najobleśniejsze zachowania podczas seksu..

IP: *.acn.pl 09.01.04, 18:41
..bądź takie z tą sferą życia związane..Macie takie doświadczenia,które Was
po prostu "wmurowały"??
    • kimmay Re: najobleśniejsze zachowania podczas seksu.. 10.01.04, 09:42
      hm
      najgorsze co mialam to chyba wyjscie chlopaka 'na fajke' zaraz 'po'
      zalosne
    • Gość: didi Re: najobleśniejsze zachowania podczas seksu.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.04, 09:56
      taaaaa.... byłam z facetem od jakiegoś czasu i za każdym razem kiedy mu to
      robiłam ręką, było szybko i ok, natomiast jak sie mieliśmy kochać pierwszy
      raz, to... po założeniu gumki jego kwiatuszek zwiędł..... no i on wtedy zaczał
      się nim bawić, tzn machać nim we wszystkie strony... oblesne. To był mój
      ostatni wieczór z nim
      • Gość: ala Re: najobleśniejsze zachowania podczas seksu.. IP: *.xtra.pl 10.01.04, 10:30
        ja mialam cos w podobnym stylu... to byl moj pierwszy chlopak... oboje
        niedoswiadczeni, zabiawialismy sie w lozku wiele razy (oralik, raczki, itp itd)
        a jak przyszedl ten wieczor kiedy mielismy sie pierwszy raz kochac (oczywiscie
        wszystko bylo pieknie... szampanik swieczki... no cudownie) podczas gry
        wstepnej wszystko jak nalezy az tu nagle... oklapl... najgorsza jednak byla
        reakcja faceta ... zaczal sie nerwowo masturbowac a potem zalosnym glosem
        mowic... no wez go do ust... po czym wlaczyl telewizor...
        • soczewica Re: najobleśniejsze zachowania podczas seksu.. 10.01.04, 10:56
          a potem przez takie idiotki jak wy mnożą się zakompleksieni faceci. odnoszę
          wrażenie, że powinyście poczekać z tym pierwszym razem jeszcze jakiś
          czas, "dorosłe" panienki. szczekacie głośno, że wymagacie od faceta szacunku
          słusznie zresztą jak najbardziej, że nie pozwolicie sobą pomiatać, gremium -
          również słusznie - radzi dziewczynie której facet jest dla niej chamski i
          brutalny, żeby kopnęła go w dupę i zostawiła - a same jak się zachowujecie?
          co jest żałosnego w tym, że facetowi "nie stanął" i to w dodatku za pierwszym
          razem?
          zanim napiszecie następnym razem coś równie głupiego, zastanówcie się. zdaje
          się że staracie się wypowiadać z pozycji kobiety doświadczonej, na której
          oczach młodzieniec zbłaźnił się haniebnie. kretynki do potęgi z was.
          nie macie pojęcia jakim przeżyciem jest dla chłopaka zawód i brak współ pracy
          ze swoim "jasiem". żeby wam to uzmysłowić - wyobraźcie sobie, panie-o-bardzo-
          małym-rozumku, że bardzo podoba się wam jakiś chłopiec. staracie się ze
          wszystkich sił, żeby was zauważył - i w końcu cud. facet zaprasza was na randkę
          waszych marzeń - godziny w łazience, godziny w szafie, zapach mięty z ust, pod
          pachą dezodorant najlepszej marki. w końcu idziecie na spotkanie... i na
          powitanie PUSZCZACIE SIARCZYSTEGO BĄKA!!! pierdzicie tak, że szyby drżą i
          włącza się alarm przy najbliższym aucie..
          śmieszne, prawda? jak się tak czyta?
          tragiczne, prawda? gdyby miało stać się naszym udziałem?
          facet który zawiódł za pierwszym razem czuje się mniej więcej podobnie.
          kompromitacja do potęgi. i co w tym dziwnego, że zaczyna się masturbować? co w
          tym dziwnego że prosi żebyś wzięła do ust? macie jakiś alternatywny pomysł?
          _dojrzała_ kobieta nie będzie wyśmiewać faceta. a jeśli zawód byłby jedynym
          powodem do zerwania, to gratuluję gatunku siana pod czaszką.
          • betty-bt nie dotrze do siks, jak im lopata nie przylozysz 10.01.04, 11:45
            nigdy nie myslalam, ze to napisze, ale musze was zmartwic, dziewczeta.
            jezeli mezczyzna zawodzi w takiej sytuacji, to jest to zdecydowanie porazka dla
            kobiety. widocznie nie jestescie jeszcze w stanie doprowadzic do erekcji u
            swoich "misiow".
            zamiast wypisywac o waszych nieudolnych probach "postawienia jasia" radze
            wrzucic sobie kilka pornoli (jesli mama pozwoli) i popatrzec jak to robia
            kobiety.
            • Gość: mloda Re: nie dotrze do siks, jak im lopata nie przyloz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.04, 20:26
              chodzilas do zamoja?to stad ten cytat?
              • dwiesciepompka Re: nie dotrze do siks, jak im lopata nie przyloz 14.01.04, 22:53
                Gość portalu: mloda napisał(a):

