dodeni 22.10.08, 23:58 Moze Gazeta Wyborcza zainteresuje sie kiedy została sprzedana ziemia pod kebab (między Cristalem a sklepem Finezja) i kto jest jej właścicielem, wtedy duzo sie wyjasni . Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
pilot_prix Re: I miejska wojna z kioskami 23.10.08, 08:20 Przy okazji wojny z kioskami bardzo proszę o automaty do sprzedaży biletów w autobusach albo zapewnienie przez magistrat, że po 18 nie ma kontroli biletów. Dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
erba Re: I miejska wojna z kioskami 23.10.08, 11:38 Też chciałabym takiego zapewnienia, poszerzonego o godziny popołudniowe w weekendy. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka50 I miejska wojna z kioskami 23.10.08, 09:15 "Magistrat zapewnia, że w okolicach przystanków autobusowych pozostaną kioski z prasą i biletami komunikacji miejskiej, ale na takie obiekty muszą być ogłoszone przetargi." Taaak? A co ze zlikwidowanym kioskiem koło Trzech Kłosów. Teraz nie ma gdzie biletu kupić. Odpowiedz Link Zgłoś
moj-bialystok I miejska wojna z kioskami 23.10.08, 09:23 Autorowi śmierdzą budy na PKS. A już syf z Mcdo.... mu nie śmierdzi. Nie widzi brudu w mieście(na przystankach, na betonie rynku). Nie wiem po co takie pierdoły pisze. Już w następnym artykule inny mistrzpisze o Fanklubie B-stoku. Ciekawe ile osztował pomysł i ile nas bedzie to kosztować. O tym już Gazeta Wybiórcza nie pisze. PS. Miał być cud a jest smród Ciekawe gdzie będziemy kupować bilety. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka50 Re: I miejska wojna z kioskami 23.10.08, 09:37 Z tymi biletami to jest normalnie granda. Są miejsca w Białym gdzie nie ma gdzie kupić biletu. I yo nawt nie wieczorem tylko w dzień. Np. tyle lat jeździ "9" do Auchan a nie daj Boże zapomnisz wcześniej kupić więcej biletów to nie ma gdzie tam kupić. Takie duże centrum handlowe a ani jednego punktu sprzedaży biletów. Najbliższy to chyba na TBSach. Odpowiedz Link Zgłoś
tina_1954 Głosujcie dalej na PO,hahaha 23.10.08, 23:37 Wybraliście PO ,więc macie kłopoty. Na pewno to nie wszystko ,oni wam jeszcze umilą życie do tego stopnia ,że pójdziecie na żebry. Odpowiedz Link Zgłoś
macrow wiochy koniec! 23.10.08, 10:45 no co? miastowych z was zrobia, nie cieszycie sie? koniec wiochy! jak chcecie kupic sobie skladniki domowego obiadu, to macie to uczynic w "auchan" lub w "realu", a nie na jurowieckiej, jak dziady jakies. jak chcecie zjesc poza domem, to nie w budzie, a w restauracji sieci "mcdonalds" albo savona. no, chyba ze chcecie porzadnie zjesc - wtedy trzeba zmienic miasto! jak chcecie kupic ciuchy, to macie je kupic w sieci h & m, albo c & a. przeciez nie gra najmniejszej roli, ze zapiekanki z dworca sa o wiele smaczniejsze, niz chicken mc nuggets (prosze o poprawna wymowe!), lachy h&m i c&a brzydkie, a zarcie w realach mniej swieze i pachnace, niz u babci sprzedajacej na ryneczku. no, co za marudzenie tutaj? skakac mi z radosci, ze czas wiochy sie skonczyl!w koncu miastowi bedziecie! Odpowiedz Link Zgłoś
musicismyradar Re: wiochy koniec! 23.10.08, 13:32 A gdzie kolega szanowny przeczytał, że od teraz wszystkie zakupy to Auchan albo w Realu? Bo ja jakoś nie zauważyłem, żeby magistrat planował likwidację czegokolwiek ponad te parszywe budki? No, chyba że koledze się marzy Białystok przedwojenny - z błotnistą Lipową, furmankami i swojskim smrodem nawozu... A co do biletów, to rozwiązanie jest bardzo proste - możliwość kupowania u kierowcy. Sprawdza się w Warszawie, sprawdzi się i w Białymstoku. Automaty to kiepski pomysł, bo zostaną natychmiast zdewastowane. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka50 Re: wiochy koniec! 23.10.08, 14:16 > Bo ja jakoś nie zauważyłem, żeby magistrat planował likwidację > czegokolwiek ponad te parszywe budki? No jak to. Przecież zostały już zlikwidowane: rynek przy Jurowieckiej, skwer przy Ratuszu, kilkadziesiąt drzew wzdłuż Sienkiewicza (zupełnie bez sensu gdy widzę o ile ma być poszerzona ulica)no i te budki a co gorsza kioski z biletami. Będzie tylko beton, asfalt i galerie. I Park Zwierzyniecki jako jedyna ostoja zieleni w mieście, bo na to to już chyba magistrat reki nie podniesie. Chociaż, może się mylę? Odpowiedz Link Zgłoś
macrow Re: wiochy koniec! 23.10.08, 18:24 rynek przy jurowieckiej uznano za szprtny, uzna sie i starsze sklepy z odzieza lub spozywka - kwestia czasu. otoz budka z zapiekankami juz zaczela przeszkadzac. ze tez nikt nie uznal, ze galeria biala jest szpetna... tylko dlatego, ze duza? Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: wiochy koniec! 23.10.08, 14:54 nie bardzo... ! robienie na sile, wcale nie cieszy.... macrow napisał: > no co? > miastowych z was zrobia, nie cieszycie sie?(...) Odpowiedz Link Zgłoś
w.koronkiewicz Re: Jak kioski, to i schody przy Aptece z Lipowej 23.10.08, 10:51 to rzeczywiście miłe, że władze miasta nie boją się nikogo. szkoda jednak, że przy okazji walki z kioskami, poszkodowanymi stali się pasażerowie autobusów. bo odważne władze zapomniały, że owe "szpetne" kioski , są jedynymi miejscami, gdzie można kupić bilety. i jeszcze jedna uwaga. dlaczego te kioski nagle okazały się szpetnymi budami? to kioskarze je sami projektowali? to oni budowali je z przypadkowo znalezionych desek i kawałków blachy? skoro obecni włodarze krzywią się na szpetną ich zdaniem formę kiosku, może niech zaproponują lepsze rozwiązanie. kiosk na miarę naszej wschodzącej metropolii. bo zlikwidować każdy głupi umie. ale co dostaniemy w zamian? bieganie po miescie w poszukiwaniu biletu? Odpowiedz Link Zgłoś
pan_gerwazy Re: Jak kioski, to i schody przy Aptece z Lipowej 23.10.08, 16:55 Tym razem muszę zgodzić się z Koronkiewiczem. Budy i kioski można by zastąpić gustownymi, dobrze zaprojektowanymi elementami komponującymi się z białostockim rynkiem i okolicznymi ulicami. Wilk byłby syty i owca cała. I jeszcze taka drobna uwaga do autorów artykułu. Proszę nie wprowadzać czytelników w błąd. Buda z kebabem wcale nie musi zostać nawet jak stoi na ziemi właściciela. Władze miasta mają odpowiednie instrumenty prawne, by zmusić właściciela do zmiany jej wyglądu a nawet do likwidacji. Być może nie chcą a to już nie to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
azp11 Re: I miejska wojna z kioskami 23.10.08, 20:08 Bardzo niepokojący jest stosunek władz do miejsc pracy obywateli tego miasta. Oczywiście, ze szpetotą należy walczyć - nie oznacza to jednak konieczności wysyłania na bruk pracujących ludzi. Kioski mogą być estetyczne i dodawać miastu uroku. Sądzę,że np. kwiaciarki na przeciwko kościoła św. Rocha wyglądu miasta nie psuły, a wręcz przeciwnie - tworzyły tam przyjemny klimat. Teraz, bez nich jest tam jakoś pusto i nijak. Jeżeli nawet przy którejś budce był czasami bałagan, można było właścicieli zdopingować do większej dbałości o najbliższe otoczenie. Nikt nie likwiduje Rynku Kościuszki z powodu panującego tam w wielu miejscach brudu. Odnoszę wrażenie, że uczciwie pracujący białostoczanie są jakąś podkategorią ludzi w stosunku do potentatów handlowych, którzy ze swoimi megablaszakami wciskają się nawet do centrum miasta i doją je z kapitału. O co więc chodzi? O skuteczność argumentów? Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka50 Re: I miejska wojna z kioskami 23.10.08, 20:31 A w ogóle to jak tak już wszystko czyszczą z budek, to jakim cudem pod siedzibą LOK-u przy skrzyżowaniu Piłsudskiego jeszcze sie tyle tych bud ostało a wręcz pojawiają się nowe? To samo z kwiatami tuż obok, przy Sienkiewicza. Odpowiedz Link Zgłoś
lasvegasman Brawo wladzom miasta 24.10.08, 01:05 Brawo wladzom miasta. Czas najwyzszy skonczyc z tym burdelem. Kiedys po raz pierwszy przyjechalem w odwiedziny to myslalem, ze trafilem do Turcji przez pomylke. Nie moglem uwierzyc, ze ten burdel jest dozwolony do funkcjonowania. Ktos napisal, ze co z uczciwie pracujacymi tam ludzmi? A co ma byc? Wlasciciele tych pseudo biznesow moga wynajac miejsca w porzadnych lokalach i zatrudniac tych samych pracownikow. Problem w tym, ze oni nie maja o drobine poczucia respektu do miasta i do ich mieszkancow. Pewnie tez ci sami kombinuja z podatkami. Sam widzialem wielokrotnie, jak towary byly sprzedawane spod lady. Zadnego rachunku. Wrecz otwarcie ceny byly proponowane: "na rachunek czy bez rachunku". Nikt na swiecie nie lubi placic podatkow, ale one sa miedzy innymi do usuwania tych bud i dbania o wyglad miasta. Moze te podatki nie zawsze sa prawidlowo uzywane, ale od tego sa inne instancje, ktore powinne miec na to oko. Odpowiedz Link Zgłoś