grat.nowy 17.10.08, 22:06 "- Chociaż popełnili poważny błąd, to jednak działali w dobrej wierze. Nie było ich celem działanie na szkodę przyrody - mówi rzeczniczka." ich celem było zapewne działanie na rzecz własną lub w interesie osób trzecich... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
w.koronkiewicz Re: Wycinka dębów: leśnicy winni 17.10.08, 22:52 to rzeczywiście ciekawe. skoro działali w dobrej wierze, skąd w takim razie błędy? i dlaczego aby przyznać się do błędu, potrzebowali aż sądowego wyroku? człowiek, który popełnia błąd, nie idzie w zaparte. chyba, że wierzy, że to co zrobił jest słuszne. jeśli tak jest, to lesnicy zdają się negowac wszelkie naukowe ekspertyzy. nie interesują ich opinie rzeczoznawców. mają siekierkę i zamierzają z niej nadal korzystać. tym bardziej, że jak zauważył mój przedmówca - drewno przynosi zysk. a skoro w "gospodarowanych" lasach go juz nie ma, trzeba sięgać do rezerwatów. takie praktyki są w Białowieży, a obecnie w Puszczy Knyszyńskiej. tak właśnie wygląda "gospodarka leśna". Odpowiedz Link Zgłoś
stachkonwa Re: Wycinka dębów: leśnicy winni 18.10.08, 09:14 Wyjaśnienie sprawy jest bardzo proste. Minister Środowiska jest także przełożonym leśników, więc zawsze będzie ich chronić. Odpowiedz Link Zgłoś
masiewo Re: Wycinka dębów: leśnicy winni 18.10.08, 09:46 Panowie nie marudźcie. Ta decyzja jest na tyle rewolucyjna, że przy Lipowej pewnie wciąż nie mogą wyjść z szoku z powodu tragedii jaka ich spotkała. Do tej pory bowiem w takich sytuacjach postępowano, zarowno lokalni konserwatorzy jak i ministerstwo, według prostej, strzypunktowej instrukcji: 1. najważniejsza jest produkcja i pozyskanie. 2. leśnicy zawsze mają rację 3. jeśli jej nie mają, patrz punkt 2. A tutaj rzecznik ministra mówi, że praktyk z lasów gospodarczych nie można stosować w rezerwatach, bo nie do tego one służą. Dal normalnych ludzi to oczywiste, dla leśników takie stwierdzenie to herezja. Ale ze zwierzchnikami się nie dyskutuje. To na prawdę musi być szok dla naszej kochanej zielonej mafii. Odpowiedz Link Zgłoś
stachkonwa Re: Wycinka dębów: leśnicy winni 18.10.08, 10:49 Patrząc z tego punktu widzenia masz oczywiście rację Odpowiedz Link Zgłoś
masiewo Re: Wycinka dębów: leśnicy winni 19.10.08, 00:03 zieloni.republika.pl_16102008r napisał: > Żenujące jest że w tym przekrecie uczestniczyli ludzie wojewody z PO > Wojewodzka Rada Ochrony Przyrody, Sokołowski PO=dobnie jak w > przekretach z nielegalnymi sprzecznymi z prawem Polski i Unii > Europejskiej obwodnicami Augustowa i Wasilkowa budowanymi bez > dotacji Unii Europejskiej by łatwiej dokonywać przekrętów zawyżania > kosztów przy ich budowie? > Żenujący to ty jesteś. Gó... za przeproeszeniem oc ałej sprawie wiesz i gó... w tej sprawie zrobiłeś. A mogłeś jako organizacja pozarządowa wnosić o status strony w wnioskach o zgodę na wycinkę w rezerwatach. Ale tego nie zrobiłeś. Bo do tego to się trzeba na czymś trochę znać. No i nikt ci dziesięciu tysięcy za parę kartek ogólników, jak te biedne białostockie galerie, nie zapłaci za walkę o rezerwaty. I pewnie byś nawet nie wiedział, do kogo trzeba się zwracać. Nawet pozostawiony przeze mnie fragment twojego wpisu: w dupie mam PO, bo w kwestiach przyrody wszystkie nasze partie są siebie warte i myślą po sowiecku, wszystko jedno: PiS, PO czy SLD traktują środowisko naturalne jak wroga i hamulec postępu. Ale to co napisałeś, dowodzi tego jak słabo się w ogóle orientujesz w sprawach, w ktrórych bóg wie po co zabierasz głos. Mianowicie Sokołowski jest szefem Wojewodzkiej Rady Ochrony Przyrody przynajmniej od czasów rządów SLD a może nawet dłużej - od czasu Łukaszukowej i AWSu. Swój eksperyment w Starodrzewiu Szyndzielskim zaczął bodajże w 2005 roku, czyli tak ze trzy rządy do tyłu. Weź się nie kompromituj i wleź pod kamień spod ktorego wypełzłeś Odpowiedz Link Zgłoś
stachkonwa Re: Wycinka dębów: leśnicy winni 19.10.08, 13:51 Ostatnio pięćdziesięciu, a nie dziesięciu tysięcy. Odpowiedz Link Zgłoś
ogabignac Wycinka dębów: leśnicy winni 19.10.08, 09:34 Należy żywić nadzieję że jak kiedyś komuś wyciągnę portmonetkę to sąd chociaż nie uzna mojego argumentu że była za ciężka i mogła właścicielowi oberwać kieszeń to puszczą mnie wolno bo działałem w dobrej wierze. Odpowiedz Link Zgłoś