ZAZDROŚĆ - kto doświadczył?

IP: *.retsat1.com.pl 19.05.04, 17:35
Chcę poruszyć temat zazdrości. Mówi się o niej, że jest nieodłączną cechą
miłości. Też uważam, że jest potrzebna, ale z umiarem.
Ja jestem już zmęczona zazdrością mojego faceta. Ciągłe pytania, wyrzuty,
awantury... A mnie naprawdę nic nie mozna zarzucić. Jestem wobec niego bardzo
lojalna.
W dodatku wciąż czepia się mojego ex, który naprawdę jest już dla mnie obcym
człowiekiem. Dlaczego niektórzy faceci nie mogą się pogodzić z tym, że ich
kobieta była kiedyś związana z kimś innym? Warto dodać, że sam ma za sobą
bardzo dużo związków.
Jeśli ktoś ma podobny problem zapraszam do dyskusji. Przydałyby się także
wypowiedzi mężczyzn, którzy umieliby wyjaśnić mi sposób ich myślenia.
    • Gość: Kasia Re: ZAZDROŚĆ - kto doświadczył? IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 19.05.04, 18:13
      Może pomoże Ci to, że u mnie jest podobnie:)Może nie to, że zaraz jakaś
      awantura, ale jest zazdrość o prawie wszystko. choć obiecał, że to zmieni,ale
      tak nie jest. Jest zazdrosny o każdego faceta, jakiś czas temu myślał, że było
      coś między mną a jednym Jego znajomym. Ja też jestem wobec Niego bardzo
      lojalna, ale w towarzystwie Jego kolegów muszę się bardzo pilnować, żeby
      przypadkiem znów sobie czegoś nie pomyślał. Nie ma mowy, zebym zatańczyła z
      innym na jakiejś imprezie. Staram się trochę Go rozumieć, ale czasem trudno, bo
      naprawdę przesadza.
      • Gość: zmęczona Re: ZAZDROŚĆ - kto doświadczył? IP: *.retsat1.com.pl 19.05.04, 18:21
        No właśnie. Przebywanie w towarzystwie też jest problemem. Nie ma dobrego
        wyjści, zawsze coś mu nie pasuje. Jak staram się nie rozmawiać z jego znajomymi
        to ma do mnie pretensje, że wszyscy sobie o mnie źle pomyślą. A jak rozmawiam
        to oczywiście uważa, że ich podrywam.
    • bethie Re: ZAZDROŚĆ - kto doświadczył? 19.05.04, 22:55
      Zazdrość można tolerować, ale tylko wtedy kiedy jest w rozsądnych granicach. To
      o czym piszecie dziewczyny to podchodzi już pod chorobę.
      Na początku znajomości taka zazdrość może sprawić, że czujemy się miło, bo on
      jest zazdrosny, czyli zależy mu na mnie. Ale z czasem jest coraz gorzej.
      Jedynym rozwiązaniem jest poważna rozmowa, ale nie zawsze daje jakieś skutki.
      Ciężko coś zmienić, jeśli ktoś już taki jest.
      To, o czym wspominacie, nie jest do końca normalnym zachowaniem. Jak to jest,
      że musisz ciągle uważać, aby czegoś nie powiedzieć wśród jego kolegów, bo on by
      sobie coś wyobraził. Skoro jesteś jego dziewczyną, to chyba normalne, że nie
      będziesz w jego towarzystwie flirtować z innymi. A nawet - jakieś zabawne
      komentarze, przecież to nic takiego...
      Poradzę Wam tylko, abyście dobrze przemyślały związek z takim mężczyzną. Jeżeli
      już teraz drażni Was takie zachowanie, to nie wiadomo, co będzie później...
      Z chorobliwej zazdrości ciężko się wyleczyć.
      Pozdrawiam!
      • Gość: Kasia Re: ZAZDROŚĆ - kto doświadczył? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 21.05.04, 10:58
        Mnie tak to nie drażni, bo rzadko są takie sytuacje, a wiem, że chcę spędzić
        życie z tym mężczyzną;)Jestem z Nim bardzo szczęśliwa, ta zazdrość bywa czasem
        uciążliwa, ale z tego powodu nie zakończę swojego związku.
    • lahliq Re: ZAZDROŚĆ - kto doświadczył? 20.05.04, 13:17
      Czy taka zazadrość jest warta Waszego związku? Po co związek, w którym się
      jednak człowirk męczy? Znam coś podobnego z własnej przeszłości a teraz
      obswerwuję na koleżance.
      Uważaj, bo kiedyś obudzisz sie i nikogo wokół Ciebie nie bedzie. Zazdrosny
      facet lubi poszerzać swą zazdrość. Najpierw jest zazdrosny o innych facetów,
      potem o koleżanki a później i o rodzinę. Dla świetego spokoju nie wychodzisz
      nigdzie sama, nawet gdy on nie ma czasu dla Ciebie, to siedzisz w domu, by on
      nie musiał sie denerwować. I nagle ludzie o Tobie zapominają...
      Przemyśl to. Porozmawiaj z nim i postaw mu ultimatum.
      Zżeranie związku od środka.
    • Gość: pliszka Re: ZAZDROŚĆ - kto doświadczył? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 07:48
      jasne ze w naszym zwiazku (na odleglosc) zazdrosc pojawia sie czesto, bo trudno
      zebym ja nie miala znajomych ani on kolezanek... jednak ja mam nadzieje,ze jak
      on mi mowi ze to tylko kolezanka to tak wlasnie jest. nic innego nie moge
      zrobic. bo trudno zaczynac awanture,tylko dlatego ze jestem zazdrosna - widzimy
      sie tylko raz na jakis czas i wole inaczej wykorzystac ten czas. wierze,ze
      jesli on nie byl do konca szczery to wszystko wyjdzie na jaw w wakacje - caaale
      trzy miesiace bedziemy razem i dopiero wtedy sie okaze czy nasz zwiazek
      przetrwal ta probe.
      i przyznam ze zafanie to podstawa takiego zwiazku... inaczej bysmy nie dali
      rady..
    • Gość: kamisia Re: ZAZDROŚĆ - kto doświadczył? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.04, 12:15
      u mnie to nawet nie ma takiego tematu ja już jestem zmęczona moją zazdrościa
      NIC Z NIEJ NIE MAM
    • Gość: koksa Re: ZAZDROŚĆ - kto doświadczył? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.04, 12:16
      ja mam ten problem.. tyle ze obydwoje jestesmy o siebie zazdrosni. Nie mozemy
      poruszac tematu naszych bylych zwiazkow bo od razu robi nam sie przykro i
      bardzo smutno. Ale to nie sa awantury czy klótnie. To smutek w sercu, jakies
      klucia, bol.. Ale kazdy z nas ma swoich znajomych, niektorych juz wspolnych i o
      nich nie jestesmy zazdrosni, nie podejrzewamy.. tylko ta przeszlosc jest
      bolesna i gdy widze ze moj chlopak patrzy na inne. mysle ze osoby zazdrosne
      maja po prostu niskie poczucie wlasnej wartosci.. u mnie wlasnie tak jest:( ale
      radze sobie, razem sobie radzimy i dobrze sie rozumiemy:) Tak bardzo go kocham..
Pełna wersja