Dlaczego ekipy remontowe mają pieszych tam....

06.05.09, 13:09
...gdzie światło nie sięga? Poruszam się po mieście głównie pieszo, bardzo
często z wózkiem dziecięcym, czasem autobusem. To co się dzieje na chodnikach
woła o pomstę do nieba. Gdzie się nie wyjdzie, jakaś niespodzianka. Dzisiaj
idę sobie pod wiaduktem przy Wasilkowskiej. Przechodzę pod nim i widzę, ze
gdzieś w oddali majaczą jakieś barierki, czerwone taśmy. Ale ponieważ nie
bardzo można pójść gdzie indziej, idę prosto, naiwnie myśląc, ze przecież musi
być jakieś obejście dla pieszych. Ale gdzie tam, przejścia nie ma. Przez ulicę
nie ma jak przejść, bo barierka. Można ewentualnie wdrapać się na nasyp i
okrążyć dużym łukiem te roboty ale z wózkiem nie ryzykowałam. To już nie można
było zamieścić informacji, ze jest utrudnione przejście tamtędy, najlepiej
jeszcze przed wiaduktem? Po drugiej stronie ulicy zresztą też rozkopy. I
następny przykład. Remont przy Wysockiego. Zero chodników na wysokości
Carrefoura, zarówno po jednej jak i drugiej stronie. Wzdłuż ulicy taśma, piesi
stłoczeni w zatoczce autobusowej, w którą wjeżdżają autobusy. TIRy
przemykające 5 cm przed nosem, pędem powietrza gotowe porwać ludzi. Musi się
coś stać, zanim ktoś coś tym zrobi? Czy dwie strony jezdni muszą być
remontowane jednocześnie? Dla samochodów są objazdy, dlaczego nie ma obejść
dla ruchu pieszego?
    • tygrysio_misio Re: Dlaczego ekipy remontowe mają pieszych tam... 06.05.09, 15:12
      powiem Ci to tak... wiekszosz firm nie ma swoich maszyn ciezkich.. one sa
      cholernie drogie

      za taka koparke/spycharke/walec sie placi, za paliwo do niej tez, za pracownika
      tez... kiedy przyjerzdza taka koparka, walec, spycharka czy cos tam, to robi sie
      wszytsko na raz

      ponadto trzeba poczekac na dostawe kostek i plytek chodnikowych... firma je
      rozwozaca moze miec opoznienia i przyjechac pozniej

      oczywiscie plytki bedziesz juz miala ulozone raczej po jednej stronie, a potem
      po drugiej...

      zeby chodnik byl rowny i zeby potem kobiety z wozkami dzieciecymi nie marudzily
      trzeba klasc go na raz po calej szerokosci... jesli polozy sie na poczatku czesc
      przy krawezniku, a potem przeciwlegla, to chodnik zwyczajnie bedzie nierowny....
      potem nalezy posypac go piaskiem, a to ciezko robic tylko na plowce

      rozwiazaniem byloby rozwalenie chodzina na dluzszej odleglosci... tyle,ze wtedy
      zawsze znalazby sie ktos, kto by narzekal na to, ze chodnik rozkopany a nowy
      robia dopiero 200 metrow dalej ;]
      • iwonka50 Re: Dlaczego ekipy remontowe mają pieszych tam... 06.05.09, 15:33
        No dobra, ale dalej nie jestem przekonana, dlaczego najpierw nie można pójść
        jedną stroną jezdni a później drugą. Dlaczego jezdni całkowicie nie zamkną a
        chodniki i owszem, po obu stronach rozwalą? I nie jest to tylko kwestia
        uciążliwości ale też i bezpieczeństwa. Nie chce być złym prorokiem ale możemy
        niedługo usłyszeć o ofiarach potrąconych przez tiry lub autobusy.
        • grat.nowy Re: Dlaczego ekipy remontowe mają pieszych tam... 06.05.09, 16:01
          no faktycznie zamykanie ulic to dobry pomysł. ciekawe jakby wtedy ruch w
          zakokorwanym mieście wyglądał i gdzie byś autobusem dojechała.
          • koczisss Re: Dlaczego ekipy remontowe mają pieszych tam... 06.05.09, 16:34
            Ja mam radę dla Iwonki, niech przeprowadzi się do Bończy Wielkiej, tam nie ma
            takich problemów jak w Białymstoku:)
          • iwonka50 Re: Dlaczego ekipy remontowe mają pieszych tam... 06.05.09, 21:05
            Nie chodzi mi o zamykanie jezdni, tylko o rodzaj podejścia do pieszych. Tak
            tylko napisałam, bo się wkurzyć można. W cywilizowanym mieście powinna być jakaś
            informacja: sorry, dalej idziesz na własną odpowiedzialność, bo nie wiadomo
            gdzie ci się droga skończy. Co gorsza nie wiadomo co dalej zrobić, bo z jednej
            strony nasyp kolejowy, z drugiej barierka a naprzeciw remont.
    • mocniak Re: Dlaczego ekipy remontowe mają pieszych tam... 07.05.09, 16:06
      Wykonawca przed remontem musi przedstawić projekt tymczasowej organizacji ruchu. W projekcie po prostu nie bierze się pod uwagę pieszych. W Białymstoku wszystko jest robione pod samochody, więc nie ma co tu się temu dziwić.

      Pozdrawiam.
      • anka1 Re: Dlaczego ekipy remontowe mają pieszych tam... 08.05.09, 16:57
        podobnie na skrzyzowaniu Sienkiewicza - Rynek Kosciuszki. przejscia
        dla pieszych ogrodzone i trzeba isc do Legionowej ( z jednej
        strony ) albo do Alei ( z drugiej strony ). super rozwiazanie
        zwlaszcza dla starszych osob.
        • koczisss Re: Dlaczego ekipy remontowe mają pieszych tam... 08.05.09, 20:10
          Można zawsze przelecieć:)
        • tygrysio_misio Re: Dlaczego ekipy remontowe mają pieszych tam... 08.05.09, 20:25
          jesli do przejscia jest wiecej niz 100m mozesz przejsc w kazdym miejscu..byle po
          najkrotszej lini

          idac przez ulice nie mozesz przebiegac... masz isc stanowczo jednym tempem...

          zatem przechodzisz sobie bez skrupulow.. i juz
          • iwonka50 Re: Dlaczego ekipy remontowe mają pieszych tam... 09.05.09, 19:30
            > jesli do przejscia jest wiecej niz 100m mozesz przejsc w kazdym miejscu..byle p
            > o
            > najkrotszej lini
            Gorzej jak masz barierkę.
    • ogabignac Re: Dlaczego ekipy remontowe mają pieszych tam... 08.05.09, 20:33
      To jest okropne - mamy patałachów drogowców i leniwych albo/i niekompetentnych
      urzędników którzy za to odpowiadają.
      • zewsi Re: Dlaczego ekipy remontowe mają pieszych tam... 08.05.09, 21:44
        Dobrze, że chociaż forumowi komentatorzy są kompetentni. :-)
        • ogabignac Re: Dlaczego ekipy remontowe mają pieszych tam... 08.05.09, 22:06
          no
Inne wątki na temat:
Pełna wersja