                > chodzilas do zamoja?to stad ten cytat?


                Ja chodzilem do Zamoja,w Lublinie.:)
            • gin-ekolog Re: nie dotrze do siks, jak im lopata nie przyloz 23.01.04, 19:34
              betty-bt napisała:

              > nigdy nie myslalam, ze to napisze, ale musze was zmartwic, dziewczeta.
              > jezeli mezczyzna zawodzi w takiej sytuacji, to jest to zdecydowanie porazka
              dla
              >
              > kobiety. widocznie nie jestescie jeszcze w stanie doprowadzic do erekcji u
              > swoich "misiow".
              > zamiast wypisywac o waszych nieudolnych probach "postawienia jasia" radze
              > wrzucic sobie kilka pornoli (jesli mama pozwoli) i popatrzec jak to robia
              > kobiety.
              >
              Hmmm!
              Chyba masz rację!
              Pzdr.
          • Gość: gosc Re: najobleśniejsze zachowania podczas seksu.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.04, 18:08
            a potem przez takich idiotow jak ty soczewica (poczytaj inne swoje posty) i
            innych podobnych tobie mnoza sie zakompleksione dziewczyny.....odnosze wrazenie
            ze nei powinniscie tak glosno i donosnie szczekac...zanim napiszesz nastepnym
            razem cos glupiego,lub powiesz w realu(zakladajac , ze nie tylko szczekasz ale
            i dzialasz ) zastanow sie
            • mala_cholera Re: najobleśniejsze zachowania podczas seksu.. 13.01.04, 07:36
              etam
              Ja tam soczewicy posty lubię i kompleksów nie dostaję
            • betty-bt Re: najobleśniejsze zachowania podczas seksu.. 14.01.04, 14:46
              Gość portalu: gosc napisał(a):

              > a potem przez takich idiotow jak ty soczewica (poczytaj inne swoje posty) i
              > innych podobnych tobie mnoza sie zakompleksione dziewczyny

              na zakompleksione to te panny nie wygladaja. to raczej pod narcyzm podchodzi!
              na idiotyczne posty- idiotyczne odpowiedzi.
              przez takie ograniczone kobieciatka mnoza sie zakompleksieni mezczyzni.
          • de_la_silva Re: najobleśniejsze zachowania podczas seksu.. 15.01.04, 11:43
            Podpisuję się pod zdaniem soczewicy.
            Mówienie, że brak wzwodu u faceta (a zwłaszcza za pierwszym razem) jest najobleśniejszym i najtragiczniejszym doświadczeniem seksualnym żenująco o was świadczy. Facet to nie maszyna co zawsze może. A nieuświadomionym panienkom wyjaśniam, że za pierwszym razem chłopak często nie może bo za bardzo chce, a wtedy właśnie "hydraulika" najbardziej zawodzi (przecież same twierdzicie że wcześniej, "na sucho", działało ok).


