Jeśli chcecie wrócić, wybierzcie Białystok

22.12.08, 05:48
Wracajta do Sokołcy Mońków Grajewa, nie do Baiłostoka bo u nas bedzie bezrobocie
    • panoplie Jeśli chcecie wrócić, wybierzcie Białystok 22.12.08, 07:44
      ...ale nie po obejrzeniu filmu o Bialymstoku w piatek na Polonii.Zenada,
      antyreklama. Czy wlodarze miasta przynajmniej go widzieli przed emisja?
      Zwlaszcza pieknie zaprezentowana zostala pustynia na Rynku Kosciuszki z jednym
      przechodniem i obskurnymi budynkami na Lipowej w perspektywie.
    • bialystok.pl 1. pytania, na które trzeba znać odpowiedź 22.12.08, 08:31
      1. Pośród tych 12. miast Białystok jest tym, w którym płace w każej
      specjalizacji są na najniższym poziomie - jak wypromować miasto, w
      którym zarabia się najmniej?
      2. Dlaczego, lądując w Warszawie lub Krakowie, powracający powinni
      kierować się do pociągu na Wschód, jeśli tu, gdzie wylądują mają de
      facto najwięcej możliwości podjęcia pracy?
      3. Jacy przedsiębiorcy wystąpią w roli promotorów miasta - to mnie
      ciekawi najbardziej.
      4. Czy powyżsi wystąpią z ofertami pracy, czy po prostu opowiedzą,
      jak dobrze prowadzi się biznes na rynku, w który inni nie inwestują,
      bo nie mają odpowiedniej infrastruktury (lotnisko, droga, kolej)?
      5. Jak przekonać tych, którzy stoją przed wyborem między co najmniej
      12.miastami, by wrócili do miasta, które nie potrafi wypromować
      własnych zasobów ludzkich - nie wskazuje, jak i w jakiej dziedzinie
      jesteśmy dobrzy, jakich specjalistów mamy pod dostatkiem, dlaczego
      warto tworzyć tu np. centra BPO/call center, itp. i dlaczego pośród
      takich inwestycji mamy w perspektywie tylko jedną (Contact Point)?
      6. Czy tancerze mają być dowodem na to, że Białystok rozwija się
      kulturalnie? Jeśli tak - proszę o argumenty inne, niż opera i kilku
      wypromowanych przez program telewizyjny małolatów. Proszę też o
      uzasadnienie, czego przykładem są owe małolaty i jakie
      wartości/nadzieje (poza 'you can dance') niosą dla powracających.
      7. Czy znajdą się tacy, którzy rzeczywiście pokażą kształt rynku
      pracy w Białymstoku? Kto pokaże, jakie specjalizacje są tu pożądane
      i czy będzie to - o zgrozo - ktoś z urzędu pracy/sektora dla
      bezrobotnych?
      8. Jeśli założymy - bo tak wskazują statystyki - że najczęściej
      emigrowały osoby bez zawodu, bez doświadczenia i specjalizacji
      zawodowej - co miasto może im obiecać?
    • bialystok.pl 2. poradnik dla powracających - jak jest naprawdę 22.12.08, 09:21
      Drogi Powracający!
      Na wstępie pragnę Cię zapewnić, iż bardzo się cieszę, że powracasz,
      gdyż dzięki każdej dodatkowej osobie na ulicach Białegostoku, mam
      wrażenie, że coś się w tym mieście naprawdę dzieje.
      Aby pomóc Ci odgadnąć, czy jest to tylko wrażenie, czy też fakt
      niezbity - dam ja Ci tutaj pełen subiektywny obraz miasta, w którym
      ja również jestem w pewnym sensie "powrotnikiem".

      1) Drogi, mój Drogi
      Odkąd wyjechałeś, wiele się u nas wizualnie zmieniło. Nie rozpoznasz
      większości arterii miasta, gdyż - z pomocą dzielnych inwestorów (o
      nich, byś nie miał wątpliowści, kto w Białystok inwestuje - poniżej)
      odbudowano/stworzono/zmodernizowano większość skrzyżowań i dróg
      miejskich. Uważaj zatem na dobry początek, gdzie ręka Twoja na
      angielskiej, prawostronnej kierownicy, skęci. Możesz odkryć, że
      nagle wszędzie jedzie się szybciej, a Twój angielski samochód nie
      wytrząsa z siebie ostatnich okruchów po byłym właścicielu, bo oto w
      Białymstoku poprawiono nawierzchnie. I taka jest prawda - miasto
      przygotowuje piękne drogi. Wspaniałe rozwiązania komunikacyjne,
      których może nam pozazdrościć chociażby Warszawa. I z tego się
      wszyscy cieszymy, bo na to z reguły miasta reagują zbyt późno - u
      nas jak nie było korków, tak ich nie będzie przez najbliższych parę
      lat.
      Boli brak lotniska, ale wszyscy już wiemy, że nie doczekamy się go
      przez najbliższe lata. I Ty również na nie nie czekaj.

      2) Inwestują?
      Prezentując Ci inwestycje, które mają tu miejsce, pragnę wymienić
      jedyne ich, dwa rodzaje: 1. nieruchomości - budują, dużo budują;
      możesz zatem funty wymienić na mieszkanie w dowolnym miejscu, bo
      inwestycji mieszkaniowych mamy pod dostatkiem. Możesz zamieszkać od
      ręki, możesz na mieszkanie zaczekać - w każdym przykadku masz duży
      wybór. Jeśli zechcesz wziąć kredyt - nie będzie Ci łatwo, gdyż mamy
      czasy kryzysowe i banki oczekują nie tylko wkładu własnego, ale też
      całkiem poważnej creditibility. Wg nowych założeń KNF m.in. wysokość
      Twojej miesięcznej raty nie może przekraczać 50% Twoich miesięcznych
      zarobków, ale najpierw musisz być zatrudniony, najlepiej na czas
      nieokreślony. Także do kredytu droga daleka.
      Inwestycjami nr 2. są w Białymstoku galerie i hipermarkety - nie
      przejmuj się zatem tym, czy będziesz miał gdzie wydać swoje ciężko
      zarobione funty. Będziesz miał, bo wybór jest duży, marki
      europejskie, ceny różnorakie - można wydawać uchodząc za
      oszczędnego, można z powodzeniem snobować się na bogacza - drogi
      Powrotniku, relax, masz już gdzie.
      Na tym inwestycje się kończą, ale o tym poniżej.

