Gość: daisy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.04, 12:56 czy jesteście za tym by uprawiać seks oralny z nieznajomym, czy wam to się zdarzyło, czy tylko z facetem którego kochacie? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
verka.w Re: seks oralny 29.01.04, 13:04 Vitam!!! Zdarzylo sie, przy czym ja bylam strona bierna a nieznajomy aktywna. Ale i tak najlepiej mi smakowalo z moim ukochanym. Pozdrovionka - Verka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola mysli Re: seks oralny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.04, 13:06 To bardzo intymny typ zblizenia, ja mialam przed tym duze opory moralne z moim chlopakiem ktorego przeciez bardzo kocham. Nie wyobrażam siobie tego typu intymnosci z nieznajomy.Sex oralny bowiem wymaga wyzbycia sie dosc trudnego lekko i obrzydzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
verka.w Re: seks oralny 29.01.04, 13:25 A ja uwazam ze jesli nie potrafisz zdecydowac sie na pieszczoty oralne to znaczy ze nie akceptujesz siebie w pelni, bo nie pozwalasz swojemu mezczyznie na to zeby zobaczyl Twoja "myszke" z bliska. Mezczyzni sa wzrokowcami wiec tym wieksza maja przyjemnosc gdy z bliska, "na zywo" widza to co jest pokazywane w "swierszczykach". Czesto fakt, ze Ty akceptujesz to jak wygladasz tam na dole ich mobilizuje do dzialania i tym wieksza potrafia dac satysfakcje kobiecie. Ale to stanie dopiero wowczas, gdy Ty sama dojdziesz do wniosku, ze Twoja myszka jest piekna, wtedy Twoj mezczyzna bedzie zachwycony gdy mu ja pokazesz i pozwolisz piescic. Jesli jeszcze nie probowalas pieszczot oralnych to naprawde tracisz duzo cudownych chwil. Ponadto oral moze byc fantastycznym preludium do klasycznego seksu. Pozdrovionka - Verka Odpowiedz Link Zgłoś
an_ni Re: seks oralny 29.01.04, 13:44 myszka jak myszka piekna czy nie, kazda jest inna co tu mowic o pieknie ty myslisz ze facetowi robi to roznice ? jak juz dojdzie do myszki to wszystko jedno czy jest piekna czy nie ... nie sadze zeby faceci uzalezniali oral od wygladu myszki, od zapachu czy smaku to tak Odpowiedz Link Zgłoś
verka.w Re: seks oralny 29.01.04, 14:04 Widze , ze niezrozumialas. Nie chodzi o piekno obiektywne ale o subiektywna ocene wlasnego ciala. Jesli ja sama zaakceptuje siebie i uznam ze moja myszka jest piekna to nie uwazam pieszczot oralnych za cos obrzydliwego a wrecz przeciwnie, za cos cudownego. Bo okazuje sie ze dziewczyny czesto wlasnie podchodza do tego w sposob: czy napewno dobrze wygladam, czy dobrze pachne itp. Wiem to, bo ja tez kiedys myslalam "ciekawe czy ja mu sie tam spodobam". Dopiero pozniej zaczelam akceptowac swoje cialo i teraz uwielbiam kochac sie przy swiettle, bo wtedy widze ta namietnosc w oczach mojego mezczyzny. Pozdrovionka - Verka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola mysli Re: seks oralny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.04, 14:08 Absolutnie nigdy nie myslalam czy tam dobrze wygladam. Nie ma to bowiem zadnego znaczenia, ba kiedys nawet sama postanowilam sprobowac jak smakuje moja kobiecosc wlasnie w ramach przebicia tych barier. Smakuje jak slone morze. Może to obrzydliwe sie wyda??? Akceptacja nie ma tiu znczenia problem bowiem rozchodzi sie o tego nieznajomego. Nie mam ochoty dawac sie lizac tu i tam czlowiekowi jakiego nie znam to wymaga wiezi!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
verka.w Re: seks oralny 29.01.04, 14:36 Pojawila sie w twojej wypowiedzi pewna niekonsekwencja. Najpierw pisalas ze to obrzydliwe i trwalo zanim przlamalas bariere nawet ze swoim mezczyzna a teraz ze chodzilo Ci wylacznie o nieznajomego. Wyrazaj sie nastepnym razem jasniej to wowczas niebedzie tego typu nieporozumien slownych. A co do "dawania sie lizac tu i tam". Naprawde tylko tak postrzegasz ten rodzaj pieszczot? Jako lizanie? Jesli tak to wcale sie nie dziwie ze czulas tylko mrowienie a orgazmu nie mialas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola mysli Re: seks oralny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.04, 13:47 Oj Verka a gdzie napisałam iż nie uprawiam tego rodzaju sexu. W temacie jest mowa o nieznajomym. Ja absolutnie w pełni sie akceptuje, nie jestem proderyjna a wrecz przeciwnie lubie nagość.Siedziec w objeciach nagiego mezczyzny i przez swoja skore czuc jego jest bardzo mila rzecza. Opory przed tego typu seksem oczywiscie były jednak osoba z ktora to robie jest bardzo delikatna. Nie zawsze mam na to ochote i czasem lekko daje mu to do zrozumienia a on zawsze to akceptuje. Jednak ja jestem stroną bierną nie mogę sie przemuc aby odwzajemnic sie mu tym samym zreszta wydaje sie ze on sam nie chcial by nawet tego. Co do spaniałość tego typu sexu orgazmu nie przezylam jedynie mile uczucia i mrowiace cieplo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gy Re: seks oralny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.04, 14:10 > Jednak ja jestem stroną bierną nie mogę sie przemuc aby odwzajemnic > sie mu tym samym zreszta wydaje sie ze on sam nie chcial by nawet tego. Dlaczego tak myślisz ? Twój fact prawdopodobnie o tym marzy - jak każdy. A nie powie Ci o tym, bo Cie kocha i nie chce do niczego zmuszac. Co do > spaniałość tego typu sexu orgazmu nie przezylam jedynie mile uczucia i mrowiace cieplo. Żeby przeżyć orgazm trzeba być całkowicie zrelaksowanym. Jeśli masz jakiekolwiek opory, choćby najdrobniejsze, nie jestes w stanie poddac się rozkoszy :) Odpowiedz Link Zgłoś
wcalenietakimaly Kurewski honor 29.01.04, 18:07 Kurwy zrobia wszystko za pieniadze z wyjatkiem pocalunku w usta. Te sa zarezerwowane dla ukochanego. To taka moja impresja dla zalozycielki watku. kaziu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fu Re: seks oralny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.04, 18:44 myszka...? a co to? jak można zaufać kobiecie, która mówi "myszka"? Odpowiedz Link Zgłoś
verka.w Re: seks oralny 30.01.04, 08:30 Vitam!!! FU - To moze znajdz nie wulgarne okreslenie jak jestes taki madry. - Verka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola mysli Re: seks oralny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.04, 10:13 Verka to nie chodzi o wularyzmy, sex orealny to nic innego jak penetracja przedsionka pochwy i pobudzanie łechtaczki za pomocą ust lub palców partnera. Można mysze zamienic na organy erogene np??? Odpowiedz Link Zgłoś
verka.w Re: seks oralny 30.01.04, 10:53 A wiesz ze organem erogennym moze byc ucho? Bo przeciez ucho to tez organ. Wiec jesli uzywajac okreslenia ze, facet piesci mnie jezykiem po moim organie erogennym, ktos nie wtajemiczony moze pomyslec, ze on mnie piesci po uchu. A jakos nie lubie okreslenia, przepraszam za wyrazenia: pizda, cipka czy temu podobne, bo wowczas pieszczoty oralne staja sie wulgarne i conajmniej niesmaczne, bo zwykle sa uzywane przez ludzi malo romantycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fu Re: seks oralny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.04, 13:34 jestem kobietą :) pochwa. normalne słowo. przepraszam, jeśli Cię uraziłam, ale po prostu nie rozumiem, jak kobieta, która mówi o akceptowaniu siebie i daje rady na ten temat innym, może używać słowa "myszka" itp na określenie POCHWY. mów wagina - ładniej brzmi. dlaczego kobiety wstydzą się nazywać swoje narządy po "imieniu"? nie miałam oczywiście na myśli wulgaryzmów, cipek itd - także nie znoszę tych słów. chyba, że słowo myszka uważasz za romantyczne. dla mnie jest po protu infantylne. Odpowiedz Link Zgłoś
verka.w Re: seks oralny 30.01.04, 14:59 Bo widzisz, gdybym miala za kazdym razem rozdrabniac sie na: pochwa, lechtaczka, wargi sromowe mniejsze i wieksze to wole uzyc slowa "myszka", bo okresla ogol tych narzadow plciowych kobiety. A pieszczot oalnych nie mozna sprowadzic jedynie do waginy inaczej pochwy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: facet fu Re: seks oralny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.04, 18:36 Hmm, to znaczy, ze chodzisz na wizyty do ginekologa, myszkologa, czy weterynarza? Pieszczot oralnych nie nalezy rzeczywiscie sprowadzac do 'myszki', bo zaczac nalezaloby od ust i jezyka przede wszystkim! Ok, ok, to wszysto zarty, wiec sie nie gniewaj juz ;). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fu Re: seks oralny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.04, 18:37 ale myszkom i tak mówimy NIE! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaryr Re: seks oralny IP: 5.2.1R1D* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 30.01.04, 15:26 > sex orealny to nic innego jak penetracja > przedsionka pochwy i pobudzanie łechtaczki > za pomocą ust lub palców partnera. Jesli za pomoca "palcow partnera" to juz nie oralny, chyba ze mialas na mysli "sex realny" a napisalas przez pomylke "sex orealny" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: imagine Re: seks oralny IP: 213.199.217.* 29.01.04, 19:33 ja w ogole za bardzo nie jestem za jakimkolwiek seksem Z NIEZNAJOMYM.zbyt wazna jest dla mnie ta ogromna sfera zaufania , ktora osiagam w zwiazku. ale oczywiscie nigdy nie mowie nigdy, nie wiem co bedzie w przyszlosci. co do seksu oralnego..uwielbiam..calowac tam mojego chlopaka, widziec i czuc ja mu jest przyjemnie, czuc to napiecie. nie zdecydowalam sie jednak jeszcze na przyjecie "bialej niespodzianki" do ust. oczywiscie, kiedy pierwszy raz uprawialam sex oralny z facetem, troche sie obawialam , czy mu sie spodoba, w jaki sposob to robie itp. sama wprost ubostwiam jak on mnie....nie wyobrazam sobie sexu bez tych akcentow oralnych, czasem nawet sie nam to przedluza i przedluza i jest super...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Katulla Re: seks oralny IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.01.04, 15:17 Nie jestem za tym, żeby uprawiać jakikolwiek seks z nieznajomym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anai Re: seks oralny IP: *.hrz.tu / *.hrz.tu-chemnitz.de 02.02.04, 00:24 z nieznajomym? nie. nie wyobrazam sobie tego, one night stand jakos nie wchodzi w rachube, bo do tego potrzeba zaufania, a nie tylko pozadania. a z moim facetem to uwielbiam robic wszystko, co nam do glowy przyjdzie. verka, popieram cie. chociaz nie uzywam nazwy myszka na moje organy ponizej pasa, ale przeciez to jedynie kwestia gustu, co kto lubi. polskie okreslenia jakos nie bardzo do mnie przemawiaja, moze dlatego, ze moim facetem jest Niemiec, wiec jego nazwy sa o wiele bardziej dla mnie interesujace i nie kojarza mi sie wulgarnie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fu Re: seks oralny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.04, 15:06 a ja się jednak będę upierać. pochwa nie jest wulgarnym słowem i chyba nikomu się tak nie kojarzy. a chodzi mi cały czas o to, że jeżeli kobieta naprawdę akceptuje siebie, to mówi na pochwę "pochwa". do niedawna było to słowo wstydliwe i wręcz zakazane. chyba już czas, żeby traktować je normalnie? w końcu na rękę mówimy "ręka", na nogę "noga". a dlaczego się tak - mnoże przesadnie - upieram? przeczytajcie monologi waginy. ta książka uświadomiła mi wiele rzeczy, mimo że spodziewałam się agresywnego bełkotu feministek. ps: do feministek nic nie mam ;) czasami ton wypowiedzi niektórych z nich jest dla mnie śmieszny i tego się - nisłusznie -spodziewałam po książce. wszystkim ją polecam! temat wstydu w niej poruszany jest jednym z wielu istotnych. Odpowiedz Link Zgłoś