600 tyś na kopiec

30.03.09, 15:34
Nie mam nic przeciwko pamięci o papieżu,myślę że gdy patrzy On z góry to z pewnością był by zadowolony gdyby radni przeznaczyli te pieniądze na szpital w województwie. Mamy na wszystko-Irak Afganistan, fundacje różnej maści a nie mamy na leki o pampersach nie wspomnę. Zastanówcie się wy też będziecie korzystać z lekarza ostatniego kontaktu,
    • fiat_lux Re: 600 tyś na kopiec 30.03.09, 15:53
      wydawaloby sie ze osoby wierzace najpierw powinny najpierw postulowac o kopiec
      jezusa chrystusa niedoszlego krola polski a pozniej papieza nie?
      jest tez taka mozliwosc ze tyle juz nie bylem w kosciele ze ta hierarchia sie
      zmienila
      • ultramontanist1 Re: 600 tyś na kopiec 31.03.09, 00:13
        Zbyt malo znam sie na kopcach by tam cos "postulowac".
        Brew mi natomiast podniosl anons "fiata luxowego" na temat zmian w kosciele, gdy
        pisze: "...tyle nie bylem w kosciele, ze ta hierarchia (wartosci?-dop. moj), sie
        zmienila".
        To sie moze komus podobac mniej lub wiecej ale wlasnie jedna z kolejnych zalet
        wiary katolickiej jest jej stalosc wszedzie tam gdzie chodzi o pojecia roznych
        wartosci ponadczasowych.
        Gdyby zatem "fiat lux" zyl i ponad sto lat i zajrzal kiedys do kosciola
        sprawdzic "relacje hierarchii", to zobaczy to co widzieli inni przez ostatnie,
        bagatela, 2 000 lat, iz podstawowe wartosci i zwiazane z nimi nakazy (nie
        zabijaj, traktuj blizniego swego jak siebie samego), pozostaja ciagle rownie
        wazne...
        A to zas co sie na dzisiaj wydaje takie super wazne to sie ciagle kreci niczym w
        starym bebenku u Kolednikow. Zmiany te sa skali diametralnej, to co czarne
        przemienia sie w biale a biale w czarne by potem raz jeszcze zakrecic sie "na
        abarot".
        Spektakl teatru ludzkiego lacznie z chwilowymi wypryskami roznych anarchicznych
        religii poczynajac od Mazdaizmu ze swym strasznym prestidigitatorem Arymanem
        rozbijajacym uklady spoleczne, odgrywa sie czesciowo tez i na naszych oczach...
        .....
        Pomny czychajacej smiesznosci, by niczym ow niedowidzacy general nie wyciagac
        dzial na muche, pewnie najlepiej zakoncze swoja refleksje nad "zmianami
        hierarchii", slynnym powiedzeniem wielkiego Niemca - Goethego: "Du gleichst dem
        Geist, den du begreifst",(Faust).
        (Na tyles rowny duchowi na ile go pojac zdolasz).
        • sebcioo Gwoli scislosci 31.03.09, 07:16
          Male sprostowanie bo widze ze jedziesz na frazesach i stereotypach.
          Oto bardzo pobiezna lista rzeczy ktore zmienily sie w kosciele:
          - dekalog
          - liczba oraz zawartosc ewangelii
          - kult maryjny
          - osoba Jezusa jako boga w trojcy
          - stosunek do sluzby wojskowej
          - poglady na to od kiedy mowa jest o dziecku

          Czy taki swiatly czlowiek o tym nie wie? Czy celowo wprowadza w blad twierdzac
          ze kosciol jest niezmienny? tzn ze od 2000 lat "podstawowe wartosci i zwiazane z
          nimi nakazy (nie zabijaj, traktuj blizniego swego jak siebie samego), pozostaja
          ciagle rownie wazne..."
          No chyba ze to co wyzej wymienilem to sa duperele niewarte poswiecenia uwagi.
          • fiat_lux Re: Gwoli scislosci 31.03.09, 18:45
            sebcioo napisał:

            > Male sprostowanie bo widze ze jedziesz na frazesach i stereotypach.
            > Oto bardzo pobiezna lista rzeczy ktore zmienily sie w kosciele:

            pozwol ze sprostuje ciebie: mozesz sobie idzikowi to powtarzac tysiac razy. on
            wie czego go uczyl ksiadz w kosciele jak mial 10 lat, i z ta wiedza juz umrze
        • radek234-1 Re: 600 tyś na kopiec 31.03.09, 17:20
          Gdyby zatem "fiat lux" zyl i ponad sto lat i zajrzal kiedys do
          kosciola
          sprawdzic "relacje hierarchii", to zobaczy to co widzieli inni
          przez ostatnie,
          bagatela, 2 000 lat, iz podstawowe wartosci i zwiazane z nimi
          nakazy (nie
          zabijaj, traktuj blizniego swego jak siebie samego), pozostaja
          ciagle rownie
          wazne...


          buahaha! ultramontaniści zawsze mieil krótką pamięć, co do
          inkwizycji i innych świństw kościelnych. jedyny przykład trzymania
          się tych zasad (traktuj blizniego swego jak siebie samego) w
          kościele, jaki przychodzi mi na myśl: niekiedy księża traktują
          kutasy ministrantów tak, jak własne zdradzone wyrostki.
          • ultramontanist1 Re: 600 tyś na kopiec 31.03.09, 22:42
            Problemem roznych takich "bez-radkow", ponumerowanych wprost, na wspak czy na
            "skwos'" lub tez innych "luxowych fiatow", jest ich calkowita bezradnosc w
            odczytywaniu historii i wlasnej i roznych instytucji.
            Biedacy gubia sie, gdy przyloza miarke wspolczesna do zdarzen dawnych, liczonych
            zupelnie innymi miarami a potem sie dziwia czemu to im, w ich obrazie, za
            cholere, nic a nic sie nie zgadza...
            Nic dziwnego, to tak jakby doszukiwac sie dzisiejszych rowno zwymiarowanych
            cegiel w konstrukcji bardzo starego budynku.
            Oni pewnie niczego nie slyszeli o innych miarach, pominmy anglosaskie miary
            imperjalne roznych "stop", "jardow" czy "funtow" (by ktos nie powiedzial, ze
            "funta klakow sa warci"), ale nawet tych uzywanych na Bialostocczyznie, ot
            chocby sto lat temu, takich jak "czet'wierti", "arszyny", "saznie" czy
            "wiorsty". I takie to wlasnie niedouczone "bez-radki" biora sie za interpretacje
            historii przykladajac do zdarzen miarke dzisiejsza. Nic dziwnego, iz ich
            argumnty koncza sie zawsze gdzies na blotnistym obrzezu spraw homoseksualizmu i
            pedofilii, w czym jak widac lubia taplac sie z upodobaniem, niczym male dziecko
            w brudnej sadzawce.
            Koncza zawsze na insynuacjach i wyrzekaniu - bo musza, tak zreszta jak wszyscy
            gdy im zabraknie argumentow.
            Temat wypowiedzi dotyczyl przecie zagadnien zakresu filozofii a ten tu
            koniecznie chce omawiac swoje zainteresowanie homoseksualizmem.
            Nauczyl-by sie taki rozgraniczania watkow!
            A jaki poziom intelektualny trzeba soba reprezentowac by zakladac, iz na swiecie
            istnieje od zarania Chrzescijanstwa jakas wybrana kasta, ktorej sie nie ima
            zadna slabosc ludzka. Kasta, ktora zna ostateczna odpowiedz na wszystkie
            problemy trapiace ludzi. Slowem, kasta zywych choc padlych, Aniolow. To ci
            dopiero zabobon!
            Zabobon bialostockich niedouczonych ateistow typu - "bez-radkow", zakladajacy,
            iz skoro historycznie, w jakiejs spolecznosci powiedzmy 10 procent to ludzie na
            bakier z prawem, to spolecznosc mniejsza bedaca dokladnym przekrojem tej
            pierwszej a noszaca sutanny, nie jest juz zupelnie podatna na zadne pokusy?
            Sami swieci?
            .....
            Skad sie ten cyfrowany "bez-radek" urwal?
            • lasvegasman Re: 600 tyś na kopiec 31.03.09, 23:55
              ultramontanist1 napisał:

              > Problemem roznych takich "bez-radkow", ponumerowanych wprost, na wspak czy na
              > "skwos'" lub tez innych "luxowych fiatow", jest ich calkowita bezradnosc w
              > odczytywaniu historii i wlasnej i roznych instytucji.
              > Biedacy gubia sie, gdy przyloza miarke wspolczesna do zdarzen dawnych, liczonyc
              > h
              > zupelnie innymi miarami a potem sie dziwia czemu to im, w ich obrazie, za
              > cholere, nic a nic sie nie zgadza...

              A co ma sie zgadzac? Nauka jest oparta na faktach, a nie na legendach. Biblie to mozesz wsadzic do .... chyba, ze trafisz na pierwsze wydanie, wowczas bedzie mialo wartosc historyczna dla kolekcjonerow. Nic poza tym.

              > Nic dziwnego, to tak jakby doszukiwac sie dzisiejszych rowno zwymiarowanych
              > cegiel w konstrukcji bardzo starego budynku.
              > Oni pewnie niczego nie slyszeli o innych miarach, pominmy anglosaskie miary
              > imperjalne roznych "stop", "jardow" czy "funtow" (by ktos nie powiedzial, ze
              > "funta klakow sa warci"), ale nawet tych uzywanych na Bialostocczyznie, ot
              > chocby sto lat temu, takich jak "czet'wierti", "arszyny", "saznie" czy
              > "wiorsty".

              A co te miary maja cos wspolnego z tematem? Tak na marginesie, te miary nie sa az tak odlegle niektorym jeszcze zyjacym Polakom.

              I takie to wlasnie niedouczone "bez-radki" biora sie za interpretacj
              > e
              > historii przykladajac do zdarzen miarke dzisiejsza. Nic dziwnego, iz ich
              > argumnty koncza sie zawsze gdzies na blotnistym obrzezu spraw homoseksualizmu i
              > pedofilii, w czym jak widac lubia taplac sie z upodobaniem, niczym male dziecko
              > w brudnej sadzawce.

              Wiemy, prosze ksiedza, ze wam taki o pedofilli i homoseksualizmie temat jest ciekawy, bo bardzo czesto to wlasnie ksiadz rzuca w innych tym, ale nam normalnym ludziom jest nie do zniesienia i nie do zaakceptowania, gdy wy sukienkarze pozwalacie sobie na takie rzeczy pod przykrywka sutanny i wiary.

              > Koncza zawsze na insynuacjach i wyrzekaniu - bo musza, tak zreszta jak wszyscy
              > gdy im zabraknie argumentow.

              Z powodu brakow argumentow, to wlasnie ksiadz przekreca wszystko na wszystkie strony.

              > Temat wypowiedzi dotyczyl przecie zagadnien zakresu filozofii a ten tu
              > koniecznie chce omawiac swoje zainteresowanie homoseksualizmem.

              I tu znowu.

              > Nauczyl-by sie taki rozgraniczania watkow!
              > A jaki poziom intelektualny trzeba soba reprezentowac by zakladac, iz na swieci
              > e
              > istnieje od zarania Chrzescijanstwa jakas wybrana kasta, ktorej sie nie ima
              > zadna slabosc ludzka. Kasta, ktora zna ostateczna odpowiedz na wszystkie
              > problemy trapiace ludzi. Slowem, kasta zywych choc padlych, Aniolow. To ci
              > dopiero zabobon!
              > Zabobon bialostockich niedouczonych ateistow typu - "bez-radkow", zakladajacy,
              > iz skoro historycznie, w jakiejs spolecznosci powiedzmy 10 procent to ludzie na
              > bakier z prawem, to spolecznosc mniejsza bedaca dokladnym przekrojem tej
              > pierwszej a noszaca sutanny, nie jest juz zupelnie podatna na zadne pokusy?
              > Sami swieci?

              Zadna spolecznosc nie przestrzega w 100% prawa, ale ludziom gloszacym prawo nie przystoi je lamac.

              > .....
              > Skad sie ten cyfrowany "bez-radek" urwal?

              Spytaj swego aniola.
              • fiat_lux Re: 600 tyś na kopiec 01.04.09, 06:19
                LV man moze sie nie zgadzalismy w przeszlosci ale tu cie popieram

                powiem tylko tyle ze nauka nie tylko jest oparta na faktach. czesto je wyprzedza
                wysuwajac teorie na temat faktow jeszcze nie zaobserwowanych.

                powiedzialbym (kradnac cytat to z filmu "kontakt") ze nauka zajmuje sie
                poszukiwaniem prawdy, dlatego jest w konflikcie z wiara, ktora wbrew poboznym
                zyczeniom panow w sukienkach, z prawda ma niewiele wspolnego
                • lasvegasman Re: 600 tyś na kopiec 01.04.09, 08:00
                  fiat_lux napisał:

                  > LV man moze sie nie zgadzalismy w przeszlosci ale tu cie popieram
                  >
                  Kazdy ma prawo do wlasnej opinii. Ja mam swoja opinie na wiele tematow, ktore
                  poruszam tylko i wylacznie dlatego, ze razi mnie bezsens i ucieczka do "prawdy
                  religijnej".

                  > powiem tylko tyle ze nauka nie tylko jest oparta na faktach. czesto je wyprzedz
                  > a
                  > wysuwajac teorie na temat faktow jeszcze nie zaobserwowanych.
                  >
                  > powiedzialbym (kradnac cytat to z filmu "kontakt") ze nauka zajmuje sie
                  > poszukiwaniem prawdy, dlatego jest w konflikcie z wiara, ktora wbrew poboznym
                  > zyczeniom panow w sukienkach, z prawda ma niewiele wspolnego

                  100% racji.
                • azp11 Re: 600 tyś na kopiec 01.04.09, 11:50
                  Prima aprillis.
                  • antykompeter Re: 600 tyś na kopiec 01.04.09, 21:20
                    Ale się sunsiat rozklonował:)To nie prima aprilis!
                    I ciągle przynudza na jeden temat.
                    Tylko po co? Ma nadzieję, że nawróci kogoś na swój ateizm?
                    A i tak zaraz pewnie trafi na oślą ławkę albo do kosza!
              • fiat_lux Re: 600 tyś na kopiec 01.04.09, 06:22
                lasvegasman napisał:

                > Uwolniony od religii na dobre. Wyobraz sobie nasza planete bez religii. Bez
                wojen, bez nienawisci, bez fanatyzmu religijnego.

                off topic: twoja stopka przypomina mi tekst piosenki j lennona - rowniez ateisty:

                Imagine there's no Heaven
                It's easy if you try
                No hell below us
                Above us only sky
                Imagine all the people
                Living for today

                Imagine there's no countries
                It isn't hard to do
                Nothing to kill or die for
                And no religion too
                Imagine all the people
                Living life in peace
                • lasvegasman Re: 600 tyś na kopiec 01.04.09, 07:54
                  fiat_lux napisał:

                  > lasvegasman napisał:
                  >
                  > > Uwolniony od religii na dobre. Wyobraz sobie nasza planete bez religii. B
                  > ez
                  > wojen, bez nienawisci, bez fanatyzmu religijnego.
                  >
                  > off topic: twoja stopka przypomina mi tekst piosenki j lennona - rowniez ateist
                  > y:
                  >
                  > Imagine there's no Heaven
                  > It's easy if you try
                  > No hell below us
                  > Above us only sky
                  > Imagine all the people
                  > Living for today
                  >
                  > Imagine there's no countries
                  > It isn't hard to do
                  > Nothing to kill or die for
                  > And no religion too
                  > Imagine all the people
                  > Living life in peace
                  >

