Gość: Legsi
IP: 80.51.247.*
27.07.04, 21:35
troszkę ośmielona poprzednimi postami i mająca nadzieję że i mnie pomożecie
rozwiązać problem postanowiłam napisać . Mam już prawie 30 lat i do tej pory
absolutnie nie zwaracałam na to uwagi , do czasu kiedy ktoś przypadkiem mi
tego nie uzmysłowił .
Mianowicie - przechadzajac sie już te 29 lat po swiecie nie zauwazyłam ze
podczas spaceru cały czas moja jedna noga pozostaje z tyłu . Czy może ktoś z
was mógłby mi pomóc w rozwiązaniu tego nie lada w końcu problemu , a może
ktoś z was zna to z autopsji i udało mu się z tego jakoś wybawić . Proszę o
powązne potraktowanie mojego pytania , gdyż za tzry tygodnie umówiona jestem
na randkę i chciałabym na nią iść bez stresu . Pozdrawiam .