Sama nie wiem jaki dać temat:-)

IP: *.lodz.dialog.net.pl 11.04.04, 10:25
Mam chłopaka, jesteśmy ze sobą półtora roku...bardzo nam na sobie zależy,z
seksem chcemy poczekać do ślubu...no i tu jest problem...jeżeli
przypuszczalnie weźmiemy ślub to odbędzie się to za jakieś 6 lat (teraz mamy
19) bo ja chciałabym dopiero po skończeniu nauki...a przynajmniej po
pierwszym kierunku...jesteśmy bardz namiętni i pomysłowi...jak wytrzymać tyle
czasu bez seksu?...zastanawiam się, bo są chwilę kiedy naprawdę niewiele
brakuje...zależy mi na tym, żeby seks był po ślubie ale strasznie mnie
ciągnie...czy ktoś z was wytrzymał taki długi czas?
    • snake_plissken Re: Sama nie wiem jaki dać temat:-) 11.04.04, 11:26
      6 lat, tak? Hmm... Za 6 lat może nie będziecie już razem. (Spokojnie,
      napisałem "może" :-)
      Po pierwsze, to w imię czego chcesz rezygnować z seksu? No tak, religia,
      Kościół... Ale co tak naprawdę się zmieni, gdy już będziecie małżeństwem?
      Potrafisz na to odpowiedzieć? Myślisz, że Bóg się na Was "obrazi" jak
      zaczniecie ze sobą sypiać? Tym bardziej, jeżeli się kochacie (nie wspominasz o
      tym).
      To Bóg stworzył takich, a nie innych ludzi, z takimi a nie innymi potrzebami, a
      ludzie uszyli ciasne gorsety zakazów i nakazów, które nijak się mają do Natury.
      Powstrzymywanie naszych potrzeb (tych zdrowych i autentycznych) jest bardzo
      nienaturalne i nie może doprowadzić do niczego dobrego.
      Ja jestem katolikiem i nigdy mi to nie było w głowie, żeby czekać do ślubu z
      seksem. A co jeśli okaże się, że nie pasujecie pod tym względem do siebie?
      Będziecie się ze sobą męczyć, czy weźmiecie rozwód? Niemożliwe? Na świecie nie
      takie poukładane i pewne rzeczy potrafiły legnąć w gruzach w ciągu kilku chwil.
      Raz osiągnięta stabilizacja nie będzie trwała wiecznie. ("Wszystko płynie" -
      ale to temat na inną okazję).
      Nie możemy przeceniać roli seksu w życiu, ale nie możemy też jej nie doceniać -
      a to drugie jest zdecydowanie gorsze.
      • Gość: erba Re: Sama nie wiem jaki dać temat:-) IP: 217.97.164.* 11.04.04, 23:21
        Obrazić się nie obrazi, ale... może stokrotnie wynagrodzić
    • kimmay Re: Sama nie wiem jaki dać temat:-) 11.04.04, 12:35
      popieram przedmowce.
      moze sie okazac, ze do siebie nie pasujecie i bedzie baardzo powazny problem

      a skoro sie kochacie... to czemu czekac?
    • gosiola Re: Sama nie wiem jaki dać temat:-) 11.04.04, 16:17
      Hm...mój mąż i ja czekalismy z seksem do ślubu; od dnia poznania się do ślubu
      minęło prawie 5 lat i co.........i było cudownie. Noc poślubna jak z marzeń!!!
      Gdybym mogła cofnąć czas to ............NICZEGO BYM NIE ZMIENIŁA!!!
      Co mnie( mój mąż był juz doświadczony ;-))do tego motywowało? nie Bóg, religia
      itp... (chociaż to też miało swoje znaczenie), ale to wypływało z mojej
      osobistej chęci a mój mąż zaakceptował to, uszanował..czyż to nie piękne!
      Wiem jakie są pokusy, człowiek chce się zapomnieć w tej rozkoszy...to normalne,
      ale to my decydujemy o sobie i robimy co chcemy ijak chcemy i kiedy.

      Powodzenia!!
      • zalotnica Re: o naiwnosci... 12.04.04, 01:21
        gosiola napisała:

        >Hm...mój mąż i ja czekalismy z seksem do ślubu; od dnia poznania się do ślubu
        >minęło prawie 5 lat i co.........i było cudownie. Noc poślubna jak z marzeń!!!
        >( mój mąż był juz doświadczony ;-))

        i czy Ty uwazasz, ze doswiadczony mezczyzna...sorry ale konczyc nie bede...
        • Gość: GosiOla Re: o naiwnosci... IP: *.toya.net.pl 12.04.04, 02:16
          nie kończ!bo to tak istotne jak zeszłoroczny śnieg!
          • zalotnica Re: o naiwnosci... 12.04.04, 05:34
            Gość portalu: GosiOla napisał(a):

            > nie kończ!bo to tak istotne jak zeszłoroczny śnieg!

            to co jest w takim razie dla Ciebie istotne ? Bajki, opowiesci...?
      • tikkuril Re: Sama nie wiem jaki dać temat:-) 15.04.04, 09:23
        gosiola Twoja naiwność mnie przeraża, jeżeli uważasz,że koleś wiernie czekał na
        Ciebie, ale....niektórzy ludzie wolą żyć w nieświadomości
    • Gość: Sztan_666 Re: Sama nie wiem jaki dać temat:-) IP: 62.233.144.* 11.04.04, 23:30
      NIe marnuj zycia idz na calosc szkoda czasu czekac!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Jak nie chcesz sie z nim kochac przed slubem to mozecie peting uprawiac to nic
      zlego , minetki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Lepik Re: Sama nie wiem jaki dać temat:-) IP: *.lodz.dialog.net.pl 12.04.04, 10:56
        Bardzo się kochamy i szanujemy swoje poglądy...my po prostu chcemy z tym
        poczekać...uważam że są ważniejsze rzeczy niż seks, np. rozmowy,
        czułość...zadałam to pytanie bo wiem jak czasami chcemy seksu...uprawiamy
        peting dlatego jest łatwiej...i jak już pisałam jeżeli przypuszczalnie będziemy
        razem już zawsze to dla mnie piękne jest to, że to będzie nasz wspólny pierwszy
        raz...niedoświadczony ale piękny...
        • Gość: eMeR Re: Sama nie wiem jaki dać temat:-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.04, 12:42
          Moja Droga :) Ja czekałam 7 lat! Calutkie 7 lat a nawet trochę więcej. I co????
          I się okazało, że mój Mąż to zboczeniec, dewiant seksualny. Właśnie jestem w
          trakcie rozwodu, gł. z tego powodu. Przed slubem głosiłam hasła czystości przed
          ślubem itd. Teraz mówię: UWAGA, MOŻNA WPAŚĆ W NIEZŁE BAGNO! Tak szczerze
          mówiąc, to mój już niedługo "były mąż" za długo czekał i chyba mu się coś
          poprzestawiało. Nie jest jednak powiedziane, że u Was też tak bedzie. Człowiek,
          a w szczególności Mężczyzna został stworzony tak, że właśnie w tym wieku lat
          powiedzmy 20-tu, ma największe potrzeby. To jest czysta fizjologia. Ja, gdybym
          mogła cofnąć czas, zgodnie z przysłowiem: nie kupowałabym kota w worku. Dzięki
          temu uniknęłabym rozczarowania, wylanych łez i całego cyrku związanego z
          rozwodem. Jestem jednak osobą głęboko wierzącą i jeżeli chcecie wytrwać w
          czystości, to życzę powodzenia. Tylko proszę ucz się na cudzych błędach (np.
          moich) i postaraj się dowiedzieć przed ślubem w jakikolwiek sposób, czy z Twoim
          facetem wszystko jest OK. Pozdrawiam
        • snake_plissken Re: Sama nie wiem jaki dać temat:-) 14.04.04, 22:29
          > Bardzo się kochamy i szanujemy swoje poglądy...my po prostu chcemy z tym
          > poczekać...
          Ok, ale dlaczego? Bo będzie fajnie, jak to tak odsuniecie w czasie? Bo Kościół
          nie pozwala? Bo...?

          uprawiamy
          > peting dlatego jest łatwiej...
          Czyli doprowadzić partnera do orgazmu pieszczotami - w porządku, ale mieć z nim
          tradycyjny stosunek przed ślubem - a skąd! Tak?
          Czy to nie jest lekkie oszukiwanie??
    • Gość: trzymka Re: Sama nie wiem jaki dać temat:-) IP: *.lubin.dialog.net.pl 13.04.04, 22:49
      TRZYMAJ SIĘ!!! JESTEM Z TOBĄ!!!

      WYTRWAJ, BO WARTO!!!!

      atymczasem możecie się bawić w petting, seks oralny itd. To też jest fajne :)
      • Gość: Calahan Re: Sama nie wiem jaki dać temat:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.04, 23:03
        Warto to w totka czasem zagrać... :-)
        Możesz mi wytłumaczyć, jaką dla Boga stanowi różnicę, czy przed ślubem
        będziecie sobie robili dobrze ustami, czy tradycyjnie??
      • zalotnica Re: "dziewice" XXI wieku...n/t 14.04.04, 01:11
        Gość portalu: trzymka napisał(a):

        > TRZYMAJ SIĘ!!! JESTEM Z TOBĄ!!!
        >
        > WYTRWAJ, BO WARTO!!!!
        >
        > atymczasem możecie się bawić w petting, seks oralny itd. To też jest fajne :)
        • conveyor Re: "dziewice" XXI wieku...n/t 14.04.04, 18:40
          Nie tylko XXI wieku, w poprzednich tez tak bylo, panna chciala byc cnotliwa to
          w picze nie brala, za to w dupe to i owszem... Taka ludzka natura
          Pozdrawiam Zalotnica :)

          ------------------
          Forum bez cenzury
          Prawdziwy Mężczyzna
Pełna wersja