwa? 03.05.08, 08:06
      W tej gaziecie eksperci powinni mieć o wiele więcej do powiedzenia
      • leszlong Re: Ciekawe ile kosztuje bar micwa? 03.05.08, 09:31
        na pewno taniej, nie trzeba dawać prezentów na świątynię. A i dziewczynki nie
        obchodzą tej uroczystości, więc odpadają koszty wymyślnych sukienek.
        • Gość: M. Re: Ciekawe ile kosztuje bar micwa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.08, 12:29
          A bat micwa to co? Wprawdzie środowiska ortodoksyjne w większości ją
          odrzucają, ale inne (jak np liberałowie) ją uznają...
    • Gość: Agnieszka Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini IP: *.pl 03.05.08, 08:35
      Moja córka idzie do Komunii w tym roku. 1500 PLN? - chciałabym tyle
      wydać. Na część mojej rodziny i uroczystość przeznaczam 3 500 PLN -
      tyle to kosztuje i nonsensem jest kwota, którą podano w artykule.
      Sukienka kosztuje 600-800 PLN - my szyjemy więc mamy taniej:) 350PLN.
      • Gość: sorry Re: Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini IP: *.4web.pl 03.05.08, 09:02
        sorry, ale to ty sama decyzdujesz, ze tyle wydajesz. I nikt cię nie
        zmusza. i nie ma co sciemniać, ze robisz to dla dziecka - robisz to
        dla siebie bo chcesz sobie popatzreć, jak ładnie wygląda itp/

        kiedyś nikt nie dostawał palpitacji o dtego jak zrobił mała
        nasiadowkę rodzinną w domu - teraz zamienilo sie to w wersję wesela,
        w ktorej sam dzieciak i sens tego dnia, zupelnie szlag trafił;/

        Niw dziwie sie młodym ludizom, którzy spadaja z domu jak najdfalej
        i biorą potem slub w górach, bez zadnej rodizny. Po prostu ten
        cięzar konieczności postawienia sie zxabija wszystko co
        najwazniejsze
      • herbapol Re: Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini 03.05.08, 12:24
        Gość portalu: Agnieszka napisał(a):

        > Moja córka idzie do Komunii w tym roku. 1500 PLN? - chciałabym tyle
        > wydać. Na część mojej rodziny i uroczystość przeznaczam 3 500 PLN -
        > tyle to kosztuje i nonsensem jest kwota, którą podano w artykule.
        > Sukienka kosztuje 600-800 PLN - my szyjemy więc mamy taniej:) 350PLN.
        Słusznie!Jak już,to już!Zastaw się a postaw się!!Stary sarmacki duch żyje w
        narodzie i to się tylko liczy!
        Od protestantów uczyć się wam rozsądku i umiaru!
      • Gość: Aga Re: Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini IP: *.koba.pl 03.05.08, 21:57
        Bez przesady. Moja córka ma komunię za tydzień. Alba, wianuszek, pelerynka i
        torebka kupione na allegro za 114 zł, buty 45 zł, świeca od chrztu. Koszt
        imprezy w domu ok. 500-600 zł (z tortem zamówionym u znajomej kucharki). Składki
        w kościele 70 zł (wystrój kościoła, chlebki, dary). I wystarczy.
    • Gość: AndrzejKK Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini IP: *.3s.pl 03.05.08, 09:01
      Zapomnieliśmy jeszcze o sztucznych rzęsach i skrzynki okowity w
      stodole.
      • a.s.i.a3 Re: Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini 03.05.08, 09:53
        Osobiście doznałam szoku, gdy jakieś 4 lata temu na komuni
        zobaczyłam dziecko (dziewczynkę), która pod albą miała STRINGI!
        Domyślam się, że sama tego nie wymyśliła tylko mamusia ją tak "do
        kościółka" przygotowała.
    • Gość: ja Re: Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini IP: *.ztpnet.pl 03.05.08, 09:48
      Ja na pierwszą komunię miałem albę po sąsiedzie - 0zł, reszta ubioru
      z szafy, świeca z chrztu. Z gości przyjechali tylko chrzestni, po
      uroczystości każdy poczęstował się w domu ciastem i herbatą.
      Kosztów "kościelnych" już nie pamiętam, ale coś tam trzeba było
      zapłacić za różaniec, może też za wystrój, ale w każdym razie -
      niewiele. Jedyny większy wydatek to rower - sprezentowany siłami
      całej rodziny - co akurat wyszło mi na dobre, bo aktywnie spędzałem
      całe popołudnia :-)

      Jednak duchowości w tej uroczystości jest niewiele, tak czy siak dla
      8 letniego dziecka jest to przeżycie ogromne, ale zgoła mało
      religijne. Szopka i tyle.
    • Gość: Kasia Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.08, 09:55
      jak usłyszałam o tym solarium to aż mi szczęka opadła po posadzkę. masakra. tych rodziców powaliło już totalnie - nie wyraże się gorzej, choć powinnam!
    • Gość: MK Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.08, 10:22
      Wydatek na fryzjera jest zbędny - starsza córka miała loki zakręcone
      przez babcię starożytną metodą na ciemne piwo. I były to jedyne
      loki, które wytrzymału cała uroczystość, i nawet do następnego dnia.
      W przeciwieństwie do loków kręconych u fryzjerów. Koszt piwa- 4
      złote, z czego połowa wypita przez babcię. Zazdrość w oczach
      koleżanek z rozkręconymi loczkami - bezcenna...
      Z praktycznego punktu widzenia alba jest lepsza - można ją uprać w
      trakcie białego tygodnia, zwłaszcza jak znudzeni komuniści
      poobrzucają się zielskiem z przykościelnego stawiku
    • Gość: johnas_lodz Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini IP: *.187.rev.vline.pl 03.05.08, 10:56
      bardzo chcialbym wydac tylko okolo 100 zl na na albe ale powiedzcie jak wytlumaczyc corce ze ona jedna ma byc w albie a wszystkie kolezanki odstrojone w sukienkach bo kosciol nie potrafil jednoznacznie zdecydowac ze wszyscy maja byc w albach i basta!
      Wiec niestety zostaje wydatek 5 stowek albo smutna mina corki przez cala komunie i zaoszczedzone 4 stowy.A propo solarium to slyszalem o przypadkach robieniu tipsow dziewczynkom na komunie wiec choroby glowy sa przerozne jak widac.
      • Gość: Gloria Re: Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini IP: *.netburg.pl 03.05.08, 10:59
        Myślę, że 9 lat to najwyższy czas, aby nauczyć córkę, że w życiu nie jest najważniejsze, aby wyglądać tak, jak inni.
        Trudno. Moja by miała smutną minkę.
        Ale wpoiłabym jej pewne zasady.
      • Gość: marian no, to jeszcze moze cycki powinno sie powiekszyc? IP: *.telprojekt.pl 03.05.08, 11:08
        przed ta uroczystoscia?


        przyznam szczerze, ze nie rozumiem, doroslych ludzi bawiacych sie w szopke zwiazana z kosciolem, autentycznie tego nie pojmuje
        dlaczego dorosli ludzie ulegaja tej instytucji?

        czyzby indoktrynacja takich ludzi za mlodu miala az tak zgubny wplyw na reszte zycia?
        • Gość: czarna manka Re: no, to jeszcze moze cycki powinno sie powieks IP: 78.149.12.* 03.05.08, 11:14
          kolego - sa juz w sprzedazy "pushupsy", czyli staniki dla
          dziewczynek ze specjalnymi poduszkami, bo linia sukienki (takiej
          doroslej) lepiej sie uklada
Inne wątki na temat:
Pełna wersja