      3) Panie, jest tu dla mnie jakaś robota?
      A właśnie. Temat, który zapewne z Twojego punktu widzenia powinien
      być jako nr 1. Hmmm... jakby Ci to powiedzieć... może włodarze okażą
      się w tym temacie ludźmi z większą wyobraźnią... zapewne tak. Bo mi
      jej troszkę brakuje (oczywiście mogę sobie swobodnie wyobrazić
      wielkie zakłady pracy, a to produkcyjne, a to białe kołnierzyki,
      które zawijają po halach/biurach rękawy i pracują jak stachanowcy, a
      za oknem wschodzący Białystok... ale mamić Cię samymi wyobrażeniami
      będą włodarze, ja o prawdzie bolesnej). Pracy w Białymstoku jest
      sporo dla kogoś, kogo interesuje minimalna krajowa (od stycznia
      rośnie do ponad 1200 zł brutto) - możesz być pracownikiem marketu,
      hali, kasjerem marketu, układać towar w markecie, sprzedawać dżinsy
      lub biustonosze w sklepie, podawać kawę w knajpie. Możesz pracować w
      osławionych czajnikach, montując je wraz z pozostałymi
      niezadowolonymi; możesz próbować załapać się na przedstawiciela
      handlowego w firmach znanych lub kompletnie nieznanych - ale to ma
      duże wzięcie, konkurencja potężna, więc uzbrój się w cierpliwość.
      Możesz też... wyjechać. Do Norwegii, Holandii lub... Anglii.
      Tutejsze firmy mają takie oferty pracy z uwagi na ubogi białostocki
      rynek.
      Masz przechlapane, jeśli jesteś specjalistą. Pracy nie ma tu dla
      takich, jak Ty. Miasto - miast skupić się na przyciągnięciu tu
      prawdziwych inwestorów, firmy, które dadzą setkom i tysiącom
      zatrudnienie, skupia się na marketach. Nie potrafi kontaktować się z
      nowymi inwestorami, których w mig podłapują Katowice, Łódź, Kraków -
      mimo, że nie mają tam już rąk do pracy, są na tyle przekonujący, by
      inwestor stawiał im kolejną halę/biurowiec i zatrudniał kolejnych
      300. osób. Do nas najpierw jadą remontowaną drogą, później
      zastanawiają się, dlaczego takie ładne miasto nie ma lotniska,
      później słuchają, jakie mamy uczelnie i gdzie (w Warszawie) znajduje
      się większość naszych abslowentów i wyjeżdżają. A my zostajemy. Bez
      pracy i szans na nią. Po jakimś czasie poddajemy się i idziemy do
      marketu. Jesteśmy młodzi, dynamiczni, mamy swój honor i dumę, chcemy
      być kimś. Ale nie damy rady być KIMŚ w mieście, w którym tuż po
      studiach sadzają nas na kasę w hipermarkecie.
      Będzie nowe call center, zatrudni ok.200os. - ale już teraz,
      zwłaszcza ci z błętkinej linii głównego operatora telefonii
      stacjonarnej wiedzą, czym się je taka robota i już dziś brakuje na
      wspomnianą linię ludzi. Ale jest, żeby nie było, że nie wspomniano.
      Więc...

      4) Jacy jesteśmy - jak Cię przyjmiemy.
      Przyjmiemy serdecznie, bośmy Polacy i Twoi rodacy. Ale jesteśmy
      smutni, bo nie mamy pracy, która by nas cieszyła i w której
      czulibyśmy rozwój. Będziemy Ci zazdrościć, że może i nie zarobiłeś
      kroci, ale masz fajne doświadczenia - i zaczniemy się zastanawiać,
      czy nie wyjechać, jak Ty. I wrócić, gdy będzie lepiej. Mimo kryzysu
      wiemy, że tam nadal można coś zarobić. U nas 1200 brutto.
      Jesteśmy źli, często nieuprzejmi, niekulturalni, ordynarni. Wkurzeni
      i wściekli, bo czujemy, jak marnuje się nasz potencjał, a tak bardzo
      chcieliśmy zostać w tym mieście. Tak o nim marzyliśmy, a teraz
      jesteśmy skazani na myśl o zakorkowanej, brudnej Warszawie. Tam może
      i drogo, może się nie opłaci, ale jest szansa na pracę marzeń, na
      dobry start zawodowy, na budowanie krok po kroku własnej kariery.
      Tu... smutek i żal. Że mam gdzie wydawać pieniądze, których nie mam
      gdzie zarobić.
      Wyjątki tylko potwierdzają regułę.

      5) Szubi-dubi can dance
      Czyli możesz sobie u nas potańczyć, bo kilku tańczyło i trafiło do
      programu telewizyjnego. Polansowało się tam, poopowiadało o
      niedolach życia małolata i przyjedzie teraz do Ciebie, by Ci
      odtańczyć taniec zapraszający do powrotu. Przesłanie my, tu, już
      przyswoiliśmy i Ty też pamiętaj: w razie czego przecież YOU CAN
      DANCE!

      Czekamy na Ciebie, Rodaku, bo razem raźniej! A cukier krzepi!