                  Chcialbym wierzyc, ze kiedys tak bedzie, ale czy fanatycy religijni nie zdarza
                  ten swiat zrujnowac wczesniej?
                  • ultramontanist1 Re: 600 tyś na kopiec 02.04.09, 03:51
                    Ho, ho.
                    Rozanielony wierszykiem jednego ateisty - Lennona, inny ateista, taki bardziej
                    "mundrala" co to wsrod swoich arizonskich skalek pobywa, "man lasvegaski" bierze
                    sie za refleksje...
                    Pisze wiec, uwaga: "... czy fanatycy religijni nie zdaza ...(tego
                    swiata)...zrujnowac wczesniej?".
                    Jak wiec widac, poziom przemyslen cos jakby ociupinke za mocno przypalony
                    goracem z rozgrzanych, czerwonych, skal Arizony. Chyba, ze pierdyknelo mu sie
                    klawiszem ot tak na chybcika i teraz tego zaluje...
                    Wezmy bowiem chocby politykow czy wladcow tylko z ostatnich dwoch-trzech
                    stuleci, ktorzy sie wslawili ruinacja, krwawymi represjami czy masowym ludobojstwem.
                    Dla przykladu, siegnijmy az po Rewolucje Francuska gdzie Jakobini - ludzie znani
                    ze zrywania kajdanow "zabobonow", ze slynnym Dyrektoriatem pod wodza
                    Robespierre'a i Dantona wydali rozkaz by w samym Paryzu wylapac wszystkich
                    ksiezy i wybic co do nogi. Skonczylo sie to, jak wiemy, masakra czesci bo ok.
                    200 ksiezy ale "przy okazji" wybito prawie do cna wiezniow ze wszystkich wiezien
                    paryskich a tam bylo zatrzesienie kobiet z dziecmi ,ktore np., kradly jedzenie
                    dla placzacych z glodu dzieci. Poniewaz naboje wczesne byly na wage zlota
                    Jakobini stali sie wiec, de facto, recznymi rzeznikami Paryza. Opisane potem
                    wspolne doly dla zwlok umiejscawialy a to w jednym miejscu 1200 a to w drugim
                    dole 1400 ofiar... Jak sie ci "rewolucjonisci" musieli napracowac dobijajc np.:
                    malenkie czolgajace sie po zwlokach swoich matek, dzieci. Co za masakra rekami
                    ludzi odcinajacych sie od "zabobonow"!
                    Jedzmy dalej, slynny rewolucjonista zrywajacy kajdany zabobonow - Lenin smial
                    sie gdy wydawal tysiace rozkazow zabijania przeciwnikow politycznych, poczynajac
                    od masakry Romanowow. Slynny ateista walczacy Stalin, chyba najwiekszy morderca
                    masowy w dziejach, bijacy pewnie na glowe innego ateiste, Hitlera. Deptal
                    wszystkie miedzynarodowe prawa jak chocby te, chroniace Jencow Wojennych, gdy
                    podpisal "ukaz" wybicia Polakow w Katyniu i wielu innych miejscach na
                    nieludzkiej ziemi. Nie wspomne o jego okrutnej akcji na Ukrainie ktora skonczyla
                    sie tragedia milionow w czasie "Holodomoru".
                    Albo, juz prawie "wspolczesny" walczacy ateista-komunista co to pobieral nauki
                    na Sorbonie na temat "wyzwalania z zabobonu," Pol Pot a ktory zamienil Kambodze
                    w jedno wielkie boisko do zabijania, znane odtad w historii jako "killing fields".
                    ......
                    Uprasza sie zatem wszystkich, ateistow, pol-ateistow i roznych takich, by sie
                    ciut zastanowic zanim sie nacisnie na klawisz.
                    W przeciwnym razie grozi im skierowanie na "Arizonsko-las-vegaska laczke".
                    • lasvegasman Re: 600 tyś na kopiec 02.04.09, 06:27
                      ultramontanist1 napisał:

                      > Ho, ho.
                      > Rozanielony wierszykiem jednego ateisty - Lennona, inny ateista, taki bardziej
                      > "mundrala" co to wsrod swoich arizonskich skalek pobywa, "man lasvegaski" bierz
                      > e
                      > sie za refleksje...

                      Wow, nie wiedzialem, ze Las Vegas lezy w arizonskich skalach! Co cos nowego w
                      geografii. :))))

                      > Pisze wiec, uwaga: "... czy fanatycy religijni nie zdaza ...(tego
                      > swiata)...zrujnowac wczesniej?".
                      > Jak wiec widac, poziom przemyslen cos jakby ociupinke za mocno przypalony
                      > goracem z rozgrzanych, czerwonych, skal Arizony.

                      Podpowiem, ze Las Vegas jest w Nevadzie, a nie w Arizonie. Geografia byla
                      obowiazkowa w twoich czasach w szkolach. Trzeba bylo sie uczyc.

                      Chyba, ze pierdyknelo mu sie
                      > klawiszem ot tak na chybcika i teraz tego zaluje...

                      Zaluje, ze jeszcze jest tylu fanatykow religijnych.

                      > Wezmy bowiem chocby politykow czy wladcow tylko z ostatnich dwoch-trzech
                      > stuleci, ktorzy sie wslawili ruinacja, krwawymi represjami czy masowym ludobojs
                      > twem.
                      > Dla przykladu, siegnijmy az po Rewolucje Francuska gdzie Jakobini - ludzie znan
                      > i
                      > ze zrywania kajdanow "zabobonow", ze slynnym Dyrektoriatem pod wodza
                      > Robespierre'a i Dantona wydali rozkaz by w samym Paryzu wylapac wszystkich
                      > ksiezy i wybic co do nogi. Skonczylo sie to, jak wiemy, masakra czesci bo ok.
                      > 200 ksiezy ale "przy okazji" wybito prawie do cna wiezniow ze wszystkich wiezie
                      > n
                      > paryskich a tam bylo zatrzesienie kobiet z dziecmi ,ktore np., kradly jedzenie
                      > dla placzacych z glodu dzieci. Poniewaz naboje wczesne byly na wage zlota
                      > Jakobini stali sie wiec, de facto, recznymi rzeznikami Paryza. Opisane potem
                      > wspolne doly dla zwlok umiejscawialy a to w jednym miejscu 1200 a to w drugim
                      > dole 1400 ofiar... Jak sie ci "rewolucjonisci" musieli napracowac dobijajc np.:
                      > malenkie czolgajace sie po zwlokach swoich matek, dzieci. Co za masakra rekami
                      > ludzi odcinajacych sie od "zabobonow"!
                      > Jedzmy dalej, slynny rewolucjonista zrywajacy kajdany zabobonow - Lenin smial
                      > sie gdy wydawal tysiace rozkazow zabijania przeciwnikow politycznych, poczynaja
                      > c
                      > od masakry Romanowow. Slynny ateista walczacy Stalin, chyba najwiekszy morderca
                      > masowy w dziejach, bijacy pewnie na glowe innego ateiste, Hitlera. Deptal
                      > wszystkie miedzynarodowe prawa jak chocby te, chroniace Jencow Wojennych, gdy
                      > podpisal "ukaz" wybicia Polakow w Katyniu i wielu innych miejscach na
                      > nieludzkiej ziemi. Nie wspomne o jego okrutnej akcji na Ukrainie ktora skonczyl
                      > a
                      > sie tragedia milionow w czasie "Holodomoru".
                      > Albo, juz prawie "wspolczesny" walczacy ateista-komunista co to pobieral nauki
                      > na Sorbonie na temat "wyzwalania z zabobonu," Pol Pot a ktory zamienil Kambodze
                      > w jedno wielkie boisko do zabijania, znane odtad w historii jako "killing field
                      > s".
                      > ......
                      > Uprasza sie zatem wszystkich, ateistow, pol-ateistow i roznych takich, by sie
                      > ciut zastanowic zanim sie nacisnie na klawisz.
                      > W przeciwnym razie grozi im skierowanie na "Arizonsko-las-vegaska laczke".

                      Ci wspomniani przez ciebie to tylko kropla w oceanie krwi, ktora religie calego
                      swiata przelewali i przelewaja w dalszym ciagu. Wiekszosc wojen w historii
                      swiata byly i sa o podlozu religijnym. Pewnie religijna krew jest zbawienna w
                      odroznieniu od innych morderstw. Tak na marginesie tych wspomnianych przez
                      ciebie, to Hitler nie byl ateista. !!! Pewnie tego nie wiedziales.
                      Sprawdz sobie tu:
                      atheism.about.com/od/adolfhitlernazigermany/tp/AdolfHitlerQuotesGodReligion.htm
                      Poza tym na dodatek Hitlera blogoslawil owczesny Papiez. Tego pewnie rozwniez
                      nie wiedziales, albo wolales przemilczec, bo jako ksiedzu nie wypadaloby do tego
                      wracac.
                    • fiat_lux Re: 600 tyś na kopiec 02.04.09, 15:58
                      ultramontanist1 napisał:

                      > Ho, ho.
                      > Rozanielony wierszykiem jednego ateisty - Lennona, inny ateista, taki bardziej
                      > "mundrala" co to wsrod swoich arizonskich skalek pobywa, "man lasvegaski" bierz
                      > e
                      > sie za refleksje...

                      tak to juz na tym forum bywa, ze obroncy religii sa po prostu niedouczeni. dzis
                      nawet nie musisz byc douczony, masz google, wiki.
                      dla ciebie nie ma nadziei. nie chcialo sie w mlodosci nosic teczki, teraz trzeba
                      nosic woreczki. i swiecic swa "wiedza" na forum publicznym
            • radek234-1 Re: 600 tyś na kopiec 01.04.09, 14:51
              jak zwykle się błaźnisz, lejąc wodę. I to dość gęstą... :)
          • lasvegasman Re: 600 tyś na kopiec 31.03.09, 23:26
            radek234-1 napisał:

            > Gdyby zatem "fiat lux" zyl i ponad sto lat i zajrzal kiedys do
            > kosciola
            > sprawdzic "relacje hierarchii", to zobaczy to co widzieli inni
            > przez ostatnie,
            > bagatela, 2 000 lat, iz podstawowe wartosci i zwiazane z nimi
            > nakazy (nie
            > zabijaj, traktuj blizniego swego jak siebie samego), pozostaja
            > ciagle rownie
            > wazne...
            >
            >
            > buahaha! ultramontaniści zawsze mieil krótką pamięć, co do
            > inkwizycji i innych świństw kościelnych. jedyny przykład trzymania
            > się tych zasad (traktuj blizniego swego jak siebie samego) w
            > kościele, jaki przychodzi mi na myśl: niekiedy księża traktują
            > kutasy ministrantów tak, jak własne zdradzone wyrostki.

            radek234-1, ksiedza untramontanisty-1 nie przekonasz, bo juz ma wymoczony mozg.
            Jemu juz tylko kroplowka z woda swiecona moze pomoze. On nie moze zniesc, ze
            prawdziwa nauka mowi wyraznie odwrotnie do tego co jego rozaniec.
    • fiat_lux Re: 600 tyś na kopiec 30.03.09, 16:01
      mam lepszy pomysl: nowoczesna autostrada imienia jp2 laczaca bialystok z
      warszawa, po to by dzieci jadace sie modlic do jp2 nie musialy juz ginac w
      plonacych autokarach
      • zewsi Re: 600 tyś na kopiec 30.03.09, 18:42
        Bardzo zacny pomysł
      • sebcioo Lotnisko im JP2 31.03.09, 07:17
        Z mottem - "lecąc jestes blizej papieza-polaka".
        • ultramontanist1 Re: Lotnisko im JP2 31.03.09, 16:33
          Ostroznie z mottami.
          Jezeli motto "Lecac, jestes blizej Papieza - Polaka", trafiloby w rece "zartownisia" majacego do spalenia troche kasy, to taki moglby np., zebrac flotylle samolotow w Polsce pozostalych po dawnej, slynnej z "niezawodnosci" produkcji Kraju Rad (CCCP), rozne tam takie Antonowy czy Iljuszyny i zalozywszy firme przewozu lotniczego podpierac sie tym wlasnie mottem...
          Ciekawe ilu mialby wtedy chetnych do przelotu?
          Taki dowcipnis od "ciekawego motta" moglby tez wprowadzic jakis nie mniej ciekawy zwyczaj na czas przelotu, gdzie stewardessy grywalyby w samolocie w "ruska ruletke" przyjmujac od pasazerow zaklady na pytanie: "Doleci czy nie doleci?".
          P.S.
          W takim egzotycznym panstwie jak Sudan, gdzie sie zbytnio nie obcyngalaja w kurtuazje i polityczne kontredanse, po serii tragicznych wypadkow, poprostu zabroniono latania czymkolwiek co zostalo wyprodukowane w Rosji.
        • fiat_lux Re: Lotnisko im JP2 31.03.09, 18:46
          sebcioo napisał:

          > Z mottem - "lecąc jestes blizej papieza-polaka".

          pomysl dobry. niemniej u mnie priorytet miala by autostrada do nieba jp2
        • lasvegasman Re: Lotnisko im JP2 31.03.09, 23:58
          sebcioo napisał:

          > Z mottem - "lecąc jestes blizej papieza-polaka".

          To nie dobre motto. Przeciez papiez w ziemi, a to by moglo byc hamulcem do
          latania. Moglo by swiadczyc, ze kazdy lot tak sie moze skonczyc.
    • maureen2 Re: 600 tyś na kopiec 02.04.09, 02:37
      sama idea "kopca" jest prostacko-kabotyńsko-idiotyczna,megalomańska
      może jeszcze kopiec Kosciuszki,Piłsudskiego
      wystarczy tablica,postument,a nie hałda ziemi czy inna bzdura,
      może Himalaje usypać ??
Inne wątki na temat:
Pełna wersja