Gość: buuu
IP: *.aster.pl / *.aster.pl
20.05.04, 11:27
moja siostra kradnie mi rzeczy....przeszla sama siebie,gdy zniknely mi
tabletki antykoncepcyjne....to bylo dzien przed moim wyjazdem, mialam brac te
tabletsy, aby nie miec takich straszliwych bulow miesiaczkowych i przy okazji
dla antykoncepcji, wiedzialam ze ona mogla mi je wziac, dzwonilam do niej do
pracy,blagalam, aby mi powiedziala gdzie sa , jednak ona sie zarzekla..no
coz, musialam przerwac branie, stracilam mnostwo nerwow.
tymczasem po powrocie zajrzalam jej do torebki i tam byly moje tabletki,na
pewno moje, bo ona uzywala innej firmy, do tego rozpoczety listek, krew mnie
zalala,wiecie co ona powiedzila?, ze to tabletki jej kolezanki!mialam ochote
wrzucic je wszystkie do kibla i tak bym zrobila, gdyby nie to,że ona sie
przyznala!>gdyby cie rzucil chlopak tez bys tak zrobila!>to bylo jej
uzasadnienie
oddala mi kase i przestalysmy sie odzywac, a ona ciagle kradnie, wiem,ze nie
tylko mi!
wydaje mi sie ze na imprezach tez zabiera ludziom rzeczy, ma ciagle nowe
bardzo drogie blyszczyki>nie potrafi powiedziec skad, kosmetyki, perfumy....
nie myslcie sobie ze ona nie ma kasy!!!ma jej bardzo duzo, ale wciaz ja
zbiera, do tego jest wielka sknera...ZERUJE NA MNIE, MIMO,ŻE JEST DUZO
STARSZA...
teraz zniknely mi moje najlepsze bardzo drogie spodnie(na ktore dlugo
pracowalam :(....a ona sie znowu zarzeka....nie wiem, czy moge ja za wszystko
obwiniac, ale ona wynosi chyba rzeczy do domu swojego chlopaka
CO MAM ZROBIC? takie zycie jest straszne (mamy wspolny pokoj...)
mam sie zemscic na niej?JAK?