Mój facet wyjechał za granicę

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 15:27
Mój facet wyjechał za granicę.Stało się to dokładnie 18 dni temu. Pojechał do
pracy na Wyspy Brytyjskie. Czasem dzwoni, wysyła SMSy, ale to za mało. Bardzo
za Nim tęsknię, ale wiem, że On nie wróci zbyt szybko, bo chce zarobić kasę.
Poza tym twierdzi, że nie ma dla niego żadnej przyszłości w Polsce. Chcę z
Nim być, zasypiać przy Nim i budzić się w Jego objęciach, a On jest tak
strasznie daleko...Dziewczyny, jeśli możecie mi coś doradzić lub jesteście w
podobnej sytuacji, to proszę Was, odpiszcie.
    • Gość: babygirl Re: Mój facet wyjechał za granicę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 16:02
      czescja bylam i jestem w dosc podobnej sytuacji,otoz moj facet siedzi w
      wiezieniu ale juz 25.08 wychodzi,ale co ja sie naplakalam i naczekalam,choc
      teraz wiem ze warto,bo nasza milosc jest jeszcze glebsza
      musisz pogadac z facetem czego od ciebie oczekuje,bo skoro mowi ze w polsce nie
      ma dla niego przyszlosci to moze to ma jakies ukryte znaczenie
      ale mimo wszystko 3mam kciuki
      • tina69 Re: Mój facet wyjechał za granicę 18.08.04, 17:56
        ja jestem tez w takiej sytuacji jak ty, moj chlopak wyjechal tydzien temu. ma
        go nie byc 3 miesiace, bardzo mi bylo ciezko na poczatku ale teraz juz sie
        przyzyczailam do tego. piszemy do siebie emails i to musi nam wystarczyc ale
        wiem ze jest wszystko dobrze i to mnie cieszy. nie martw sie wszystko bedzie
        ok. mozesz np. pomyslec o jakiejs milej niespodziance dla niego w tym czasie :)
        pozdrawiam :)
      • Gość: git żona Re: Mój facet wyjechał za granicę IP: *.toya.net.pl 20.08.04, 18:02
        Fajnie masz, mój nie wiadomo kiedy wyjdzie, sprawa się ciągnie i nawet nie
        można się nastawić, ile jeszcze czekania. W dodatku ciągle na śledczym.
        Kaszana. Pozdrowienia dla was.
    • Gość: zazi Re: Mój facet wyjechał za granicę IP: *.core.lanet.net.pl / 62.111.181.* 18.08.04, 19:47
      ja jestem też w podobnej sytuacji:)mój ukochany wyjechał daleko za ocean:( i
      teraz strasznie za nim tesknie.nie ma go już miesiąc a to dopiero półmetek:
      (bardzo mu ufam ale ostatnio znajoma nieco uswiadomila mnie w kwestii wyjazdow
      facetow. ona sama wyjechala i teraz ma "romans" z żonatym facetem,ktory tez
      przyjechal w celach zarobkowych.on dzwoni do żony i synka codziennie i bardzo
      ich kocha.moja znajoma zdaje sobie sprawe ze to tylko przelotna znajomosć.a
      męzczyzna ten kocha swoja rodzne.tylko nie rozumiem dlaczego on torobi?czy
      wszyscy faceci tacy są?
      • Gość: Aga Re: Mój facet wyjechał za granicę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 20:56
        moj chlopak mieszka w Stanach, ja w Warszawie, poznalismy sie rok temu w
        wakacje,ja za pol roku koncze studia i wyjezdzam do niego.Nigdy w zyciu sie
        tyle nie wytesknilam i nie naplakalam co przez ten rok.Ale za pol roku bedziemy
        juz razem, a w ogole to on juz za miesiac przyjezdza mnie odwiedzic i bedzie
        sie dzialo:)
    • Gość: Salina Re: Mój facet wyjechał za granicę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 08:56
      dzięki wszystkim! co prawda szczęściary jesteście większe niż ja, bo zobaczycie
      swoich facetów niedługo (a przynajmniej wiecie kiedy), ale naprawdę mi pomogło
      to, że napisałyście. Przynajmniej wiem, że taka miłość może przetrwać. jeszcze
      raz dzięki piękne!!!
      • Gość: Dorota Re: Mój facet wyjechał za granicę IP: *.dami.pl / *.dami.pl 19.08.04, 10:46
        Na pewno nie nazwałabym siebie szczęściarą :( Mój facet jest marynarzem -
        wypływa na pięć miesięcy z kawałkiem. Poważniejsze tematy poruszane przeze mnie
        w rozmowach telefonicznych kwituje: to nie na telefon. Czyli mam wszystkie
        minusy prawdziwego związku, ale żadnych plusów. Nie mam zamiaru spędzić mojego
        życia na czekaniu. Może za kilkanaście lat taki układ byłby ok ;)Wy jesteście w
        tej komfortowej sytuacji, że Wasza rozłąka jest jednorazowa. Ale nie mogę
        postawić mu ultimatum - wiem, że to cholerne pływanie jest dla niego ważne
        (choć wcale nie przynosi aż takiej dużej kasy, jak wszyscy myślą).
    • figo271 Re: Mój facet wyjechał za granicę 19.08.04, 12:13
      "bo meska rzecz byc daleko, a kobieca wiernie czekac..."
      • Gość: Salina Re: Mój facet wyjechał za granicę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 14:24
        no tak. czekajcie, a nagroda będzie wielka. ale ile ja mam czekać, jak nawet
        nie wiem kiedy i CZY wróci?:((((((((((((((((
    • Gość: Reggie Re: Mój facet wyjechał za granicę IP: *.limanowa.sdi.tpnet.pl 19.08.04, 14:42
      Ja też czekam i tęsknię już od ponad dwóch miesięcy. Wiem, że tak zbyt długo
      nie może być. Myślę, że wkrótce i ja będę musiała spakować walizki. Życzę
      wytrwałości.
      • Gość: xxx Re: Mój facet wyjechał za granicę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.04, 19:26
        nie masz co sie marwtic ja bylam ponad rok w collegu w stanach a moj facet byl
        w polsce i co i teraz juz niedlugo sie zobaczymy jak bedzie nikt tego nie
        wie?!!!!!
        jak to milosc to bedzie ok a jak nie to trudno, warto bylo czekac zeby sie
        upewnic!!
        ps. trzymaj sie cieplutko, nie marwt sie wszystko bedzie ok
    • Gość: git żona ;-) Re: Mój facet wyjechał za granicę IP: *.toya.net.pl 20.08.04, 17:59
      Kochana, wiem co czujesz. Jestem w podobnej - a może i gorszej - sytuacji, bo
      mój ukochany jest w areszcie i to już od ponad 22 miesięcy (areszt TYMCZASOWY),
      więc oprócz tego, że nie mam go przy sobie kiedy zasypiam i się budzę, to
      jeszcze nie wchodzą w grę ani sms-y, ani rozmowy telefoniczne, a listy przez
      cenzurę w sądzie chodzą po dwa-trzy miesiące. Tak że musi nam wystarczyć
      godzinne widzenie na miesiąc, najczęściej przez taki debilny telefon, siedząc
      po dwóch stronach szyby. Nie łam się, dasz radę. Bądź dzielna.
      • Gość: Salina Re: Mój facet wyjechał za granicę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.04, 14:02
        dzieki. mam nadzieję, że sobie poradzicie. cieszę się że poważnie traktujesz m
        ój problem, choć sama rzeczywiście masz trudniej. powodzenia dla Ciebie i
        Twojego ukochanego. niestety, w naszym kraju wszystko jest trudne - nie tylko
        znaleziebnie godziwej pracy, tak żeby nie musieć wyjeżdżać, ale też - tym
        bardziej - widzenia z facetem. Ty też bądź dzielna i nie poddawajcie się!!!!!!!
        3maj się mocno i ciepło!!!!!!!!
        będę się modlić za was. papa!
        • Gość: git żona Re: Mój facet wyjechał za granicę IP: *.toya.net.pl 24.08.04, 09:44
          Dzięki bardzo. Nie wiesz nawet, jak takie słowa podnoszą na duchu. Kiedyś
          zaczęłam pisać sobie dziennik na stronie "twojego stylu", jeszcze na samym
          początku mojej rozłąki z Nim, i wyobraź sobie, że "siostry" tak po mnie
          pojechały, że więcej tam nie weszłam. Tyle bezmyślnej złości i jadu jeszcze się
          na mnie w życiu nie wylało. Nie wiem, skąd sie w ludziach to bierze. Jeszcze
          raz dzięki. Pa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja