raks5
30.05.04, 15:30
Rozstalem sie z panna, ona mnie rzucila. Za tydzien ide na wesele do kumpla i
jemu bardzo zalezy, zebym nie byl sam. Panna niby jeszcze nie powiedziala, ze
nie pojdzie, ale raczej nie pojdzie. A ze rozstalismy sie przez zazdrosc, to
troche glupio bedzie, jak pojde z kims innym (mam duzo spoko kolezanek, z
ktorymi na normalnych warunkach moglbym sie pojawic na weselu), to dla niej
bedzie to argument- a widzisz- wiedzialam, ze ciagle krecisz na boku skoro po
klkunastu dniach juz masz z kim isc.
Nie moge olac jej gadania, bo caly czas mam nadzieje, ze jej przejdzie i znow
bedziemy razem.
I co teraz?
Czy kobiety musza byc takie skomplikowane?
A moze to kwestia wieku? Ja mam 25, a ona 19...