Ładniej? PRL w przestrzeni miasta

10.01.09, 09:27
Mam ponad 50 lat. A zatem jeszcze nie czas na zapominanie .
Białystok od zawsze był pięknym miastem . Każda epoka miała tu swój inny
klimat , ale urokliwości naszemu miastu nikt nigdy nie odebrał .
Pamietam epizod , jako mała dziewczynka usłyszałam rozmowę Wrocławianki ,
ktora mówiła , że Białystok jest ładny , tylko zbyt szary , bo nie ma tu tyle
zieleni co we Wroclawiu . Przez lata moje miasto zieleniało i rozjaśnialo
sie licznymi latarniami , neonami . Kiedys tez były , pozwole sobie
przypomniec . Pamietacie neon CRISTAL , STYLOWA , ASTORIA , GRODNO ... Tak ,
to prawda najwiecej swiatla dawaly restauracje , kawiarnie . Dzis piekne
iluminacje maja tylko ... koscioły . Nie bylo tylu banerow , bo tez i nie bylo
prywatnej przedsiebiorczosci . Dzisiejszych wlascicieli kantorow nazywano
cinkciarzami , ogrodnikow , hodujacych niesmiertelne , ale jakze p[iekne i
pachnace goździki - badylarzami . Dzis nawet w bloku mieszkalnym jest
zarejestrowanych po kilkanascie firm . Wiec gdzies te reklamy musza być. Stad
ich nagromadzenie . Gdyby tak gospodarze domów zadbali o estetyczne ich
wyeksponowanie , bo sa po prostu nie czytelne . Ale skoro tak jest to dla
mnie przypomina to klimat ze starych pocztowek przedwojennych . Gdy
srodmiescie Bialegostoku zamieszkiwane bylo przez ludnośc zydowska to na
uliczkach , kamieniczkach roilo sie od roznych szyldow , szyldzikow . Dzis
mamy taka sama pstrokacizne , tylko nikt nie przyznaje sie ze ma cokolwiek z
tamtymi latami wspolnego . Czy jest ladniej teraz czy dawniej . Nie wiem .
Jest inaczej . Powtorze za Okudzawa , ... a jednak mi żal ... tych drzew
wycietych w samym sercu miasta, nad Białka , na Lipowej . Ale z drugiej strony
mam wrazenie , ze Białystok stał sie jakby przestronniejszy . Dzieki temu ma
wieksza panorame . Ale zal mi tych ławeczek przy Suraskiej , żal mi tych
wystaw Antykwariatu i Desy ...
W szkole mnie uczono ze drzewa daja tlen a zabieraja dwutlenek wegla , Wiec
jesli wycieto drzewa ze srodmiescia to chyba po to by ludzie zamieszkujacy
ten region szybciej odeszli . Gdy było duzo zieleni nie widac bylo tej
kolorowej pstrokacizny , bo toneła onaw galeziach . Moze wiecej kolorowych
lamp , szczegolnie zima . Moze gdyby na postumentach od latarn zawieszone
zostalyby wiszace kwietniki takie jak widzialam w Druskiennikach Moze gdyby
zdjec po jednym pasie płytek chodnikowych , bo chodniki mamy bardzo szerokie
za to jezdnie wąskie , i w tym miejscu posadzic trawe i male kolorowe krzewy
... Kocham moje miasto , naprawde kocham . Jest mi tu najlepiej na swiecie .
Tu czuje sie szczesliwa i nawet jesli pojade gdziekolwiek w swiat to z
radoscia wracam na moje Podlasie . Tylko czasem mi żal ... ze nie ma lotniska
dzieki ktoremu moglabym szybciej wrocic , tylko czasem mi zal , ze dobrzy
ludzie za szybko odchodza , a innych dano nam / wybralismy sami /za kare
... Nie wycinajcie wiecej drzew , one tez maja duszę .
    • partisan76 oi... 10.01.09, 14:22
      przepiękny list, naprawde :) Mądry, ciepły, ciekawy :)

      pozdrawiam :)
      • lindow1 Re: oi... 10.01.09, 16:28
        Białystok moim miastem,Białka moją rzeką!Pozdrawiam Was oboje...
        • shiva772 Re: oi... 10.01.09, 20:26
          Pięknie napisane. Choć mam o 20 lat mniej ale też kocham swoje
          miasto i tylko tu mi sie dobrze mieszka. Mam bardzo podobne żale :)
          Zwłaszcza ten o lotnisko...Pozdrawiam!
          • llatarnik Re: oi... 11.01.09, 00:15
            Szkoda tylko, że ta myszka zupełnie nie ma pojęcia o przedwojennym Białymstoku.
            Śródmieście zamieszkiwała ludność polska, żydowska i niemiecka, nieliczni
            Rosjanie, Ormianie i Białorusini. Żydzi zaś mieli swoją dzielnicę na Chanajkach
            - okolice Krakowskiej, Młynowej, Brukowej, itd. Była to wówczas najbardziej
            brudna, zaniedbana i niebezpieczna dzielnica Białegostoku.

            Jak więc nazwać jej pisanie po imieniu? Ano cyniczne granie na sentymentach
            niezorientowanych białostoczan w pierwszym i drugim pokoleniu...
            • lasvegasman Re: oi... 11.01.09, 05:16
              llatarnik napisał:

              > Szkoda tylko, że ta myszka zupełnie nie ma pojęcia o przedwojennym Białymstoku.
              > Śródmieście zamieszkiwała ludność polska, żydowska i niemiecka, nieliczni
              > Rosjanie, Ormianie i Białorusini. Żydzi zaś mieli swoją dzielnicę na Chanajkach
              > - okolice Krakowskiej, Młynowej, Brukowej, itd. Była to wówczas najbardziej
              > brudna, zaniedbana i niebezpieczna dzielnica Białegostoku.
              >
              > Jak więc nazwać jej pisanie po imieniu? Ano cyniczne granie na sentymentach
              > niezorientowanych białostoczan w pierwszym i drugim pokoleniu...
              >

              Nic tu cynicznego nie ma. Przeciez wspomniala o przedwojennych zydach. Co do
              bezpieczenstwa w Bialymstoku to roznie bywalo w roznych okresach czasu. W
              zasadzie w kazdej dzielnicy mozna bylo oberwac. Z tym to podejrzewam, ze nic sie
              nie zmienilo. Co do czystosci to sa pewne zmiany, ale tylko "pewne". Urodzilem
              sie w Bialymstoku rowniez w latach piecdziesiatych. Wiele pamietam z tamtych
              czasow. Pamietam te brudy na Krakowskiej, ktore byly jeszcze do polowy lat
              szescdziesiatych i nawet pozniej. Pamietam te sledzie sprzedawane w sklepie
              rybnym na przeciwko Ratusza. Pamietam nawet te ruskie autobusy w komunikacji
              miejskiej, gdzie kierowca byl odgrodzony szklanymi drzwiami od pasazerow. Nie
              wiem ile tych autobusow bylo, ale wiem, ze byly. Jezdzilem nimi do mojej babki z
              Lipowej na Mickiewicza. Pamietam tez, kiedy niektore linie autobusowe byly
              bisowane: 1 bis, 4 bis. Pamietam, jak oberwalem po glowie, ze smialem sie z
              kobiety zapewne z pobliskiej gdzies wsi, co mowila nie wiem po jakiemu, ale
              zapamietalem do dzis jej pytanie. "Czy ta czworka bisorka pre na stacje?".
              Pamietam wesole miasteczko, ktore bylo tam, gdzie teraz jest BSM na Swietego
              Rocha. Spedzalem tam duzo czasu. Pamietam Woropajewa ze swoja bryczka i
              kucykiem, i ze swoim warkoczykiem na nosie z sygnetem. Pamietam wiele innych
              rzeczy, ktore przeminely i juz nie powroca. Ale to dobrze, bo to tylko
              wspomnienia i w wiekszosci to nic z czego mozna by bylo sie szczycic.

              Czy Bialystok moze byc ciekawym miastem? Oczywiscie, ze TAK. Zalezy to niestety
              w wielkiej mierze od mieszkancow, by w przyszlosci nie wybierali nikogo, kto sie
              nie urodzil w Bialymstoku na prezydenta, bez wzgledu na jego (jej)
              wyksztalcenie. Musi to byl osoba taka, ktora sie urodzila na terenie miasta
              Bialegostoku, a nie gdzies w Slomianowie. Tylko taka osoba bedzie zyc tym
              miastem. Tylko taka osoba bedzie o nie dbac i walczyc.
              • stachkonwa Re: oi... 11.01.09, 12:00
                > Czy Bialystok moze byc ciekawym miastem? Oczywiscie, ze TAK. Zalezy to niestety
                > w wielkiej mierze od mieszkancow, by w przyszlosci nie wybierali nikogo, kto si
                > e
                > nie urodzil w Bialymstoku na prezydenta, bez wzgledu na jego (jej)
                > wyksztalcenie. Musi to byl osoba taka, ktora sie urodzila na terenie miasta
                > Bialegostoku, a nie gdzies w Slomianowie. Tylko taka osoba bedzie zyc tym
                > miastem. Tylko taka osoba bedzie o nie dbac i walczyc.

                Nie do końca zgadzam się z tobą. Znam sporo osób, które są "ludnością
                napływową",a które mają wielkie zasługi dla miasta i trudno sobie je bez nich
                wyobrazić. Chodzi raczej o to, czy ma się jakiś sensowny pomysł na miasto a to
                jest niekonieczne zależne od miejsca urodzenia.
                • alex.4 Re: oi... 11.01.09, 18:03
                  Zdecydowanie ważnijsze jest to co chce zrobić dla miasta niż to czy się w nim urodził
                • dean84 Re: oi... 14.01.09, 14:56
                  Co za idiotyczne stwierdzenie o tym urodzeniu...

                  Jakie to ma znaczenie gdzie sie urodziles i skad jestes? Nie chce mi sie nawet z tym polemizowac, powiem wiec krotko -ZADNE
                  Tak samo moge powiedziec ze male dziecko mojej znajomej bedzie mialo w dowodzie bialystok a jest lomzyniakiem to bedzie napewno bardziej zasluzone dla Bialegostoku niz np Hanka Bielicka dla Warszawy bo Ona urodzila sie w malej wsi na dzisiejszej ukrainie, dziecinstwo i mlode lata spedzila w Łomży a dopiero reszte zycia w Warszawie.

                  NIewiem jak mozna plesc takie bzdury w dzisiejszych czasach, pomysl a jakbys sie przypadkowo urodzil jako syn dyplomaty na placowce w argentynie to chcialbys zeby przez ten fakt ktos powiedzial ze nie nadajesz sie na lokalnego patriote?

                  Miejsce urodzenia jest tylko miejscem urodzenia, Nie byloby z Twoim mysleniem ani Stanow Zjednoczonych ani polowy potencjalu Warszawy i w zasadzie kazdego nieco wiekszego miasta
                  • lasvegasman Re: oi... 14.01.09, 20:58
                    dean84 napisał:

                    > Co za idiotyczne stwierdzenie o tym urodzeniu...
                    (...)
                    >
                    > NIewiem jak mozna plesc takie bzdury w dzisiejszych czasach, pomysl a jakbys si
                    > e przypadkowo urodzil jako syn dyplomaty na placowce w argentynie to chcialbys
                    > zeby przez ten fakt ktos powiedzial ze nie nadajesz sie na lokalnego patriote?
                    >
                    > Miejsce urodzenia jest tylko miejscem urodzenia, Nie byloby z Twoim mysleniem a
                    > ni Stanow Zjednoczonych ani polowy potencjalu Warszawy i w zasadzie kazdego nie
                    > co wiekszego miasta

                    Masz tylko czesciowa racje. Nie koniecznie to wplywa na lokalny patriotyzm, ale
                    faktem jest, ze pochodzenie zawsze zostaje jakims bodzcem, ktory wplywa na
                    decyzje, ze sie chce czegos lepszego dla "swojego". Jak na razie zaden z
                    prezydentow miasta Bialegostoku nie czul tego miasta, jak "swojego", bo o ile
                    sie nie myle, zaden z nich sie nie urodzil w Bialymstoku. Kazdy z tych
                    prezydentow kalkulowal glownie, ile on zarobi wyplaty i jakie bedzie mial wplywy
                    u tych czy innych ludzi. Dowodem jest chociazby lotnisko. Gdybym bym
                    bialostockim prezydentem, to bym zawolal ludzi odpowiedzialnych za te czy inne
                    decyzje i dalbym ultimatum, ze taka czy inna decyzja ma byc wykonana w 30 dni
                    lub traca prace. Podobnie z innymi sprawami. Po to sie jest na decydujacym
                    stanowisku, aby DECYDOWAC, a nie modlic sie, czy cos z tego bedzie. Niestety
                    ludzie, ktorzy nie czuja miasta, czuja tylko wyplate.
                    • dean84 Re: oi... 14.01.09, 21:23
                      wciaz mnie to nie przekonuje gdyz podtrzymuje teze iz mamy w Polsce wiele osob zasluzonych dla 'swoich' miast ktore sie w nich nie urodzily jak i ogromna wrecz ilosc osob na stanowiskach ktorzy mimo iz urodzili sie w swoich miastach...glownie wlasnie 'chodza po wyplate'.

                      Rozumiem Twoj sposob myslenia i zgodze sie ze w wielu przypadkach urodzenie ma znadzenie. Ale nie powinnismy brac tego za pewny wyznacznik i generalizowac, wszystko zalezy od indywidualnej osoby i sytuacji. Ktos kto jest karierowiczem i nie ma zmyslu gospodarza dla zadnej spolecznosci sie nie przysluzy, niewazne czy swojej czy obcej.

                      Zreszta czesto urodzenie jest tylko wpisem w dowodzie lub czyms niewiele wiecej, ile dzieci w Łomzy ma wpisane w metryce Bialystok bo mamy wolaly rodzic w szpitalnej klinice. Nie sadze tez by na przyklad dziecko ktore wrocilo w wieku zalozmy 6 lat z rodzicami z Nowego Jorku by osiasc w ojczyznie, mimo iz nie bylo tu urodzone, nie moze byc dobrym patriota i gospodarzem

                      pozdrawiam
                      • dean84 Re: oi... 14.01.09, 21:27
                        ps "szpitalnej klinice" zacmilo mnie -mialem oczywiscie na mysli "prywatnej klinice" :)

                        co do zas interpretacji pierwszego postu tematu zgadzam sie, cynizmu tu nie widze, dobrze ze sprostowano iz dzielnica zydowska wcale nie byla tak piekna i sentymentalna niemniej mysle ze do cynizmu tu bardzo daleko, wspomnienie zydow traktuje bardziej jako wskazanie czasow o ktorych mowa.
              • llatarnik Re: oi... 11.01.09, 14:26
                Nie zrozumiałeś jak zwykle, co napisałem. Przecież ja też napisałem o
                przedwojennych żydach a nie powojennych. Jak nie wierzysz, to przeczytaj jeszcze
                raz.

                Białystok zawsze obfitował w nietuzinkowe postacie i Kononowicz jest tylko
                kontynuacją tych tradycji. Pamiętam ich duuużo więcej, nie tylko Albina, ale
                Wierę, Docenta, szyderczy, krzywy uśmiech słynnego fryzjera na Mazowieckiej, bar
                Targowy, Staromiejską itd. Pamiętam czasy, gdy kobiecina w chustce śpiewnie
                zaciągając mówiła w autobusie - kawaljeru, padstempljuj mi biljeta.

                Ech, długo by pisać...
            • vl_a_d Re: oi... 15.01.09, 21:09
              llatarnik napisał:

              > Szkoda tylko, że ta myszka zupełnie nie ma pojęcia o przedwojennym Białymstoku.
              > Śródmieście zamieszkiwała ludność polska, żydowska i niemiecka, nieliczni
              > Rosjanie, Ormianie i Białorusini. Żydzi zaś mieli swoją dzielnicę na Chanajkach
              > - okolice Krakowskiej, Młynowej, Brukowej, itd. Była to wówczas najbardziej
              > brudna, zaniedbana i niebezpieczna dzielnica Białegostoku.
              >
              > Jak więc nazwać jej pisanie po imieniu? Ano cyniczne granie na sentymentach
              > niezorientowanych białostoczan w pierwszym i drugim pokoleniu...
              >

              To właśnie ty nie masz pojęcia o przedwojennym Białymstoku. Do I WŚ żydzi
              stanowili w Białymstoku średnio 80% ludności miasta (którego granice w
              przybliżeniu obejmowały obszar pomiędzy obecną obwodnicą śródmiejską - a
              ludność w 1914r. wynosiła ok 90 tyś mieszkańców). Więc owi żydzi mieszkali na
              terenie całego miasta a nie tylko jak próbujesz za każdym razem łgać na terenie
              Chanajek. Tak jak w każdej zamieszkującej Białystok narodowości byli w śród niej
              biedni jak i bogaci przedstawiciele. Dopiero po dużym rozszerzeniu granic miasta
              po odzyskaniu niepodległości te proporcje się zmieniły na korzyść Polaków ( po
              ok. 50% przez cały okres międzywojenny). Tak więc skończ się kompromitować wciąż
              powtarzając te swoje wyssane z cyca matki ksenofobiczne brednie matole.
              • stachkonwa Re: oi... 17.01.09, 10:28
                Tak więc skończ się kompromitować wcią
                > ż
                > powtarzając te swoje wyssane z cyca matki ksenofobiczne brednie
                matole.

                Mówisz niestety do słupa
                • alex.4 Re: oi... 17.01.09, 12:20
                  Internet dal mozliwosc zabierania glosu osobom kompetentnym w temacie (post
                  vlada) jak takze tym ktorzy nie maja pojecia o czym pisza (opinia ktora
                  sprowokowala vlada do zabrania glosu)
              • adam_pierwszy Re: oi... 17.01.09, 22:15
                co tu sie ludzie dzieje? jakas ucieczka z wariatkowa? 80% zydow przed wojna? mam takie pytanie. czy vlad, stachkonwa i alex to ta sama osoba? pytam sie, bo nie znam tutejszych ukladow a az mi sie wierzyc nie chce, ze az trzech takich polglowkow zgodnie pod soba sie podpisalo
                • stachkonwa Re: oi... 19.01.09, 09:36
                  Oj Zenek, Zenek, nie przypisuj innym swoich manier i swojego stanu umysłu
                  • adam_pierwszy Re: oi... 20.01.09, 16:38
                    ty konwa mac kup okulary jak w nick trafic nie mozesz. czy ktos mi wyjasni o co
                    chodzi z tym zenkiem?
                    • stachkonwa Re: oi... 20.01.09, 16:57
                      A właściwie dlaczego używasz żydowskiego imienia?
                      • adam_pierwszy Re: oi... 20.01.09, 20:39
                        to nie ja sobie imie wybralem. a wlasciwie dlaczego uzywasz polskiego powietrza?
                        • stachkonwa Re: oi... 20.01.09, 20:44
                          Ty się, zenek, nigdy nie zmienisz, choć w kółko zmieniasz te nie zmieniane przez
                          ciebie imiona. Na wszelki wypadek dopiszę cię sobie do czarnej listy. Bez twoich
                          różnorodnych wcieleń to forum jest mniej duszne. Nie sil się więc na odpowiedź,
                          i tak jej nie przeczytam. Naprawdę szkoda oczu
                          • adam_pierwszy Re: oi... 21.01.09, 21:43
                            co ty bredzisz, czlowieku? czy juz ktos ci napisal, ze masz jakies psychozy
                            maniakalne? czy ty przypadkiem nie jestes na przepustce z wariatkowa?
                            • stachkonwa Re: oi... 21.01.09, 23:35
                              A co? Rozpoznajesz w moim zachowaniu swoje własne objawy? Do kiedy masz tę
                              przepustkę, Adasiu?
                            • llatarnik Re: oi... 22.01.09, 01:48
                              Nie dyskutuj z nim, Adamie, bo przyczepi się do ciebie jak rzep do psiego ogona,
                              i będzie się za tobą wszędzie się dopisywał, smrodził. Tak samo dopisywał się
                              swego czasu do mnie, do Azp, teraz do 141288bs.

                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=89513653&a=89938400
                              Ten typ uważa, że ten wygrywa dyskusję, kto ostatni się dopisze, he he he. Co do
                              Zenona, to jest osoba która pisała kiedyś wiele lat temu na tym forum, najpierw
                              pod nickiem zenon_smiglo a później duch_zenona Do dziś różne aleksy, konwy vel
                              bromdeny vel hrohulfy jej nienawidzą, bo widocznie dobrze im zalazł za skórę.
                              Już około 30 osób było posądzonych o bycie nim przez tych psycholi i to jest w
                              tej historii najzabawniejsze.

                              Nie wiem jednak pod jakim nickiem pisał wtedy konwa vel bromden vel hrohulf vel
                              dd, a szkoda. Można byłoby się trochę pośmiać.
                • llatarnik Re: oi... 20.01.09, 00:45
                  Najechało tego tałatajstwa do Białegostoku. I aleksiej i konwa vel bromden, dd,
                  hrothulf, i vlad to przejezdni. Domyślam się, że rodzice takiego vlada jak do
                  wielkiego miasta Białegostoku przyjechali, to kury na balkonie hodowali. Co oni
                  mogą wiedzieć o przedwojennym Białymstoku? Pamiętam, jako dziecko z
                  zainteresowaniem słuchałem wielu wspomnień starych białostoczan - świadków tamtych czasów o latach przedwojennych. Nie muszę więc tak jak oni uczyć się historii z książek, bo ją znam z licznych opowiadań naocznych świadków tamtych czasów.

                  Jak można przeczytać na oficjalnym portalu miasta Białystok, według spisu
                  ludności z 1931 r. większość (51%), stanowili Polacy. Dużo było także ludności
                  żydowskiej (42%). Ludność rosyjska stanowiła 3% ogółu mieszkańców, nieco mniej
                  było ludności niemieckiej (2%), zaś ludność białoruska występowała w znikomym
                  odsetku - 0,5%.

                  www.bialystok.pl/site.php?s=MDk1Yjk1OGYwMDAxNzY=
                  Teraz jednak antypolskie tałatajstwo przyjezdne chce nam, białostoczanom, nową historię
                  pisać. Mają poparcie w krajowych i zagranicznych mediach, więc się nie zdziwcie,
                  gdy za 30 lat wasze wnuki będą się uczyć w szkole, że Polaków wcale w
                  Białymstoku przed wojną nie było.
                  • llatarnik Re: oi... 20.01.09, 01:18
                    Oczywiście przyjezdni a nie przejezdni - a szkoda. Literówka, ale zaraz
                    upierdliwy bromden vel hrothulf z tego aferę zrobi. Niech się lepiej poonanizuje
                    np tym, że przecinek przed "i" postawiłem, he he he
    • maureen2 Ładniej? PRL w przestrzeni miasta 10.01.09, 23:33
      odwiedzę
      widziałem ostatno ogromne okna rozetowe na ul.Warszawskiej,u Woj-
      ciecha,piekne cudo i parę innych starych budynków w okolicy,że też
      się ludziom kiedyś chciało cos takiego robić
      • kajmir Re: Ładniej? PRL w przestrzeni miasta 11.01.09, 12:58
        O ile mnie pamięć nie myli to te rozety były importowane aż z Austro-Węgier.
        Konkretnie z Wiednia.

        Na Warszawskiej nieporozumieniem jest budynek powstający koło Muzeum
        Historycznego (budynek Citrona). Nowy obiekt łamie linię zabudowy.
        • maureen2 Re: Ładniej? PRL w przestrzeni miasta 29.01.09, 03:27
          widziałem to powstające nowe z nachalnym dwuspadowym dachem,obok
          dachu Citrona z ozdobami,zgroza,a co tam się dalej wyłoni spod styro
          pianu i rusztowań,to strach myśleć.
    • maureen2 Ładniej? PRL w przestrzeni miasta 11.01.09, 00:03
      jeszcze raz pytam ,co to jest ten betonowy sześcian nad subtelno-ra-
      chityczno-wątłą kolumnadą opery ?? to budynek robotników czy co ?
    • kretowski Osiedla mieszkaniowe z pewnością były ładniejsze 11.01.09, 16:09
      Bo były zaplanowanym miastem-parkiem, a nie miastem pościskanymi
      czteropiętrakami z parkingiem, za płotem w dodatku!
      • llatarnik czy chodzi o Helsinki? 11.01.09, 16:35
        kretowski napisała:

        > Bo były zaplanowanym miastem-parkiem, a nie miastem pościskanymi
        > czteropiętrakami z parkingiem, za płotem w dodatku!

        a które osiedle, konkretnie było ładniejsze, było miastem-parkiem, he he he

        Na Słonecznym Stoku zboże rosło...
      • alex.4 Re: Osiedla mieszkaniowe z pewnością były ładniej 11.01.09, 18:04
        W Bialymstoku architektura w ostatnich latach jest mało udana. To ni pciecha z za PRL było pdobnie...
      • stachkonwa Re: Osiedla mieszkaniowe z pewnością były ładniej 17.01.09, 10:26
        To gdzie są te miasta-parki na Słonecznym Stoku i Dziesięcinach?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja