DYLEMAT!

IP: *.crowley.pl 22.06.04, 20:06
Spotkalismy sie gdy mialam 15 lat w miejscowwosci polozonej jakies 150 km. od
mojego miejsca zamieszkania. Pojechalam tam z moja przyjaciolka do jej
rodziny. On mial wtedy 18 lat mial dziewczyne. Cos zaiskrzylo, nie wiem co to
bylo moze zauroczenie a moze tesknota za kims bliskim. Przez te znajomosc
stracilam kontakt z moja przyjaciolka (byla w nim zakochana). Niedawno po 4
latach spotkalam sie z nia, powspominalysmy stare czasy. I wszystko
wrocilo...on nadal jest z ta dziewczyna...pytal co u mnie slychac....warto
cos robic w tym kierunku czy dac sobie spokoj. Minely juz 4 lata i wprawdzie
nie jest on jakas moja obsesja, ale czasami sie zastanawiam jakby sie to
wszystko potoczylo gdybysmy spotkali sie jeszcze raz.....Miedzy nami bylo to
cos co tak trudno znalez, bylo pozadanie, te wspaniale
motylki hehe czy byla milosc lub jakiekolwiek uczucie nie wiem. Byc moze
bylam
zbyt mloda, albo po prostu sie to zatarlo...Obiecal po wakacjach ze
zadzwoni...ZADZWONIL byl jedyny ktory przyzna sie ze kogos ma, nie ukrywal
tego
przede mna, jestem prawie pewna ze wowaczas bardzo mu zalezalo. Moze on
oczekiwal ze po jego telofonie to ja powinnam zrobic kolejny krok, nie
zrobilam
wiec dal sobie spokoj? Szukam wszystkich mozliwych rzeczy, ktore bylyby za
tym
zeby sie z nim zobaczyc, bo bardzo tego chce, ale z drugiej strony jak mam to
zrobic?heh nie mam telofony, co zapukac i powiedziec CZESC pamietasz dawno
temu
calowalismy sie na tej lace hehehe paranoja :(


    • Gość: Babe Re: DYLEMAT! IP: *.pl / 217.153.7.* 22.06.04, 23:19
      Hej...ja mam podobny problem ale jestem jakby z drugiej strony barykady... Tez
      poznalam kilka lat temu na wakacjach chlopaka tez byly motylki przyciaganie i
      te wszystkie sprawy o ktorych sie marzy ogladajac romantyczne filmy... ale on
      powiedzial ze to nie ma sensu na dluzsza mete ze odleglosc nas wkoncu podzieli
      i takie tam... mam tam rodzine a z nim staly kontakt i mimo ze minelo kilka lat
      jestem od dwoch z chlopakiem to ciagle czuje cos do tamtego... Ostatnio
      dowiedzialam sie z pewnych zrodel ze tamten cholernie zaluje ze wtedy nie
      sprobowal ale wie ze mam chlopaka teraz i na nic nie moze liczyc Bez slow z nim
      sie dogadywalam zawsze i w jego oczach widze po prostu ze tak naprawde jest...
      Ciagnie mnie do niego jak do zadnego innego ale on nie robi pierwszego kroku a
      ja nie mam odwagi zeby przerwac cos co zbudowalam z tym chlopakiem wbrew
      pozorom kochanym... Dlatego szczerze Cie namawiam Zrob cos jedz tam pogadaj z
      nim niech wie... co czujesz ... Gdyby ten chlopak z wakacji mimo wszystko do
      mnie uderzyl pewnie bym znalazla na tyle sily zeby od tego odejsc a poniewaz
      nie ujawnia sie z tym co czuje nie chce mieszac i zyje by zyc....... Nie pozwol
      mu odejsc skoro to jest ta milosc Nie pozwol zeby Cie cholerna duma gryzla
      Pogadaj z nim a pozniej napisz co sie wydarzylo Jestem z Toba Pozdrowienia... a
      i odezwij sie do mnie to wymienimy jeszcze poglady na nieszczesliwa milosc:)
    • Gość: Marta Re: DYLEMAT! IP: *.chello.pl 23.06.04, 09:32
      tylko jedno daje do myslenia-czemu po tylu latach on ciagle jest z tamta
      dziewczyna,albo z przyzwyczjenia albo to z niz chce spedzic reszte zycia....
      pozdrawiam(nieszczesliwie zakochana..)
    • Gość: Aneta Re: DYLEMAT! IP: *.crowley.pl 23.06.04, 09:37
      Wielkie wam dzieki :) tylko co ja mam zroic...jak nawiazac z nim kontakt???
      odwagi mi nie wystarczy aby tam pojsc i z nim pogadac nie ma szans hehe lae tak
      mysle, ze w koncu wakacje sie zblizaja i moze po prostu wyslac mu kartke??? ;)
      niedaleko od niego mam rodzine, ale jak juz mowilam nie dalabym rady stanac z
      nim twarza w twarz i powiedziec co czuje, przynajmniej nie teraz kiedy nie wiem
      czegomsie spodziewac
      • Gość: Babe Re: DYLEMAT! IP: *.pl / 217.153.7.* 23.06.04, 13:26
        Przeciez od razu nie musisz wypalac z grubej rury ze zyc bez niego nie mozesz
        Jedz tam daj mu wczesniej znac ze jak ma ochote to sie mozecie spotkac i
        wyczujesz mniej wiecej czy tesknil czy nie A przynajmniej zobaczysz czy jest
        Toba zainteresowany czy przez pol spotkania bedzie wodzil oczami po bokach i
        rozprawial o swojej lasce... Pomysl, przeciez dla samej swiadomosci ze zrobilas
        co moglas warto sie wysilic...
        A co do wczesniejszego wpisu i jego laski to moze byc tak ze jest z nia z
        przyzwyczajenia Ale nie dowiesz sie tego jak bedziesz tylko wzdychac po katach
        Dzialaj, dzialaj ... Ps a ja chyba tez sie wybiore na wakacje i pokusze troszke
        los i kogos o kim zapomniec nie moge;)
Pełna wersja