Gość: olla
IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl
22.06.04, 17:55
Mam niemaly problem...nie lubie seksu..czy to choroba?Czy jestem oziebla?Moj
facet nieziemsko mnie pociaga i jest dobrym kochankiem,ale jak juz cos do
czego ma dojsc nagle wszystko zaczyna mnie bolec, nic mi sie nie chce,jak
pomysle o seksie to mi sie niedobrze robi.Pol biedy gdyby moj facet nie byl
taki napalony,a jemu sie "chce" doslownie co 2 godziny,a tymczasem mi by
wystarczylo raz na tydzien....nie jest to wplyw tabletek antykoncepcyjnych bo
po odstawienu jest to samo....pomozcie,co mi poradziecie...licze na was.......