Wschodzący Białystok mało wschodzący

02.10.08, 21:15
nazwisko Kłopotkowski kojarzy mi się z problemem w wielu
płaszczyznach. Czasami zastanawiam się czy w Pana pisaniu nie ma za
dużo wierszówki?
    • 19dako20 Wschodzący Białystok mało wschodzący 02.10.08, 21:15
      łatwo krytykować, gorzej coś dać od siebie dla Miasta. Pozdrawiam pana
      Kłopotowskiego, człowieka którego śmiało można nazwać czołowym malkontentem
      Białegostoku, ba Podlasia.
    • macrow Wschodzący Białystok mało wschodzący 02.10.08, 21:25
      no wlasnie! bialystok nie jest centrum sztuki tanca, ani pepkiem swiata
      sportu. o nauce nie wspominam. wiec po co mydlic oczy, wmawiac, wreczac
      sztuczne kwiaty?
      ktos przez to bardziej "kocha" bialystok?
      komus sie zycie poprawi w tym miescie?
      kompletna bzdura!
    • operatorkoparki gratuluje odwagi i tekstu 02.10.08, 21:37
      gratuluje odwagi i tekstu, wie kszość ludzi tak myśli ale obawia sie
      to powiedzieć by nie zostać zaliczonymi do PiSu bo wiadomo kto nie z
      PO ten z PiS.
      Dochodzi do paranoi jak w porannym bo gdy Po pusi bąka ten dziennik
      bedzie tygodniami rozprawiał jaki to dobry aromat i taki
      inteligencki bąk był potrzebny by potem poczuś powiew świeżego
      powietrza.
    • grat.nowy hasło - jak hasło, ujdzie w tłoku 03.10.08, 08:28
      w sumie nawet nie jest takie złe, logo - moim zdaniem - nieczytelne, jakby nie
      można było posiłkować się np. konturem pałacu Branickich, który przynajmniej
      wszyscy szybciej lub wolniej skojarzą.

      sama kampania skierowana do mieszkańców to lekka przesada i przerost formy nad
      treścią. Władze powinny kształtować życie w mieście w taki sposób, aby jego
      mieszkańcy chcieli w nim mieszkać, inwestować i rozwijać się sami z siebie, a
      nie pod wpływem jakiejś powierzchownej kampanii, po której za kilka
      miesięcy/lat nic poza fakturami do zapłacenia nie zostanie. Ale tak jest
      prościej, zapłacić za kampanię, wydrukować plakaty, zamówić kubeczki i
      billboardy itd. niż rozwijać miasto, podejmować czasami trudne, odpowiedzialne
      decyzje, opracować jakąś sensowną strategię rozwoju, ściągać inwestorów itd
      itp....
      • macrow Re: hasło - jak hasło, ujdzie w tłoku 03.10.08, 12:45
        jest jeszcze jeden plus! kiedy nadejda wybory, to przyjdzie czas na tlumaczenie
        sie ze swych dzialan. i co powie truskolaski & co? "wiemy, ze jest do bani. ale
        nie my schrzanilismy. to eskadra! my wszystko dobrze zrobilismy: przetarg
        wystawilismy i zaplacilismy."

        leniwe bydlo!
    • wofi Wschodzący Białystok mało wschodzący 03.10.08, 09:01
      cieszę się, że w końcu zauważono, iż "samo" nic się nie dzieje i że kampania promocyjna jest potrzebna miastu, regionowi (robią to tez inne miasta, regiony, kraje)
      oczywiście można się spierać o sposób jej prowadzenia, elementy,
      ale "nie popełnia błędy tylko ten co nic nie robi"
      i wydaje mi się, że od kiedy zacząłem mieszkać tutaj (a to już 13 lat :) miasto zawsze było pogrążone w jakimś letargu, żyło się z dnia na dzień ...
      ostatnio jednak to się zmienia lepiej lub gorzej, ale jednak
      mam nadzieję, że to dopiero początek
      czekam na więcej
    • fisk12 Wschodzący Białystok mało wschodzący 03.10.08, 09:06
      Bardzo dobry tekst. Ja myślałem, ze ten Mojsiuszko to były trener Jagielonii,
      czy coś w tym stylu.
    • faust.ynka Wschodzący Białystok mało wschodzący 03.10.08, 13:50
      Białystok promują osoby, które spełniają się i realizują, nie mając
      przy tym kompleksów (taka chyba była idea), w przeciwieńskiwte do
      autora artykułu, jak sądzę. Nie muszę być z nich dumna, by za Pana
      Kłopotka się wstydzić. Skoro tak kiepsko jest w Białymstoku, to
      dlaczego nie wyniósł się Pan do Warszawy? Tam pewnie nie
      wystarczyłoby wysmarować artykułu o niczym, by istnieć, co?
      • macrow Re: Wschodzący Białystok mało wschodzący 03.10.08, 13:52

        Skoro taka dumna jestes z tego miasta, to dlaczego popierasz te promocje?
        przeciez w tak wspanialym miescie nie sa potrzebne. a kosztuja.
        • faust.ynka Re: Wschodzący Białystok mało wschodzący 03.10.08, 14:08
          A podoba Ci się Wrocław, Kraków, Poznań, Warszawa... Miasta piękne
          same w sobie (może poza ostatnim), ale każde z nich prowadzi jakąś
          kampanię promocyjną. Takie czasy i takie potrzeby. My daliśmy sobie
          wmówić, że jesteśmy gorsi. Wkurza mnie Pan Kłopotowski,
          przedstawiając, również mnie i siebie, jako osobę, która "rzuca się
          na nowo otwieraną galerię handlową i opycha kebabem z podłej budy"
          Ja taka nie jestem (nie wiem jak autor) Ja nie dam sobie wmówić, że
          tak jest, ale innych trzeba niestety przekonywać, że tak właśnie nie
          jest, że nie ma powodów by miec kompleksy i czuc sie gorszym. Po to
          ta kampania.
          • macrow Re: Wschodzący Białystok mało wschodzący 03.10.08, 14:14
            Wrocław, Kraków, Poznań, Warszawa... miasta, w ktorych wladze (a nie
            przedsiebiorstwa) podejmuja konkretne dzialania ku poprawie jakosci zycia. u nas
            trampki.
            • zewsi Re: Wschodzący Białystok mało wschodzący 03.10.08, 14:28
              A jakież to decyzje są podejmowane przez władze tamtych miast, które
              nie są podejmowane przez nasze władze?
              Idealizujesz ich sobie chyba troszkę.
            • faust.ynka Re: Wschodzący Białystok mało wschodzący 03.10.08, 14:31
              Wiesz, wydaje mi się, że to, czy jesteśmy w stanie zaspokoić
              wszystkie swoje potrzeby (odpowiednie mieszkanie, satysfakcjonująca
              praca, dobre wykorzystanie czasu wolnego) to kwesta indywidualna i
              nie zalezy od tego, czy mieszkamy w Białymstoku, czy w Warszawce.
              Mozna byc sfrustrowanym nieudacznikiem w stolicy i szczęśliwym
              Białostoczaninem. Samorząd Ci tego nie załatwi.
              PS. A nie wiesz, gdzie te trampki mozna dostać, bo całkiem fajne :)
              • macrow Re: Wschodzący Białystok mało wschodzący 03.10.08, 15:07
                "Wiesz, wydaje mi się, że to, czy jesteśmy w stanie zaspokoić
                wszystkie swoje potrzeby (odpowiednie mieszkanie, satysfakcjonująca
                praca, dobre wykorzystanie czasu wolnego) to kwesta indywidualna [...] Samorząd
                Ci tego nie załatwi."

                A wiec jestes za anarchia? samorzad nie jest nam potrzebny i sami powinnismy
                zaspokoic wlasne potrzeby, lacznie ze srodkami komunikacji pulicznej,
                wyksztalceniem itd?

                pewnie nie chodzisz na wybory.

                mozna byc szczesliwym/nieszczesliwym w roznych miejscach, jasne. ale po to jest
                demokracja i samorzad, by dazyc do tego "szczescia" kolektywnie. a do tego nie
                sa potrzebne trampki.
                • faust.ynka Re: Wschodzący Białystok mało wschodzący 03.10.08, 15:48
                  Nie jestem anarchistką :) Anarchia to chaos, a ja lubię ład. W tym
                  właśnie ładzie każda jednostka powinna odnaleźc swoje miejsce i
                  potrafic się realizować. Byłam na wszystkich wyborach rozpisanych w
                  ciągu ostatniego dziesięciolecia, choc czasem bez przekonania
                  głosowałam na tzw. mniejsze zło. Mam znajomych w kilku duzych
                  miastach i wszyscy oni wieszaja psy na swoich władzach, bo ta nigdy
                  i nigdzie nie spełnia oczekiwań społecznych. Taka jej specyfika.
                  Studiowałam w Białymstoku na jednym z kierunków uniwersyteckich i
                  miałam szczęście uczyc sie od wybitnej kadry profesorskiej, od
                  naukowców cenionych w swojej dziedzinie w całej Polsce. Drogi mamy
                  fatalne, tak jak reszta kraju i długo lepiej nie będzie. Z drugiej
                  strony znam ludzi, którzy przyczyniaja sie do rozwoju regionu, ot
                  chocby przez promowanie turystyki na naszych terenach. A robia to,
                  bo lubia podlasie, bo nie maja kompleksów, bo działaja zamiast
                  krytykowac innych.
                  • macrow Re: Wschodzący Białystok mało wschodzący 03.10.08, 18:21
                    minimalisci zawsze szczesliwsi - podstawa buddyzmu.
                    jesli zadowalasz sie kilkoma publikujacymi profesorami i (kiedys) lepszymi
                    drogami, trampkami, to Ci zazdroszcze :)
                    zwiedzilem duzo swiata i wiem, czego mozna wymagac od wladz...
                    • ultramontanist1 Re: Wschodzący Białystok mało wschodzący 03.10.08, 18:29

                      "...zwiedzilem duzo swiata i wiem...".
                      Wiecej pokory!
                      Nie byles jednak w jednym, antycznym i cudownym miescie rozlozonym
                      na siedmiu wzgorzach bo bys sie tam przekonal, ze: Nie od razu Rzym
                      zbudowano...
                      • macrow Re: Wschodzący Białystok mało wschodzący 03.10.08, 19:02

                        nie narzucaj mi swego ultramontanizmu.
                • 141288bs Re: Wschodzący Białystok mało wschodzący 04.10.08, 00:41
                  Co bylo wczesniej;tenisowki,czy trampki?

                  Samorzad jest potrzebny,ale prawdziwy,a nie do pobierania diet.
    • bogo2 Re: Wschodzący Białystok mało wschodzący 03.10.08, 14:36
      czasami sie prawda wystuka z wierszowki...niepostrzezenie....!!

      autor napisal...
      " W sumie nie wiem, za co mam bardziej kochać Białystok."....
    • macrow znowu spamujesz, kretynie! 03.10.08, 15:14

      • ananas29 Re: znowu spamujesz, kretynie! 03.10.08, 16:15
        Zielonego trzeba tepic - to stonka wszystkich forum odnosnie
        Białegostoku.Precz stad , szkodniku!
    • rekrutacjabialystok zgadzam sie z autorem 03.10.08, 16:30
      zgadzam się z autorem w całej rozciągłości, klapa totalna i wyrzucone pieniądze
    • ananas29 prosze nas nie obrazac 03.10.08, 16:38
      Szlag mnie trafil po przeczytaniu tego tekstu - nie widze siebie
      jako tepej gawiedzi szturmujacej galerie z wypchanymi kebabem
      brzuchami.Rozsuwane drzwi tez mnie nie dziwia, podobnie jak i schody
      elektryczne.Nie wiem wiec, skad takie obrazajace bialostoczan
      okreslenia - z autopsji?Nie bronie kampanii, bo nie jest dobrze
      zrobiona, logo bez sensu, bo nie spelnia swej roli - powinno
      zawierac cos charakterystycznego dla miasta (np.palac), a jego
      kontur taki nie jest, nawet dla bialostoczanina.Ale uwazam, ze
      potrzebujemy takiej akcji by spojrzec na siebie z pewna duma, a nie
      tylko z kompleksami.I ci zwykli bialostoczanie pokazuja, ze robia
      cos co jest cenione nie tylko na wlasnym podworku.Pan redaktor nie
      odrobil bowiem lekcji - ja znam przynajmniej 4 osoby promujace B-
      stok.I to m.in. z artykulow Pana gazety - p.Jole Rogowska ze
      swietnego muzeum historycznego,wspolautorke ksiazek o naszym
      miescie , stypendyste Polityki Marcina Moniuszko,ktory pokazuje, ze
      mozna robic dobra nauke nawet tutaj (wystarczy wpisac w google lub
      Pub med jego nazwisko), architekta Slawomira Mojsiuszko z czasopism
      branzowych, Gabriela Piotrowskiego, ktory wraz z innymi tancerzami
      robi nam swietna reklame przez TVN .Poznajac natomiast pozostalych
      przekonalam sie jak wiele mozna robic w Białym i to jest dobre,
      podnoszace samoocene - moje miasto to nie pipidowa, tylko ciekawi
      ludzie, z wieloma pasjami, ktorzy chca tu byc.
      • macrow Re: prosze nas nie obrazac 03.10.08, 17:18

        moniuszko produkuje jedynie to, co mu excel wypluwa. bo uniwersytet medyczny nie
        raczy wydac grosza na sas, stata lub spss! odpowiednia jakosc publikacji tejze
        uczelni.
        • ananas29 Re: prosze nas nie obrazac 03.10.08, 18:43
          oczywiscie stwierdziles to po doglebnej analizie jego
          prac...Sprawdz, a potem sie wypowiadaj.
          • macrow Re: prosze nas nie obrazac 03.10.08, 19:01

            juz kilka dni temu, kiedy nazwisko to pojawilo sie w artykule gazety, wrzucilem
            go na pubmed. beznadzieja...
            • ananas29 Re: prosze nas nie obrazac 03.10.08, 20:49
              Uwielbiam tak merytoryczne argumenty jak "beznadzieja"... Więc ja
              też sprawdziłam pubmed: facet ma prawie 20 publikacji na Zachodzie
              (a wyglada mi na mlodego), w tym w naprawde porzadnych czasopismach
              naukowych.To po co wprowadzasz ludzi w bład? Czemu nie piszesz o
              innych wspomnianych przeze mnie osobach? Czyzby jakis sfrustrowany
              kolega z branzy? W dyskusji trzymajmy sie pewnego poziomu i faktow.
              • ultramontanist1 Re: prosze nas nie obrazac 03.10.08, 20:57

                Tez to zauwazylem, ze "ten typ tak ma".
                Argumenty "marcowa" zawsze musza byc na wierzchu a jezeli fakty
                mowia inaczej to on uwaza tedy, ze tym gorzej dla faktow.
                • macrow Re: prosze nas nie obrazac 04.10.08, 19:14

                  Ta, szczegolnie w dyskusji z toba o poprawnym jez. niemieckim, prawda?

                  Co do Moniuszki:
                  "Utilizing IL-12, IL-15 and IL-7 as Mucosal Vaccine Adjuvants,Lett Drug Des
                  Discov. 2006; 3(8): 586–592." - praca czysto odtworcza.
                  "Systemic immunization with an ALVAC-HIV-1/protein boost vaccine strategy
                  protects rhesus macaques from CD4+ T-cell loss and reduces both systemic and
                  mucosal simian-human immunodeficiency virus SHIVKU2 RNA levels." - J Virol. 2006
                  Apr;80(8):3732-42 jedna z wielu prac opierajacych sie na probie o wiele za
                  malej: 42 malpy na 6 grup (oczywiscie w stanach. nigdzie indziej taka proba nie
                  uzyskalaby zgody komisji etycznej).
                  w zadnej pracy nie doczytalem sie informacji dot. relative risk, odds ratio,
                  risk difference. Bez nich porownania miedzy grupami sa bezwartosciowe. Ale
                  obliczyc je trzeba umiec ;)
                  wg. mnie to zwykla ambicja szybkiej habilitacji popedza ludzi do formulowania
                  tak nieczytelnych i niczego nie wyjasniajacych prac.
                  • stachkonwa Re: prosze nas nie obrazac 04.10.08, 19:41
                    "zwykla ambicja szybkiej habilitacji popedza ludzi do formulowania
                    tak nieczytelnych i niczego nie wyjasniajacych prac."
                    Rozumiem, że ty napiszesz habilitację w wieku 90 lat i będzie to wyraz twojego
                    spokoju w zdobywaniu tytułów naukowych. Tylko czy podczas kolokwium będziesz
                    pamiętał,co napisałeś?
                  • ananas29 Re: prosze nas nie obrazac 08.10.08, 23:02
                    Czlowieku, to co piszesz dowodzi tylko, ze przyswieca Ci chyba zly
                    cel...Wspomniana praca,ktora nazywasz "odtworcza" to, o ile sie
                    zorientowalam, akurat nie jest praca badawcza, ale pogladowa (prosze
                    sprawdzic definicje tejze).Dalej,sformulowania statystyczne, ktorych
                    Ci brakuje (relative risk,odds ratio itd.)sa uzywane do badan
                    klinicznych, w testowaniu lekow, a nie w pracach
                    eksperymentalnych.Mniej zazdrosci - zle to swiadczy o
                    czlowieku...
      • fotofirma Re: prosze nas nie obrazac 04.10.08, 13:26
        jak nas widzą tak na piszą; wiocha co z koszulek i trampek cieszy się bo
        kolorowe i to w październiku, szczytem kariery jet praca w muzeum lub po
        architekturze w gazetce o nakładzie 50.000 "ogólnopolskiej"
        ta cała kampania tylko umacnia wizerunek miasta zaściankowego, bez wymagań i ambicji
    • piszpan_online Wschodzący Białystok mało wschodzący 04.10.08, 12:58
      Szan. red. Kłopotowski, napisz coś fajnego zamiast siać defetyzm. Zapraszam na www.piszpan.blogspot.com
      • fotofirma czep 04.10.08, 13:27
        czep się gościu autor napisał szczerą prawdę może nie za ładną ale prawdziwą
    • piszpan_online Wschodzący Białystok mało wschodzący 04.10.08, 15:29
      A ja lubię Białystok! I wtrącę swoje 3% zeta do dyskusji na temat
      "Wschodzącego Białegostoku". Zacznę od malkontentów, którzy stękają, że
      kontury w logo nieczytelne, czapeczki szmatławe, eventy za wcześnie, Jaga za
      słaba, Podlasie zapyziałe, a w ogóle to wszyscy rozgarnięci stąd spadają i kto
      ile wziął za te gnioty. Malkontentom mogę powiedzieć tyle: zróbcie lepiej, barany!

      Z jednej mańki zgadzam się z prowokacyjną krytyką redaktora. A.
      Kłopotowskiego, który zjechał kampanię wewnętrzną. Komunikacja jest słaba i
      nieprzekonująca - wizual zdeka monotonny, a copy drewniane. Owszem, czyste,
      wyraziste i spójne to wszystko, a nawet fajne, zwłaszcza trampki, ale nie
      przekonuje, że Białystok jest interesującym, atrakcyjnym (no właśnie, jakim
      jest?) miastem.

      Ale z drugiej mańki - czy kampania wewnętrzna miała nas do tego przekonywać?
      Redaktor K. biadoli, że plakaty mu nie powiedziały, za co ma ukochać
      Białystok. Panie redaktorze, jeśli Pan nie wie, za co Pan lubi nasze miasto,
      to żaden plakat tego Panu nie powie! Nie o to chodzi. Kampania wewnętrzna
      miała nam uświadomić, że mieszkają tutaj pozytywni ludzie, którzy robią coś
      fajnego, którym się chce (komu sie chciało sie przyjść wczoraj na poranny
      event, aby wypić kawę z Prezydentem Budzikiem, proszę podnieść rękę i nacisnąć
      przycisk "skomentuj").

      W kampanii wewnętrznej chodzi o to, aby pobudzić nas do myślenia, rozmowy i
      aktywności. Bo każdy z nas lubi Białystok z innego powodu. Więc może zamiast
      siać defetyzm i okazywać wzgardę zjadaczom kebabu, niech Pan we własnej
      głowie, a nie na plakatach, poszuka powodów, dla których chce Pan mieszkać i
      pracować w Białymstoku. Bo już niedługo ruszamy z kampanią zewnetrzną, w
      której będziemy przekonywać mieszkańców Warszawy, Krakowa i Poznania, że warto
      do nas przyjechać, zamieszkać, studiować, pracować i robić tu interesy. Co Pan
      im powie jak zadzwonią do redakcji i zapytają dlaczego warto?

      Ja wiem, dlaczego lubię Białystok. Białystok jest miastem, w którym żyją
      pozytywni, ciekawi, otwarci, aktywni, kreatywni ludzie. Owszem, może jesteśmy
      nieco zaściankowi, może niezbyt wyrafinowani, ale za to serdeczni, ciepli i
      przyjaźni. Atmosfera relacji międzyludzkich w Białymstoku pozbawiona jest
      zimnego, babilońskiego wyrachowania, tak charakterystycznego dla mieszkańców
      szczurzych metropolii. Na marginesie - Białystok jest miastem wyjątkowo
      bezpiecznym, jeśli nie najbezpieczniejszym w Polsce.

      Białystok to idealne miejsce do życia - miasto średniej wielkości, w którym
      można znaleźć właściwie wszystko, czego możemy potrzebować. Nie musimy przy
      tym tracić całego dnia na poszukiwania - nawet w godzinach szczytu przejazd z
      jednego końca miasta na drugi zajmuje maks. 30 min. Po pracy możemy szybko
      wrócić do domu i codziennie mamy czas dla siebie, rodziny i przyjaciół - i to
      całe popołudnie, a nie tylko późny wieczór. W piątek możemy wyskoczyć na
      weekendową wycieczkę bez konieczności wielogodzinnego przebijania się przez
      korki. Wokół Białegostoku jest masa naprawdę fajnych, zielonych miejsc, gdzie
      można odpocząć. Białystok jest miastem czystym i cichym - bez smogu i hałasu.

      W Białystoku warto pracować i robić interesy. Koszty utrzymania i inwestycji
      są niższe niż wielu innych miastach, a pole do popisu - ogromne. Jesteśmy
      przedsiębiorczy i profesjonalni - w Białymstoku działa wiele firm, które
      konkurują z najlepszymi graczami w swoich dziedzinach i osiągają sukcesy.
      Przykład? Sam pracuję w takiej firmie - jednej z najlepszych agencji
      interaktywnych w Polsce.

      Białystok jest tolerancyjny, ciekawy i oryginalny. Tylko w Białymstoku połowa
      mieszkańców dwa razy w ciągu roku świętuje Boże Narodzenie i Wielkanoc -
      najpierw zgodnie z kalendarzem gregoriańskim, a potem - juliańskim. Tylko w
      Białymstoku sylwestrowe fajerwerki można zobaczyć również w nocy z 13 na 14
      stycznia. Tylko białostockie gazety piszą co roku o Ramadanie i Kurban Bajram.
      Szanujemy odmienność. Nawet funshop w centrum miasta nam nie przeszkadza.

      I na koniec, co dla mnie, nałogowego łasucha jest szczególnie ważne -
      Białystok jest smaczny! Mamy naprawdę pyszne, niedrogie jedzenie. Nawet kebab
      - najlepszy kebab w Polsce można zjeść przy dworcu PKS w Białymstoku!

      Paka! www.piszpan.blogspot.com
    • ogabignac Re: Wschodzący Białystok mało wschodzący 05.10.08, 00:29
      Ja bym do promocji dołączył hasło:
      Białystok stolicą Zielonych Płuc Polski.
      I postawił na terenie miasta kilka stacji pomiaru zanieczyszczeń powietrza z
      banerami wyświetlającymi wyniki.
      To byłby efekt.
      • maureen2 Re: Wschodzący Białystok mało wschodzący 09.10.08, 17:13
        wie pan...,można i zademonstrować nawet zielone płuco w wyciągniętej
        ręce...
    • maureen2 Wschodzący Białystok mało wschodzący 09.10.08, 09:32
      artykuł sensowny
      a miasto uzyskało prawa miejskie chyba z 300-500 lat temu,więc kam-
      pania typu budujemy Nową Hutę jest troche nie teges takjakby,he,he.
      • pan_gerwazy Re: Wschodzący Białystok mało wschodzący 09.10.08, 13:43
        Nie chodzi o to, by Białystok promować. Chodzi o to by wypromować a to jest różnica.
        • bogo2 Re: Wschodzący Białystok mało wschodzący 09.10.08, 13:49
          jaka ..?

          pan_gerwazy napisał:

          > Nie chodzi o to, by Białystok promować. Chodzi o to by wypromować
          > a to jest różnica.
          >
          • stachkonwa Re: Wschodzący Białystok mało wschodzący 10.10.08, 09:06
            Nie znam promocji, w której nie ma się ambicji, żeby wypromować promowany
            produkt. Nie ma też żadnego stuprocentowo pewnego sposobu na wypromowanie
            czegokolwiek.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja