Patelnia, Barcelona...czyli po swojemu o Placu M.

27.10.08, 09:16
Jestem ciekaw czy spotkaliście się z jakimiś ciekawymi określeniami
Placu Miejskiego. Patelnia i Barcelona weszła już w język
potoczny ... Mi osobiście w gusta wpadła Patelnia...

Czekam na Wasze opinie na ten temat i na ocenę Placu Miejskiego po
kilku miesiącach funkcjonowania :)
    • ultramontanist1 Re: Patelnia, Barcelona...czyli po swojemu o Plac 27.10.08, 15:59
      Obydwie nazwy, "patelnia" i "Barcelona" jako nazwy na plac miejski
      Bialegostoku sa dosc abstrakcyjne.
      Ktos, slusznie moglby zapytac: A niby skad "patelnia"? Bo tam tam
      tak okrutnie goraco? Kiedy? Golo i wesolo? - Znowu, kiedy?
      Albo taka "Barcelona", a jest cos tam w pierzejach placu co nawet w
      pijanym widzie mogloby przypominac barcelonskie cudo nad cudy -
      kosciol Sagrada Familia?
      Albo moze sa tam publiczne konkursy, zabijajacych duch w piersi,
      tancow kastylijskich (barcelonskiej) - Havanery?
      Nie?
      To po diaska wyglupy slowne?
    • tygrysio_misio Re: Patelnia, Barcelona...czyli po swojemu o Plac 27.10.08, 16:23
      nigdy w zyciu nie spotkalam sie z tymi nazwami...to nie sa okreslenia ktore
      weszly w jezyk potoczny..ale okreslenia pewnej waskiej grupki ludzi
      • zewsi Re: Patelnia, Barcelona...czyli po swojemu o Plac 27.10.08, 17:48
        Być może bialostoczanin nie wie co oznacza sformułowanie "język potoczny"?
    • madii1 Re: Patelnia, Barcelona...czyli po swojemu o Plac 27.10.08, 18:57
      "Plac miejski" to dziwna, choć popularna nazwa.
      Jeśli mówimy o Rynku Kościuszki, oczywiście.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja