papa11
27.11.03, 14:08
Jak wieść niesie - Kazimierz Puciłowski został się za prezesa Polskiego
Radia Białystok S.A. Z nadania sitwy "Ordynacka", z namaszczenia SLD. Nie po
raz pierwszy zresztą ta partia daje ciała, stawiając na ludzi przegranych
lub nie rokujących żadnych szans w odczuciu tzw. elektoratu. Puciłowski
zaczął rozkładać białostocką telewizję (jak mawiał - miała być z przytupem a
wyszło, że z przysiadem) a później jeszcze łgał w żywe oczy, że Warszwa na
pewni przytuli go do serca na tym stanowisku przez co najmniej jszcze jedną
kadencję. I wyszło z tego nic! Teraz - podobnie! Jeszcze przed namaszczeniem
tego faceta zaczął wypytywać związkowych działaczy w PR Białystok, kto
mianowicie w jaki sposób jest chroniony przez prawo z tytułu związkowych
funkcji. Znaczy - wypieprzać będzie! Trzeba przecie dać chlebuś innym,
podobnym jemu nieudacznikom, jak chociażby Włodzimierz F., który był jednym
z ludzi, jacy dokonali swego czasu "wyskrobania" z rynku "Kuriera
Podlaskiego".
Tak więc - życzę dalszych wyrtysków dobrego samopoczucia władzom
białostockiego SLD, które zapewnie mają w "de", że kolejne regionalne medium
może "iść się paść", byle tylko jeszcze jeden koleś BMW (bierny, mierny ale
wierny) znalazł ciepły stołek pod dupą. A tak się fajnie Kazio P. zapowiadał
na Politechnice jako znawca od tombaku czyli stopów metali! I tak powinno
zostać! Wszak jeszcze w czasach, kiedy prowadził w TVB tzw. salon poliryczny
(zwany w kręgach pracownków TV "syfilistkami") wieksza połowa
dziennikarskiej relewizyjnej Polski nadała mu ksywkę "idiota wszelka"!
Zatem - drżyjcie związkowcy w PR Białystok, drżyjcie słuchacze i wszyscy
maluczcy!