Gość: BA-JNJ
IP: *.chello.pl
25.03.04, 08:47
Chodzi o coś takiego...
Moja najlepsza przyjaciółka zakochała się w wakacje w pewnym chłopaku.
utrzymywali kontakt czatowy. Uwiódł ją. Była naprawdę szczęśliwa...
U jego boku stał przyjaciel. Który był i jej kumplem... ale odwrócił sie od
niej kiedy...
...Owy ukochany mojej przyjaciółki znikł... "Przyjaciel" ciągle go kryje.
Minęło chyba pół roku a ona nie może przestać kochać "zaginionego". To
wchodzi na granice manii. Wchłania jak gąbka wszystkie plotki o nim, jego
dziewczynie (okazało się, że miał inną) która umarła na białaczkę, o siostrze
jego dziewczyny z którą chodzi jego kumpel...
To skomplikowana sprawa... ale chciałabym poprosić o radę dotyczącą jej. Nie
wiem jak jej pomóc wyrwać się z tego uczucia.
A ja... Niedawno rozstałam się z moim ukochanym. 8.03 dokładnie.
Byliśmy szczęśliwi... Utrzymywaliśmy kontakt czatowyale co jakiś czas
spotykaliśmy się... spędziliśmy najpiękniejszego sylwestra i ferie...
Ale ostatnio psuło się... Jakby odsuwał się ode mnie... Bo ja byłam męcząca,
zawalałam go moimi problemami. Aż odszedł niedawno... A ja go nadal kocham.
Wysyłam mu sms-y co drugi lub trzeci dzień na które on nie odpowiada. Jakby
znikł.
Ja nie wiem, co zrobić, żeby chociaż porozmawiał ze mną. Wcześneij mówił, że
mnie kocha, nawet marzyliśmy o wspólnej przyszłości ale... Co mam zrobić?