            Soczewico - porównanie jest SIMPLE THE BEST!
        • czarna_jagodka Re: najobleśniejsze zachowania podczas seksu.. 11.01.04, 00:20
          Ale dziewczyny jesteście głupiutkie. Poza tym nie kochałyście tych chłopaków.
          Kochająca, życzliwa kobieta w takiej sytuacji zrobi wszystko, żeby mężczyzna
          nie odebrał tego jak porażki. Poczytajcie sobie troszkę.... tak już to matka
          natura urządziła, że mężczyźnie czasem nie wychodzi. I nie ma w tym żadnej jego
          winy.
          Cóż... do seksu trzeba dorosnąć. Wasze posty to potwierdzają.
        • Gość: crescendo Re: najobleśniejsze zachowania podczas seksu.. IP: *.utp.pl 12.01.04, 20:20
          poinformuje Cie ze nie masturbowal sie dla wlasnej przyjemnosci tylko po to
          zeby go przywrocic do erekcji, swiadczy to zle nie o nim, ale o TOBIE, bo
          gdybys umiała się zachować to sama próbowałabyś go podniecić
      • Gość: kohol Re: najobleśniejsze zachowania podczas seksu.. IP: *.crowley.pl 12.01.04, 14:33
        Faktycznie obleśne.
        Przecież powinien się zachowywać jak facet z pornola.
    • kimmay Re: najobleśniejsze zachowania podczas seksu.. 10.01.04, 12:17
      ... i jak zwykle nie brakuje zjadliwej krytyki...
      ja ten watek potraktowalam z humorem, jako cos z czego mozna sie posmiac...
      a nie jako okazje do zrugania innych
      drogie 'niezyczliwe komentatorki' pytanie brzmi 'macie jakies doswiadczenia,
      ktora was po prostu 'wmurowaly'?' i odpowiedz na nie zostala udzielona, czy wam
      sie to podoba czy nie.
      pozdrawiam
    • kimmay Re: najobleśniejsze zachowania podczas seksu.. 10.01.04, 12:19
      a zeby solidaryzowac sie z didi i ala powiem, ze tez mialam podobny przypadek...
      chlopak byl cudowny, sprawil mi naprawde DUZO przyjemnosci a kiedy ja mialam
      jemu zrobic 'dobrze' to... po prostu zwis na maxa :(
      troche glupia sytuacja, nie tyle dla mnie ile dla niego! :>
      i tez probowal ratowac sie 'wlasna raczka'...
      eh...
      to byly czasy :DDD
    • baiteczeq Re: najobleśniejsze zachowania podczas seksu.. 10.01.04, 12:58
      byliśmy umówiieni na wieczór z moją dziewczyną. to miał być ten jej pierwszy
      raz. świeczki, kolacyjka, w końcu dochodzi co do czego, ściągam z niej ubranie,
      prowadzę grę wstępną, wyjmuję oręż, przystępuję do akcji - i straaaaaaaaaaaszna
      lipa.
      nie miała orgazmu!
      i polała się krew!
      co za wybrakowany egzemplarz!
      to był mój ostatni wieczór z nią.
      obleśne, nie?
      • Gość: ex baiteczka Re: najobleśniejsze zachowania podczas seksu.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.04, 04:03
        bylam umowiona z baiteczkiem na wieczor, mial byc sex, moj pierwszy raz,
        kolacyjka i te sprawy, w koncu zaczelismy sie rozbierac, zero gry wstepnej,
        wyjmuje jak on to dumnie nazywa swoja 9 cm we wzwodzie "orez" i przystepuje do
        akcji, swoja"oreza" nawet nie drasnal mojej blony, krwi nie bylo, tak samo jak
        orgazmu, po minucie jakichs tam ruchow oklapl mu a on odwrocil sie i
        zasnal,straaaaaaszna lipa, wybrak jakis czy mi sie wydaje? powiedzialam mu ze
        to nasz ostatni wieczor, plakal jak dziecko, zalosne, nie??
    • Gość: wariatka ... IP: *.tsi.tychy.pl 11.01.04, 11:31
      Chłopcze o wdziecznym niku BAJTECZEK, to raczej Ty jestes dla mnie oblesnie
      nierozgartniety swoja głupotą:)
    • betty-bt co to, czyzby panny sie zdenerwowaly? 12.01.04, 13:19
      a to dlaczego? wam wolno szydzic z mezczyzn w debilnie niesmaczny sposob, a jak
      ktorys sie odezwie na ten sam temat i w identyczniy sposob wypowie sie o
      waszych niedoskonaloscich to czujecie sie urazone?
      nieladnie... rozumiem, ze jestesie bardzo mlode i niedoswiadczone, ale lekcja
      samokrytyki nie zaszkodzi.
    • Gość: miętki Re: najobleśniejsze zachowania podczas seksu.. IP: *.udn.pl 12.01.04, 14:15
    • soczewica patrzcie i uczcie się dziewczynki... 13.01.04, 00:08
      <a href ="http://dekameron.republika.pl/lepiej.jpg">TO jest obleśne zachowanie
      podczas seksu</a>
      :-D
      • soczewica teraz się uda? 13.01.04, 00:11
        soczewica napisała:

        > TO jest obleśne zachowanie podczas seksu
        > :-D
        >
        • xerxes99 Re: teraz się uda? 13.01.04, 09:44
          Właśnie! Po przeczytaniu pierwszego postu miałem wrażenie, że padną jakieś
          wypowiedzi na temat tzw. sexu ekstremalnego ("piss", miejsca publiczne czy
          nawet "69"- coś takiego może "wmurować"). Tymczasem młode dziewczynki
          opowiadają o chłopakach, którym "nie stanął". Banał ale życiowy - do
          wszystkiego (w tym do sexu) trzeba dorosnąć.

          btw. Warum will der Sohn arbeiten nicht ?
          • Gość: nika Re: teraz się uda? IP: *.acn.pl 13.01.04, 11:02
            stanal nie stanal- kwestia wzgledna -pamietam pierwszy raz z moim mezem,dla
            ktorego to nie byl wcale pierwszy raz,a mimo to byl tak zestresowany i
            stremowany,ze tez mial problem z utrzymaniem erekcji...
            bylo to dla niego przezycie na tyle silne ,ze dopiero po kilku razach bylo
            niezawodnie
            ja w tych chwilach kiedy nie starczalo mu wigoru nie odwracalam sie od niego
            tylko wspieralam-pewnie gdybym sie rozesmiala lub kpiła z niego nie bylibysmy
            razem a tak jestesmy juz od roku malzenstwem a za kazdym razem jest lepiej i
            cudowniej-poprostu znamy sie coraz lepiej i nasze ciala coraz lepiej sie
            rozumieja...
            a wracajac do tematu ciekawe co jest szokujacego lub oblesnego w pozycji 69
            lub kochaniu sie poza sypialnia... jak to napisal xerxes99????
            • xerxes99 Względność w sexie 13.01.04, 11:47
              Chyba nie do końca mnie zrozumiałaś. Nie chodzi mi o to co jest szokujące lub
              obleśne GENERALNIE (to by było z mojej strony bez sensu jako że takie rzeczy
              są bardzo indywidualne), tylko co KONKRETNE OSOBY uważają za takie. Uważam, że
              jeśli ktoś na pytanie postawione na początku odpowiada "zwisł mu", to jest to
              kompletne nieporozumienie i źle świadczy o dziewczynie (tj. świadczy o jej
              niedojrzałości).

              Btw. Osobiście uważam, że sex w miejscach publicznych jest przesadą, bo raczej
              nie każdy chciałby się zetknąć przypadkiem z bawiącą się właśnie parką. 69 -
              jak ktoś lubi ... A może są tacy, którzy lubią (chociażby oglądać) piss, a 69
              wydaje się im obleśny ...
              • Gość: gosc Re: Względność w sexie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.04, 17:08
                nie chce usprawideliwiac dziewczyn od "klapnietych" chlopakow, ale dziewczynom
                nie chodzilo o to ze oblesne bylo to ze im "zwisl", tylko to ze w mgnieniu oka
                zaczeli sie masturbowac na ich oczach, i mialo prawo wydac sie to dziewczynom
                oblesne, bo moze dziewczyny jakie wrazliwe, poza tym niedoswiadczone, bo to byl
                ich pierwszy raz i byly po prostu w szoku lub nie mialy pojecia co sie robi w
                takich przypadkach, bo niby skad? jednym slowem mialy tu prawo opisac swoje
                odczucia i tak zrobily, ps. ile z was doswiadczone krytykantki widzialo
                masturbujacych sie facetow? moze sie wypowiecie...
                • Gość: aga Re: Względność w sexie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.04, 17:15
                  kocham moja kotke.
                • soczewica Re: Względność w sexie 13.01.04, 19:55
                  Gość portalu: gosc napisał(a):

                  > nie chce usprawideliwiac dziewczyn od "klapnietych" chlopakow, ale
                  dziewczynom
                  > nie chodzilo o to ze oblesne bylo to ze im "zwisl", tylko to ze w mgnieniu
                  oka
                  > zaczeli sie masturbowac na ich oczach, i mialo prawo wydac sie to dziewczynom
                  > oblesne, bo moze dziewczyny jakie wrazliwe, poza tym niedoswiadczone, bo to
                  byl
                  >
                  > ich pierwszy raz i byly po prostu w szoku lub nie mialy pojecia co sie robi w
                  > takich przypadkach, bo niby skad? jednym slowem mialy tu prawo opisac swoje
                  > odczucia i tak zrobily, ps. ile z was doswiadczone krytykantki widzialo
                  > masturbujacych sie facetow? moze sie wypowiecie...

                  no dobra, udało ci się mnie podpuścić - rzadko piszę publicznie o takich
                  rzeczach, bo to moje łóżko i nie czuję potrzeby wywnętrzniania się. ale
                  widziałam onanizującego się mężczyznę.
                  i nie można też wszystkiego usprawiedliwiać niedoświadczeniem dziewczątek
                  biednych i zszokowanych pierwszy raz w życiu widzianym międlonym członkiem,
                  skoro "to były czasy", jak stwierdza jedna z respondentek. lokując się tym
                  samym na pozycji osoby doświadczonej i bywałej w świecie członków. że jest to
                  tylko pobożne życzenie świadczą reakcje.
                  oj panienki, panienki... no to teraz już wiecie. sflaczałego penisa można
                  pobudzić rączką tudzież ustami - jeszcze jedna lekcja na przyszłość.
                  :DDD
                  • Gość: laska popychacza Re: Względność w sexie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.04, 23:01
                    no oki, ael przyznaj , moglo im to sie wydac oblesne...?
                    • soczewica Re: Względność w sexie 14.01.04, 02:01
                      Gość portalu: laska popychacza napisał(a):

                      > no oki, ael przyznaj , moglo im to sie wydac oblesne...?

                      onanizm?
                      seks oralny?
                      he he he, nie powinno, wnosząc zwłaszcza po ilości wątków o "sexie oralnym" na
                      tym forum. takie postępowe dziewczynki i nagle takie delikatne?
                      ;-D
                      • betty-bt Re: Względność w sexie 14.01.04, 14:32
                        soczewica napisała:

                        > onanizm?
                        > seks oralny?
                        > he he he, nie powinno, wnosząc zwłaszcza po ilości wątków o "sexie oralnym"
                        na
                        > tym forum. takie postępowe dziewczynki i nagle takie delikatne?
                        > ;-D

                        otoz to. poza tym jesli mozna to podciagnac pod niewiedze, to chyba nic w tym
                        zlego, ze ktos je uswiadamia przedstawiajac logicznie i obrazowo sytuacje z
                        drugiej strony medalu. panny rownie obrazowo i z pogarda sie wypowiedzialy.

                        nie wygladalo na to, ze byly zdziwione. to wszystko zostalo wylane pod
                        tematem "najoblesniejsze", prawda?
                        tak, widzialam onanizujacego mezczyzne.
                        • Gość: gosc Re: Względność w sexie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 17:12
                          i co, podniecajacy ten widok onanisty, co??
                          • betty-bt Re: Względność w sexie 14.01.04, 22:20
                            Gość portalu: gosc napisał(a):

                            > i co, podniecajacy ten widok onanisty, co??

                            widok onanizujacego sie mezczyzny, z ktorym zdecydowalam sie uprawiac seks?
                            napewno nic oblesnego ani smiesznego w tym nie widze.
                            to watek o najbardziej podniecajacym zajsciu podczas seksu?
                            • Gość: gosc Re: Względność w sexie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 22:56
                              moze ty przywyklas do ogladania onanizujacych sie w twojej obecnosci facetow,
                              ale dla mnie bylby to najbardziej oblesny widok, dla mnie patrzenie na to bez
                              odrazy zakrawa na zboczenie
                              • Gość: Ania Re: Względność w sexie IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 15.01.04, 22:59
                                Jasne... a dzieci znajduje sie w kapuscie lub bociany przynoszą. Bo rozumujac w
                                ten sposób seks też jest zboczeniem.
                                • Gość: gosc Re: Względność w sexie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 23:41
                                  jezeli masturbacja to dla ciebie to samo co sex, to powodzenia w "uprawianiu
                                  sexu" poza tym czytaj dziecko uwaznie, nei napisalam ze masturbacja jest
                                  zboczeniem, tylko patrzenei jak sie facet masturbuje przy rownoczesnym braku
                                  negatywnych odczuc
                                  • betty-bt Re: Względność w sexie 16.01.04, 01:27
                                    Gość portalu: gosc napisał(a):

                                    poza tym czytaj dziecko uwaznie, nei napisalam ze masturbacja jest
                                    > zboczeniem, tylko patrzenei jak sie facet masturbuje przy rownoczesnym braku
                                    > negatywnych odczuc

                                    to czytaj uwazniej, "KOBIETO DOJRZALA". nikt tu nie napisal, ze onanizacja to
                                    seks (choc pewnie niektorzy by sie klocili). narazie dyskutujemy o tym, czy
                                    onanizujacy sie PODCZAS seksu mezczyzna to zwyrodnienie i powod do szykany.
                                    jakbys nie zauwazyla zakpiono tu z mezczyzn w bydlecy sposob. dla mnie to jest
                                    powod do negatywnych uczuc, a nie niedoskonalosc czlowieka.
                                    • Gość: gosc Re: Względność w sexie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.04, 01:45
                                      jak to nikt nie napisal ze onanizacja to sex? ty np napisalas: "bo ty powinnas
                                      narazie sciagac majtki tylko do siusiania. jak bedziesz juz duza
                                      dziewczynka to spojrzysz na to zupelnie inaczej. tego ci zycze.
                                      seks to nie tylko gora dol gora dol... " tz. dyskutujemy o masturbacji, czyli
                                      jezeli sex to nei tylko "gora dol" to musi do tego sie tez zaliczac
                                      masturbacja, bo o niczym innym nie bylo mowy, co jest rownoznaczne z tym, ze
                                      masturbacje zaliczasz do sexu, nastepna sprawa, nie szykanuje onanistow, tylko
                                      stwierdzam ze ich widok jest oblesny, next -> jakbys nie zauwazyla zakpiono tu
                                      rowniez z kobiet,np. to ze ktos w poscie ponizej kpi z dziewczyny,
                                      ktora "puscila baka" podczas oralu, czyzby cie nie razilo, ze komus akurat to
                                      wydalo sie oblesne? przeceiz puszczanie bakow jest chyba bardziej naturalne
                                      (przynajmniej dla niektorych) niz onanizowanie, przyklady mozna by mnozyc.
                                  • Gość: Ania Re: Względność w sexie IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 17.01.04, 13:00
                                    Jesli ja jestem dzieckiem., to Ty tu w ogóle nie powinnas pisać, bo niemowlakom
                                    ta umiejętnośc jest nieznana. Po Twoch wypowiedziach widać że do dorosłości to
                                    ci bardzo daleko.
                                    • Gość: gosc Re: Względność w sexie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.04, 15:42
                                      ale sie wysililas, a moze jakas kontra, a nie tylko zalosna analiza
                                      psychologiczna?
                              • betty-bt bede szczera 15.01.04, 23:12
                                bo ty powinnas narazie sciagac majtki tylko do siusiania. jak bedziesz juz duza
                                dziewczynka to spojrzysz na to zupelnie inaczej. tego ci zycze.
                                seks to nie tylko gora dol gora dol...
                                • Gość: gosc Re: bede szczera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 23:43
                                  to samo do ciebie, masturbacja to nie sex, no chyba ze dla ciebie...
          • Gość: piaf Re: teraz się uda? IP: *.lubin.dialog.net.pl 13.01.04, 20:15
            uważasz, że 69 jest obleśne? to najfajniejsze, co czowiek (członek? :))
            wymyslił...
          • betty-bt Re: teraz się uda? 14.01.04, 14:40
            xerxes99 napisał:

            > btw. Warum will der Sohn arbeiten nicht ?

            wyobraz sobie, ze wolal zostac przewodnikiem wycieczek :)))
      • Gość: xxx Re: patrzcie i uczcie się dziewczynki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 14:26
        <a href ="http://www.dekameron.republika.pl/lepiej.jpg">
    • mm_72 Re: najobleśniejsze zachowania podczas seksu.. 13.01.04, 20:13
      Chodzę z facetem od paru miesięcy. Ostatnim razem jak byliśmy w łóżku, podczas
      gry wstępnej (robił mi oral) zauważyłam,że penis mu zmiękł. Tłumaczył, że nie
      chce za wcześnie skończyć i musiał przestać myśleć o sexie. Czy to jest możliwe?
      • ann.k Re: najobleśniejsze zachowania podczas seksu.. 13.01.04, 21:00
        Tak, nauka radziecka zna takie przypadki.
        • Gość: anka Re: najobleśniejsze zachowania podczas seksu.. IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.04, 22:58
          JA ZROBIŁAM TO Z MIŁOŚCI PO PARU MIECHACH .NIGDY NIE MIELIŚMY TAKICH PROBLEMÓW
          BO KOCHAMY SIE CAŁYM SERCEM I DLATEGO ZE ON MNIE POCIĄGA JAK NIC I JA JEGO
          ZAWSZE JESTEŚMY ROZPALENI I NAPALENI NA SIEBIE BO JEST MIŁOŚĆ JESTEŚMY ZE SOBĄ
          3 LATA A KAŻDY SEKS Z NIM JEST CUDOWNY I NIEPOWTARZALNY TAK JAKBY TO BYŁ ŚWIEŻY
          ZWIĄZEK JESZCZE PEŁEN ŚWIEŻEJ NAMIĘTNOŚCI. TO MOŻE STAROŚWIECKIE ALE PIERWSZY
          RAZ JEST WAŻNY I POWINNO SIĘ TO STAĆ Z UKOCHANYM,PIERWSZĄ MIŁOŚCIĄ
    • Gość: kefir Re: najobleśniejsze zachowania podczas seksu.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 00:11
      najobleśniejszą wpadką jeka mi się zdażyła było jak robiłem lasce minete
      puściła tajniaka mało głowy nie urwało
    • Gość: gargotłuk Re: najobleśniejsze zachowania podczas seksu.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 18:23
      Pierdnięcie kobiety podczas pieszczenia jej pupci.
    • envi Re: najobleśniejsze zachowania podczas seksu.. 15.01.04, 21:04
      a ja uwielbiam 69,i nie uwazam tego za oblesne.
    • Gość: Zofia Re: najobleśniejsze zachowania podczas seksu.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.04, 22:40
      Niespodziewany "wjazd" w pupkę.
    • Gość: Lenka Re: najobleśniejsze zachowania podczas seksu.. IP: *.4web.pl 18.01.04, 15:09
      Chyba najbardziej boli mnie to że ten pierwszy raz był niezaplanowany. Stało
      się tak po prostu nagle bez żadnych tam ceregieli bo on nie mógł już wytrzymać
      a ponadto jest w tym zakresie zerowym romantykiem i lubi wszystko na szybko.
      Leżałam jak głupia - zapłakana, gapiłam się na zakrwawione palce. Co rusz
      dotykałam się i patrzyłam na tą krew. To był jakiś szok. Zupełnie bez sensu.
      Szkoda, że właśnie tak...
    • Gość: Miyuki Podczas analu IP: *.chello.pl 22.01.04, 20:32
      Długo nie chciał mi dać spokoju i namawiał mnie na anal. Wolał to, niż normalny
      sex.
      Kiedy wreszcie sie zgodziłam i wspólnie przeżywaliśmy rozkosz, nagle usłyszałam:
      - Och tak, Marcinku, och tak...
      O_O!!!!
      To nie koniec... Jedyny Marcin, jakiego znamy, to mój brat bliźniak...
    • Gość: lampion3 Re: najobleśniejsze zachowania podczas seksu.. IP: *.sze.warszawa.supermedia.pl 23.01.04, 13:08
      kiedyś (jakie 2 lata temu, mam teraz 33 lata) miałam faceta, z którym
      spotykałam sie tylko . Był żonaty, ja byłam rozwódką, on był (tzn. jest)
      harleyowcem a oni wiadomo. Spotykaliśmy sie tylko dla seksu. Piliśmy z gwinta
      whisky i takie tam. Ale on podczas takich zabaw jak był w stanie podniecenia
      na full to .....puszczał bączki. Powiem Wam, że gdybym go nie darzyła silnym
      uczuciem ( nie miłosć) to spieprzałabym gdzie pieprz rośnie.
    • Gość: AnaisNin Re: najobleśniejsze zachowania podczas seksu.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 12:29
      Najobleśniejsze co się może zdarzyć to wzajemne wyrzuty, że nie było tak jak
      się chciało... Czy będzie dobrze czy nie tylko od nas zależy, od naszych
      potrzeb, namiętności, zaangażowania, szczerości, otwartości itd.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja