vicheer
16.08.08, 05:32
niezly mi filantrop...za cudze/bankowe/pieniadze. przypomnialo mi to scenke
jaka przed laty rozegrala sie w jednej z bialostockich restauracji. gosc przy
barze przedstawil sie nam jako ksiadz. kiedy chcial postawic wodeczke, kolega
spytal roztropnie;
-z mojej tacy ksiadz chce zaplacic?