Hamulce w goralach...potrzebuje wyjasnienia...

IP: *.apcc.com 02.10.03, 11:15
Czesc Wam,

Wlasnie zamierzam kupic sobie gorala, lazilem po sklepach i zauwazylem ze w
czesci z nich sa dziwne hamulce przednie (tarczowe) - probowalem cos znalezc
na sieci o nich ale nie ma tego za duzo - albo ja sie za slabo staralem...::))

Czy ktos z was ma takie hamulce - lub moze wie ktore sa lepsze...

Dzieki

Ps. Na to pytanie pewnie Rowerzyk zna odpowiedz juz teraz - pomoz wiec...::))

Pzdr
    • Gość: rowerzyk Re: Hamulce w goralach...potrzebuje wyjasnienia.. IP: w3cache:* / *.gazeta.pl 02.10.03, 11:50
      Gość portalu: MK1 napisał(a):

      > Czesc Wam,
      >
      > Wlasnie zamierzam kupic sobie gorala, lazilem po sklepach i zauwazylem ze w
      > czesci z nich sa dziwne hamulce przednie (tarczowe) - probowalem cos znalezc
      > na sieci o nich ale nie ma tego za duzo - albo ja sie za slabo staralem...::))
      >
      > Czy ktos z was ma takie hamulce - lub moze wie ktore sa lepsze...
      >
      > Dzieki
      >
      > Ps. Na to pytanie pewnie Rowerzyk zna odpowiedz juz teraz - pomoz wiec...::))


      A wiec...
      1. Zdania nie zaczyna sie od "a wiec" :p (nie ma to jak odrobina samoktytyki)
      2. Rowerzyk nie zna sie na rowerach. Rowerzyk tylko umie jezdzic (no
      powiedzmy). I psuc :)
      3. Hamulce tarczowe mozna z grubsza podzielic na 2 grupy: mechanicznie i
      hydrauliczne
      a. mechaniczne - sila z reki do hamulca przenoszona jest, tak jak w zwyklych
      hamulcach za pomoca linki w elastycznym pancerzu.
      zalety: prosta budowa
      wady: mniejsza niz w pezypadku hydraulicznych czulosc i plynnosc hamowania,
      zabrudzenie linki i pancerzapowoduje ze hamulec zaczyna dzialac ciezko, hamuja
      slabiej niz dobrze wyregulowany v-brake - wyjatek: avid CPS i hayes HMX-1, wiec
      jedyny z nich porzytek to nieniszczenie obreczy i klockow przy hamowaniu w
      blocie
      b. hydrauliczne medium przenoszacym sile jest plyn.
      zalety: plynnosc dzialania i duza sila hamowamania
      wady: co jakis czas wymagaja wymiany plynu i odpowietrzania, potrafia pociec,
      w przypadku starych, lub malo popularnych modeli moga byc problemy z dostaniem
      zapasowych uszczelek, przewod latwo jest urwac, a w niektorych modelach nie ma
      mozliwosci jego naprawy. tylko trzeba kupic caly nowy przewod
      4. Zalety i wady ogolnie:
      zalety: nawet mocno scentrowane kolo umozliwia dalsza jazde i wcoaz wzorowe
      hamowanie,
      wady: rower z tarczowkami wazy wiecej
      5. Rowerzyk nie ponosi odpowiedzialnosci za bzdury ktore ew. tu napisal, bo
      pisal z pamieci. Wprawdzie hamulce tarczowe posiada (hayes hmx-1 jak by ktos
      pytal), ale leza sobie w szafce i pewnie jeszcze troche tam poleza).
      6. jezeli beda pytania, lub przed 16 cos sobie jeszcze przypomne, to z
      pewnoscia napisze.
      7.faktura za porade przyjedzie poczta. Termin platnosci 14 dni. Za zwloke
      naliczam odsetki ustawowe :)))
      • Gość: MK1 Re: Hamulce w goralach...potrzebuje wyjasnienia.. IP: *.apcc.com 03.10.03, 11:04
        Dzieki Rowerzyk - wiedzialem, ze mozna na CIebie liczyc..::))
        • Gość: rowerzyk Re: Hamulce w goralach...potrzebuje wyjasnienia.. IP: w3cache:* / *.gazeta.pl 03.10.03, 11:51
          Gość portalu: MK1 napisał(a):

          > Dzieki Rowerzyk - wiedzialem, ze mozna na CIebie liczyc..::))

          Hmm tak se mysle ze chyba nie za wiele pomoglem.
          Tak przy okazji. Jest kilka waznych rzeczy o ktorych w ogole nie wspomnialem.
          Kto wie jakich?
          • ralston Re: Hamulce w goralach...potrzebuje wyjasnienia.. 03.10.03, 12:28
            Gość portalu: rowerzyk napisał(a):

            > Gość portalu: MK1 napisał(a):
            >
            > > Dzieki Rowerzyk - wiedzialem, ze mozna na CIebie liczyc..::))
            >
            > Hmm tak se mysle ze chyba nie za wiele pomoglem.
            > Tak przy okazji. Jest kilka waznych rzeczy o ktorych w ogole nie wspomnialem.
            > Kto wie jakich?


            Nie wspomniałeś w ogóle o cenie jednego i drugiego rozwiązania a różnice są
            chyba istotne :)
            • Gość: MK1 Re: Hamulce w goralach...potrzebuje wyjasnienia.. IP: *.apcc.com 03.10.03, 12:42
              Mnie tam akurat cena nie za bardzo interesuje na tym etapie (po drugie roznice
              w cenie calych rowerow z jednym lub drugim rozwiazaniem nie sa jakos strasznie
              wielkie - okolo 50-100Euro) i tak naprawde moge wydac wiecej o ile moje
              bezpieczenstwo sie przez to zwiekszy...

              • Gość: rowerzyk Re: Hamulce w goralach...potrzebuje wyjasnienia.. IP: w3cache:* / *.gazeta.pl 03.10.03, 13:20
                Gość portalu: MK1 napisał(a):

                > Mnie tam akurat cena nie za bardzo interesuje na tym etapie (po drugie
                roznice
                > w cenie calych rowerow z jednym lub drugim rozwiazaniem nie sa jakos
                > strasznie wielkie - okolo 50-100Euro) i tak naprawde moge wydac wiecej o ile
                > moje bezpieczenstwo sie przez to zwiekszy...
                >

                Tak, tylko nie zapominaj, ze przewaznie producent zwlaszcza w tanszych
                modelach, dajac tarczowke w zamian montuje slabszy np srodek suportu, piasty,
                lub inna czesc, na ktora lamer nie zwroci uwagi.
                Wiec proponuje wybrac model bez wodotryskow typu amortyzatory, tarczowki, ale
                caly zlozony z dobrych, trwalych czesci.
                Poza tym 100 euro to ponad 440 zl. a to prawie tyle co najnizsza wyplata w
                Polsce :)
                Bezpieczenstwo jest porownywalne o ile i v-ka i tarczowka beda sprawdzonym
                modelem ktoregos ze znanych producentow.
                Wiem ze tarcza wyglada efektowniej, ale o ile nie jezdzi sie w blocie po
                karkolonmych zjazdach to nie jest ona potrzebna.

                Kurde znowu wodniscie mi sie napisalo :P
            • Gość: rowerzyk Re: Hamulce w goralach...potrzebuje wyjasnienia.. IP: w3cache:* / *.gazeta.pl 03.10.03, 13:10
              ralston napisał:

              > Nie wspomniałeś w ogóle o cenie jednego i drugiego rozwiązania a różnice są
              > chyba istotne :)

              Wiec juz wspominam
              rozniaca jest mniejwiecej 3-4 krotna (na niekorzysc tarczowki oczywiscie)
              Tak na szybkiego wygrzebalem w necie:

              a. v-brake shimano XT www.cyklotur.com.pl/?id=20646
              cena 178.00 zł
              do tego potrzebna jest klamka (ale niekoniecznie taki sam model) za ok 100-150
              zl i linka i pancerz za klka, kilkanascie zl.

              b. tarczowka tej samej grupy:
              zacisk www.cyklotur.com.pl/?id=22884 508.00
              klamka www.cyklotur.com.pl/?id=22882 271.00
              a do tego potrzebna jest jeszcze specjalna piasta. :)

              Dedykuje to wszystkim tym co mysla ze za 299,99 dobry mozna kupic dobry rower:)
              pOzdrO :)
              • Gość: MK1 Re: Hamulce w goralach...potrzebuje wyjasnienia.. IP: *.apcc.com 03.10.03, 15:39
                raz jeszcze dzieki za podpowiedz - co do gorala to pewnie bedzie to Giant -
                widzialem fajnego za jakies 350E - nie wiem czy to duzo czy malo (pewnie zalezy
                od modelu - ale tego akurat nie pamietam...::)) jutro polaze jeszcze po
                sklepach i pospisuje modele (tak coby moc sie skonsultowacraz jeszcze z Toba co
                do modelu...::))

                Ps. wynagrodzenie zostanie wyplacone w naturze plynnej (o ile Ci to odpowiada -
                tyle ze bedziesz musial poczekac troszke...tzn jakies 10miechow jak znow
                pojawie sie w Bialym - dasz rade wytrzymac???::)))

                Pzdr
                • Gość: rowerzyk Re: Hamulce w goralach...potrzebuje wyjasnienia.. IP: w3cache:* / *.gazeta.pl 03.10.03, 15:52
                  jezeli jestes w usa to odezwij sie do mnie na priv: rowerzyk@gazeta.pl
                  albo na gg 1971612
                  A moze to ja bede sie musial odwdzieczac tobie :)
                  • Gość: MK1 Re: Hamulce w goralach...potrzebuje wyjasnienia.. IP: *.apcc.com 03.10.03, 15:56
                    niestety nie w usa - ale blizej - w krainie guinessem plynacej:)
                • ralston Re: Hamulce w goralach...potrzebuje wyjasnienia.. 03.10.03, 16:01
                  Ja mam od dwóch lat Gianta, model Regents Park. To co prawda nie góral, ale
                  jestem zadowolony. Szkoda tylko, że tak rzadko mam okazję pojeździć...
                  • Gość: rowerzyk Re: Hamulce w goralach...potrzebuje wyjasnienia.. IP: w3cache:* / *.gazeta.pl 03.10.03, 16:24
                    ralston napisał:

                    > Ja mam od dwóch lat Gianta, model Regents Park. To co prawda nie góral, ale
                    > jestem zadowolony. Szkoda tylko, że tak rzadko mam okazję pojeździć...

                    Giant do dobra firma, bo ramy sa dobrze skonstruowane (geometria), wyposarzenie
                    dosc bogate przy tej cenie, ale bron mnie Panie Boze jezeli zacznie sie psuc,
                    albo rama lamac. Przedstawiciel na polske potrafi wtedy wymyslac
                    najbzdurniejsze preteksty zeby tylko nie uznac reklamacji. Zreszta lamanie ram
                    w wyczynowych modelach bylo kilka lat temu nader czestym zjawiskiem.
                    • ralston Re: Hamulce w goralach...potrzebuje wyjasnienia.. 03.10.03, 16:45
                      Mój nie jest wyczynowy. To rower trekkingowy. tylko założyłem sobie szersze
                      opony, gładkie środkiem i z kostką po bokach, tak żeby i po asfalcie i po
                      gruntowych drogach możliwie dobrze się jeździło.
                      • ogabignac GIANT Club. 03.10.03, 22:18
                        ralston napisał:

                        > Mój nie jest wyczynowy. To rower trekkingowy. tylko założyłem sobie szersze
                        > opony, gładkie środkiem i z kostką po bokach, tak żeby i po asfalcie i po
                        > gruntowych drogach możliwie dobrze się jeździło.

                        No to zakładamy klub GIANT-owców?
                        Jak MK1 kupi GIANTA to jest już nas trzech a to już jest grupa.
                        Mój nazywa się SQUADRON ma ok 9-10 lat, 4 razy zmieniane opony,
                        po jednym razie oba koła, 3 razy prostowane tylne koło, pedały
                        też wstawiłem lepsze niż oryginalne - teraz są metalowe i bardzo
                        lekko się kręcą, wstawiłem światła halogenowe(warto!) i nigdy,
                        przenigdy nic nie robiłem przy przerzutce - jest to Shimano 200GS
                        i ciągle chodzi jak zegarek. Wstawiłem też inne siodełko bo kiedyś
                        po dłuższej jeździe znienawidziłem poprzednie ;P
                        Wiec polecam GIANTA.
                        PS. Nie sugerując się modą kupiłem swojego z plastykowymi błotnikami,
                        solidnym bagażnikiem i światłami i warto było bo podczas deszczu nie
                        chlapiemi na tyłek.
                        To też nie jest to 100% góral ale chyba bardziej trekkingowy jak u
                        Ralsa. Cena. Wtedy dałem za niego coś ok. 700-750 DM a więc 350-375 €.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja