prosze o rade/kryzys w zwiazku

IP: *.pl / *.pl 21.05.04, 15:15
moj zwiazek trwa juz 2 lata.bardzo kocham mojego mezczyzne, jednak wiem ze w
nim sie ma juz takiej namietnosci jak byla dawniej.sam przyznaje ze nie jest
pewien czy jeszcze mnie kocha,ale nie potrafi sie ze mna rozstac, bo nie
wyobraza sobie zycia bezemnie.
czy mozecie mi drogie panie poradzic co zrobic w takiej sytuacji??czy jest
jakis sposob na "odkurzenie" tamtych uczuc?
    • Gość: XXX Re: prosze o rade/kryzys w zwiazku IP: *.uznam.net.pl / *.uznam.net.pl 21.05.04, 15:19
      Pamietaj!!!!
      odgrzewane jest niedobre !
    • weeeronika Re: prosze o rade/kryzys w zwiazku 21.05.04, 16:00
      hmmm..ja mysle,ze jesli faktycznie zalezy ci na nim to probuj,bo w koncu
      niczego nie ryzykujesz.A o sposoby ciezko pytac o rade,kazda z nas jest inna i
      kazdy z naszych jest inny,wiec sama musisz wiedziec co ozywi
      atmosfere<hmmm..moze wiecej Twojej inicjatywy,jakies szalenstwo>pozdrawiam i
      zycze powodzenia w "boju" o namietnosc:D
    • winna3 Re: prosze o rade/kryzys w zwiazku 21.05.04, 16:51
      On Ci mowi ze nie jest pewien czy Cie jeszcze kocha ,a Ty chcesz
      cos "odkurzac" ? Co i na jak dlugo ? Az bedzie pewien ,ze jednak tylko mu sie
      wydawalo,ze cos czuje do Ciebie...
      • Gość: gy Re: prosze o rade/kryzys w zwiazku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.04, 17:31
        Nie zgadzam się z Tobą. Sama przechodziłam podobny "kryzys", nie byłam pewna
        czy to prawdziwa miłość czy juz tylko przyzwyczajenie. Od tamtego czasu minęło
        1,5 roku, jestem z moim mężczyzną 3 lata i wiem, że jest dla mnie wszystkim. On
        postanowił walczyć o moje uczucie, dał mi więcej namiętności, zaczął traktować
        mnie tak jak na początku naszej znajomości. Teraz wiem, że miłość się zmienia,
        że zauroczenie z czasem mija, że nie zawsze musi być idealnie. Co jakiś czas
        zakochuję się w Nim na nowo, przechodzimy kolejne etapy w naszym związku,
        odkrywam nowe aspekty Jego osoby...
        To od was zależy czy pozwolicie tej miłości się rozwijać, czy będziecie ją
        pielęgnować. A zapewniam, ze warto ("po co wszystko niszczyć jeśli można
        tworzyć")...
    • pumaaa Re: prosze o rade/kryzys w zwiazku 21.05.04, 18:30
      Gość portalu: julia napisał(a):

      > moj zwiazek trwa juz 2 lata.bardzo kocham mojego mezczyzne, jednak wiem ze w
      > nim sie ma juz takiej namietnosci jak byla dawniej.sam przyznaje ze nie jest
      > pewien czy jeszcze mnie kocha,ale nie potrafi sie ze mna rozstac, bo nie
      > wyobraza sobie zycia bezemnie- Nie rozumiem... To od czego jest w takim razie
      uzależniony, jeśli chodzi o Ciebie? Zwykle jeśli ktoś kocha druga osobę, to nie
      może żyć bez niej... To nie logiczne

Pełna wersja