Moja toważyszka jest strasznie nerwowa...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.04, 15:38
mam dośc duży problem, polega on na tym,że moja dziewczyna jest syrasznie nerwowa, nie potrafi czasem "odpuścic komuś, kto ją denerwuje. wpada w furie placze, krzyczy wyprowadza sie, i uwaza ze nastepny facet traktuje ja jak głupią klienteczke (sam jej tak nie traktuję i do mnie nie ma takich zarzutów, ciekaw jestem skąd bierze sie takie podejście do świata, atmosfera na mieszkaniu staje sie dość kłopotliwa poniewaz czlowiek z którym mieszkamy (wynajmujemu mu pokój) czasem rzuci jakis kawal na temat kobiet, tyle ze on nie robi tego specjalnie, i wtedy np scenariusz sie znow powtarza. Obawiam sie ze nie wytrzymam dluzej w takim zwiazku, poprostu przebywanie w takim mieszkaniu jest niedozniesienia a dotego jeszcze na koniec ja dostaje najbardziej po glowie jako podręczny przedstawiciel tej strasznej męskiej rasy... poradżcie czy jedynym sposobem na powrót do normalnosci jest rozstanie sie i zmiana partnera? Ja powoli zaczynam wątpic w to, że moja towżyszka zmieni swoje podejscie do swiata, poniewaz nalezy do typu ludzi , którzy muszą być ponad innymi i nigdy nawet o krok nie ustepują nawet w najbanalniejszej sprawie. Jesli ktos mial podobnie i rozwiazal ten problem to prosze o podanie mi leku na tę chorą sytuację...
    • Gość: bubba Nie wiąż się z furiatką... IP: 62.29.134.* 17.01.04, 17:32
      chyba, że ją bardzo kochasz, ale raczej nie warto.
      • Gość: anii Re: Nie wiąż się z furiatką... IP: *.chello.pl 17.01.04, 17:45
        Poradze Ci to samo co bubba. Sama jestem bardzo nerwowa i moj chlopak ma ze mna
        krzyz panski;). Ja wyladowuje nerwy wylacznie na moich bliskich, obcych nie
        tykam. Moj chlopak bardzo mnie kocha i taka akceptuje.
        • Gość: maja wszystko zalezy.... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 17.01.04, 21:55
          Tak jak anii jestem dosc nerwowa...ale kocham mojego chlopaka i staram sie na
          nim nie wyzywac..on z kolei, tez kochajac mnie bardzo, akceptuje moje zle
          zachowanie. Takze wszystko zalezy jak bardzo sie kochacie...Jesli wogole
          rozwazasz mozliwosc zostawienia dziewczyny to znaczy ze nie kochasz jej az tak
          strasznie by znosic jej furie....i z tego wzgledu doradzam Ci podjecie
          rozwazanej decyzji :)
      • envi Re: Nie wiąż się z furiatką... 19.01.04, 23:25
        powinienes taka zdzire zostawic bo zniszczy rzycie tobie i udreczonemu
        koledze,ta towazyszka.a on biedny musi uginac kark pod pregierzem
        feministycznych protestow,skad ona sie urwala?zagon ja do garow,a z kolega
        urzadzcie jej sex grupowy dzis wieczor.
Pełna wersja