Gość: Smutna
IP: *.lodz.dialog.net.pl
05.04.04, 14:20
Jestem z moim facetem rok i parę miesięcy...mam parę kilo nadwagi, ale jemu
jakoś nigdy to nie przeszkadzało, od około 4 miesięcy czasem zażartuje na ten
temat, co mi raczej nie przeszkadza bo nie przykładam uwagi do tego jak
wyglądam, nie mam kompleksów. Często się pieścimy, nie chowam się przed nim,
widzę że podoba mu się moje ciało. Ostatnio jednak bardzo mnie zdenerwował
dlatego,że zaczął głośno gadać przy ludziach, że zajmuję całe przejście i nie
ma jak przechodzić, zrobiło mi się bardzo przykro...nie rozumiem czasami jego
zachowania bo jesteśmy dobrym związkiem, on mówi że jestem dla niego ważna bo
jestem inna niż wymalowane lale z którymi nie da się na żaden temat pogadać,
więc dlaczego czasami mi wrzuca? Czy po prostu nie zdaje sobie sprawy, gdzie
kończą sie żarty?...chcę mu o tym powiedzieć...ale najpierw chcę przeczytać
wasze przemyślenia na ten temat...