vanilla76
31.07.08, 23:14
Wszyscy albo większośc ma rodziny- żona mało elastyczna, dzieci- pieluszki
trzeba pozmieniać, krewnych -co to muszą im pomóc bezwzględnie, ect, a czy wam
ich po prostu brak i chciało by się powiedzieć, chodźmy gdzieś i przeżyjmy
carpe diem? Takie pytanko do tych 30-letnich co to takiego zycia jeszcze nie
mają.