Centrum miasta straszy pustostanami

28.11.08, 23:47
nic dziewnego jak miasto pazerne jest to bedzie tak sie dzialo dalej az w koncu lipowa i inne oscienne ulice beda naprawde puste i bedzie sie szlo do galerii
ja lubie po galeriach zapodawac :)
nie mniej podoba mi sie tak jak w wawie jest galerie swoja droga a nowy swiat swoja droga i nie ma tam tylko kawiarenek
    • andrej611 Centrum miasta straszy pustostanami 29.11.08, 20:39
      Może miasto zajmie się śmieciami zamiast je wozić do W-wy?

      No i odchudzeniem UM ... 8 biurowców od Fast po Grabówkę.
    • von.barszczewo Centrum miasta straszy pustostanami 30.11.08, 10:51
      Koncepcja Rynku Kościuszki - likwidacja księgarni Akcent, Desy -jest repliką
      koncepcji Placu Inwalidów .Ko wypije te piwo ? Prezydent ?
    • grzet Re: Centrum miasta straszy pustostanami 30.11.08, 13:26
      Mylisz się, oni mają to głeboko w d....
      Ich interesuje tylko wpływ na konto z Twoich, naszych podatków.
      • llatarnik Re: Centrum miasta straszy pustostanami 01.12.08, 01:32
        Przecież podobnie jest na całym świecie. To tylko pierwsze jaskółki recesji...
    • kajmir Re: Centrum miasta straszy pustostanami 01.12.08, 14:48
      Ja raczej myślę, że to pustostany spowodowały recesję.
    • maureen2 Centrum miasta straszy pustostanami 01.12.08, 22:18
      ponieważ Desa już została wyoutowana na nowe adekwatne i stylowe
      miejsce,czyli róg przy rondzie przy UW dawnym KC,w zw. z tym czy
      mozna zrobić na rondzie ogródek/kawiarenkę dla spójności estetycz-
      no/funkcjonalnej Desy z nowym otoczeniem,ze względu na ruch smocho-
      dów wokół mozna tam serwować czekoladę,lody,kawę,bez piwa,he,he.
      Czy jest to możliwe ?
    • maureen2 Centrum miasta straszy pustostanami 02.12.08, 21:18
      przyznam się,byłem tam dzisiaj przed południem i w południe,pusto,
      ruchu nie ma samochodów nie ma,pojedynczy ludzie na chodniku,a prze-
      cież nie padało,ciepło i słonecznie było,ten cały deptak jakiś bezlu
      dny się robi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja