Wojewoda przyjrzy się muzeum kurii

18.03.09, 22:17
rzeczywiscie projekt muzeum fatalny, mam nadzieje ze wladze
koscielne nie zamkna sie w oblezonej twierdzy i nie beda forsowac na
sile przeciw rzekomym 'wrogom kosciola'; jednoczesnie zastanawiam
sie gdzie byly te wszystkie stowarzyszenia architektow i milosnikow
bialegostoku kiedy budowano ten koszmar kolo muzeum historycznego,
czy to nie jest zabojstwo charakteru ulicy warszawskiej?
    • smutas30 Wojewoda przyjrzy się muzeum kurii 18.03.09, 23:20
      "gdzie były te wszystkie stowarzyszenia architektow i miłośników
      Białegostoku kiedy budowano ten koszmar koło muzeum historycznego,
      czy to nie jest zabójstwo charakteru ulicy Warszawskiej?"- waliły
      głową w mur tylko nikt nie słyszał, waliły do sumienia konserwatora,
      ale ten był głuchy, stukały cichutko do mieszkańców tego grodu nad
      Białą, ale widać na próżno... Wojewoda głuchy, prezydent głuchy,
      konserwator niepełnosprawny widać na umyśle "zabytkowym"i do kogo tu
      walić?żeby chociaz eko-terroryści weszli do spółki to byłoby chociaż
      głośno, a tak.. psa z kulawą nogą to nie obchodzi, szkoda..


      • ultramontanist1 Re: Wojewoda przyjrzy się muzeum kurii 19.03.09, 06:15
        Co tu sie przygladac?
        Tu trzeba dzialac. Rzecz idzie o zachowanie rzadkiej tkanki miejskiej, ktora
        przed II-ga Wojna Swiatowa charakteryzowala typowo mieszczanskie polacie
        Bialegostoku. Ulica Warszawska miala wyraznie odrebny charakter w zestawieniu z
        tzw. ulicami wjazdowych bedacymi przedluzeniem traktow prowadzacych do miasta i
        szos przelotowych. Tam, architektura budynkow byla mieszana, na poly niska
        zabudowa miejska, na poly domki malomiasteczkowe przypominajace chaty podlaskie.
        Okres socrealizmu lat 50-ych i 60-tych, w polskiej sztuce i architekturze niczym
        ow symboliczny walec "przyszedl i wszystko wyrownal", takze w Bialymstoku
        niszczac stare uklady ulic z budynkami o charakterystycznych, stylowych
        detalach. Czesc owczesnych architektow chciala, w tej kompletnej rozwalce,
        widziec wizje Modernizmu. Jak sie dzis okazuje, z ich wizji wyszlo widmo.
        Zaczely powstawac jakies straszne hybrydy, pociete ulice a wsrod malych chalupek
        porozrzucane 5-cio, 6-cio pietrowe szaro-bure grzmocidla o opadajacych tynkach.
        Nie budowano nowych dzielnic na nowych, zgrupowanych lokalizacjach lecz wtykano
        je gdzie popadnie a to w ogrody a to w cmentarze a to w istniejace dzielnice
        niskiej zabudowy. Chaos przestrzenny, jakiego szukac ze swieca, zdominowal
        Bialystok.
        Ulice typowo mieszczanskie comme il faut, oswietlone, gdzie, tak jak na calym
        swiecie, mozna sie przejsc na spacer nie zablociwszy butow po kostki i ktoredy
        dzieci moga isc do szkoly - zaginely!
        Szukaj teraz wiatru w polu...
        Zamiast, modernisci zaprojektowali kanciate waskie przejscia wzdluz klatek,
        nieoswietlone, pelne zalaman, ukryc dla bandytow, slowem, to co mamy. Przed
        wyjsciem na spacer najlepiej jakis akt strzelisty do Bozi by bezpiecznie wrocic
        do domu.
        Dlatego tak wazna rzecza jest utrzymanie przynajmniej skrawka tej starej
        mieszczanskiej ulicy, ktora jakims fuksem przetrwala wszystkie te kataklizmy
        niszczace historyczny uklad Bialegostoku.
        Bogu dzieki duch jakis sie tli u czesci Bialostocczan, ktorzy czas traca by
        wykazac np., iz ilustracja w gazecie proponowanego wzorku budynku muzeum to
        czyste oszustwo bo na miejscu historycznej, dobrze wrosnietej w pamiec
        mieszkancow, niskiej pierzei ulicy, tak naprawde, mialoboby powstac pudlo
        trzykrotnie wyzsze!
        Horror przestrzenny!
        Ja nie mowie, ze Kuria nie nie potrzebuje duzego muzeum, ja tylko mowie, iz
        postawienie takiego nieforemnego pudliszcza o architekturze zupelnie nie
        korespondujacej z historycznym otoczeniem tego miejsca, to jawne barbarzynstwo.
        A przeciez Bialystok ma ciagle tyle przestrzeni otwartej na nowe,
        wysoko-kubaturowe inwestycje.
      • rasmc Re: Wojewoda przyjrzy się muzeum kurii 19.03.09, 09:15
        Noo... między kolosem a "monstrum" koło muzeum historycznego jest jednak pewna
        różnica. "tytoniówka" bo tak się nazywa to jak na razie jeden z dwóch (razem z
        Alfą) projekt rewaloryzujący starą zabudowę fabryczną, także utrzymuje linię
        zabudowy ul. Warszawskiej przez, co prawda symboliczne, ale odtworzenie
        zabytkowego domku. Jest to więc wyjątkowa w naszym mieście inwestycja
        "konserwatorska" w przeciwieństwie do wyburzania fabryki koło Instalu,
        wyburzania pod muzeum Zamenhoffa, wyburzania kamienic przy branickiego czy
        młynowej. Wszędzie demolka, a tu jeden przykład podtrzymywania historycznej
        zabudowy i jakiś mądrala odwraca uwagę od Wielkiej Kupy. Tytoniówka może być
        projektem dyskusyjnym, może się podobać, lub nie - rzecz gustu, ale nikt nie
        odmówi jej braku poszanowania zasad konserwacji. Gigant niestety nic poza
        rozmiarami ze sobą nie niesie...
    • inks Re: Wojewoda przyjrzy się muzeum kurii 20.03.09, 00:40
      Już widzę jak " władze kościelne" biją się w piersi i krzyczą w niebogłosy
      "nasza culpa" - już prędzej usłyszymy "nawet nasza kupa jako, że jest to nasza
      kupa jest święta"...
    • edico Brawo Wojewoda 21.03.09, 03:52
      Wydaje się być drugim w kraju bezpośrednio za Prezydentem Stalowej Woli, który
      poważnie traktuje pełnioną funkcję i fakty dokonane przez Kościół weryfikuje w
      oparciu o obowiązujące prawo.

      Więcej takich ludzi i może ten kraj zacznie normalnieć.
      miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34975,6357248,Kosciol_za_wszelka_cene.html
Pełna wersja