Dodaj do ulubionych

Jak często się kochacie?

04.01.14, 11:13
Najbardziej mnie ciekawią pary z wieloletnim stażem, bo wiadomo, że na początku, to częsciej.
Ja, 7 lat po slubie raz albo dwa w miesiącu:(
Obserwuj wątek
    • neffi79 Re: Jak często się kochacie? 04.01.14, 11:32
      no różnie to bywa, sa takie miesiące/tygodnie, że codziennie lub co drugi dzień, a i było tak, że co weekend. Sporadycznie zdarzało się, że 2-3 razy w miesiącu - Powód?
      zawsze ten sam stres, natłok pracy, że się nawet nie chciało o tym mysleć. Ale nie, że emocje opadły i z powodu utraty wzajemnego zainteresowania.
      (nie wliczam tu końcowego okresu ciązy i wczesnego macierzyństwa)
      W ogole to gdy są okresy, że "nic", to nie robimy z tego halo, bo to napędza jakieś niepotrzebne frustracje.

      --
      [url=http://lilypie.com][img]https://lb2m.lilypie.com/PKfKp1.png[/img][/url][url=http://lilypie.com][img]https://lbym.lilypie.com/iC4Gp1.png[/img][/url]
      • jematkajakichmalo Re: Jak często się kochacie? 04.01.14, 13:06
        U nas bardzo podobnie.
        Prawie 8 lat razem.
        Poza wiadomymi dniami w miesiacu praktycznie codziennie albo co 2 dzien.
        Na wakacjach gorzej to wypada, bo zazwyczaj mloda spi pomiedzy nami ;)
        Dluzsze przerwy bywaja tylko wtedy jak ja w PL albo maz u swojej rodzinki i jak ja mialam teraz operacje i kilka dni ciezko bylo w ogole cokolwiek robic ;)
        --
        "...bo my wierzący( ale praktykujący po swojemu jak większość Polaków)." by lewapinger
        "Imho, nie kupuje rzeczy mocno obrandowanych" by edelstein
        "Wiadomo, że z rozmiaru 50 motyla się nie wyczaruje..." by Lauren6
          • aneta-skarpeta Re: Jak często się kochacie? 05.01.14, 09:11
            u mnie ze 2-3 koleżanki narzekają, ale od męża mojego wiem, że nie jest to spowodowane babami na boku, tylko wzmożonym stresem ich mężów, przepracowaniem, ogólnym zmęczeniem.

            I generalnie jak kiedys zdarzyło mi się rozmawiać np w szerszym gronie kobiet to tendencja jest taka, ze kiedy to mezczyzni narzekali, że żonę głowa boli, a teraz żony że mężowie zmęczeni- duch czasu


            --
            "to w takim razie ile będzie-mam 100 zł, a kolega ma o polowe mniej ?? pewnie tez 50? cuda panie."
            "2 x mniej to jest dwa razy cztery równa się 8" by ada1214
            • moofka Re: Jak często się kochacie? 05.01.14, 09:21
              aneta-skarpeta napisała:


              >
              > I generalnie jak kiedys zdarzyło mi się rozmawiać np w szerszym gronie kobiet t
              > o tendencja jest taka, ze kiedy to mezczyzni narzekali, że żonę głowa boli, a t
              > eraz żony że mężowie zmęczeni- duch czasu

              jezeli wierzyc tantrze, a mysle ze od kilku tysiecy lat mylic sie nie moga
              to kobiete seks laduje, a mezczyzne dokladnie na odwrot - potornie wyczerpuje
              to tlumaczy np dlaczego standardowy chlop po odwraca sie natychmiast tylkiem i chrapie, a kobieta niekoniecznie

              *Męska energia magazynuje się w spermie. Jej wytwarzanie pochłania 1/3 dziennego wydatku energetycznego mężczyzny.
              Zbyt duże jej utraty powodują zachwianie równowagi sił umysłowych i fizycznych, osłabienie sił.

              potencjal zyciowy jest dany na poczatku zycia i jezeli taki mlodzian bedzie duzo i czesto to mu na dlugo nie starczy
              tak to tlumacza i w sumie czemu im nie wierzyc ;)

              i jeszcze '*Wiele par wraz ze stażem traci tą początkową świeżość, poprzez to że mężczyzna traci witalność i energię przez zbyt dużą liczbę ejakulacji. Jeśli para nauczy się dobrze korzystać z energii jaką ma, wtedy na lata zachowają świeżość w związku. '

              wiec zapewne przy codziennych igraszkach (ha - smieszne slowo)
              na wiele innych rzeczy sil nie starcza, a i since pod oczami wychodza :D:D
              >


              --
              Jak
              Baran posprząta, to robi się jeszcze większy bałagan. Dlatego Baran ma
              bałagan coraz większy, bo Baran sprząta.
              • aneta-skarpeta Re: Jak często się kochacie? 05.01.14, 09:45
                ja tam powiem szczerze, że choc kocham seks to np seksu codziennie sobie nie wyobrażam- tak np przez 15 lat- oczywiscie zakładam przerwę na okres ( niektórzy sobie nie wyobrażają) czy chorobę

                niemniej jednak fantazji mi brakuje, aby codziennie seks był inny w takim przedziale czasowym, a jak sobie pomyslę, że miałabym jesc codziennie tort czekoladowy ( choc go kocham i jest tyle różnych rodzajów) to jednak chyba bym miała lekko dosyć

                ja do udanego seksu muszę odrobinę zatęsknić za chłopem. na początku nie mieszka się razem, nie widuje co rano to sie człowiek skręca z tęsknoty, jest nowość, jeszcze takiego tortu nie jadłam, i takiego też jeszcze nie ( a wiadomo, każdy kucharz inaczej robi nawet ten sam tort czekoladowy) to się człowiek opycha tortem ile może;), ale w końcu tort powszednieje i jesz go z przyjemnością, ale już nie 2 razy dziennie


                --
                "to w takim razie ile będzie-mam 100 zł, a kolega ma o polowe mniej ?? pewnie tez 50? cuda panie."
                "2 x mniej to jest dwa razy cztery równa się 8" by ada1214
              • guderianka Re: Jak często się kochacie? 05.01.14, 09:54
                To coś więcej poza tym co napisałaś. Kobieta jest tak zbudowana by przyjmować a mężczyzna by dawać-powstaje idealne fizyczne i energetyczne połączenie. Tanta to też sztuka utrzymania tej energii a więc współżycia w taki sposób, by kobieta nie "pobierała" energii a mężczyzna jej "nie tracił".
                W życiu codziennym jak najbardziej jest to możliwe-to co piszesz owszem działa ale przy założeniu że seks tylko w nocy i tylko w łóżku. Rozumiem, że ematki nie bzykają się za dnia a już sama myśl o seksie na stole w kuchni, w łazience na pralce, na podłodze, w piwnicy, w aucie-jest obrazoburcza a w ogole sam stosunek w kilkanaście minut to na pewno nie daje satysfakcji i spełnienia ;)

                z mojego doświadczenia-a raczej M (ale gdzie nam do tantry)- częstsze ejakulacje i orgazmy-sa fajniejsze jakościowo niż te rzadsze;)
                --
                Czasami człowiek sądzi, że ujrzał już dno studni ludzkiej głupoty, ale potem spotyka doral i dowiaduje się, że ta studnia jednak nie ma dna. by grave_digger
                [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg[/img]
                • aneta-skarpeta Re: Jak często się kochacie? 05.01.14, 10:35
                  seksuolodzy twierdzą, że czym mniej uprawiasz seksu tym mniej go potrzebujesz, więc mając na przestrzeni lat coraz mniej seksu ( stopniowo) organizm sie przyzwyczaja i nie odczuwa tak duzej potrzeby

                  i tez uwazam, że oczywiscie w granicach rozsądku- częsciej, regularnie ulepsza jakość stosunku

                  często- ale to moje odczucia- zbyt duże przerwy między zblizeniami- np 1 w miesiacu- budują taką jakąś nieporadność, tak troche jakby zapominał człowiek jak się do tego wszystkiego zabrać;)

                  natomiast z innej strony- to jest juz opinia osoby nieco starszej niż ja- seks generalnie słuzy relaksowi, ale także trochę zabiciu czasu- jest to forma spedzania czasu

                  kiedys nie mielismy wycieczek zagraniczych, siłowni, fintessu, komputerów, tv, galerii, łatwego dostepu do porno itd itd itd wiec człowiek był niewyżyty

                  teraz mamy duzo mozliwości zaspokojenia, rozładowania emocji, do tego zycie obecnie jst duzo bardziej stresujące, a stres wiele osób bardzo blokuje na seks ( np mojego męża, który w okresach mocno stresowych mysli o wszystkim, ale nie o seksie)

                  i kiedys, żeby zobaczyć gołego cycka to trzeba było się natrudzić i jak się już go zobaczyło...

                  a teraz?;)
                  --
                  "to w takim razie ile będzie-mam 100 zł, a kolega ma o polowe mniej ?? pewnie tez 50? cuda panie."
                  "2 x mniej to jest dwa razy cztery równa się 8" by ada1214
                  • guderianka Re: Jak często się kochacie? 05.01.14, 17:30
                    Nie-to nie tak
                    U kobiet jest tak, że im mniej się uprawia tym mniej się go potrzebuje. U mężczyzn jest dokładnie na odwrót-im rzadziej się uprawia seks tym większa jest na niego ochota i musi dojść do ejekulacji (u nich to 'higiena")
                    przy czym -ja jestem "męska" :P

                    Masz racje z tymi bodźcami
                    --
                    Czasami człowiek sądzi, że ujrzał już dno studni ludzkiej głupoty, ale potem spotyka doral i dowiaduje się, że ta studnia jednak nie ma dna. by grave_digger
                    [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg[/img]
                    • aneta-skarpeta Re: Jak często się kochacie? 05.01.14, 18:15
                      nie prawda guderianka- mężczyznie nie produkują się plemniki non stop i jak chłop nie upuszcza to mu zaczyna sperma uszami wypływać. wzmożona produkcja jest gdy jest duzo seksu

                      nie mówie o nieuprawianiu seksu po prostu miesiąc gdy się uprawiało codziennie

                      mówie o sytuacji, że z miesiąca na miesiąc z roku na rok współżyjesz coraz mniej ( chłop znaczy się). napierw codziennie, potem co dwa dni, z czasem co trzy, przyzwyczajasz się do tych 3 dni, potem 5... potem 7, 10, raz w miesiącu, potem czasem ci ten miesiąc przeleci

                      oczywiscie są faceci co muszą 2 razy dziennie z żoną i jeszcze ze 2 ręczne dziennie bo inaczej im tryska uszami, ale wielu facetów ma średnie libido i w ich przypadku bardzo łatwo do takiego stanu doprowadzic dokładając stres zapracowanie, małe dzieci etc etc

                      i ja mówię o facetach
                      --
                      "to w takim razie ile będzie-mam 100 zł, a kolega ma o polowe mniej ?? pewnie tez 50? cuda panie."
                      "2 x mniej to jest dwa razy cztery równa się 8" by ada1214
                      • guderianka Re: Jak często się kochacie? 05.01.14, 19:41
                        toż napisałaś aneta to samo co ja-przez to ze zaczyna mu z uszu dymić musi popuścić, więc im dlużej nie popuszcza tym bardziej się chce ;)

                        to, że tacy faceci są-i kobiety-nie znaczy że nie ma ludzi o innych temperamentach ;)
                        --
                        Czasami człowiek sądzi, że ujrzał już dno studni ludzkiej głupoty, ale potem spotyka doral i dowiaduje się, że ta studnia jednak nie ma dna. by grave_digger
                        [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg[/img]
    • sanrio Re: Jak często się kochacie? 04.01.14, 15:17
      15 lat razem, codziennie, nawet kilka razy jak jest sprzyjająca okoliczność.
      Współczuję tego raz na miesiąc, może mąż kogoś ma?
      --
      "(...)jakbyś stwierdziła, że pizza nie istnieje, bo to przecież, placek drożdżowy, sos pomidorowy i ser. Można udawać, że czegoś nie ma, a zamiast tego wymienić listę składowych zjawiska." by asia_i_p
      • aniorek Re: Jak często się kochacie? 05.01.14, 15:38
        sanrio napisała:

        > 15 lat razem, codziennie, nawet kilka razy jak jest sprzyjająca okoliczność.
        > Współczuję tego raz na miesiąc, może mąż kogoś ma?

        jak pokazuje przyklad exa jednej z forumek, nawet pukanko kilka razy dziennie nie przeszkodzilo panu buhajowi znalezc sobie panny na boku, wiec pewnosci nie ma nigdy. :D
    • drosetka Re: Jak często się kochacie? 04.01.14, 15:28
      wybaczcie ale jakoś w te opowieści o kilku razach w ciagu dnia, 15 lat po ślubie nie chce mi się wierzyć, są okresy że jest naturalny spadek libido, stresy życia codziennego, w pracy, dzieci itp nie wiem jak to przeskakujecie, pominąwszy fakt, ze sama namiętność i chęci nie są już takie jak na poczatku. Ja jestem zadowolona z mojego życia seksulanego, ale dopiero teraz te 11 lat po ślubie sie w pełni dograliśmy , my i nasze temperamenty się zrównały:) Nie ważna jest ilosc ważna jest jakość. Dla niektórych to ze współzyjemy mniej więcej raz na tydzien wydawać by sie moglo tragicznie mało. Nam to wystarcza, miłość okazujemy sobie również na inne sposoby a jakość wpółzycia jest sto razy lepsza niż wtedy gdy robiliśmy to znacznie częściej.
    • jagienka75 Re: Jak często się kochacie? 04.01.14, 15:44
      dziwię się trochę temu ekskibicjonizmowi, jeśli chodzi o pożycie intymne a Ty się jeszcze doczekasz kiedyś, jak ktoś Ci tą "częstotliwość " wytknie przy pierwszej lepszej pyskówce:D


      --
      Ludzie często domagają się prawdy, ale rzadko lubią jej smak.
    • tatrofanka o nawiności 04.01.14, 16:18
      Ty liczysz na szczere odpowiedzi???

      Jak przeczytałam czyjąś wypowiedź o kilku razach dziennie, to parsknęłam

      I nie chodzi tu o namietności, ale zwyczajną logikę.

      Kilka razy dziennie to chyba dwoje bezrobotnych co to i tak nic innego nie mają do roboty.
      No bo załóżmy ze nawet tylko jedno nie pracuje, wtedy drugie idzie do roboty jakiejś - to zajmuje z dojazdami średnio 10 h

      no to 24 h z doby - 10 h= 14.

      Jak jest potomstwo to pewnie do 21 hula w domu (małż z 7 letnim stażem- dzieci pewnie 6 lat i młodsze) zatem dopoki dziecie spać nie idą, watpię że starzy się seksują bez oporu w każdym pomieszczeniu.

      No to odpada następnych kilka godzin dopóki dzieci nie zlegną
      Zostanie powiedzmy 10 h wolnego czasu li i jedynie we dwoje

      A trzeba by się jeszcze przespać przed robota i obowiązkami dnia następnego.

      No to zostanie ok 3 h

      jak w te 3 h kochają sie 5 razy, to współczuję chłopa -torpedy
      • wpak Re: o nawiności 04.01.14, 16:20
        Kilka razy dziennie między jednym a drugim postem na emamie;) i później przez pół albo i całą noc, a rano od nowa. Ułańska fantazja. No chyba , ze robi się to zawodowo. Śmiechu warte i tyle. A gdzie siły i czas! na zwykłe obowiązki?
        Moja bliska przyjaciółka trafiła w kolejnym związku na takiego seksoholika, sama nie uskarża się na niski poziom libido, wręcz odwrotnie ale po 2 latach takich harców była po prostu fizycznie totalnie wykończona. Postawiła sprawę jasno albo się leczysz i mamy fajne współżycie nadal albo musimy się pożegnać. Facet ani myślał. Potrafił ja przelecieć ( bo przecież w takiej formie, przy tej częstotliwości, to jest namiastka seksu ) między jednym a drugim pacjentem. Rozstali się.
        • tatrofanka Re: o nawiności 04.01.14, 16:24
          Dokładnie.

          Dwoje pracujących i nie mających służby ludzi nie ma zwyczajnie takiej sposobności.

          No chyba, że jak pisałam seks trwa u nich 5 minut.

          No, ale to raczej współczuć trzeba niż zazdraszczać :-)
        • edelstein Re: o nawiności 04.01.14, 16:54
          OJP wam nawet zal d...e sciska Jak ktos ma udane zycie seksualne.Te udowadnianie,ze sie nie da,bo dzieci,praca.Robienie wyliczen.Masakra.

          --
          "Ihr moralischer Kompass ist so im Arsch, ich wäre geschockt, wenn Sie auch nur den Weg zum Parkplatz finden würden."
          • tatrofanka Re: o nawiności 04.01.14, 19:35
            E nie za bardzo mi ściska :-)

            Wg mnie codziennie kilka razy to muszą być mega krótkie numerki. Tyle.

            Fajne, raz na jakiś czas, jak ktoś słusznie zauwazył, ale żeby tak codzień 10 razy po3 minuty :-)
            Ale oki, rozumiem niektórym 3 minuty muszą wystarczyć :-) Spoks

            • edelstein Re: o nawiności 04.01.14, 19:59

              Od kiedy to kilka razy oznacza razy 10?:-D
              Zal ci doope sciska,bo nie pisalabys pie...o 3minutowkach i zadowoleniu z tego.
              Wyluzuj.
              --
              "Ihr moralischer Kompass ist so im Arsch, ich wäre geschockt, wenn Sie auch nur den Weg zum Parkplatz finden würden."
      • bei Re: o nawiności 04.01.14, 16:38
        Ważne, by Wam dana ilość przyjemności odpowiadała.
        Nie ma reguł. Jedni mniej, inni więcej, ale nie chodzi o to by równać do kogoś.
        Ktoś slusznie zauważył, ze ilość wolnego czasu też jest ważna, nie tylko, by bylo więcej w dzień, ale choćby i po to, by się wyspać :) człowiek wypoczęty ma lepszą kondycję i więcej chęci :)

        --
        olaromanska.blox.pl/html

        www.dlaleszka.cba.pl/
      • edelstein Re: o nawiności 04.01.14, 16:51

        Srednio,raz z rana,raz wieczorem i raz w nocy.No,ale my nie musimy czekac az dziecko usnie,mamy koce,sypialnie na pietrze i lazienke.
        --
        "Ihr moralischer Kompass ist so im Arsch, ich wäre geschockt, wenn Sie auch nur den Weg zum Parkplatz finden würden."
      • obrus_w_paski Re: o nawiności 04.01.14, 19:28
        pomijajac reglamentowanie czyjegos seksu, to twoje obliczania nie sa wcale takie zle.
        5 numerkow w 3 godziny to prawie 40 min na kazdy numerek, nie tak wcale zle.
        Nie znam nikogo kto by lubil meczyc bule godzinami.
        • tatrofanka Re: o nawiności 04.01.14, 19:40
          > 5 numerkow w 3 godziny to prawie 40 min na kazdy numerek, nie tak wcale zle.
          > Nie znam nikogo kto by lubil meczyc bule godzinami.

          Hehe,no w sumie masz rację
    • motylka34 Re: Jak często się kochacie? 04.01.14, 17:09
      3 lata w zwiazku, seks srednio 3-4 razy w tygodniu, ale bywa tez codziennie. Ostatni miesiac to mega kryzys miedzy nami i kochalismy sie tylko raz. Kryzys kopniety w d... i wrocilismy do czestotliwosci z poczatkow spotykania sie:-)
      • ywwy Re: Jak często się kochacie? 04.01.14, 17:45
        hmm, na tyle często, że nie liczę :)
        z naszym stażem, to już dekada! Nie jest to codziennie,ale też nie ma przestoi!

        Cieszę się, że już dobrze się znamy i staramy się razem ulepszać technikę i wprowadzać urozmaicenia. Oczywiście, są też okresy zmęczenia i zagubienia...
        • montechristo4 Re: Jak często się kochacie? 04.01.14, 20:18
          17 lat razem; różnie to bywa - były okresy, kiedy 1 raz na 2 tygodnie, zdarza się, że miesiącami kochamy się codziennie.
          A kiedy dzieci nie ma w weekend... się dzieje :D
          Średnio 2-3 razy w tygodniu.
          --
          "z nastolatkiem w tym wieku to jak w ruletką, nie wiadomo, jak zakręcisz i co wypadnie: jednego dnia fajny człowiek, drugiego- alien" by marzeka
        • girl.anachronism Re: Jak często się kochacie? 05.01.14, 23:20
          Dżiz, ale się dyskusja wywiązała... Szybki numerek to nie seks, a jak nie szybki numerek to milion świec i jeżdżenie palcem po kręgosłupie, a Ty raz na ruski rok, a Twój facet dwusekundówka, a Ty tak nie możesz bo byś czasu nie miała, a Ty frustratka i mi zazdrościsz...

          Dorosłe baby, związki z długim stażem, dzieciate, na stanowiskach, a wykłócają się jak przekupy na targu, która ma bardziej do dupy. Naprawdę nie widzicie, jakie to słabe? Żeby kobiety, pozujące na wykształcone i obyte, jechały po sobie jak po łysej kobyle z powodu tego, że jedna woli więcej i szybciej, a druga mniej i wolniej... Ja pierdzielę...
    • tatrofanka Re: Jak często się kochacie? 04.01.14, 19:54
      7 lat w związku.
      Codziennie oprócz dni wiadomych.Zdarza się dwa razy dziennie, ale ja lubię seks taki hmmm bardziej wyrafinowany.

      Szybki seks, owszem, raz na jakiś czas jest wskazany :-) ale mam wyższe oczekiwania

      • edelstein Re: Jak często się kochacie? 04.01.14, 20:01

        Aha codziennie oznacza z zasady dlugo:-D a czesto oznacza 10razy.Jestes jakas kolejny odslona lafiorki,ona tez takie bzdety produkuje.
        --
        "Ihr moralischer Kompass ist so im Arsch, ich wäre geschockt, wenn Sie auch nur den Weg zum Parkplatz finden würden."
        • tatrofanka Re: Jak często się kochacie? 05.01.14, 14:39

          Aha codziennie oznacza z zasady dlugo:-D a czesto oznacza 10razy.Jestes jakas k
          > olejny odslona lafiorki,ona tez takie bzdety produkuje.


          No, no :-) jak na osobe która twierdzi że ma zaj...te życie seksualne straszny frustrat z ciebie.
          A przecież im lepszy seks tym lepsze samopoczucie :-) i tym większe szczeście

          Ty rozumiem, jesteś chwalebnym wyjątkiem od tej reguły.

          Twierdzisz, ze wyliczam, rozliczam, ty masz super a walnęłaś do kogoś w tym watku takim głupim i ordynarnym tekstem o tym, ze jej facet nie jest tak jurny jak ty, że nawet wystarczająco mokra się nie robi.
          Oblechem zalatujesz :-)


          I nie wiem komu zal d..pę ściska.
          Strasznie sie ciskasz, frustrujesz. E chyba ci za dobrze jednak nie jest :-)

          Powinnaś mieć taki błogostan żeby co wszystko latało :-) Jśli jest tak esktra jak mówisz.

          Czego ci serdecznie życzę.
          Zaznasz, zrozumiesz :-)
          • edelstein Re: Jak często się kochacie? 05.01.14, 15:05
            Chcesz mi wmowic,ze to ja rzucilam sie na cudze wyznania jak Sep na zer.?:-D poki co to wy przezyc nie mozecie czestotliwosci z jaka uprawiam seks.Smieszycie mnie:-D
            --
            "Ihr moralischer Kompass ist so im Arsch, ich wäre geschockt, wenn Sie auch nur den Weg zum Parkplatz finden würden."
            • shumi-mi-las Re: Jak często się kochacie? 05.01.14, 15:15
              Edel olej te spory nic nie wnoszace ani do ich ani twojego pozycia i prosze podziel sie radami odnosnie tego osobnego spania i ewentualnego slyszenia ze z dzieckiem wszystko ok. Moje kiedys w nocy zaczelo plakac cichutko, ale poszlam sprawdzic. Okazalo sie ze ma mega goraczke i wymiotowalo. I pytanie czy jakby spalo na dole a ja mialabym zamkniete drzwi to uslyszalabym?
            • tatrofanka Re: Jak często się kochacie? 05.01.14, 21:57
              po
              > ki co to wy przezyc nie mozecie czestotliwosci z jaka uprawiam seks.Smieszycie
              > mnie:-D


              Gdyby cokolwiek cie tu smieszyło, nie przezywałabyś tak .Odpowiadasz na kazdego posta każdej osoby.

              Zrelaksuj się jakoś.
              Dobry, ale naprawde dobry seks, pomaga.
              Wyluzujesz sie.

              • m_incubo Re: Jak często się kochacie? 05.01.14, 22:07
                Dziwne, że wy z kolei znajdujecie czas i ochotę na udowadnianie edel, że lepiej wiecie jaki ona ma seks :D
                Azali nie jest tak, że dobry, naprawdę dobry, dłuuuuuugi seks po pierwsze ogranicza siedzenie na forum, tak samo zresztą jak uniemożliwia jazdę na rowerze, a po drugie, zmniejsza do zera potrzebę dogłębnego (nomen omen) wnikania w tajniki cudzego, zwłaszcza kiepskiego, seksu?
                W tym czasie kiedy się tu niektóre rozpisują czy to możliwe/niemożliwe, fajne/niefajne, prawdziwe/nieprawdziwe, satysfakcjonujące/niesatysfakcjonujące edel zdążyła się dwa razy bzyknąć. No bo prawdziwym seksem to ciężko nazwać :D
      • bei Re: Jak często się kochacie? 04.01.14, 23:23
        Nie ma ścislego grafiku, nieraz jest bardzo intensywnie, zdarzaja się dni, ze jest oszczędniej.
        Nieraz podchodzimy jak koneserzy, nieraz wszystko toczy się szybko.
        Zauważylam, ze oboje łatwiej nakręcamy się gdy jestesmy wybiegani .
        Intensywny wysiłek prowokuje...
        --
        olaromanska.blox.pl/html

        www.dlaleszka.cba.pl/
    • 18lipcowa3 Re: Jak często się kochacie? 04.01.14, 23:32
      Kilka razy dziennie, codziennie- buahaaaaa padlam. Ematki jednak mają fantazje.
      --
      ''Wątek obalił ostatecznie mit zapracowanej, pełnej pasji i rozwijającej się kury domowej. Wychodzi na to, że Wy po prostu robicie wszystko 3 razy wolniej.'' araceli
      • butterfly_33 Re: Jak często się kochacie? 04.01.14, 23:46
        Oj maja:-)

        Mnie tam w sumie ani ziebi ani grzeje ile razy kto i gdzie, no ale jakis realizm by sie.przydal:-D:-D

        Co do braku wstepu do sypialni....kurna a co Wy tam takiego trzymacie, ze dziecku zakaz wstepu przed nosem wisi:-D:-D

        Co do pytania w watku u nas roznie...reguly nie ma. 8 lat po slubie dwoje malych dzieci, gdzie maly mi sie.czesto.w nocy budzi i spi.w.srodku a.czasami i starszak przybiegnie.sie.przytulic i wpakowac......niewyobrazam sobie tabliczki z zakazem.wstepu:-P paranoja.totalna.
        • wegatka Re: Jak często się kochacie? 05.01.14, 01:32
          Bo Ty nie masz niemieckich dzieci, a Edelstein ma. Niemieckie dzieci są zdyscyplinowane, a niemiecki seks systematyczny. Nie ma zmiłuj. Widzisz, że nie tylko ona tak ma, jej wszystkie koleżanki też :-D
          --
          [img]https://gify.magazynek.org/pictures/Cia%C5%82o/Oko,%20oczy/194.gif[/img]
        • edelstein Re: Jak często się kochacie? 05.01.14, 11:07

          Dziecko spi w swoim lozku,w swoim pokoju od urodzenia.
          Sypialnia jest na pietrze I trzeba pokonac strome schody,kazde przebywajace w domu dziecko ma absolutny zakaz wchodzenia na nie to raz,dwa to nasza prywatna strefa w ktorej znajduja sie rzeczy nie dla dzieci.
          Ty mozesz sobie w swoim domu spac z dziecmi,psem I kotem,na materacu w duzym pokoju,twoja wola.Ja sobie nie wyobrazam dnoa otwartych drzwi swiatek,piatek I niedziela,ale nie komentuje,bo mam w powazaniu kto ile sie bzyka I nie spedza mi to snu z powiek jak niektorym tutaj obecnym.

          "Ihr moralischer Kompass ist so im Arsch, ich wäre geschockt, wenn Sie auch nur den Weg zum Parkplatz finden würden."
          • shumi-mi-las Re: Jak często się kochacie? 05.01.14, 14:20
            Edel, abstrachujac od czestotliwosci waszych stosunkow, (bo ten watek jest typowym przykladem forumowego pokazywania sobie wzajemnie ktora ma lepsze zycie i dziele wszystko na pol czyli seks tantryczny raz w miesiacu oraz codzienne numerki na pralkach;) ) ciekawi mnie jedna kwedtia. Mianowicie masz jakas nianie elektr.? Czy jak to rozwiazujesz? Nie wiem ile lat ma twoj syn, ale ja mimo ze na czas seksu zamykam drzwi od sypialni, a jesli seks jest na dole w salonie czy jadalni, staram sie przymknac dzieciakom pokoj, to kiedy juz idziemy spac, wole miec nasluch;) mlodsze mimo ze ma cztery lata czesto budzi sie w nocy i wedruje do nas. Fakt coraz rzadziej - kiedys kilka razy w tugodniu, teraz kilka razy w miesiacu, ale nie potrafie tego kategorycznie uciac. mozliwe ze, przepraszam nie bierz prosze tego personalnie, to kwestia tego ze maz jest ich biologicznym ojcem i sam nie proyestuje. Ale chetnie poznam twoja metode nauczenia synka dyscypliny. A jak placze? Zszdroszcze ci troche ale i przeraza mnie mysl ze moje dziecko moze nagle miec faze na potwora z szafy a nie bedzie mialo do nas dostepu.
              • shumi-mi-las Re: Jak często się kochacie? 05.01.14, 14:31
                No bardzo wygodne... Xwlaszcza jak trzeba je w nocy karmic;) lozeczko przestawilam do dzieciecego w pierwsze urodziny mlodszj pociechy. Wczesniej mi sie nie chcialo biegac w nocy w ta i z powrotem, bo mimo ze po trzecz miesiacach przesypialo noc, to zdarzaly sie pobudki na zmiane pieluchy na przyklad.
              • edelstein Re: Jak często się kochacie? 05.01.14, 14:38

                Po cholere mu bliskosc nocna,ja sama nie mam potrzeby bliskosci z nikim gdy spie,ma byc cicho I spokojnie,bo ja lubie sie wyspac.Noc dla mnie jest od spania.

                "Ihr moralischer Kompass ist so im Arsch, ich wäre geschockt, wenn Sie auch nur den Weg zum Parkplatz finden würden."
                • shumi-mi-las Re: Jak często się kochacie? 05.01.14, 14:45
                  Tu chyba bardziej o poczucie bezpieczenstwa dziecka chodzi. Kwestia bliskosci u mnie jak u ciebie. A jak dziecko male to spanie w tym samym pokoju to zwykle wygodnictwo.tak jak wspomnialam zazdroszcze ci konsekwencji i chetnie poznam wskazowki. Kto wie moze kiedys zostane patologia z trojka;)
            • edelstein Re: Jak często się kochacie? 05.01.14, 14:36
              Nijak sie to ma do biologicznego ojcostwa,bo moj ex od poczatku tam samo byl za tym by dziecko spalo w swym pokoju.Nie potrafie spac z dzieckiem spiacym ze mna.Nie mam zadnej niani.Syn przesypia cale noce, praktycznie od poczatku swojego zycia,wiec nocne wedrowki w jego wykonaniu nie sa mi znane.Z reguly tez wstaje pozniej niz my:-P

              "Ihr moralischer Kompass ist so im Arsch, ich wäre geschockt, wenn Sie auch nur den Weg zum Parkplatz finden würden."
                • yenna_m Re: Jak często się kochacie? 05.01.14, 14:48
                  ano właśnie
                  pamiętam, że moi rodzice nie pozwalali mi wchodzić do swojego łóżka
                  i zasypiałam, godzinami przypominając sobie najstraszniejsze historie
                  a jak się budziłam, to leżałam cała spocona pod kołdrą ;)

                  rodzice pewnie też myśleli, że przesypiam noce :P
                  --
                  Domowej zapiski domowe.
                • edelstein Re: Jak często się kochacie? 05.01.14, 15:16

                  Nie jestem glucha,wiem kiedy moje dziecko spi.Gdyby wstal to by zawolal.
                  Moje dziecko lubi spac samo I wygania nas z jego lozka:-D--
                  "Ihr moralischer Kompass ist so im Arsch, ich wäre geschockt, wenn Sie auch nur den Weg zum Parkplatz finden würden."
                    • edelstein Re: Jak często się kochacie? 05.01.14, 15:31

                      Mieszkam w domu.Zwyczajnie slysze jak ktos sie tlucze na dole,otwierane sa drzwi.Ostatnie co mozna powiedziec o naszych scianach to,to ze sa cienkie:-D

                      "Ihr moralischer Kompass ist so im Arsch, ich wäre geschockt, wenn Sie auch nur den Weg zum Parkplatz finden würden."
          • lofmitender Re: Jak często się kochacie? 05.01.14, 14:59
            juz sobie wyobrazam... :) czy twoj dom jest nieskazitelnie czysty?taki palac z lodu? tak mi sie kojazy :)
            dla mnie to abstrakcja ze ktos nie moze gdzies wejsc...prywatnosc prywatnoscia ale chyba jestescie rodzina czyt.bliskosc?
            Moje dziecko 3 latek wstaje,leci do nas i krzyczy "prosze wstac jest dzien" daje caluska, przytula sie i zdziera nas z lozka jakos zawsze wstaje mi sie dosc milo po takim "wtargnieciu" :)
            Nie wyobrazam sobie dziecka czekajacego pod schodami na sygnal wejscia lub na rodzicó kiedy zejda ze swej wiezy do ktorej wstepu dziecko nie ma ;)
            • shumi-mi-las Re: Jak często się kochacie? 05.01.14, 15:08
              Tylko dodam jescze bo byc moze znowu zadzialala forumowa wizualizacja nie do koncz zgodna z rzeczywistoscia, ze jak najbardziej rozumiem potrzebe prywatnosci i gonie dzieci z sypialni oraz z uporem maniaka tlumacze ze ich zabawki i ksiazeczki nie maja prawa znajdowac sie w MOIM pokoju. Na czas wizyt ich malych gosci drzwi sypialni zamykam.i wyciagam konsekwencje z niedostosowania sie do zasady ze NIE WOLNO WCHODZIC DO SYPIALNI. W nocy i nad ranem w celach pobudkowo gilgotkowo przytulaniowych prosze bardzo, ale same coraz czesciej budza sie nawzajem i zajmuja same soba. Kilka razy nawet dostalismy sniadanie do lozka;)
            • edelstein Re: Jak często się kochacie? 05.01.14, 15:20

              Co ma czystosc do szanowania prywatnosci czlonkow rodziny?u nas nie ma zabawek poza pokojem dziececym.
              Moje dziecko spi dluzej niz my,a jak cudem zwlecze sie przed nami to wlacza sobie tv,bierze tablet lub bawi sie u siebie.
              Musisz wysilic wyobraznie zatem,bo u nas tak wyglada.

              "Ihr moralischer Kompass ist so im Arsch, ich wäre geschockt, wenn Sie auch nur den Weg zum Parkplatz finden würden."
              • lofmitender Re: Jak często się kochacie? 05.01.14, 15:23
                moze i nic ale czytajac czyjes wypowiedzi jakos sobie wizualizujesz dana osobe - mnie tak sie skojazylo a czy slusznie?byc moze nie ale takie mialam skojazenie.
                ja patrze na to z perspektywy posiadania 3 latka, Ty pewnie masz starsze dziecko wiec inaczej moze to organizujesz.
              • lofmitender Re: Jak często się kochacie? 05.01.14, 15:26
                co do zabawek to mimo ze dziecko ma swoj pokoj czesto woili bawic sie np autkami w "salonie" jak to sie potocznie nazywa :) jakos mi to nie przeszkadza bo wiem ze poprostu chce byc z nami razem, potem poprostu odnosi zabawki do siebie...jak masz danego dnia ochote zjesc w sypialni np sniadanie/kolacje to jednak kategorycznie sobie odmawiasz i jesz w jadalni/salonie?