      • wbialymstoku W kupie raźniej i ...cieplej 22.12.08, 12:12
        bialystok.pl napisała:

        >W razie czego przecież YOU CAN
        > DANCE!
        >
        > Czekamy na Ciebie, Rodaku, bo razem raźniej!

        W kupie raźniej , a na pewno cieplej :))
        Ta akcja odniesie sukces. Emigranci wrócą do Polski. Nie z własnej woli, ich po
        prostu wywalą z roboty bo jest kryzys. No ale wrócą :)
        I odtrąbimy wielki sukces, że się udało.
        • llatarnik Re: W kupie raźniej i ...cieplej 22.12.08, 17:20
          wbialymstoku napisał:


          > W kupie raźniej , a na pewno cieplej :))
          > Ta akcja odniesie sukces. Emigranci wrócą do Polski. Nie z własnej woli, ich p
          > o
          > prostu wywalą z roboty bo jest kryzys. No ale wrócą :)
          > I odtrąbimy wielki sukces, że się udało.
          >

          Nie śmiej sie z tych pracowitych, prostych ludzi. Oni nie mają tak jak ty
          nadmiaru czasu i na forach nie siedzą, tylko ciężko pracują. Być może dyplomów z
          zagranicy nie przywożą, ale PIENIĄDZE, nabyte umiejętności, szerszy niż twój
          sposób widzenia świata, myślenia.

          Oni rzadko idą do kogoś do pracy. Przeważnie w Białymstoku inwestują swoją
          krwawicę. Otwierają małe firmy - sklepiki, zakłady fryzjerskie, knajpki, firmy
          budowlane, itd. Zatrudniają ludzi.

          Nie wiem więc, skąd ta twoja pogarda, ironia. Skoro próbujesz innych rozliczać,
          najpierw rozlicz się sam. Jaki pożytek z ciebie ma miasto? Chyba nie taki, że tu
          na forum spamujesz, wciskając żałosną swą 'tfurczość' na internetowej stronce?
          • wbialymstoku Re: W kupie raźniej i ...cieplej 22.12.08, 21:12
            Kolejny post, którego nie zrozumiałeś.
            Przejrzałem inne twoje posty. Okazało się, że tak jest wszędzie.
            • llatarnik Re: W kupie raźniej i ...cieplej 23.12.08, 06:54
              Ja zaś twoich postów przeglądać nie zamierzam, bo nie są nawet tego warte. Kilka
              razy się naciąłem na twój SPAM, czyli linki prowadzące do jakichś debilnych
              pseudokomiksów na poziomie przedszkolaka.

              Wątpię czy ty zrozumiesz co teraz napiszę, ale zapamiętaj sobie, że Forum
              Białystok jest miejscem dyskusji i nie powinno służyć żałosnym akwizytorom twego
              typu do reklamowania i linkowania żałosnej 'tfurczości', co tu owijać w bawełnę,
              niedorozwoja.

              Pomyśl może nad zmianą branży. Zacznij sprzedawać jakieś podpaski ze
              skrzydełkami, na ten przykład. Przynajmniej byłby z ciebie jakiś pożytek, bo na
              twórcę komiksów raczej się nie nadajesz, bo do tego trzeba mieć mózg...
              • sebcioo Re: W kupie raźniej i ...cieplej 23.12.08, 12:58
                A zeby zabierac glos w dyskusji (tym bardziej na forum publicznym) to trzeba
                miec ... kulture.
                • llatarnik Re: W kupie raźniej i ...cieplej 23.12.08, 14:28
                  sebcioo napisał:

                  > A zeby zabierac glos w dyskusji (tym bardziej na forum publicznym) to trzeba
                  > miec ... kulture.

                  Przyznam, że zaskoczyła mnie ta samokrytyka. W ramach pokuty napisz na kartce
                  długopisem 50 razy:

                  "Gdy nie będę znał odpowiedzi na jakieś pytanie, czy odpowiedź będzie dla mnie
                  niewygodna, to nie odpiszę, zamiast wpadać we wściekłość i wyzywać od idiotów."
                  • stachkonwa Re: W kupie raźniej i ...cieplej 23.12.08, 16:56
                    "Gdy nie będę znał odpowiedzi na jakieś pytanie, czy odpowiedź będzie dla mnie
                    niewygodna, to nie odpiszę, zamiast wpadać we wściekłość i wyzywać od idiotów."

                    Ty musiałbyś to napisać jakieś 50000 razy. Nie odpisuj zanim nie napiszesz
                    • sebcioo Re: W kupie raźniej i ...cieplej 23.12.08, 17:32
                      > Nie odpisuj zanim nie napiszesz
                      Nie liczylbym na to. To jest typ ktory wie wszystko najlepiej, wie kto w co
                      wierzy, kto co mysli, kim jest, ile ma lat itp itd. Wiedzy tej dostarcza mu
                      doglebna lektura wpisow na forum oraz analiza nickow.
                      Skad to wiem? On sam to napisal.
                      • llatarnik Re: W kupie raźniej i ...cieplej 30.12.08, 01:15
                        sebcioo napisał:

                        > > Nie odpisuj zanim nie napiszesz
                        > Nie liczylbym na to. To jest typ ktory wie wszystko najlepiej, wie kto w co
                        > wierzy, kto co mysli, kim jest, ile ma lat itp itd. Wiedzy tej dostarcza mu
                        > doglebna lektura wpisow na forum oraz analiza nickow.
                        > Skad to wiem? On sam to napisal.

                        Ty się lepiej martw o swoją wiedzę, bo nawet na najprostsze pytania nie
                        potrafisz odpowiedzieć, he he he

