Gość: mysza
IP: *.crowley.pl
24.07.04, 16:35
zebrało mi się na filozofowanie. Zdarza Wam się, że macie wrażenie, że
pogubiliście się we własym życiu? że tak właściwie wylądowaliście gdzieś,
gdzie wcale nie chcecie być? albo że świadomie odeszliście od kogoś, kto
mógłby być Kimś Ważnym dla Was? ze zycie toczy się gdzieś obok, za szybką?
Macie jakiś cel w życiu? albo chociaż coś, do czego chcielibyście dążyć?
U mnie ideały zmieniają się codziennie. pod wpływem chwili. Mam wrażenie że
pędzę gdzieś bez sensu, już nawet nie wiem gdzie. Chciałabym mieć wszystko, a
z drugiej strony na niczym mi tak naprawdę nie zależy. Chciałabym pomagać,
wspierać innych, a z drugiej strony czuję potworną bezsilność. taka niemoc
to jedno z najgorszych uczuć. dla mnie.