Solidarność ojcowska

13.01.09, 21:05
Mimo, że jestem kobietą, zauważam problem, który rzeczywiście czasem może
doprowadzić do tragedii. Takiej jak na przykład ta z Kutna, gdzie ojciec zabił
siebie i 3 synów na wieść, że żona odchodzi (oczywiście jak zwykle zabiera też
dzieci, które są całym jego światem). To oczywiście skrajny przypadek ale
myślę, ze żeby w Polsce było inne prawo, to może nie doszłoby do tego. No i
oczywiście są też inne, częstsze przypadki gdzie ojciec nie dostaje pod opiekę
dzieci, mimo, że żona jest np. alkoholiczką.
    • halev Re: Solidarność ojcowska 14.01.09, 19:37
      >Ojciec zawsze jest traktowany jak rodzic drugiej kategorii.

      Niestety bardzo często ojcowie SĄ rodzicami "drugiej kategorii" - pijącymi,
      bijącymi, molestującymi, porzucającymi itd. Jednocześnie uważam, że dziecko
      powinno zostawać pod opieką tego rodzica, który po prostu lepiej nadaje się do
      zajmowania się dzieckiem, bez względu czy to matka czy ojciec.
      • dala.tata czesto tez nie sa tacy n/t 15.01.09, 01:11

    • funstein Solidarność ojcowska 14.01.09, 19:57
      kobiety masowo znecają się emocjonalnie nad dziećmi odcinając je od własnej
      tożsamości - od wlasnych ojcow.

      Kazdy przejaw pozbawiania dziecka kontaktu z ojcem powinien byc
      karnie scigany jako znecanie sie nad dzieckiem i straty moralne ojca.

      Niestety taka jest natura kobiet, ze swoj kompleks nizszosci realizuja na synach
      i mezach. Potrzebuja wladzy nad emocjami dzieci i ich ojcow dla dobrego
      samopoczucia - nie widzac jak kalecza
      emocjonalnie wlasne dzieci.
    • tygrysio_misio Re: Solidarność ojcowska 14.01.09, 20:43
      jest tez chyba jakas funkcja rzadowa do spraw rownouprawnienia... mysle,ze ta
      organizacja powinna byc tez scisle z nia powiazana

      milo,ze takie organizacje istnieja... moze wkoncu bedziemy mieli w kraju
      "rownosc"...za kilkanascie lat
    • nessie-jp Solidarność ojcowska 14.01.09, 21:11
      Przedziwnie brzmi ten artykuł w portalu gazety, która od lat promuje postawę, że
      "ojcostwo" to coś nie tegez, dobre jest dopiero "tacierzyństwo"
    • the_rapist Patologię zostawmy na boku. 14.01.09, 21:33
      Większośc alkoholików i sprawców przemocy domowej to mężczyźni. W tych przypadkach sądy słusznie przyznają prawo do opieki nad dziećmi kobietom. Nie widzę powodu, dla którego tak samo powinno być w przypadku rozwodu dwojga ludzi, którzy kochają swoje dzieci, a z różnych powodów nie mogą żyć ze sobą nawzajem. Tutaj sądy zdają się kopiować "najlepsze z możliwych rozwiązań" i automatycznie przyznają prawo do opieki nad potomstwem matce. Ojciec ma płacić alimenty, a jak będzie grzeczny i jak się teściowa zgodzi to może te 2 godzinki w każdą trzecią sobotę miesiąca będzie mógł spędzić ze swoimi pociechami.

      P.S. Jeśli ktoś z szanownych czytelników zna przypadek, że to ojciec opiekuje się dziećmi, a matka musi płacić alimenty, proszę niech go opisze w kilku zdaniach.
      • funstein Re: Patologię zostawmy na boku. 14.01.09, 23:55
        ci "alkoholicy i sprawcy przemocy domowej" to synowie matek, ktore znecaly sie
        nad nimi od momentu poczęcia. Dla niektorych kobiet syn
        jest swietnym obiektem do leczenia wlasnych kompleksow i realizowania nienawisci
        do ex-partnera.
        Stad tyle wykolejonych mezczyzn - z tej matczynej milosci.

        A co do "przemocy domowej" to 90% tej przemocy pochodzi od kobiet - to przemoc
        emocjonalna. Najbardziej perfidny i podly rodzaj przemocy, ktora kobiety znecaja
        sie czesto nad dziecmi a od ktorej
        mezczyzni czesto uciekaja.

        To zabrzmi paradoksalnie, ale jest prawdą - żródłem krzywdy dzieci
        są matki i babki. Żródłem. Czasem pośrednikiem w tym nieszczesciu jest jakis
        skatowany emocjonalnie przez matke facet.
    • rheo Kto zna matkę płacącą alimenty ? 14.01.09, 21:40
      Pytanie z jednego z postów powyżej wydało mi się na tyle ciekawe, że
      pozwalam sobie je jeszcze raz zadać.
      Cytat z poprzednika: "Jeśli ktoś z szanownych czytelników zna
      przypadek, że to ojciec opiekuje się dziećmi, a matka musi płacić
      alimenty, proszę niech go opisze w kilku zdaniach. "
      • tygrysio_misio Re: Kto zna matkę płacącą alimenty ? 14.01.09, 22:23
        ja znam matke, ktora powinna placic alimenty..ale od kilkunastu lat uchyla sie
        od tego... n nie pracujac nigdzie (chyba,ze na czarno i na krotko)... nie
        widziala sie z dzieckiem od chwili porzucenia jego wraz ze swoim mezem... nie
        interesuje sie dzieckiem...
      • imie_jaszczomp Re: Kto zna matkę płacącą alimenty ? 14.01.09, 22:50
        Ja znam matke, ktorej mąż zabral dzieci, wywiozl do innego miasta i sprawial jej
        lanie, kiedy chciala je widywac.Placi alimenty, rzecz jasna.
    • michal.augustyniak Do boju! 15.01.09, 00:32
      Przeciw feministyczny NAZIzm!
      • dala.tata Re: Do boju! 15.01.09, 01:11
        rozumiem ze jestes przecwiny prawom ojca, tak?
        • michal.augustyniak Re: Do boju! 15.01.09, 02:03
          dala.tata napisał:

          > rozumiem ze jestes przecwiny prawom ojca, tak?

          Nie. O czym ty mówisz? Jestem przeciw feminizmem, to prawom matek. Hello!
Pełna wersja