Gość: Gabi
IP: *.dip0.t-ipconnect.de
08.07.04, 20:36
Hej, mam do Was pytanie, kto powinien zapłacić przy pierwszej randce?
Zwłaszcza randce z Internetu??
Facet, oddzielnie czy dziewczyna? Jak to jest u Was, podzielcie się
doświadczeniami z Waszych pierwszych randek albo po prostu spotkań?
Jestem ciekawa, ponieważ sama miałam doświadczenie,że nie wiedziałam jak się
zachować. Na pierwszym spotkaniu ja powiedziałam,że płacimy osobno, bo nie
zrobił na mnie najlepszego wrażenia i nie chciałam mieć zobowiązań albo dawać
nadzieji. Ale on wyobraźcie sobie powiedział przy kelnerce, że może ja
zapłacę bo on się najeździł !! Mimo wszystko postanowiliśmy być kumplami, bo
się polubiliśmy i dużo rozmawialiśmy. Z jego strony było dużo więcej, z tego
co dawał mi do zrozumienia to się zakochał. Z okazji naszego następnego
spotkania to on znów przyjechał do mojego miasta więc go zaprosiłam na obiad
do knajpy, bo chyba tego oczekiwał, bo jak przyszedł kelner to on się na mnie
dziwnie patrzyl. No ok jasne, ale sobie pomyslałam że jest niezłym sknerą bo
wiem ze kasę ma. Przy następnym spotkaniu, na neutralnym gruncie liczyłam na
rewanż on też się domyslal ze musi mnie zaprosic i wiecie jak sie zachowywal?
Lazil ze mna po miescie bez celu i omijal kazdy bar z daleka, az w koncu sie
wkurzylam bo bylo mi zimno i nogi mnie bolaly i powiedzialam ze idziemy teraz
do nastepnej knajpy na kawe. On jak zwykle cos zjadl ja zamowilam kawe a on
nawet mi nie zaproponowal czegos do jedzenia. Tym razem postanowilam go
wyprobowac i ok zaplacil za mnie ale sie patrzyl jak idiota. No wiec go
jeszcze przed wyjazdem na kawe zaprosilam zeby miec czyste sumienie. Ale po
pierwsze przestalam go szanowac, bo to jemu niby zalezy na mnie, a zachowuje
sie jak pieprzony skapiec. Po drugie, jestem bardzo atrakcyjna dziewczyna i
do tej pory bylam przyzwyczajona do innego zachowania facetow. On jest za to
niezbyt przystojny i ma problemy ze znalezieniem dziewczyny. Wiec powiniem
moim zdaniem sie wiecej starac. Teraz juz go nie szanuje jako faceta, ani
jako przyjaciela bo zachowuje sie jak ostatni debil! Powinnam mu o tym
powiedziec, ze mi to przeszkadza. Ale z drugiej strony jestesmy przyjaciolmi
i ja nie oczekuje, zeby mnie zapraszal, ale nie musi mnie naciagac, bo ja sie
czuje glupio zapraszajac nie mojego faceta, albo kogos kto mi sie nie podoba!