Czy uwierzyć? Pomóżcie!

IP: *.tsi.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.04, 12:57
Mam chłopaka, z którym jestem zaręczona, on twierdzi, że "bardzo, bardzo,
bardzo, bardzo mnie kocha" jednak na ostatniej imprezie kiedy mnie nie było
mówił pewnej dziewczynie, że jest najpiękniejsza na świecie i drugiej takiej
nie zna. Choć to była ich pierwsza dłuższa rozmowa już pytał jaki powinien
być jej facet! Twierdził, że jest inteligentna, dobrze mu się z nią rozmawia,
wypytywał ją o wszystko...Wiem to ze 100% źródła, nie mam mowy, że coś
przekręciłam. On nawet jej tłumaczy, że ma narzeczoną, ale chyba może
rozmawiać z pięknymi kobietami. Czy może? W ten sposób? Boję się, że on mnie
dla niej zostawi...


    • verka.w 100% zrodlem moze byc... 23.03.04, 13:15
      tylko Twoj narzeczony lub ta dziewczyna, z ktora rzekomo rozmawial w taki
      sposob. Rozmawialas nim na ten temat? Pytalas czy to prawda? Bo jak z nim
      szczerze nie porozmawiasz to wmowisz sobie cos i bedziesz chodzila jak w
      transie az on naprawde Cie zostawi bo stwierdzi, ze nie chce miec takiej zony.
      Zastanow sie czy warto wierzyc komus kto na 100% nie byl stale przy tej
      rozmowie. Zreszta, wiesz jak powstaje plotka? Powstaje na zasadzie zabawy w
      gluchy telefon. Ktos cos uslyszy ale nie dokladnie i powtarza a potem
      dziewczyna wpada w paranoje, bo mysli ze jej facet ja zostawi ze jej juz nie
      kocha.
      A nawet jesli naprawde rozmawial z piekna kobieta, to chyba mu ufasz i
      pozwalasz na rozmowy z inymi dziewczynami. Fakt, ze powiedzial, iz ma Ciebie
      juz swiadczy o tym, ze dal jej sygnal ze jest zajety i lepiej zeby go
      niepodrywala. Moze wypytywal ta dziewczyne o wszystko bo jego kolega szuka
      dziewczyny i ona by sie nadawala.
      Ale przede wszystkim porozmawiaj, ze swoim narzeczonym o tej imprezie ale bez
      pretensji, normalnie jak o kazdej innej sprawie.
      Pozdrovionka - Verka
      • Gość: Anna Re: 100% zrodlem moze byc... IP: *.tsi.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.04, 13:50
        Źródłem jest mój przyjaciel, któremu bezgranicznie ufam... Nie chodzi o to, że
        on z nią rozmawiał, ale jak to robił, te tematy! Powiedział, że drugiej tak
        pięknej nie zna...a ja...? Na dodatek on do niej zagadał pierwszy więc może
        chciał być podrywany...Już nie wiem!!!
        • Gość: Viki Re: 100% zrodlem moze byc... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.04, 14:11
          A nie myślałaś o tym, że Twój przyjaciel, któremu rzekomo ufasz, mógł to
          specjalnie wymyślić, aby Was skłócić i zdobyć Ciebie?
          Często przyjaźnie damsko-męskie kończą się tak, że jedna ze stron się
          zaangażuje i poczuje coś więcej...
          • verka.w Re: 100% zrodlem moze byc... 23.03.04, 14:20
            Musze sie zgodzic z Toba, Viki, czasem tak jest ze niby nasz przyjaciel a tu
            knuje za naszymi plecami. Wczoraj obejrzalam BAR 4 i normalnie jestem w szoku
            jaka intryge moze uknuc przyjaciel kobiety przeciwko innemu mezczyznie. To jest
            klasyczny przyklad proby wyeliminowania rywala.
            Pozdrovionka - Verka
            • Gość: ɛ Re: 100% zrodlem moze byc... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.04, 16:28
              zgadzam się z wami.
              jednak mimo wszystko dobrze bym to przemyślała...

              co jeśli to prawda ?
              był to albo nieszkodliwy flirt, albo sygnał, że coś jest nie tak.
              zastanowiłabym się czy koleś rzeczywiście dorósł do małżeństwa.
              często myślimy: nas to nie dotyczy... on by tego nie zrobil...
              można się rozczarować.
              • Gość: Anna Re: 100% zrodlem moze byc... IP: *.tsi.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.04, 18:44
                Proszę Was, nie zastanawiajmy się już nad wiarygodnością, znam mojego
                przyjaciela od dziecka, on jest już żonaty, nie ma opcji, że on coś do mnie
                czuje. Nie okłamał by mnie w tej kwestii! Dziękuję za odpowiedzi, każda wiele
                dla mnie znaczy.
    • Gość: Anna Re: Czy uwierzyć? Pomóżcie! IP: *.tsi.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.04, 02:57
      Nie zostawiajcie mnie z tym... :(
      • nglka Re: Czy uwierzyć? Pomóżcie! 25.03.04, 03:22
        Anna
        1. Daruj sobie spostrzeżenia ludzi, którzy za przyjaciół uważają osoby knujące
        intrygi, przyjacielem nie zostaje się nagle "od wczoraj" a tzw "reality show" są
        przykładem tego jak ludzie spłycają wagę tego słowa - zarówno Ci, którzy biorą
        udział w programie jak i ci, którzy takie bzdury na forum wypisują i porównują
        Twoją przyjaźń do ledwo co rozpoczętej znajomości telewizyjnej nazywanej wielką
        przyjaźnią albo miłością - żałosne.
        2. Rozmowa z chłopakiem to jedyne wyjście a do słów przyjaciela zachowaj dystans
        - jest takie przysłowie: "ufaj Bogu ale samochód zamykaj" - zaufaj
        przyjacielowi, podziękuj za radę a na własną rękę porozmawiaj ze swoim chłopakiem
        3. Jeśli faktycznie było tak, jak mówił Twój przyjaciel - Twój chłopak, z którym
        jesteś zaręczona - nie jest Ciebie wart - takich rzeczy sę nie robi, to świadczy
        o niedojrzałości do związku i braku szacunku dla ukochanej osony
        4. Nie rozmyslaj nad tym - jjedyne prócz rozmowy - co teraz możesz zrobić to
        mieć oczy szeroko otwarte, Twoj sytuacja jest na tyle chwiejna (nie wiadomo w co
        wierzyć i komu wierzyć), że powinnaś popatrzeć na to z dystansem i jakby czasowo
        odłożyć problem na półkę. Obserwuj chłopaka, słuchaj tego co mówią inni ale nie
        zastanawiaj się nad tym zbyt wiele - wierz mi, kłamstwo i zdrada mają krótkie
        nogi, jeśli to co robił rzeczywiście się wydarzyło ale było pomyłką - chłopak
        zrozumie swój błąd i więcej go nie powtórzy - chyba to jest ważniejsze od tego
        jak było na prawdę? Jeśli zdarzyło się i chłopak dalej będzie "kombinował" -
        kiedyś się potknie na tyle jawnie, że nie będzie miał się z czego tobie tłumaczyć.
        Ktoś dobrze radził - trzymaj się na dystans, bo spanikujesz, nie będziesz w
        stanie odróżnić zwyczajnego uśmiechu od tego zalotnego - staniesz się
        podejrzliwa, zaborcza i z czasem dla swojego mężczyzny nieznośna.
        Może być tak, że swoim zachowaniem zmusisz go do podjęcia decyzji o rozstaniu
        nawet jesli nie zaistniała sytuacja wyżej przez Ciebie opisana - a tego zapewne
        chciałabyś uniknąć, prawda?

        No, głowa do góry ;)
    • Gość: mala Re: Czy uwierzyć? Pomóżcie! IP: *.smsnet.pl / 62.233.243.* 25.03.04, 10:54
      przykro mi to mowic ale twoj facet to zwykły kutas i tyle ,niewiem czy cie
      zostawi raczej bedzie z toba a na boku bedzie mial jeszce pare innych kobiet i
      tyle ,wiem cos o tym bo tez bylam z taka osoba ,tak ajest prawda choc wiem ze
      to boli ale lepiej ze sie o tym teraz dowiedzialals niz po slubie.
    • kinakina Re: Czy uwierzyć? Pomóżcie! 26.03.04, 10:58
      nie wierz mu to zwykły cham! W Twojej obecności nie powinien patrzeć na inną
      kobietę niż Ty a co dopiero mówić takie rzeczy~! Ja zrobiłabym mu awanturę!
      niech wszystko wyjaśni! powiedz mu co Ci nie odpowiada a jak będzie miała
      obiekcje to niech spier...do tamtej dziwki a Ty znajdziesz sobie lepszego !
      trzymaj się! pamiętaj że to ty powinnaś być najpiękniejsza dla niego a jeśli
      tak nie jest to nie jest Ciebie wart!
    • Gość: tanja Re: Czy uwierzyć? Pomóżcie! IP: *.zgora.dialog.net.pl 26.03.04, 13:49
      hej,mysle ze bardzo latwo mozna splycic taka sytuacje,ale nie ignoruj
      tego,facet nie zachowuje sie w ten sposob na zasadzie wpadki,po prostu
      wczesniej napewno krecil tak inne dziewczyny,ale ty sie nie dowiedzialas...znam
      ten typ bardzo dobrze,dlatego osobiscie omijam facetow ktorzy bardzo pieknie
      mowia o uczuciach do mnie,metaforami,wierszami,ze kochaja najbardziej..ble ble
      ble,bo to zawodowi sciemniacze,wole takiego ktory bez wielkich opraw powie po
      dlugim czasie znajomosci ze kocha mnie. naprawde obserwowalam wiele takich
      zwiazkow moich kolezanek,ktorym wszystkie zazdroscily ze takich romantycznych
      zakochanych facetow maja,a potem spotykaly je sytuacje takie jak
      ciebie...wszyscy wrozyli im milosci na zawsze a tymczasem skonczylo sie tak
      okrutnie. porzadny facet tak sie nie zachowuje,a napewno nie jednorazowo.
      jezeli odbiera mu rozum widok pieknej kobiety,to nie jest dobry material na
      meza. ja bym mu juz nie zaufala.
      a apropos do verki-zal mi ciebie ze program bar jest twoja inspiracja w
      zyciu...i ze cie to tak emocjonuje,bo powinno sie to raczej traktowac jak
      obserwacje malp w zoo... ;)hehe
Pełna wersja