Gość: Kilent TPSA
IP: *.lapy.sdi.tpnet.pl
18.11.03, 08:00
We wrześniu b/r, TPSA zwinęła skrzydła, polikwidowała swoje siedziby w
mniejszych miastach i przeniosła wszystko do pięknego, szklanego gmachu w
Białymstoku.Od tego czasu załatwienie drobnych spraw, które wcześniej
załatwiane były od ręki, graniczy z cudem.
Od trzech tygodni usiłuję przenieść telefon do innego lokalu w tym samym
budynku,posiadającym nieaktywne łącze.Kwestja przełączenia na centrali i
zmiany adresu.
Chodzi o Łapy 28 km od Białegostoku.Załatwienie sprawy telefonicznie jest
wogule niemożliwe.
Przez pół godziny dzwoniłem i byłem przekierowywany pod inne numery
aż dodzwoniłem się do Bydgoszczy.Dwa razy byłem osobiście w siedzibie TPSA w
Białymstoku.Straciłem 30 zł na bilety i zyskałem tylko tyle, że moją sprawę
zaznaczono jako "Pilne"i dalej nic.Chciałem widzieć się z dyrektorem TPSA
Białystok.Oznajmiono mi, że dyrektor nie urzęduje w Białymstoku tylko w
Warszawie.Nożna to nazwać tylko BURDEL.
TPSA potrafi tylko naliczać abonament i łapać nowych klientów na Neostradę
za 99 zł, oferując w zamian Kamery internetowe i gry, których nikt nie chce
kupować.