kobieta!

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.04, 00:59
Drogie Panie....co robi kobieta gdy mężczyzna po pracy wsiada samochód i
jedzie na siłownie.Chciał by jechali razem,jednak jej sie nie chciało.
On wraca sa oboje w domku...zadnej kolacji,zadnego pytania czy jestem
głodny,czy chce pic,czy cokolwiek.
Jakgdyby nigdy nic...
Czy normalna kobieta nie jest troskliwa o swojego faceta,czy odrobina ciepła
i czułości nie ukazuje sie właśnie w takich małych sprawach.
Powiedzcie jak to jest?A może ja zbyt wysoko stawiam poprzeczkę?
    • Gość: sol_bianca Re: kobieta! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.04, 08:58
      Ojojoj żona ci podpadła, co? Szukasz potwierdzenia, że to zła kobieta jest,
      współczucia szukasz? No bosze.
      Czy ona ci nigdy nie robi kolacji czy wczoraj nie zorbiła jak wróciłeś z
      siłowni? A może zmęczona była, a może zła na ciebie o coś?

      > Czy normalna kobieta nie jest troskliwa o swojego faceta,czy odrobina ciepła
      > i czułości nie ukazuje sie właśnie w takich małych sprawach.
      Współczuję twojej żonie, jeśli normalność według ciebie to tylko grzeczne
      podanie kolacji. I że zamiast pogadać, spokojnie zapytać co się stało (może ty
      byś odrobinę troski wykazał, co?), od razu lecisz się wyżalić obcym osobom na
      forum.
      • Gość: borys Re: kobieta! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.04, 10:27
        No tak zapomniałem,ze współczucia prózno szukac w tym samym stadzie:-)
        Solidarnosc jakaś czy cus?
        • sol_bianca Re: kobieta! 25.06.04, 10:34
          Gość portalu: borys napisał(a):

          > Solidarnosc jakaś czy cus?
          A pewnie, pewnie :) Na tym forum głównie baby siedzą, czego się spodziewasz? :D
          • Gość: borys Re: kobieta! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.04, 10:41
            Hmmmm...baby to sa na wsi,zaniedbane i nadgryzione zebem czasu.
            ja oczekiwałem bardziej rady kobiet:-)które wiedza czego oczekiwac od
            zyciadając w zamian równiez cos od siebie.
            POzdrawiam
    • Gość: Dominika Re: kobieta! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.04, 09:36
      Coś wydaje mi się, że twoja kobieta jest znudzona, może codziennością, a może
      to coś innego, zgadzam się z poprzednią wypowiedzią, że i ty powinnieneś trochę
      poddać się spontaniczności, sam odbiec trochę od ponurej codzinności, kobietę
      zaskoczyć i nie tylko oczekiwać od niej typowych domowych czynności...
      By ne ślyszeć kolejny raz "nie chce mi się" podejdź od innej strony, a z czasem
      taka odpowiedź powinna zniknąć.
      Fakt miałeś prawo mieć pretensje, że "jak gdyby nigdy nic..." ale jakieś to ma
      swoje źródło... Zastanów się nad tym, i nie wyciągaj pochopnych wniosków.
      • Gość: borys Re: kobieta! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.04, 10:39
        Primo: Nie mamy ponurej codzienności,
        Secundo: Nie oczekuje od kobiety typowych domowych czynnosci,

        Zona,a raczej nażyczona wróciła wczoraj rano z kilkudniowego odpoczynku,ładnie
        opalona...mniejsza o to.Była sama gdyz ja nie mogłem jechac(firma).
        Chodzi mi o to,że zaczynaja zanikac takie małe sprawy które kiedys wiele
        wyjasniały i sprawiały że wszystko układało sie pomyslnie.
        Teraz jakby cos powoli wygasało,może nie tak doszcetnie,ale tłumi to wszystko
        chyba praca i zazdrość.Zebranie-zazdrość,wyjazd-zazdrośc...juz nawet długie
        rozmowy niewiele pomagaja.Niestety ale takie cos sie wyczuwa.
        A odpowiadając na pyatanie jednej z Pań...czy poszedłem sie wyzalic na forum?
        Hmmm....gdyby tak było wiedziałbym ze to koniec.
        Najpierw jest rozmowa w cztery oczy i to nie taka chwilowa.
        Ten kto mysli że jego własne sprawy załatwia obcy ludzie...jest tylko głupcem.
        Pozdrawiam



        • Gość: sol_bianca Re: kobieta! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.04, 11:07
          A no widzisz, teraz napisałeś więcej i trochę inaczej wygląda sytuacja.
          Pierwszy post wskazywał na to, że po prostu się wkurzyłeś że nie dostałeś
          kolacji. A teraz okazuje się, że to część poważniejszego problemu...
          No cóż, typowy kryzys małżeński (nie obrażaj się za "typowy", chodzi o to że
          wiele osób ma podobne problemy). Raczej ci tu nie pomożemy, sam napisałeś, że
          każdy załatwia własne sprawy. Ale walcz. Tzn. szukaj rozwiązania.
    • Gość: Kasia Re: kobieta! IP: *.zaczek.ds.pw.edu.pl 25.06.04, 12:29
      wiesz z ta kolacja to nei dlatego ze poszedles na silownei i ty tez pewnie to
      wiesz gdzies w srodku. Wynika to raczej z tego ze cos ja zabolalo co zrobiles -
      kobiety lubia (tak jak i mezczyzni) czuc sie waznym w malzenstwie i czesto dwie
      strony rpbia pewien blad - oczekuja ze czasami sie czegos domyslimy ze wlasnie
      teraz fajnie by bylo gdyby np zrezygnowal z silowni lub gdyby ona zrobila mi
      kolacje po dniu pracy... nasze zlosci wynikaja z poczucia zranienia odrzucenia
      ( czasem jednak tez z lenistwa lub braku uczuc - ale najlepiej zakladac takie
      roziwazanie jako ostatnie z mozliwychi najpierw sprawdzic wszystkie inne zanim
      sietak pomysli)
      metoda na to by porozmawiac - lae bez nerwow i bez zwrotu - ty powinnas, ty
      zrobilas.. starajcie sie sobie wszystko wytlumaczyc raczej na zasadzie - ja
      czulam ja myslalm ja chcialabym ja potrzebuje...
      przyklad: ja chcialem isc na silownie - chcialem isc z toba - potrzebowalem
      relaksu ciala, nie chcialem cie zranic, nie wiedzialem ze moze cie zranic to ze
      pojde sam, ja czuje cieplo i rozczulenie kied kolacja - twoja kolacja czeka na
      mnie... ja chcialam bys nie szedl beze nie , ja poculam sie samotna mnie
      jwazna - ja nie moglam zrobic ci kolacji bo czulam bol do ciebie i nie
      potrafilam nic dobrego zrobic dla ciebie...
      nie iwem czy dobrze to okreslilam i wyrazilam ale takie techniki pomaga ( mam
      cudowny zwiazek w którym tak postepujemy :-) )
    • oliviaa Re: kobieta! 25.06.04, 13:49
      Bozia rączek nie dała..???
      • Gość: borys Re: kobieta! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.04, 17:35
        dała,dała....a co?
        To ze dała to znaczy że co? bo nie bardzo rozumiem Twoją "aluzje"!
        • anness17 Re: kobieta! 25.06.04, 17:57
          lasce chyba chodziło o to, że sam mozesz sobie zrobić jedzonko, podac sok czy
          cokolwiek
          • Gość: borys Re: kobieta! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.04, 18:08
            Sam moge zrobić wiele rzeczy pomijajac juz przyniesienie soku,czy zrobienie
            jedzonka!
            Tylko nie potrafie sie tutaj dopatrzyc związku z tematem.
            Gdybym chciał sobie wszystko robić samemu,i tylko sobie i sobie....to nie
            pakowałbym sie w żadne związki!!!
            Mam juz troche lat więc nie bardzo usmiecha mi sie podział na ...Ja sobie,a Ty
            sobie!!!
            To chore...jednak jak widac sa egzemplarze samowystarczalne.
            Pozdrawiam
            • Gość: nevermind Re: kobieta! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 19:19
              Ty chyba szukasz służącej nie kobiety, żaden z moich facetów nigdy nie
              pozwoliłby mi żebym coś koło niego robiła!!! Pomimo że faktycznie zawsze
              chciałam robić coś dla nich bo zrobienie czegoś dla kogoś to przyjemnośc i
              okazanie troski i uczucia-zgadza się! Ale... oni nigdy ode mnie tego nie
              oczekiwali!!! Jak powiedziałam chyba szukasz służącej-kobiety do garów to już
              dawno minęło!!! Ja osobiście też od facetów niczego nie oczekuję-sama potrafię
              rozkręcić kompa ze śrubokretem w reku, zmienić żarówke, pojechać do myjni itd.
              • Gość: nevermind Re: kobieta! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 19:25
                co innego że jak kobiecie zależy to nie wiem jakby była zmęczona, ale np. ja
                zwlekłabym sie z fotela i zapytała czy nie chcesz czegoś zjeść... ot tak po
                prostu... jeśli to nie chwilowy kryzys to może coś gaśnie... bo zakochana
                kobieta nie zachowuje sie tak obojętnie... Pozdrawiam
                • Gość: borys Re: kobieta! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.04, 01:11
                  Witaj!
                  Na wstepie sprostuje....nie szukam kobiety do garów,sprzątania ani prania!!!
                  Jasne?:-)
                  Mam nadzieje ze juz mi zadna z Was nie zarzuci tego ze kobiete własnie traktuje
                  jako pomoc domową.

                  • Gość: nevermind Re: kobieta! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 11:14
                    Więc czego oczekujesz?:-) W czym jest problem? No bo jeśli to nei chwilowy
                    kryzys to o coś chodzi prawda? Jeśli jasno sprecyzjuesz o co chodzi to może
                    wtedy b edziemy umiały pomóc:-) Rzeczy oczywiste trzeba mówić. A tak naprawde
                    gdyby ludzie w ogóle więcej ze sobą rozmawiali... eh...
    • magdzie Re: kobieta! 26.06.04, 19:32
      Twoja poprzeczka jest na wlasciwej wysokosci, moim skromnym zdaniem.

      Jednak staram sie takze zrozumiec Twoja kobietke, ktora mogla miec zly dzien,
      problemy w pracy, i nie tylko. Jezeli Ty nie zauwazysz jej przygnebienia, to
      kto to zrobi?

      najlepiej byloby jej o tym powiedziec. nie warto stwarzac jakies bariery
      miedzyludzkie, ktore nie dopuszczaja szczerych rozmow na kazdy z tematow, o
      kazdej porze.
    • deltalima Re: kobieta! 27.06.04, 13:12
      czesc borys;
      sam jestem facetem ale przyznaję, że mnie zadziwiasz. skoro miałeś siły by
      jechać trenować ciało to powinieneś je mieć także na zrobienie kolacji dla was
      obojga. czy twoja 'nażyczona'(gdzieś ty do szkoły chodził, chłopie? w
      bydgoszczy?) to jednocześnie służąca? a ile uwagi poświęcasz jej? wypytałeś
      dlaczego nie chce jechać z tobą? jakie jest jej samopoczucie? z pewnością nie,
      bo ważniejsze od kobiety są dla ciebie bicepsy, prawda?
      • anness17 Re: deltalima 27.06.04, 13:52
        a ja myślę, że przesadzasz trochę koleś.. mój boże.. dziewczyna miała zły
        dzień, chłopak poczuł się na drugim planie i to cała historia. myślę, że
        demonizujesz trochę..
        poza tym, ok. mi także przeszkadzają błędy ortograficzne w sieci, ale bez
        przesady.. te uwagi o szkole w bydgoszczy miały byc popisem twojej elokwencji..?
        a druga rzecz, to po co te wbitki o bicepsach?! masz jakiś kompleks na tym tle?
        albo zwyczajnie jesteś zbyt leniwy, żeby się zabrać za własne ciało? ok, to
        przykre, ale po co w ten sposób..
        z tą służącą, to też zbeształeś chłopaka bezsensu! mieszkam z moim facetem i
        nie czuję się wykorzystywana robiąc mu kolację! on robi inne rzeczy, podział
        obowiązków jest normalną sprawą!!!
        czepiasz sie zwyczajnie i tyle
      • Gość: kasia838 Re: kobieta! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.04, 18:59
        a ze tak sie spytam odbiegajac od tematu?co ma bydgoszcz do nazyczonej???bo nie
        zrozumialam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja