Białystok bez zoo?

19.09.08, 08:57
Chociaż nie jestem Bialostoczczanka to często jak jestem w B-stoku
odwiedzma ZOO.Zawsze żal mi biednego misia ,ktory żyje w takich
warunkach.W ogole ZOO jest cześciowo zaniedbane.Mimo tych
wszystkich wad są i zalety powinno miasto dofinansowac prace na
rzecz ZOO.Jest to miejsce wypadowe dla wielu młodych rodzin z
dziećmi.Chcialam bym przyjezdzając do B-stoku óc oglądać zwierzaczki
i misia w lepszych warunkach.Trzymam kciuki za ZOO.Mazowszanka
    • tescjankesa Białystok bez zoo? 19.09.08, 09:58
      Najpierw cytat z artykułu: Za każdym razem miasto godziło się ,,bez
      szemrania" i wyciągania od pracowni projektowej dodatkowych
      konsekwencji. A teraz uwaga do cytatu: KONSEKWENCJI NIE WYCIĄGA SIĘ
      OD NIKOGO, konsekwencje wyciąga się wobec kogoś. Niby subtelna
      różnica, ale P. redaktor powinna ją dostrzegać. Z drugiej strony
      dobrze, że nie użyła wyrażenia "pociągnąć za konsekwencje".
    • macrow Re: Białystok bez zoo? i dobrze! 19.09.08, 09:59
      Jednym szkoda misia, drugim losia...
      ale nikt nie jest gotow zrezygnowac z zoo! wszyscy widza tylko "miejsce wypadowe".
      a czym jest ta modernizacja? kolejna proba pozbycia sie zasciankowosci. bo
      jeszcze ktos powie, ze bialymstoku zwierzeta mecza!
      Trzeba drewna zamiast betonu, wybiegow... i to ma rzekomo sluzyc zwierzakom
      uwiezionym w celu ubawienia ludzi!
      a dlaczego nie pokazac klasy? -klasa? to jest zrezygnowac z zoo i powiedziec
      wszystkim "miastowym" dookola, ze bialostockie spoleczenstwo nie potrzebuje
      pastwic sie nad losem kolejnych uwiezionych zwierzat. ze bialystok wcale nie
      chce dorownach "parkom zoologicznym", jakie istnieja w warszawie i wroclawiu. bo
      i one sa przedmiotem barbarzynstwa!
      mi nie robi roznicy, czy patrze na niedzwiedzia uwiezionego w klatce z podloga
      betonowa, czy na niedzwiedzia w klatce z podloga drewniana. tak czy siak, jest
      mi go szkoda.
      az tak ciezko pokazac charakter i zrezygnowac z tego "kaceta"?
      • ogabignac Re: Białystok bez zoo? i dobrze! 03.10.09, 21:51
        Popieram Pana Panie Macrow.
        To pastwienie sie nad zwierzakami w bialostockim Akcencie powinno sie jak
        najszybciej zakonczyc.
    • madziek1983 Białystok bez zoo? Uciekają kolejne terminy 19.09.08, 14:02
      Białystok bez zoo? Miasto duzo straci na tym. Bialostockie zoo w parku
      Zwierzyniec jest duza atrakcja dla rodzin z dziecmi. Uwazam, ze wladze B-stoku
      powinny wziac sie do pracy i wyciagnac konsekwencje od firmy, ktora projekt
      wygrala i sie zwyczajnie opierni.....
    • brutt Re: Białystok bez zoo? 19.09.08, 19:21
      Te pseudo-zoo powinno byc przeksztalcone w petting zoo. Dzieci by
      mialy frajde bo moglyby dotykac, glaskac i uczyc sie o zwierzetach, a
      zwierzeta przestalyby byc meczone na tak malej przestrzeni. Kto to
      widzial by daniele, zubry, i inne duze zwierzeta kopytne trzymac na
      tak malej powierzchni. Z reszta, kto to widzial by trzymac lisa
      polarnego w 2m2 klatce, w XXI wieku! Te zwierze dziennie, w naturze,
      przebywa 15 km! Tutaj jest zmuszony do siedzenia w tak malej
      przestrzeni. To juz go lepiej uspic i nie meczyc, a jeszce lepiej
      sprzedac do normalnego zoo.
      • macrow Re: Białystok bez zoo? 19.09.08, 20:06
        petting zoo! wspaniala propozycja! tam jest miejsce na kozy i kroliki, a nie na
        dzikie zwoerzeta. popieram!
        • scorro Re: Białystok bez zoo? 04.10.09, 19:14
          Oprócz połamanych bocianów można by tam trzymać jeszcze inne połamane zwierzęta,
          ale takie z naszych lasów.
      • anastazja211 Re: Białystok bez zoo? 03.10.09, 20:30
        dziś w TVN-ie znowu było info dotyczące męczenia zwierząt w
        klatkach , dzięki Ci Brutt za ten komentarz
        kiedyś wysłałam do vivy maila o naszymm misiu w Białymstoku
        jakim prawem trzymamy psy w przepełnionych schroniskach (gdzie nie
        mają miłości ani źdźbła zielonej trawki ) zamiast zająć się
        edukacją człowieka od dziecka w szacunku dla poszanowania życia ,
        psy , miśki ptaki itd. siedzą w klatkach w zoo , w zoologicznych
        sklepach a ja bym tam powsadzała ludzi, u nas w tym ( pożal się
        Panie w Białostockim ) zoo miś i lisek , wyleniały, zaniedbany po
        prostu biedak zgięty w pałąk na 2m kw. , biega od jednej strony
        klatki do drugiej szukając wyjścia , miś gryzie druty a obok
        spaceruje kupa durniów i podziwia i cmoka,
        jak na to patrzę to serce mi się kraje i nienawidzę wtedy świata

        nie wiem oczywiście na jakim etapie jest sprawa
        po co marnować pieniądze,te zwierzęta męczą już ponad 30 lat , jak
        tak można żeby ludzie reprezentujący społeczność miasta nie mieli
        serc i nikt nie ujął się za tymi biednymi istotami ale na wycięcie
        skrawka fajnej zieleni mimo protestów to znalazły się pieniądze

        tysiące razy przeklinałam ich w duchu i złorzeczyłam im tym którzy
        Nas reprezentują
        • bogo2 Re: Białystok bez zoo? 03.10.09, 21:14
          to tak, jak ciebie...

          anastazja211 napisała: (...)

          > po co marnować pieniądze,te zwierzęta męczą już ponad 30 lat (..)
    • brutt zoo 04.10.09, 17:51
      Cieszę się że powrócił ten temat , choć mam obawy że temat zoo to jedynie
      wyborcze slowo wytrych (nota bene jak lotnisko). Nikt z włodarzy nie chce
      ruszyć tego tematu by potem nie brać odpowiedzialności za ewentualne
      niepowodzenie. Ważne jest by tylko o tym mówić....
    • rafal.kosno Inne spojrzenie na świat zwierząt żyjących w zoo. 04.10.09, 19:39
      Ponieważ Urząd Miejski w Białymstoku nie zdołał zmodernizować Akcentu ZOO w Parku Zwierzynieckim przy ul. Podleśnej / Zwierzynieckiej/ 11 Listopada, zdaniem Stowarzyszenia zwierzęta powinny być przeniesione do np. Rezerwatu Pokazowego Żubrów (i innych zwierząt) w Białowieży ponieważ na terenie miasta zwierzęta nigdy nie będą miały odpowiednich warunków bytowania.

      ZOO - OBÓZ KONCENTRACYJNY DLA ZWIERZĄT! EKOLOGIA WEGETARIANIZM-KONIEC ICH NIEWOLNICTWA

      Niestety sa gatunki którym zoo nigdy nie stworzy naturalnych warunków np. lis,niedzwiedz itp. który codziennie pokonuje kilkanascie km bedzie miał zawsze za malo miejsca, stad zoopsychoza jak krecenie się w kólko za własnym ogonem samookalczanie wygryzanie siersci itp.

      Zoo, miejsce sztucznie stworzone dla zwierząt, nie jest dla nich przystanią, tylko więzieniem, w którym człowiek ustala porę karmienia, rozmnażania, poruszania się i spania. To muzeum różnych gatunków dla rozrywki zwiedzających. Żywe, kolorowe kolekcje, bez swojej godności i przestrzeni do życia, obnażane na oczach tysięcy widzów, samotne i smutne. Pozbawione w klatkach możliwości biegania na duże odległości, wznoszenia się ku niebu, huśtania się na drzewach - nudzą się, nie używają swego ciała, co zubaża ich repertuar behawioralny, zwierzęta tracą zręczność, nie używają inteligencji, w dalszej konsekwencji obojętnieją na świat.
      Zwierzęta, które naturalnie wędrowałyby do np. piętnastu kilometrów dziennie chodzą bardzo mało. Żyrafy, lubiące żerować w afrykańskich drzewach, stają się niezgrabne i przygarbione, często liżą ściany i kraty pomieszczeń, w których przebywają.

      Ptaki zdolne są jedynie do trzepotania skrzydłami. Pelikany zapadają na choroby kości. Drapieżne ptaki nie polują, siedząc i wegetując. Szympansy muszą zaakceptować plac gier i zabaw zamiast bezkresnych możliwości lasów. Gady wspinają się po szybach lub drapią je, nie rozumiejąc dlaczego nie mogą wychodzić. Wodne zwierzęta mają w zbiornikach często za mało wody, a gatunki, które żyją w stadach, trzymane są w parach, w najgorszym razie osobno. Ich myśliwski sposób bycia jest zmieniony przez zasady żywienia i wymogi higieniczne. U zwierząt o ograniczonej wolności, pozbawionych prywatności, naturalnych bodźców, można zaobserwować pewne anomalie w ich zachowaniu, zwane "Zoopsychozą". Pod wpływem nudy, frustracji i presji ze strony człowieka zwierzęta stają się apatyczne, wykonują bez końca te same ruchy: kołyszą się z jednej strony na drugą, chodzą w przód i tył, w tę i z powrotem, kręcą głową bez przerwy, a nawet samookaleczają się. Podobne obsesyjnie powtarzanie czynności notowane są również u ludzi chorych umysłowo. Żyjąc w klatkach w nienaturalnym środowisku zwierzęta po prostu wariują.

      Przypatrzmy się np. aspektom życia fizycznego, psychicznego i społecznego słoni . Bardzo lubią kąpać się w błocie i w wodzie. Uwielbiają kąpiele w piasku, który chroni ich skórę przed słońcem i ukąszeniami owadów. W stadzie czują się najlepiej. Dla słoni w niewoli, szczególnie w cyrkach, te zachowania są niemożliwe. Samotne, pozbawione przyjemności wolności, gryzą kraty klatki lub bez przerwy szturchają jej pręty głową.

      Niedźwiedzie polarne - uwięzione wyrywają swoje futro z brzucha i nóg, ssą kraty lub gryzą je uszkadzając przy tym zęby. Papugi wyrywają pióra i drapią siebie. Dzikie koty przemierzają nieustannie tę samą ścieżkę. Jaguary gryzą swoje ogony, aż do wyłysienia futra. Matki drapieżników odrzucają swoje dzieci, czasem je zabijają, gdyż obawiają się, że skoro nie mogą polować lub zdobywać pożywienia na ograniczonym terenie na którym przebywają, nie będą w stanie ich wyżywić. Znerwicowane małpy jedzą swoje odchody, bądź rozmazują je po ścianach, jedzą też swoje wymiociny.

      Co się dzieje gdy zwierzęta przestają być atrakcyjne ? Zoo najczęściej sprzedaje je lub zabija. Takie zwierzęta jak jelenie, tygrysy, lwy trafiają na farmy, gdzie urządza się polowania na zwierzynę. Niektóre są poddane wiwisekcji w laboratoriach. Zoo pragnie edukować ludzi, przybliżać nam życie przyrodnicze. To nie jest dobra droga, te zwierzaki marnują się, nabywając nienormalnych zachowań w sztucznych warunkach, a człowiek idący do takich miejsc jak cyrk czy park safari, będzie się bawił, ale nie uczył. Rzeczywiście zoo dostarczają niesamowitych wrażeń z obejrzenia czegoś, czego nigdy nie zobaczy się w dzikim świecie: ogłupiałe małpy, kręcące w nienaturalny sposób głową i smarujące po ścianach kałem, niedźwiedzie bijące głową o mur, drapieżniki nigdy nie polujące i jedzące swoje małe, słonie kiwające się bez przerwy i koty chodzące chwiejnym krokiem od jednej ściany klatki do drugiej ściany. Nie zobaczysz takich nienaturalnych zachowań w naturalnym środowisku. Błędne jest przekonanie, że człowiek potrafi panować nad przyrodą, jest królem fauny i flory, w związku z czym ma prawo do ingerencji w świat zwierząt. Nie ma na to wystarczającej wiedzy. Zwierzęta powinny być wolne i zawsze humanitarnie przez nas traktowane.
    • gandharwa ZOO 05.10.09, 03:20
      tak powinno wyglądać porządne ZOO :-)

      ZOO OPOLE
Pełna wersja