Gość: Malina
IP: *.gdynia.mm.pl
27.06.04, 23:28
poznałam w Sopocie chłopaka, faceta, tylko mały problem, ze to sławny aktor
rzędu pazury ech no coż sława pojęcie względne..fakt jest taki ze kazdy go
zna, jutro mam sie z nim spotkac, bo przyjeżdza do trojmiasta żeby spedzic ze
mna dzien i kompletnie nie mam pojecia gdzie z taka osoba isc i wogole boję
sie, że wszyscy beda sie patrzec, a w sumie to krepujace dla mnie...no ia
takie tam różne mysli chodza mi po głowie, poprostu z tego wzgl.ze on sławny
bardziej soe denerwuje niz przed normalna randka...rany czy ja zwariowałam??