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=88688602&a=88928666
                    • llatarnik Re: W kupie raźniej i ...cieplej 30.12.08, 00:53
                      Rozkazy to możesz wydawać swoim kumplom komuchom bezczelny chamie. Mi najwyżej
                      możesz buty wyczyścić.
      • humanwithforest Re: 2. poradnik dla powracających - jak jest napr 22.12.08, 18:39
        BRAWO...!!
    • sebcioo Wróćcie byle tylko nie w nocy 22.12.08, 12:19
      Ostatni pociag z Wawy do Bialego jest 19.25 wiec wybijcie sobie z
      kapitalistycznych, rozpasionych na "wyspach" glow to ze wyladujecie na Okeciu
      saomolotem z Dublina czy Londynu o 22-ej i dostaniecie sie do domu w Bialymstoku.
    • karex5 Re: Jeśli chcecie wrócić, wybierzcie Białystok 22.12.08, 19:22
      ...czyżby nie kroiła się żadna kampania pana Kononowicza ?
    • azp11 Re: Jeśli chcecie wrócić, wybierzcie Białystok 22.12.08, 20:56
      Przed lądowaniem w Białymstoku koniecznie zaopatrzcie się w
      spadochrony.
      • w.koronkiewicz Re: Jeśli chcecie wrócić, wybierzcie Białystok 22.12.08, 21:18
        przepraszam, a czy nie odnosicie wrażenie, że to jest od samego
        początku chory pomysł?
        wyobraźcie sobie mieszkańca krakowa, który wraca do...Białegostoku.
        zostawi rodzinę, znajomych, wszelkie kontakty, a przyjedzie zwabiony
        naszymi tancerzami.
        nie uważacie, że to od początku jest absurd do kwadratu?
        chcemy, aby nasi rodacy wracali z zagranicy, to stwórzmy im tu
        możliwości. pracy, godziwych zarobków, normalnej rozrywki.
        oni you can dance mają tam gdzie są. na codzień.
        i wcale nie ma sensu jeździć do Londynu. bo oni tu sami wracają co
        jakiś czas. na święta wpadną, na wakacje przyjadą. czasem posiedzą
        tydzień, czasem dwa miesiące i... znowu wyjeżdżają.
        wystarczy pomyśleć - dlaczego, a nie trzeba będzie prowadzić takich
        kretyńskich akcji. przygotowujecie rozpiskę o żłobkach i cenach
        biletów? to nie wiecie, że istnieje internet i telefony komórkowe.
        przeciez taki emigrant w trzy sekundy może połączyć się z rodziną w
        kraju. wyszukiwarką w internecie zobaczy wszystkie żłobki w całym
        mieście.
        panie prezydencie i Wy dzielni spece z marketingu i darmowych
        wyjazdów na zagraniczne wycieczki, napiszcie lepiej naszym rodakom,
        dlaczego dziecko trzeba zapisywać do przedszkola dwa lata naprzód?!
        • azp11 Re: Jeśli chcecie wrócić, wybierzcie Białystok 22.12.08, 22:00
          Siedzą urzędnicy w magistratach i muszą mydlić oczy, że im się nie
          płaci za darmo. Chyba dlatego wymyślają takie akcje. Czytając tego
          typu teksty odnoszę wrażenie, że niektórzy magistraccy tracą kontakt
          z rzeczywistością. Czy już żubry nie wystarczają do zwabienia
          emigrantów, że musimy tancerzy wystawiać na przynętę?
        • smetny_troche Re: Jeśli chcecie wrócić, wybierzcie Białystok 22.12.08, 22:20
          Tak mocium panie... Bialystok zdycha a ludzie tego nie widza. Co za farsa.
          • w.koronkiewicz Re: Jeśli chcecie wrócić, wybierzcie Białystok 25.12.08, 10:50
            Białystok zdycha? a cóż to znaczy?
            miasto było jest i będzie. tylko jego charakter się zmienia. oto po
            latach rządów mrocznego komtura, co dobra wszelkie zakonowi oddawał,
            nastał czas wesołego budzika. mamy więc co i rusz kolejne igrzyska.
            ślizgawki miejskie, bulwary nadrzeczne, campusy, muzea w akademii
            medycznej, lotniska, opery, wschodzące loga i teraz kolejną
            inicjatywę "tańczący białystok". nic z tego nie wynika. ale
            najważniejsze, ze klub wesołego szampana trwa!
            • w.koronkiewicz Re: Jeśli chcecie wrócić, wybierzcie Białystok 30.12.08, 00:45
              u nas jak w NYC!
              • llatarnik Re: Jeśli chcecie wrócić, wybierzcie Białystok 30.12.08, 00:56
                W Nowym Jorku jest inaczej. Jeżeli tam jakiś cymbał maluje na murach, to go
                policja rzuca o ziem, zakuwa i do ciurmy zamyka.
                • w.koronkiewicz Re: Jeśli chcecie wrócić, wybierzcie Białystok 30.12.08, 22:25
                  oj chłopie, byłes poza granicami greenpointu, czy rzeczywiście
                  jesteś taki głupi?
                  poczytaj:
                  pl.wikipedia.org/wiki/Jean-Michel_Basquiat
                  pl.wikipedia.org/wiki/Graffiti
                  • llatarnik Re: Jeśli chcecie wrócić, wybierzcie Białystok 31.12.08, 00:46
                    Teraz jestem poza granicami Greenpointu, he he he. Dobrze o tym wiesz, że nie mieszkam w stanie NY. A może taki głupi jesteś, że nie wiesz?

                    Skoro ty tak do mnie zakłamanie, to i ja coś ci przypomnę. Wprawdzie wiem, że byłeś kiedyś w USA, nawet na Florydzie trochę, ale jakoś krótko, bo nie poradziłeś sobie. Wróciłeś z podkulonym ogonem?

                    Dostałeś chyba jednak pewną lekcję od życia. Wiesz już, że tu się liczy to, co sobą reprezentujesz, co wiesz, umiesz, potrafisz. Jakieś bajerki, robienie z siebie małpy nikogo tu zbytnio nie wzrusza. Może nie jest łatwo się przebić, ale jak już się przebijesz, to możesz tak jak ja, gdy mam taką chęć siedzieć sobie w nawet cały dzień na forum a jak nie, to wypływam sobie na ocean na ryby...

                    Co ty wiesz o USA? Z angielskim słabo, prawa poszczególnych stanów nie znasz, więc wklejasz mi jakieś osobliwe przypadki. Dam ci lekcję o USA i graffiti. Zapamiętaj ją sobie dobrze. Jak nie rozumiesz napisów, to poproś kogoś kumatego:

                    pl.youtube.com/watch?v=56HtByPuukI&feature=related
                    P.S. Do polskiej policji, przy okazji - uczcie się partacze, harcerzyki, darmozjady...
                    • llatarnik wróóóóóóóóóóóóóóććć 31.12.08, 01:13
                      Przed chwilą odkryłem, że akurat ten filmik dzieje się w Australii a nie w USA.
                      Tu jest tak samo, ale bądźmy skrupulatni. Mogę jednak bez żadnego problemu
                      wkleić takich samych filmików z USA - 5-10-15...

                      Teraz wkleję dwa, ale jak trzeba będzie, to w ciągu 5 min znajdę więcej...

                      pl.youtube.com/watch?v=y-x_054E5cM&feature=related
                      pl.youtube.com/watch?v=MRwk-ENOEnc&feature=related
                      • w.koronkiewicz Re: wróóóóóóóóóóóóóóććć 01.01.09, 09:28
                        chylę czoła i przyznaję się do błędu.

                        z tym powrotem z podkulonym ogonem to niezupełnie prawda. ja się po
                        prostu nie najlepiej czuję bez rodziny. mój dom i wszystko co
                        najważniejsze jest tam, gdzie są moi bliscy.
                        do stanów pojechałem miesiąc po runięciu wież. gnany ciekawością.
                        ale też dlatego, że zawirowania rodzine były i musiałem to sobie
                        wszystko poukładać w głowie.
    • maureen2 Jeśli chcecie wrócić, wybierzcie Białystok 01.01.09, 00:55
      miasto stało się rzeczywiście ładne,odtynkowane ciekawie,z głową,aż
      zadziwiłem się znając ciągoty do głupoty i kiczu i nieznania się na
      niczym różnych urzedników decydujących /kolorki pastelowe,dobrane
      gustownie,bryły domów łamane i zdobione sensownie różnymi kolorami/,
      aż mi się wierzyć nie chce,że wreszcie ludzie,którzy znają się na
      rzeczy i mają gust i oko decydują o wyglądzie miasta,ulice poszerzo
      ne,co daje wrażenie rozciągnięcia w przestrzeni,na szćzęście wcześ-
      niej zaplanowano szerokie chodniki przed ciągami budynków,stare ka-
      mienice na np Warszwskiej pięknie i z sensem odrestaurowane, nawet
      odkryłem jakieś piękne i zapomnianie i wcześniej niewidoczne budow
      le w tyle ulicy,nawet z witrażami !!! no i zieleń,której teraz nie
      widać,ale jest,place,kwadraty zieleni,które zauważyłem dziś jadąc
      w okolicach Arsenału i teatru,stylowe latarnie piękne,dopasowane do
      miejsc,najdziwnijeza historia,szedłem dziś pieszo Warszawską,widzę
      ładny żółty budynek,oooo co to , komisariat policji !!!! a obok UW
      jakże pięknie odrestaurowany,cudo.
      Natomiast problemem są miejsca pracy czyli firmy.
      • maureen2 Re: Jeśli chcecie wrócić, wybierzcie Białystok 01.01.09, 10:18
        czy zostanie trochę budynków szarych/naturalny tynk cement/,albo
        w kolorze piaskowca,żeby nie było zbyt kolorowo ? z białym gzymsem
        jest znośny
Pełna wersja